Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
PYK
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 211
Rejestracja: 07 października 2004, 13:42 - czw
Lokalizacja: Bogatynia
Kontakt:

Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: PYK » 07 lutego 2005, 12:33 - pn

Opis producenta z Synjeco: "100% czystej virginii bez jakichkolwiek dodatków, jasne liście z Brazylii, Zimbabwe i Malawii. Pressed tobacco w formie płatków, pozostawione w blokach do maturacji dla polepszenia smaku, przed pocięciem w płatki."

Wspaniały tytoń do codziennego palenia. Moc 5/10. Słodka, delikatna Va. Kremowy smak, bardzo przyjemny dla otoczenia zapach. Chłodne i suche palenie do samego dna. W tej chwili palę go codziennie. Mozna go palić i palić.

PYK
Keep the "faja" burning!!!
(BLF)

SKYPE ME "fario2007"
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 08 lutego 2005, 11:32 - wt

Owszem, bardzo przyjemna słodko-kremowa wirginia. Jak przepuszczałem dym przez nos, to miałem wrażenie jakbym wąchał na leśnej polanie nagrzany słońcem mech.
Płatki są luźno prasowane, wystarczy delikatne roztarcie w dłoniach i materiał gotowy do nabicia. Smak utrzymuje sie do końca palenia. Próbka od Ciebie - Pyku - uprzyjemniła mi pisanie wstępu do marcowego numeru mego miesięcznika (pod muzykę Preisnera z Podwójnego Życia Weroniki).
Tytoń posiada radosny, jednostajny smak, sprzyjający pracy jak i relaksowi.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Awatar użytkownika
qmaster
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 402
Rejestracja: 27 grudnia 2004, 22:02 - pn
Lokalizacja: Piła/Bydgoszcz

Post autor: qmaster » 28 kwietnia 2005, 19:02 - czw

Dostałem próbkę owego tytoniu od mRqS ... Dziekuję Marku!
Moja trzecia VA... po dwóch tytoniach Caledonian ...
(które sobie mocno cenie)

Tak jak i poprzednie Va -> kremowa, lekko słodka ale nie waniliowa, może troszkę inna, delikatnie pikantna...
Coś z tym mchem Cinku mi świta... No może mi raczej jakby LAS, gdy mocno praży słoneczko i czuć mocno zapach ściółki i drzew... :)

Suche palenie... żar sam rozprawia się z tytoniem :) nie trzeba pilnować.
moc : medium, room note - akceptowlna przez wszystkich...
Ogólnie przemiłe wrażenia! Polecam

Q.
Jak się uda to FAJA...
Awatar użytkownika
mRqS
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 104
Rejestracja: 26 grudnia 2004, 23:53 - ndz
Lokalizacja: Kwidzyn
Kontakt:

Post autor: mRqS » 28 kwietnia 2005, 21:01 - czw

aby się nie powtarzać napiszę :

całkowicie zgadzam się z przedmówcami: pychotka (chociaż nie przebije GLP Cairo) ;)
Awatar użytkownika
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: tomasz_z » 12 kwietnia 2008, 21:56 - sob

Po kilku(nasto)tygodniowym leżakowaniu w kopercie, a potem w słoju zabrałem się dzisiaj do pierwszego pyknięcia Bright CR Flake od GH. Dzięki temu, że dostałem płatki równe, duże, dobrze zbite - to ładnie trzymają wilgoć i ani trochę nie były przesuszone. Wręcz mam wrażenie, że mogłem mocniej podsuszyć przed nabiciem.

Wrażenia:
tytoń wręcz bardzo słodki na początku palenia (zastanawiałem się, czy nie jadłem słodyczy przed, bo na ustach wręcz posmak syropu słodkiego).
Moc - średnia; potwierdzam 5/10 wg Synjeco.

Room note - jak najbardziej pozytywne.

Potwierdzam wypowiedzi przedmówców, również wyczułem przedsmak wiosny. Odrobinę przypominający polanę w lesie zaraz po deszczu. Taki ciepły, zarazem lekki i "roślinny?" posmak.

Już wiem, że tytoń ten, jak i kilka poprzednich produkcji GH trafi do mojego jadłospisu, a raczej w odchłań komina Savinelli De Lux Milano - shape pot.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: jar » 12 kwietnia 2008, 22:27 - sob

mój odbiór tegoż tytoniu pokrywa się z informacjami z Synjeco; dla mnie jest to współczesny jeśli nie ekwiwalent, to bardzo wyraźne nawiązanie bądź wręcz kontynuacja dawnego Capstana czy Player's'a, i stąd wszedł on na listę moich ulubionych, a dostępnych obecnie tytoni. Znakomita Va...i ten dawnych wspomnień czar...

A przy okazji: interesuje mnie zdanie na temat porównania SG BBF i G&H Brown Flake; w moim odbiorze jeden jest jakby ekwiwalentem drugiego. Ale to już na osobny wątek.

Z miłymi pozdrowieniami

Jacek A.R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 472
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: zebra » 08 sierpnia 2008, 14:02 - pt

W obecnej chwili moja ulubiona Virginia. Zakupiłem w lekko zbitych płatkach (ale po opisach kolegów wnioskuję że to kwestia danej partii tytoniu), wręcz rozpadających się. Rozkrusza się na bardzo drobne cienkie wiórki, ale z formowaniem w większe kombinacje- kulki, snopki nie ma problemu. Leciutka, słodkawa, coś jakby delikatny posmak fig, ale to nie do końca to, jakaś taka słoneczność. Sama nazwa sugeruje jakąś jasność, wspaniałość i to moim zdaniem najlepiej oddaje ten nieuchwytny smak.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: elvislike » 26 stycznia 2010, 10:31 - wt

always look on the bright side of flake!
wczoraj dotarla dostawa po nerwowym oczekiwaniu (12 dni wiec juz podejrzewalem, ze zoll...) miedzy innymi bright cr. z tym tytoniem spotykam sie nie po raz pierwszy, znalazl sie on w moim pierwszym zamowieniu wiec w zasadzie byl pierwsza palona przeze mnie va razem z bbf. za pierwszym razem nie mialem do czego porownywac, potem pojawil sie kendal plug i tenze juz zostal w stalym menu.
dzis zapalony bright cr po lekkim podsuszeniu obdarzyl mnie slodycza ale nienachalna, kremowy dym lagodnie piescil nozdrza i faktycznie czuc bylo cos jakby wiosne... z krajobrazem za oknem wiazalo go tylko slonce lub az slonce. delikatnie, slodkawo i kremowo, nie jestem w stanie dodac nic nadto co napisali juz "przedpiszacy".
podchodzac do tematu ogolniej zauwazylem tylko, ze pokochana juz dawno la stala sie w zasadzie odskocznia od codziennej va.
pozdrawiam.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
matseus
Początkujący
Początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 22 lutego 2008, 14:25 - pt

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: matseus » 04 czerwca 2010, 10:11 - pt

tytoń bardzo smaczny, wytrawny, choć do półwytrawnego mu wiele nie brakuje. Jest czymś delikatnie przysłodzony. Choć nie paliłem wielu podobnych przypomina mi swoim kremowym smakiem malthaus. Jest jednak mniej słodki i bardziej delikatny - płatki wysokiej jakości.. Polecam, w skali 1-10 daje mu 7 - 8.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: golf czarny » 15 grudnia 2011, 15:36 - czw

Bardzo powierzchownie bowiem paliłem ten tytoń dwukrotnie.
Występuje w bardzo cienkich ale akuratnie wilgotnych płatkach, które wspaniale kształtują się jak chcemy: w snopek , w pojedyncze zdźbła :D . Raz zwinąłem w kuleczkę a raz właśnie w mini snopek. Zapach z koperty miód wrzosowy, słoma , roślinność umiarkowanej strefy nieodgadniona. Czy rodzynki? Nie wiem. Może trochę.

Dym dlelikatny i chłodny (nawet przy braku techniki) ale niezbyt dla mnie gęsty dlatego może nie nazwałbym go kremowym.
A teraz podstawowa wątpliwośc. Tak sobie porównując to ten tytoń jest z lekka , ale wyraźnie aromatyzowany. Smak ,szczególnie przy chłodnym paleniu zawiera akcent floralny,co ciekawe nieobecny w późniejszymm posmaku. Dym umiarkowanie miodowo słodki a kwiatek co jakiś czas wyskakujący. Dla mnie to kwiatek do kożucha, ale rozumiem taka kendalska tradycja... albo leżała ta koperta w koło innych tytoni , które bardziej ponoć G&H UROZMAICA. Hmm sam tytoń jest niesamowity ale akcent jest nieprzekonujący a może dla mnie zbyt anachroniczny.

Posmak natomiast to jedno z piękniejszych tytoniowych przeżyć . Taka wielka pełnia: i owoce i rośliny. Co do pragnień i planów to stoję na lekkim rozdrożu. Z jednej strony nie ciągnie wcale aby ciągle fajkę nim nabijać ale co jakiś czas dlaczego nie? Nawet bardzo chetnie w słoneczny poranek w parku nad stawkiem. Byleby do wiosny.

P.S tytoń bardzo długo palący się.
Awatar użytkownika
syczek
Pykacz
Pykacz
Posty: 81
Rejestracja: 09 kwietnia 2011, 13:36 - sob
Lokalizacja: Warszawa/Radom

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: syczek » 15 grudnia 2011, 17:26 - czw

Wypaliłem go troszkę i bardzo przypomina mi BBF od SG, aczkolwiek bardziej podchodzi mi BCRF.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: golf czarny » 18 stycznia 2012, 13:44 - śr

Nie jestem już na rozstajach. Wypaliłem właśnie 25 g (tylko tyle? tyle miałem!) i wiem ,że gdybym miał możliwość wypaliłbym jak sikorka , tyle ile ważę.

Anachroniczność? Ten tytoń jest sobą i ten akcent floralny (teraz rzekłbym gabinetowy ) jest jak najbardziej na miejscu. On jest tożsamością tego tytoniu. Gawith z Hoggartem powinni zasiadać w Izbie Lordów a nie w mojej chamskiej jamie gębowej, której początkowo wadziło ,że coś co nie jest tytoniowym hamburgerem śmie być delikatesem.

Prawda jest taka,że tytoń wymaga dobrej brujerki i palenia w elegancki sposób. Wtedy to dopiero się dzieje... . Potwierdzam to wszystko co powyżej ale nadaje temu sens jak najbardziej pozytywny i czołobitny. No i tylko dodam,że w tym tytoniu to jest dopiero kalejdoskop smaczków.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: jar » 18 stycznia 2012, 13:56 - śr

Tylko pogratulować zamiłowania do dobrych tytoni kontunuujących dawne tradycje tytoni angielskich. Bright CR jest bowiem niejako substytutem starego Capstana. To czysta, delikatna jasna Va o średniej mocy, taka, jakich bylo wiele kiedy świat był jeszcze młody...i takie były ówczesne blendy jasnej czystej Va o średniej mocy.

Jak zawsze

Jacek A. R.

PS. NIedawno wypalone probki "nowoczesnego" Zaire jakoś mi korespondują z Bright CR, a nie spodziewałem się takich dobrych analogii po tytoniu jednak nowoczesnym i niemieckim.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: golf czarny » 18 stycznia 2012, 14:41 - śr

Panie Jacku,

Zarówno mój poprzedni niepewny stosunek do CR jak i dzisiejszy post w dużej mierze wynika z próbowania , no cóż , tego co dostępne. Bardzo mi smakował próbowany od Kolegów zarówno Mysore jak i Zaire oraz moja własna Va nr.1 . Dlatego mogę uznać , swój gust właśnie jako nowoczesny. Niemniej jednak... znowu miał Pan rację. Tam gdzie kończą się przyzwyczajenia i oczywistości (np. "owocowość", "slodycz") a zaczyna się coś więcej to albo się zgłupieje albo się zrozumie , albo się zrozumie, że sie zgłupiało. Okazuje się ,że z jasnej Va można wyciągnąć o wiele więcej niż się palaczowi Va nr.1 może wydawać. I właśnie ten szczęsny "kwiatek" o tym świadczy. Pana sugestie bywają dla mnie bezcenne.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Bright CR Flake Gawith&Hoggart Ltd.

Post autor: jar » 18 stycznia 2012, 14:58 - śr

Bardzo serdecznie i szczerze dziękuję za miłe słowa. Myślę iż po raz kolejny mamy asumpt do konstatacji iż nie warto rozpatrywać w kategoriach: Stare-nowe" a raczej w kategoriach: "Dobre - i nie_aż_tak dobre".

I tak, słuchając głosu własnych odczuć, mimo takie czy inne pisaniny możemy dojść do dobrania tego, co lubimy, do sprecyzowania własnych preferencji tak, aby fajka dawała nam jak najwięcej dobrej radości. I przy okazji do wyrobienia sobie własnego zdania na temat sensowności użytkowej, dziś - tu i teraz - dobrych tradycji. Także w dziedzinie blendowania tytoni. To ważne zwłaszcza w dobie gdy marketing i business "rulez", gdy blendy fabryczne czy raczej "wielkoprzemysłowe" aby przetrwać dołączają do listy produktów naszych pospiesznych i wiedzonych logiką zysku materialnego czasów. I tak zarówno Samuel Gawith jak i siostrzana firma Gawith and Hoggarth póki co nadal stosują materiały i procedury jak za dawnych lat. Oby przetrwali !

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gawith, Hoggarth & Co.”