cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: W.Pastuch » 14 maja 2009, 15:03 - czw

Mysle, ze masz bardzo dobry zestaw na poczatek- fajka Stanwell (Zebrano to nazwa serii, Stanwell to firma) i mieszanka angielska. Jest to dobry wybor bo fajka jest bardzo porzadna jak rowniez i tyton, ktory w porownaniu do virginii czy aromatow troche mniej sie nagrzewa i pali bardziej sucho. Jezeli nie odstrasza Cie zapach tego tytoniu (niektorzy nie toleruja zapachu latakii, ktora jest charakterystycznym skladnikiem mieszanek angielskich) to zostan przy nim.
Bo jak czytam co piszecie - to chyba raz ktoś wymienił tylko mieszankę angielską.
To dlatego, ze na forum czesciej uzywa sie nazwy mieszanka z latakia. Kwestia nazewnictwa jest dosc skomplikowana ale nie przejmuj sie tym teraz.

Prawdopodobnie problemy, ktore napotykasz przy pierwszych paleniach wynikaja bardziej z braku wprawy niz zlego tytoniu. Tak btw to jaki konkretnie tyton kupiles?
Nagarem sie zupelnie nie przejmuj, powstaje z czasem i wcale nie jest tak wazny jak mogloby sie wydawac. Zanim bedziesz musial cokolwiek robic we wnetrzu komina pewnie minie conajmniej kilka miesiecy wiec spokojnie :wink:
Powodzenia, zobaczysz, ze bedzie coraz lepiej i smaczniej :D
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: Kuma » 15 maja 2009, 10:17 - pt

nie napisze Ci dokładnie - bo tyton kupowałem w Szwajcarii, a po ichniemu nie umiem czytać :D

pisze tylko "English Mixture nr 21"
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
wszystkiedziecipana
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 15 maja 2009, 17:47 - pt

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: wszystkiedziecipana » 15 maja 2009, 18:08 - pt

Mam nadzieję, że nie powtarzam wcześniej zadanych pytań, ale mam problem, który mnie przerasta. Mówiąc krótko moje fajka śmierdzi. Ponieważ tytoń sam w sobie pachnie dobrze, choć może nie intensywnie, a fajka jest nowa, przypuszczam, że zrobiłem coś nie tak przy opalaniu. Czy jest coś, co mogę zrobić, a może po prostu kupić używaną?
Aha, i jeszcze jedno- czy jest jakaś różnica między zapałkami a zapalniczkami?
Dziekuję z góry.
Awatar użytkownika
Tomasz B
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 20 grudnia 2008, 22:36 - sob
Lokalizacja: Rzeszów - Wrocław

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: Tomasz B » 15 maja 2009, 18:21 - pt

wszystkiedziecipana pisze:Mam nadzieję, że nie powtarzam wcześniej zadanych pytań, ale mam problem, który mnie przerasta.
:) hm... 1 było to omawiane całkiem niedawno nawet. wszystkie dzieci pana zapraszamy do wyszukiwarki ;)
¡El pueblo unido jamás será vencido!
andrzejn175
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 19 sierpnia 2008, 20:11 - wt

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: andrzejn175 » 15 maja 2009, 21:23 - pt

Przychylam się do powyższych uwag Tomasza B.Co się tyczy zapałek - dobrze od nich zacząć.Każdy szanujący się fajczarz czy purysta ma je pod ręką.Zapalniczki - Zippo typu fajkowego w kolekcji nie zawadzi,chyba że umiesz delikatnie na niewielkim plomyku odpalać zwyczajną,uniwersalną.Żarowe stanowczo i zdecydowanie odradzam,temperatura zapłonu tegoż wynalazku wyśmienicie spala wrzosiec itp. wraz z tytoniem (poczekaj a zobaczysz jak ci fajka niemiła). Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: mjp » 17 maja 2009, 18:13 - ndz

Zły wujek pisze:Żarowe stanowczo i zdecydowanie odradzam,temperatura zapłonu tegoż wynalazku wyśmienicie spala wrzosiec itp. wraz z tytoniem (poczekaj a zobaczysz jak ci fajka niemiła). Pozdrawiam.
Tu bym się nie zgodził. Od kilku lat używam zapalniczki żarowej i w sumie więcej szkód fajkom wyrządziłem zapałkami (osmalone brzegi), niż zapalniczką żarową. Natomiast odpalając fajkę na spacerze, przy wietrze docenia się walory zapalniczki żarowej...
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: elvislike » 17 maja 2009, 18:55 - ndz

(prawie) kazde narzedzie bedzie dobre jesli uzyte z glowa:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: Irek » 17 maja 2009, 20:29 - ndz

elvislike pisze:(prawie) kazde narzedzie bedzie dobre jesli uzyte z glowa:-)
pozdrawiam:-)
To fakt, palniki dobre na wietrzną pogodę przy nieumiejętnym posługiwaniu mogą wyrządzić jednak znacznie wikększą szkodę niż zapałki. Niestety doświadczyła tego jedna z moich fajek nieumiejętnie odpalana przez pewnego adepta sztuki pykania. A myślałem, że się przysłużę i ułatwię odpalanie fajki przy pierwszej próbie. Od tej pory na wszelki wypadek, co by mnie nie kusiło, noszę zapałki.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: Celt » 18 maja 2009, 09:45 - pn

A ja konsekwentnie używam fajkowej Zippo. Na wietrznej pogodzie nie gaśnie i jest niezawodna.
Diord Fionn
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: patrykk » 18 maja 2009, 10:38 - pn

No i co wydaje się najważniejsze przy użyciu benzyny Zippo nie wpływa na smak.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: Celt » 18 maja 2009, 10:42 - pn

Dokładnie tak.
Diord Fionn
andrzejn175
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 19 sierpnia 2008, 20:11 - wt

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: andrzejn175 » 18 maja 2009, 17:24 - pn

mjp pisze: Tu bym się nie zgodził. Od kilku lat używam zapalniczki żarowej i w sumie więcej szkód fajkom wyrządziłem zapałkami (osmalone brzegi), niż zapalniczką żarową. Natomiast odpalając fajkę na spacerze, przy wietrze docenia się walory zapalniczki żarowej...
Zacznijmy od tego,że Pan potrafi się obchodzić z zapalniczką żarową,a nie każdemu jest to dane (o nowicjuszach fajczarstwa nie wspomnę).Kiedy widzę jak ktoś zapala sobie fajkę w zaciszu domowym mini palnikiem to coś niebezpiecznie kłuje mnie w klatce piersiowej.Odpalanie przy wietrznej pogodzie - zgoda,byle ostrożnie.Osobiście doceniłem zalety zapalniczki Zippo model Pipeman,polecam uwadze zainteresowanych.
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: mjp » 18 maja 2009, 21:23 - pn

Zły wujek pisze: Zacznijmy od tego,że Pan potrafi się obchodzić z zapalniczką żarową
Za to Pan, to Ci sie kolego ban należy... :twisted: :D
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
Dugi
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 147
Rejestracja: 31 stycznia 2009, 10:08 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: Dugi » 18 maja 2009, 21:46 - pn

jako początkujący również polecam zippo. dostałem od dziewczyny na urodziny i najlepiej mi się fajkę przypala. łatwa kontrola płomienia, nie ma ryzyka dla drewna komina.
andrzejn175
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 19 sierpnia 2008, 20:11 - wt

Re: cierpienia młodego Wertra (czyt. fajczarza)

Post autor: andrzejn175 » 19 maja 2009, 16:41 - wt

mjp pisze: Za to Pan, to Ci sie kolego ban należy... :twisted: :D
Forma grzecznościowa,IMHO jak najbardziej poprawna.Nie jesteśmy (jeszcze) na ty więc... :)

P.S. Na przyszłość można per kolego Adminie,tudzież kolego fajczarzu ? :wink:
P.S.2 :offtopic:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”