Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Eberloth
Pykacz
Pykacz
Posty: 64
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 13:54 - czw
Lokalizacja: Łódź

Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: Eberloth » 11 września 2006, 12:32 - pn

Chętnie pozbieram Wasze recepty na długie palenie fajki. Jakie macie sposoby, by raz zapalona fajka (a w zasadzi tytoń ;)) paliła się bardzo wolno, a tym samym długo...? Jak "ratujecie" przygasającą fajkę, by znów rozniecić w niej żar? Oczywiście nie chodzi mi o niezawodny sposób użycia kolejniej zapałki ;) Być może informacje na ten temat są gdzieś rozrzucone po forum, ale może warto zebrać je w jednym miejscu? Wiadomo - ułożenie tytoniu, rozpalenie, kołek... to wszystko wpływa na długość palenia. Diabeł jednak jak zwykle tkwi w szczegółach. Jak operować ubijakiem, by było to najbardziej efektywne w kontekście długości palenia. Jak intensywnie zaciągać dym? Wiem, że nie ma sposobów uniwersalnych - zależy to od rodzaju tytoniu, kształtu fajki itp. Ale może jednak z wielu pomysłów i doświadczeń uda się wyciagnąć ogólne wnioski - co należy robić a czego zdecydowanie unikać, by smakiem raz rozpalonego tytoniu cieszyć się jak najdłużej.
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 11 września 2006, 12:41 - pn

Książka Turniej Fajkowy - Jacek Schmidt to ładnie wyjaśnia.

Apropos słowa ładnie - w książce można zaobserwować przerost formy nad treścią. Ale że wszystko jest _ładnie_ i estetycznie zaserwowane, to warto ją kupić.

Sam nauczyłem się z niej kilku ciekawych rzeczy, no i przede wszystkim usystematyzowałem wiedzę, zobaczyłem jak ktoś inny to robi. To działa ;-)
Eberloth
Pykacz
Pykacz
Posty: 64
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 13:54 - czw
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Eberloth » 11 września 2006, 13:13 - pn

Kupiłem, przeczytałem, wiedzę teoretyczną posiadam ;) Tyle że uważam, iż po pierwsze to jedynie wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o wiedzę na ten temat. Po wtóre, z całym szacunkiem dla Jacka Schmidta i jego dokonań, co jedna głowa i wiedza w niej zgromadzona to nie dziesiątki głów na forum FMS :)
Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz » 11 września 2006, 13:57 - pn

Książkę, nabyłem (jakiś czas temu), przeczytałem i... wiele z tego co przeczytałem musiałem zweryfikować, obserwując Autora podczas palenia na zawodach... Najlepiej więc połączyć wiedzę książkową z obserwacją Mistrzów.
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
Eberloth
Pykacz
Pykacz
Posty: 64
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 13:54 - czw
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Eberloth » 11 września 2006, 14:06 - pn

No właśnie - a co konkretnie zweryfikowałeś? ;)
Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz » 11 września 2006, 14:11 - pn

Pracę kołeczkiem, częstotliwośc pykania, obserwacje dymu, kontrolę żaru... Niby to jest opisane, ale jkoś inaczej wygląda niz wydawało mi sie po lekturze...
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
maurycy
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 31 marca 2010, 12:09 - śr

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: maurycy » 04 kwietnia 2010, 01:58 - ndz

By nie tworzyć nowego tematu i zaśmiecać forum, pozwolę sobie ten temat ciut odświeżyć.

Jestem w sumie nową osobą na tym forum i w fajczenie dopiero się zagłębiam. Chciałbym się was zapytać kiedy jest granica pomiędzy chłodnym a ciepłym dymem? Chciałbym też od razu spytać was gdzie jest granica nagrzania się fajki? staram się to opanować teraz, by fajeczka była ciepła a dym chłodny, ale raz na jakiś czas udaje mi się coś podobnego i tak nie wiem w pełni czy poprawnie

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: JSG » 04 kwietnia 2010, 07:54 - ndz

Dla mnie granicą rozgrzania główki jest moment w którym nie da się zacisnąć na niej dłoni- choć nie zawsze. Kiedy przeglądasz stare fotografie wiele osób trzyma fajkę za cybuch, tuż przy główce, ale nie za samą główkę, mam wrażenie że powodem takiego trzymania jest właśnie rozgrzana główka. Co do tego kiedy dym jest chłodny, a kiedy ciepły... nie mam pomysłu jak to opisać....
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Sillend
Pykacz
Pykacz
Posty: 63
Rejestracja: 21 lutego 2010, 13:04 - ndz
Lokalizacja: Limanowa

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: Sillend » 04 kwietnia 2010, 12:51 - ndz

Przypuszczam ze każdy fajczarz po prostu to wie/czuje gdy co coś jest nie tak, nawet nowicjusz(jeśli wiecie o co mi chodzi).
Jam częścią części, która ongiś wszystkim była
Jam częścią tej ciemności, co światło zrodziła.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: jar » 05 kwietnia 2010, 10:44 - pn

Prostym dla mnie testem: czy palę chłodno i czy palona fajka nie jest zbytnio rozgrzana jest wyraźne odczuwanie słodyczy podczas palenia Virginii jak: FVF, BBF, Bright C.R. Flake, Curly Cut DeLuxe czy Marlin Flake. Jeśli nie czuję wyraźnej słodyczy, to dla mnie znaczy, że palę zbyt szybko i tym samym zbyt gorąco. Jeśli czuję gorycz palonej Va (tu po raz kolejny dziekuję za Twą przyjacielską cierpliwość, Marcinie podczas mego powrotu do fajki ponad dwa lata temu), to znaczy że fajka jest przegrzana i palę znacznie za gorąco. Tzw. aromaty te z udziałem chemii i wiele mieszanek z Latakią są w moim doświadczeniu bardziej "wybaczające", ale Va "scented" jak Ennerdale czy Glengarry wymagają - jak inne Va - chłodnego palenia.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: draco59 » 11 kwietnia 2010, 08:00 - ndz

Moje doświadczenie jest niewielkie.Ale zauważyłem ,że dłużej palę , kiedy nabijam włoską metodą.
Pięć , sześć warstw nie za mocno ubijanych , ale też nie za lekko.Najwyższa warstwa mniej więcej tak jak druga w trówarstwowym nabiciu.Może nieco mocniej...
Ale spokojnie osiągam 90-100 minut palenia.Wczoraj w odnowionym świeżo Svendborgu - dwie godziny...ze spokojem.
Raz tylko przypaliłem ponownie - tak w połowie.
W życiu tak długo nie paliłem :o
Pozdrawiam
Krzysztof
PS. A tak naprawdę to jeszcze częściej u mnie loteria niż wiedza... :oops:
KKF Poznań-----------------
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: j4szczur » 13 kwietnia 2010, 20:42 - wt

Jak zwykle Jar oddał sedno sprawy celnie.

Mówimy o fajkach wrzoścowych. Mniej subtelnym sposobem jest dotknięcie rozgrzaną główką fajki delikatnej skóry nadgarstka. Jeżeli główka fajki parzy lub jest bardzo gorąca, to przekroczona została wg mnie granica rozsądku.

Część moich fajek paląc zawsze trzymam za ustnik ze względów estetycznych. Mówię o fajkach z pianki morskiej lub z wrzośca niewoskowanych.
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: vlasij » 13 kwietnia 2010, 22:06 - wt

Część moich fajek paląc zawsze trzymam za ustnik ze względów estetycznych. Mówię o fajkach z pianki morskiej lub z wrzośca niewoskowanych.
Ja trzymam za główkę, jakoś tak wygodniej. Zawsze jest szmatka, której używam po paleniu i fajka zachowuje blask.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Awatar użytkownika
Dugi
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 147
Rejestracja: 31 stycznia 2009, 10:08 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: Dugi » 26 kwietnia 2010, 21:00 - pn

rady z książki "turniej fajkowy" mi osobiście bardzo pomogły i kilka "trików" pożytecznych się nauczyłem. ale jest to głównie kwestia wprawy, wielu prób i eksperymentów (patrzę na siebie sprzed roku oraz teraz i muszę nieskromnie przyznać, że widzę postęp w długości palenia, spalaniu do konca, ilości zgasnięć, nabijaniu i manipulowaniu kołeczkiem 8) ). z fajką jak z matmą :wink: czyli ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć (tyle, że fajka daje nieporównywalnie wiecej przyjemności)
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: Alan » 26 kwietnia 2010, 21:06 - pn

Dugi pisze:z fajką jak z matmą (...) (tyle, że fajka daje nieporównywalnie wiecej przyjemności)
E, przesadzasz - co najwyżej tyle samo :twisted:
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”