GH Curly Cut

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 744
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

GH Curly Cut

Post autor: dopeman » 05 sierpnia 2006, 12:16 - sob

Moja pierwsza Virginia która sprawiła mi taką niespodziankę! Gdzieś za połową fajki nagle zmieniła smak, poczułem mocno i wyraźnie jakby smak nasion - może słonecznik, dynia czy tez sezam - chyba najbliżej sezam, choć możliwe że zasugerowałem się opisem doznań smakowych któregoś forumowicza.
Tak czy inaczej było to wyjatkowo wyczuwalne, być może zaczynam lepiej wyczuwać niuanse smakowe Va i wspinam się na kolejny poziom wtajemniczenia? ;) Ile mi to radości sprawiło :D Paliłem w Kulpince 148 z filtrem węglowym 9mm i jak dotąd z tej fajki najlepiej smakują mi Va. Mam jeszcze jedną Petersonowską bezfiltrową, ale jest w fazie opalania i jak dotąd nie daje tyle przyjemności.

Słowem doskonały tytoń! Pale rokruszając "loczki" i nabijając standardowo w 3 warstwy. Pewno Curly Cut też można palić na sposoby coś jak Flake ale te metody zostawiam sobie na później.

ps. Przesypałem do puszki po Old Gowrie - wystarczy czy lepiej do słoiczka?
Obrazek Obrazek
Hilson

Post autor: Hilson » 05 sierpnia 2006, 14:02 - sob

Witam,
ps. Przesypałem do puszki po Old Gowrie - wystarczy czy lepiej do słoiczka?
Tylko do słoika.
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 07 sierpnia 2006, 00:42 - pn

Doperman: Wywal Waćpan ten filtr węglowy. Jeśli potrzebny Ci on do pochłaniania wilgoci to zamiast niego wstaw chusteczkę.

Ps. Dopiero w połowie poczułeś smaczki? Być może dlatego, że filtr węglowy pochłania zapachy i smaki.

Pps. czym opalasz Petersona?
Awatar użytkownika
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 744
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 07 sierpnia 2006, 10:49 - pn

no właśnie tym razem zapalę z filtrem z balsy - zobaczymy jak będzie. ogólnie to mi się wydaje że palę jeszcze na tyle nieumiejętnie że ten filtr węglowy nieco neutralizuje dym i jest bardziej sucho i smacznie.
do tej pory każde palenie Va bez filtra jest zdecydowanie mniej przyjemnie :roll:

peta opalam różnymi va. zacząłem od old gowrie, pożniej i sam's flake w nim paliłem i curly cut teraz najczęściej. palę dokładnie to samo co w kulpince na filtr - mam wtedy porównanie.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 07 sierpnia 2006, 11:01 - pn

no właśnie tym razem zapalę z filtrem z balsy - zobaczymy jak będzie.
a probowales filtrow z pianka morska?
jak sprobowalem, to tylko takich uzywam...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 07 sierpnia 2006, 11:37 - pn

O żesz doperman! Pal w Pecie jeden, a dobry tytoń. Nie mieszaj proszę. Do mieszania kup tańszą fajkę.
Awatar użytkownika
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 744
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 07 sierpnia 2006, 11:49 - pn

elvislike: kończą się węglowe, w takim razie przetestuję te z pianką morską.

jaszczur: no aż tyle fajek nie mam żeby kazdej przeyporządkować jeden tytoń :) poprostu te fajki są do Va a jak już kupuję tytoń to staram się czytać opisy i wybierać tylko te naj naj
Obrazek Obrazek
Dziku

Post autor: Dziku » 07 sierpnia 2006, 11:54 - pn

j4szczur pisze:O żesz doperman! Pal w Pecie jeden, a dobry tytoń. Nie mieszaj proszę. Do mieszania kup tańszą fajkę.
Niby racja...
Ale z drugiej strony Doopeman jakiegoś większego błędu nie robi. Przeznaczył fajkę do określonej grupy tytoni i czyni to konsekwentnie. Czegoś bardzo kiepskiego wszak nie palił. Chociaż osobiście jestem zwolennikiem opalania (czy jak kto umie i woli - pierwszych paleń) jednym dobrym tytoniem.
Awatar użytkownika
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Scorpio » 07 sierpnia 2006, 11:55 - pn

dopeman pisze:elvislike: kończą się węglowe, w takim razie przetestuję te z pianką morską.
(...)
Naprawdę warto. Moim zdaniem to najbardziej neutralne filtry.

Zaś co do samego tytoniu to radzę zapalić bez rozdrabniania - o wiele smaczniejszy.
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 07 sierpnia 2006, 12:02 - pn

No dobra - Dzik ma rację - jak zwykle ;-) Tak mi się tylko wypsnęło z tymi tytoniami, bo sam tak robie. Zapomniała krowa jak cielęciem była, itp... Bez obrazy doperman, ale też miałem kiedyś mało fajek i wiem jak to boli. Najważniejsze abyś nie zamieszał za bardzo i żebyś nie kupował byle czego.
Dziku

Post autor: Dziku » 07 sierpnia 2006, 12:07 - pn

j4szczur pisze:No dobra - Dzik ma rację - jak zwykle ;-) Tak mi się tylko wypsnęło z tymi tytoniami, bo sam tak robie.(...)
No dobra - j4szczur ma rację jak zwykle 8) Bo ja robię tak jak i on. Ale też pamiętam jak fajek miałem znacznie mniej.

Znaczy, gwoli prawdy - robię tak w przypadku ulubionych Va oraz La. Do aromatów mam kilka fajek grupowych. Do lekkich aromatów i do bardziej intensywnych. Te ostatnie zresztą palone stosunkowo rzadko.
Awatar użytkownika
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 744
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 08 sierpnia 2006, 11:38 - wt

jeszcze dodam apropos filtrów ;) cytat z Alt.pl.fajka
3. Czyścimy już w momencie palenia!
- używając zawsze filtr*
- używając przed, w trakcie, i po paleniu chust. higieniczną do nosa, koniecznie nie zapachową, najlepiej białą.

* - Wiem, wiem - filtr zmienia smak, osłabia aromat, kradnie nikotynę itp. Moim skromnym zdaniem to nieprawda, w odniesieniu do mocnych, dobrych tytoni o klasycznym składzie. Nieco zmienia przy słabiutkich "duńczykach" mocno aromatyzowanych (które i tak podapadają pod określenie: fuj!)
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
M-kwadrat
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 11 października 2004, 22:55 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: M-kwadrat » 08 sierpnia 2006, 16:01 - wt

W chwili obecnej podejrzewam, że autor tego tekstu napisałby bardziej radykalnie o filtrach i zalecił palenie bez. Jak się z nim zobaczę to może zweryfikujemy ten tekst.
Let your soul shine. / It's better than sunshine, / It's better than moonshine, / Damn sure better than rain.
Tobold
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 113
Rejestracja: 18 czerwca 2007, 11:47 - pn
Lokalizacja: Olsztyn

Re: GH Curly Cut

Post autor: Tobold » 06 marca 2008, 20:34 - czw

Odświeżam wątek, chociaż pewnie Curly Cut od GH nie jest zbyt popularne, skoro tak mało opinii. Wziąłem ten tytoń, bo zależało mi na va w wersji nie-flake. Równolegle wziąłem też MVF, która jest tytoniem niby w formie broken flake, ale w sumie podobnym do Curly Cut. Paliłem w różnym stanie wysuszenia - do wilgotnego do suchego - z filtrami i bez (w fajkach bezfiltrowych), oraz w różnych sposobach nabicia i paliło mi się ten tytoń tak sobie. Nie wiem w czym jest problem, bo ten tytoń początkowo ma ciekawy smak i jest dobrze, ale za połową (a nawet gdy jest już ok. 1/3) coś się z nim dzieje - dziwnie jakoś się kopci i smakuje, robi się mokro, często gaśnie. Wyraźnie coś jest nie tak. Takich problemów w ogóle nie miałem z MVF stąd właśnie nie wiem w czym sęk. Może po prostu nie pasuje do mojego sposobu palenia.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: GH Curly Cut + curly cut de luxe

Post autor: elvislike » 23 września 2009, 11:13 - śr

curly cut (de luxe) gosci w mojej fajeczce raz na jakis czas. msz, tyton przynajmniej godny uwagi jednak z paleniem moze byc problem (jak pisal w powyzszym poscie tobold). przede wszystkim problemy wystepuja jak przy wiekszosci skretkow: super ale niestety pali sie dosc mokro i potrafi gasnac. tyton ten bardzo dobrze trzyma wilgoc wiec wymaga dobrego! podsuszenia. tyton przechowuje w sloiczku typu weck z gumka i sprezyna zamykajaca. nie zdarzylo mi sie abym wyjal z niego ten tyton przesuszony... najczesciej odsypuje sobie porcje na kilka palen i podsuszam ja kilka! godzin (3-4) nastepnie trafia on do oryginalnej saszetki w ktorej dotarl do mnie z dalekiej szwajcarii:-) palenie najlepiej sprawdzalo mi sie w fajkach raczej wezszych, z wysokim kominem. oczywiscie na poczatku nie jest latwo i w sumie odpalam dwa, trzy razy zanim zacznie sie ladnie palic. jesli sie juz pali to jest to va dosc wytrawna w smaku nawet z pewna pikanteria, niektorzy dopatruja sie tam dodatku pq choc w opisach (np. tu) mozna znalezc informacje o tym, ze jest to blend bez pq. jak dla mnie moc srednia/wyzsza. moje pierwsze podejscie do niego nie zaowocowalo miloscia jednak nie odrzucilem go definitywnie. z czasem moje uczucie roslo... tyton nie jest tytoniem do codziennego palenia jednak w momencie gdy w sloiczu zaczyna przeswitywac juz dno zaczynam sie niepokoic i jest to znak do zamowienia.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gawith, Hoggarth & Co.”