Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Dugi
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 147
Rejestracja: 31 stycznia 2009, 10:08 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: Dugi » 26 kwietnia 2010, 21:24 - pn

hehe, tak jak w przypadku tytoni: rzecz gustu, nie chciałem urazic nikogo :wink: być może roztrzaskanie kilku całek, macierzy i innych rzeczy, przez które budzę się z krzykiem jest mega przyjemne w oparach ulubionego tytoniu :lol: mi w kazdym razie połączenie nikotyny i wyżej wymienionych rzeczy spowodowałoby taki wzrost cisnienia, że pewnie wybuch głowy byłby gwarantowany :lol:
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: yopas » 27 kwietnia 2010, 08:35 - wt

Dugi pisze:być może roztrzaskanie kilku całek, macierzy
Sprawność rachunkową od Matematyki dzieli jednak kilka kroków...
UkłonY,
[...]
Awatar użytkownika
Dugi
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 147
Rejestracja: 31 stycznia 2009, 10:08 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: Dugi » 27 kwietnia 2010, 12:48 - wt

bardzo mozliwe, nigdy nie wnikałem, starałem sie trzymać z daleka. liczyć umiem, to mi wystarczy.
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Sucho, chłodno, słodko i... DŁUUUUUUUUUUUUUUUGO!

Post autor: Thesary » 29 sierpnia 2010, 18:59 - ndz

j4szczur pisze:Jak zwykle Jar oddał sedno sprawy celnie.

Mówimy o fajkach wrzoścowych. Mniej subtelnym sposobem jest dotknięcie rozgrzaną główką fajki delikatnej skóry nadgarstka. Jeżeli główka fajki parzy lub jest bardzo gorąca, to przekroczona została wg mnie granica rozsądku.

Część moich fajek paląc zawsze trzymam za ustnik ze względów estetycznych. Mówię o fajkach z pianki morskiej lub z wrzośca niewoskowanych.
To ciekawe, bo ja np. jestem w stanie trzymać za główkę gliniankę bez większych sensacji z temperaturą. Palę malutką fajkę tak 30-40 minut, bez oparzeń dłoni, języka, warg. Czasem z raz czy dwa odpalam jak przygaśnie i to mniej więcej tak w połowie palenia, po odsypaniu nadmiaru popiołu. Mam rozumieć, że palę w miarę ok jeżeli nie przegrzewam glinanki?
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”