Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

grzegorz
Pykacz
Pykacz
Posty: 50
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 20:09 - ndz
Lokalizacja: kujawsko pomorskie G-D.

Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: grzegorz » 15 października 2006, 22:30 - ndz

Czy ktoś z was może mi wyjaśnić te zjawisko,
nie wiem czy to normalne ale po ostatnim paleniu na dnie pojawiła się mała czarna plamka.
Po zeskrobaniu okazało się że zwęgliłem ciutkę wrzośca.
Nie jest to dziura ale się odznacza.

Wiem że należy spalać tytoń do końca chociaż nie zawsze się uda gdyż się zamoczy.

Czy wogle dno po kilku paleniach powinno przybrać postać węgla
i czy to jest nagar???

Wydaje mi się to trochę dziwne. :oops:
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 15 października 2006, 22:50 - ndz

Z tego co mówisz to oczko zwęglonego wrzośca jest niewielkie. Ostatnio zacząłem opalać kolejną Kulpinkę, tym razem Belle Epoque, przez to że spaliłem do samego końca zwęgliłem odrobinę ściankę... Nie jestem pewien czy to lekka warstewka nagaru pokruszyła się czy faktycznie za mocno zaingerowałem w strukturę drewna :? jutro zapalę kolejny raz i coś mi się wydaje, że ten kawałeczek ścianki zostanie ładnie pokryty nagarem i nie będzie problemu. Tobie rózwnież to radzę :)
gg: 5238466
pozdrawiam
pan_bas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 255
Rejestracja: 28 lipca 2006, 15:31 - pt
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: pan_bas » 16 października 2006, 10:20 - pn

grzegorz pisze:Czy ktoś z was może mi wyjaśnić te zjawisko,
nie wiem czy to normalne ale po ostatnim paleniu na dnie pojawiła się mała czarna plamka.
Po zeskrobaniu okazało się że zwęgliłem ciutkę wrzośca.
Nie jest to dziura ale się odznacza.
Jeżeli nie ma dziury, to nie przejmuj się - w czasie palenia wrzosiec może się delikatnie nadpalić (nie do postaci dziury, oczywiście) - w końcu skądś oprócz tytoniu nagar musi się brać, prawda? :)
Wiem że należy spalać tytoń do końca chociaż nie zawsze się uda gdyż się zamoczy.
Czym opalasz swoją fajkę? Może używasz do opalania tytoniu któy wydziela dużo kondensatu? Albo nieostrożnie palisz - za gorąco?
Czy wogle dno po kilku paleniach powinno przybrać postać węgla
i czy to jest nagar???
No nagar to jest właśnie warstewka węgla :)

Proponuję żebyś zrobił jak Grzegorz XVI napisał - zapal w fajce i obserwuj co się zmieni.
Allegro: pbanas
ebay: pan_bas
gg:8611285, 1070183
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 16 października 2006, 10:28 - pn

Zapaliłem dziś tak jak pisałem powyżej i lekko zwęglona ścianka pokryła się ładną warstewką nagaru. Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że to dosyć wątła warstwa dlatego dopiero po kilku paleniach na 1/3 nabicia będę mógł spokojnie przejść do następnej fazy. Więć i Ty mój imienniku nie przejmuj się, tylko ładnie ubij, odpal, pal bardzo ostrożnie, szczególnie przy końcu i po zakończeniu oczyść ładnie chusteczką i zobacz jak kształtuje się nagar. Muszę dodatkowo zaznaczyć że ja opalam moją fajkę Belle Epoque a to bardzo "czysty" tytoń :) Nieostrożne opalanie mokrym aromatem może przysporzyć Ci dużo więcej problemów. Dlatego ja, jako mało doświadczony pykacz wybieram "suche, czyste i smaczne" tytonie do opalania.
gg: 5238466
pozdrawiam
grzegorz
Pykacz
Pykacz
Posty: 50
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 20:09 - ndz
Lokalizacja: kujawsko pomorskie G-D.

Post autor: grzegorz » 16 października 2006, 22:25 - pn

Witam!
Grzegorzu XVI używam do oplania mc barena mixture scotish blend
i springwatera.
Są to moim zdaniem bardzo dobre tytonie. Początkowo mc baren był w paczce zbyt mokry i musiałem go podsuszyć. Teraz jest ok ;)
Musisz wiedziec, żeby zachować fajkę w długotrwałym stanie nie można jej dna ani ścianek traktować ostrym żarem. To napewno wpłynie ujemnie na jej smak.
Nie wiem czy robie dobrze, ale nagar to chyba nie węgiel tylko tytoń spieczony ze ściankami wrzośca. Jeno :) problem jest, że na dnie nagar tytoniowy nie chce się zrobić .
Dlatego staram się bardzo ostrożnien palić końcówki żeby nie zwęglić dna, a żeby tytoń dobrze się spiekł.
Chociaż bede musiał to zrobić chyba z dziesięć lub więcej razy :shock: .

W przyszłym miesiącu planuje zakup Petersona Kenmare B5 ( kształt chyba rodesien ) cena fajki troche porażajaca :( ale nie chcę jej w ten sposób załatwić.
Nie bede dopalał tytoniu do końca by nie uszkodzic dna :):):)

Oj, Grzegorzu XVI dzisiaj opalałem ale plamka wciąż widoczna jest.
Bede musial chyba z 5 razy opalic żeby pokryłą sie nagarem.
Tworzenie nagaru to nie jest proces jednego palenia. To wymaga czasu.

Dzięki Wam za rady! Jeśli sie nie zgadzacie to opiszcie swoje wnioski.
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 16 października 2006, 22:53 - pn

Moim skromnym zdaniem nagar to węgiel lub jego pochodna ;)
Po 1. palę bardzo ostrożnie ponieważ moja nowa Kulpinka jest mi bardzo droga - sentymentalnie oczywiście 8)
Po 2. opalam obecnie 3 fajki i w każdej jak zrobiłem jakiś błąd (czyli za mocny żar, zbyt mokre palenie itp) paliłem nadal (po odpowiednim odpoczynku) i problem znikał nie wpływając w żaden sposób na smak.
po 3. mc baren z tego co wiem jest dosyć wilgotny a springwater... chyba ok. Może paliłeś za często, za gwałtownie itp.?

Życzę sukcesów, moje fajeczki czują się bardzo dobrze ponieważ po każdym paleniu (opalaniowym) odpoczywają 3, 4 dni. Przez ten czas zabieram się za kolejną i tak w koło.
gg: 5238466
pozdrawiam
Xynod
Początkujący
Początkujący
Posty: 48
Rejestracja: 14 marca 2007, 21:29 - śr
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Post autor: Xynod » 16 marca 2007, 11:43 - pt

Grzegorz XVI pisze:moje fajeczki czują się bardzo dobrze ponieważ po każdym paleniu (opalaniowym) odpoczywają 3, 4 dni. Przez ten czas zabieram się za kolejną i tak w koło.
Ja swojej też chcę dać odpocząć - opalam ją co drugi dzień. Nie za często?
A na dnie, wokół nawiertu jest trochę węgla. Zbyt gorące opalanie? :roll:

dodam jeszcze, żeby nie było nieścisłości - mam gruszówkę Mr Bróg 27-ke.
„Inni goście nie zwracali na nich uwagi, nawet kiedy Śmierć oparł się wygodnie i zapalił pięknie rzeźbioną fajkę. Ignorowanie kogoś, komu dym wypływa przez oczodoły, wymaga pewnego wysiłku, wszystkim jednak się to udawało” (T.Pratchett)
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 16 marca 2007, 14:14 - pt

co drugi dzień to bardzo dobrze. Poza tym nie przejmuj się tak tylko pal. Zdobędziesz trochę doświadczenia i fajeczki będą Ci się same opalać :lol: ja po jakimś roku palenia nadal mam problemy z opalaniem którego lekko mówiąc nie lubię...
gg: 5238466
pozdrawiam
Awatar użytkownika
MASERATI
Pykacz
Pykacz
Posty: 57
Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:36 - czw
Lokalizacja: Rybnik

Re: Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: MASERATI » 21 stycznia 2010, 23:56 - czw

Mam mały problem niedawno zakupiłem fajkę firmy BRÓG z gruszy model 49 do palenia małych ilości zacząłem ją opalać i zauważyłem ze w środku cybucha nad wlotem do ustnika zrobił się bardzo widoczny ubytek drewna nie wiem czym to zostało spowodowany gdyż fajkę po rozgrzań u zostawiłem do całkowitego ostygnięcia może ktoś mi poradzi żeby te zjawisko nie powiększało się aż do wypadnięcia dziury..
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: Klaudiusz » 22 stycznia 2010, 02:30 - pt

Wrzuć jakieś zdjęcia, pooglądamy i zobaczymy co tam zepsułeś. Pisząc "cybuch" nie miałeś przypadkiem na myśli komina fajki?
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: Kuma » 22 stycznia 2010, 12:26 - pt

MASERATI pisze:...gdyż fajkę po rozgrzań u zostawiłem do całkowitego ostygnięcia może ktoś mi poradzi żeby te zjawisko nie powiększało się aż do wypadnięcia dziury..

hmmm... "do wypadnięcia dziury..."

no ale jak to mówią ... na pochyłe drzewo to i Salomon nie naleje...
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
Awatar użytkownika
MASERATI
Pykacz
Pykacz
Posty: 57
Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:36 - czw
Lokalizacja: Rybnik

Re: Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: MASERATI » 22 stycznia 2010, 13:29 - pt

Foto wykonałem ale ni mogę znaleźć opcji dodania pliku tutaj :( Także zbytnio przyczyny usterki zanadto nie widać na fotce bo zbyt mała ilość światła wpadała do komina fajki...
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: Klaudiusz » 22 stycznia 2010, 13:37 - pt

Pliki musisz umieścić na jakimś serwerze, kolejno wkleić link do postu i objąć go tagami .
MASERATI pisze:Także zbytnio przyczyny usterki zanadto nie widać na fotce...
I jeszcze raz proszę o poprawną pisownię, bo doprawdy ciężko Cię odczytać.
Awatar użytkownika
MASERATI
Pykacz
Pykacz
Posty: 57
Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:36 - czw
Lokalizacja: Rybnik

Re: Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: MASERATI » 22 stycznia 2010, 14:12 - pt

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/653 ... 2d3db.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Ubytek drewna występuje na oświetlonej ściance komina fajki co można zobaczyć na zdjęciu
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Ratunku,zwęgliłem dno fajki

Post autor: Rheged » 22 stycznia 2010, 14:21 - pt

Ja tam nie widzę żadnego ubytku...
Jeśli chce Ci się bawić, to poszukaj w wyszukiwarce frazy "pipe mud". Wydaje mi się, że mogłem mieć kiedyś podobny problem do Twojego - otóż nad wylotem przewodu dymnego w środku komina ukryszył mi się kawałek drewna. Moje niedbalstwo. To spokojnie da radę załatać, a jak opalisz pipe mud, to nawet lepiej niż byś chciał ;)
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”