Strona 1 z 1

Burley & Bright Gawith&Hoggarth Co.Ltd

: 07 kwietnia 2005, 22:29 - czw
autor: PYK
Mariaż lekkiego burley'a i suszonej gorącym powietrzem jasnej virginii, delikatnie doprawiony czekoladą. Tytoń jest pocięty bardzo drobno, powiedziałbym, shagowo :). Surowy pachnie tytoniem pomimo aromatyzowania czekoladą. Pali się wyśmienicie łatwo i sucho. W paleniu nie wyczułem wspominanej czekolady, a jedynie lekko słodki smaczek tytoniu. Room-note bardzo przyjemy. Po paleniu w fajce zostaje tylko jasno szary popiół. Moc tytoniu w skali Synjeco oznaczono na 3-4 i rzeczywiście tak słabiutki jest ten tytoń. Przed paleniem myślałem, że taka moc raczej nie zapewni ciekawych doznań smakowych, a jednak było zupełnie inaczej. Ten tytoń pomimo małej mocy smakuje tytoniem :). Oby wszystkie mieszanki z burley'em były właśnie takie.

PYK

: 13 kwietnia 2005, 07:55 - śr
autor: PYK
PYKam własnie 4 fajeczkę rzeczonego tytońku i cieszę się bardzo, że go zakupiłem. Smakuje niesamowicie. Wyczuwam delikatne cutrusowo-korzenne nutki ukryte w bardzo delikatnym smakowo lecz kłębiastym i gęstym dymku. No i zapach wydaje mi sie rewelacyjny. Palę w nowej kukurydziance i myślę, że z fajką trafiłem w 10. Tak jakby była stworzona właśnie do tego tytoniu.

Powtórzę za Hubertem

"In Gawith we trust" tu akurat Gawith i Hoggarth :)

: 13 kwietnia 2005, 10:29 - śr
autor: Cinek
Gratulacje
A są na świecie i tacy, co chieliby zakazać produkcji mieszanek (aromatycznych) z dodatkiem burley'a...
Fakt, zwykle bywa traktowany jak gąbka do nasączenia eliksirem smakowym. Niemniej zdarzają się przykłady b. smacznej kompozycji burley'a z dodatkami. Ja zawsze wspominam Navy Flake MB, które też jest na bazie burley'a. A że burley bywa podstawą amerykańskich mieszanek, więc nie dziw, że w amerykańskim corn cobie tak dobrze smakuje. 40 lat temu zostałbyś za takie zdanie oskarżony o rewizjonizm (gen. McArtur nie rozstawał sie z kukurydzianką).

: 13 kwietnia 2005, 13:05 - śr
autor: PYK
Cinek pisze:A są na świecie i tacy, co chieliby zakazać produkcji mieszanek (aromatycznych) z dodatkiem burley'a...
Fakt, zwykle bywa traktowany jak gąbka do nasączenia eliksirem smakowym.
I ja przyłączam się do wyrażających taką chęć :) poza jednym wyjątkiem - Gawith & Hoggarth. W tej stajni jest wiele mieszanek zawierających burley, a mimo to pozostających w konwencji tytoni naturalnych. Wiele z nich jest bardzo delikatnie aromatyzowana naturalnymi dotatkami typu alkohol, lukrecja itp. a jednak ciągle pozostają bardzo naturalnymi, a to chyba dlatego, że akurat oni nie traktują burleya jako abosorbentu aromatów i cukru.

PYK

Właśnie palę GH RUM Flake - też z burleyem - ale o tym w innym wątku

: 30 kwietnia 2005, 12:54 - sob
autor: Cinek
Dzięki uprzejmości Pyka palę właśnie próbke rzeczonego tytoniu.
Przyjemność! Pykam sobie w no name churwardenie. Radosny, lekki i rześki tytoń. Fakt, tej czekolady to raczej nie czuć, ale kiedy od czasu do czasu puszczę sobie kłębuszek dymu przez nos, wyczuwam delikatny aromat kakao. Niemniej ujawniają się i nutki jakby cytrusowe.
W pierwszej fazie palenia, przypomniał sie mi Navy Flake MB (ale bez aromatu whiski). Potem pojawiła sie gama cytrusów, nastepnie delikatne kakao (z gatunku tych jasnych).
Tytoń praktycznie spala sie sam. Ledwie dwukrotnie podcisnąłem żar kołeczkiem.
Pogoda dzisiaj piękna, okno otwarte na oścież. Lekko słodkawy dymek z fajeczki. Smak i aromat, również room note, dostraja sie do optymistycznego samopoczucia.
Zastanawiam się w jaki sposób tytoń był aromatyzowany? Chyba nie przez polewanie esencją, a raczej na sucho. Może po prostu leżakuje z czekoladą i tylko troche olejków eterycznych przechodzi do burley'a? Moze sie jednak mylę (albo esencji jest użyte tyci , tyci).
Drugą część próbki spalę w kukurydziance.

Re: Burley & Bright Gawith&Hoggarth Co.Ltd

: 13 stycznia 2010, 02:07 - śr
autor: Klaudiusz
Dzięki Tomkowi_Z miałem okazję wypróbować, zasmakować i polubić Burleya! Dzięki Tomku.
Jak wspomniano wyżej tytoń pocięty shagowo, spala się dość dobrze, czasem lubi szczypnąć w język - trzeba z nim ostrożnie i spokojnie. Smak głęboki, nienachalny, słodkawy i bardzo naturalny. To dość ciekawe, że ilekroć paliłem blendy aromatyzowane z zawartością Bu to wspomniany smakował orzechowo. W tym przypadku takiego smaku nie odnotowałem.
Jak tylko będę miał możliwość to zakupię ze dwie torebki, myślę, że szybko znikną. Generalnie polecam, wart jest spróbowania.