Jak palić? - Samotnie...

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Teodor
Początkujący
Początkujący
Posty: 31
Rejestracja: 02 września 2005, 16:55 - pt
Lokalizacja: Kraków

Jak palić? - Samotnie...

Post autor: Teodor »

zauwazyłem ze najlepiej pyka się samotnie... nikt nie patrzy ci na ręce, nie musisz zastanawiac się co my¶l± sobie przypatrywuj±cy się ludzie, nie wstydzisz sie kiedy reka ci zadrży i zdradzi cię niewprawny ruch w operowaniu ubijaczem... pozatym pal±c samemu czujesz się "prawdziwszy" - fajka to nie jest sciema na pokaz, dodanie sobie powagi i szpan, ale cos naprawde przyjemnego, co dzielisz sam z sob±.... do tego możesz się naprawde skupić na uzyskaniu dobrego smaku, w czm przeszkadza gwarne otoczenie.. my¶le ze to moje odczucie dotyczy pocz±tkuj±cych fajkarzy, których ¶rodowisko nie przyzwyczajone jest do pykania cybucha.pewnie za pare lat będ± się pytać ze zdziwieniem: "teo! a gdzie twoja fajka!?" :)
"Zakopmy fajkę pokoju" :P
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik »

Zgadzam się ;-)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Draco
Pykacz
Pykacz
Posty: 74
Rejestracja: 03 sierpnia 2005, 07:58 - śr
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Draco »

Lubię pykać fajeczkę samotnie gdy mam do przemy¶lenia jaki¶ problem.
Miło się pyka fajeczkę w gronie przyjaciół najlepiej przy dobrej herbacie lub lampce koniaku. Zdumiwaj±ce jest jak szybko otoczenie przywyka do fajczarza. Zawsze się kto¶ przysi±dzie na pogawędkę , chyba widok fajczarza co się nie spieszy działa sam w sobie koj±co.
Przypomniał mi się kawał , który można sparafrazować.
Chińczycy zastanawiali się czy pykać fajkę w samotno¶ci czy zbiorowo. I postanowili. Będziemy palić w małych grupkach takich po milionie. :D
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos »

Zgadzam się z Teodorem. Czuję, że w moim przypadku obecno¶ć innych osób mogłaby całkowicie rozmonować atmosferę, jak± udaje mi sie podczas palenia stworzyć - to chyba poprostu trema.
Ale jest druga strona medalu. Towarzystwo zwykle, co by nie powiedzieć, ale jednak pozytywnie reaguje na palon± fajkę, gdyż obdaża ich ona niezwykłym aromatem. Tak więc może jednak warto się zmierzyć z wyj¶ciem do ludzi. Ja niedługo zamierzam uczynić ten pierwszy krok - zobaczę jak będzie :D.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik »

KonraDos pisze:Czuję, że w moim przypadku obecno¶ć innych osób mogłaby całkowicie rozmonować atmosferę, jak± udaje mi sie podczas palenia stworzyć - to chyba poprostu trema.
Przejdzie to :-) Chyba każdy tak ma przez jaki¶ czas.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz »

a u nie zalezy od humoru. Jak mam ochote na samotnosc to pale sam, a jak mam humor zabawowy, to pale w towarzystwie> Wiekszosc sie wtedy podnieca aromatem wydobywajacym sie z fajeczki i nagle wszyscy chca byc fajczarzami :)
Palac w towarzystwie krzewimy kulture fajczarska :) :pipeman: a o to chodzi :P
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub »

Do mni i moich fajek najbliższe otoczenie już przywykło. Przyjemnie pyka się fajkę samotnie czytaj±c ksi±żkę, czy zastanawiaj±c się nad jak±¶ spraw±, ale i w dobrym towarzystwie.
I taki mały offtopic w zwi±zku z paleniem w miejscach publicznych. Wam pewnie też się zdarzyło. Kiedy kogo¶ zainteresuje moja fajka słyszę: "hmm... Amphora?". Tak jakby Amphora była synonimem tytoniu fajkowego. :-)
amfiarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 09 stycznia 2005, 13:48 - ndz

Post autor: amfiarz »

Otoczenie się do mej lulki przyzwyczaiło, ale i tak wolę pykać samotnie. Kiedy palę fajkę, nie lubię np. gadać z kim¶. Wolę pykać przy ksi±żce albo gapi±c się w wodę (bo kiedy si±dę nad rzek± z fajk±, to mogę przez godzinę gapić się w wodę i nie zaczynam się nudzić)
Fajka i tabaka kulturą Polaka!
Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Piorun »

Tak, palenie w samotno¶ci to jest to... Można usi±¶ spokojnie, delektować się tytoniem, popa¶ć w jaki¶ taki stan medytacyjny.
W towarzystwie tak się nie da, chyba że zastosuje się motyw "samotny w tłumie" - zdażało mi się siadać w kajpce przy piwie, zapalać fajkę i obserwować ludzi na ulicy... Fajne, daj±ce dystans do rzeczywisto¶ci do¶wiadczenie
Awatar użytkownika
Jarek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 298
Rejestracja: 30 stycznia 2005, 16:23 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jarek »

Ja też nie lubię rozmawiać w czasie palenia. Samotno¶ć nie jest oczywi¶cie warunkiem nieodzownym, raczej spokój i swoiste wyalienowanie.
love is...letting him light his pipe at the table after dinner...forgiving her for washing your pipes in the dish-washer
Zonk
Początkujący
Początkujący
Posty: 21
Rejestracja: 26 sierpnia 2005, 16:17 - pt
Lokalizacja: Kluczbork

Post autor: Zonk »

Pale najczesciej w towarzystwie kolegi lub dwoch, ktorzy oczywiscie tez pykaja;) Chociaz musze przyznac ze dialogi sa urywane i sprowadzaja siedo stewierdzenia czegos, na co dwoch pozostalych:"no" i wszyscy powracaja w ciszy do rozkoszowania sie smakiem i aromatem:] Ktos jak nas kiedys obserwowal stwierdzil ze fajka odbiera ludziom mowe- no bo niby po co sie odzywac, to tylko rozprasza:]
Awatar użytkownika
August
Pykacz
Pykacz
Posty: 71
Rejestracja: 02 października 2005, 19:09 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: August »

Palenie fajki to cisza i spokój. Fajka nie lubi po¶piechu. W trakcie palenia nasze my¶li staj± się spokojne i racjonalne.
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen »

Mój kolega, bardzo pocz±tkuj±cy fajczarz (ma dopiero dwa palenia na koncie), do¶wiadczył zadumy podczas palenia... Wyszło to mu jako¶ tak mimowolnie jak stwierdził... Po prostu kiedy zapalił to ucichł i pocz±ł dumać... Fajka potrafi zawładn±ć naszymi umysłami :) Jak kto¶ chce przestać rozumnie my¶leć to z całego serca odradzam :twisted:

Pozdrawiam!
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz »

Paleniu fajki zawsze towarzyszy zaduma. Nawet jak siedzę ze znajomymi fajka w jakis magiczny sposób oddziela mnie od ¶wiata, nawet je¶li uczestniczę w rozmowie to jednak tak z jakim¶ dystansem. Nawet siedz±c w¶ród fajczarzy - mimo że fajka nas ł±czy to jednak jako¶ odgradza, ma na nas wył±czno¶ć...
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
Krom
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 08 października 2004, 22:33 - pt
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Krom »

Też wole palić w samotno¶ci, zawsze jak zapale fajkę przy którym¶ z moich znajomych od razu chc± żebym im "dał bucha"...często też uczę się pal±c fajkę lub słucham muzyki.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”