opalanie fajki

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

zxxc
Początkujący
Początkujący
Posty: 17
Rejestracja: 17 czerwca 2010, 20:55 - czw

Re: opalanie fajki

Post autor: zxxc » 20 czerwca 2010, 22:44 - ndz

Z tego co miemam: nagar to takie ciemno - srebrzyste,pobłyskujące "coś"
Awatar użytkownika
Wojtek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 371
Rejestracja: 08 czerwca 2010, 00:35 - wt
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: opalanie fajki

Post autor: Wojtek » 26 czerwca 2010, 15:55 - sob

jak na moją wiedzę to jest smoła :P nagar jest chropowaty (niech mnie ktoś poprawi jeśli nie mam racji bo też dopiero opalam pierwszą fajeczkę)
tatar.tatar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 224
Rejestracja: 17 listopada 2008, 14:17 - pn

Re: opalanie fajki

Post autor: tatar.tatar » 29 czerwca 2010, 08:58 - wt

Może jakiś szczególnie doświadczony nie jestem, ale staram się żeby w moich fajkach zaistniała cieńka warstewka jakby grafitowego nagaru - przypomina porysowanie drewna kilka razy miękkim ołówkiem. Stan ten utrzymuję polerując w miarę często wnetrze komina jaensem. Czy to dobrze ? - nie wnikam - tak utrzymane fajki smakują wybornie i to chyba o to chodzi :lol:
Oberon
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 26 maja 2010, 23:29 - śr

Re: opalanie fajki

Post autor: Oberon » 29 czerwca 2010, 10:55 - wt

Zacząłem opalać swojego staro nowego Stanwella i zanieniepokoił mnie jeden fakt. Otóż po skończonym paleniu i wyczyszczeniu, zarówno główka jak i ustnik pachnie jak zgaszony papieros. Czy to normalne i będzie zanikało w miarę opalania ( niuchałem opalone fajki i takich przykrych zapachów nie wydzielały ), czy coś jest nie tak ?
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: opalanie fajki

Post autor: Alan » 29 czerwca 2010, 11:10 - wt

Możliwe, że paliłeś zbyt mokro. Daj fajce odpocząć ze dwie doby, wywietrzeje. Możesz również wrzucić na ten czas kilka kryształków denicoolu do komina, świetnie pochłaniają te kondensatowe smrodki. No i przy następnych paleniach uważaj na zalewy, bo dłużej trzeba będzie wietrzyć fajkę ;)
zxxc pisze:Z tego co miemam: nagar to takie ciemno - srebrzyste,pobłyskujące "coś"
Tak, to może być smoła. Dla pewności sprawdź paluchem - jeśli się lekko lepi, to zmyj to jakimś alkoholem, tylko nie nazbyt obficie.

Ja ostatnio zrezygnowałem z martwienia się o nagar, nawet go nie "zapuszczam" - po każdym paleniu komin czyszczę jeansem, więc nawet nie ma prawa nic narastać. Tak jest jakoś przyjemniej palić, a i czyszczenie jest wielce komfortowe.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 655
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: opalanie fajki

Post autor: sat666sat » 29 czerwca 2010, 19:46 - wt

Alan pisze:Możliwe, że paliłeś zbyt mokro. Daj fajce odpocząć ze dwie doby, wywietrzeje. Możesz również wrzucić na ten czas kilka kryształków denicoolu do komina, świetnie pochłaniają te kondensatowe smrodki. No i przy następnych paleniach uważaj na zalewy, bo dłużej trzeba będzie wietrzyć fajkę ;)
zxxc pisze:Z tego co miemam: nagar to takie ciemno - srebrzyste,pobłyskujące "coś"
Tak, to może być smoła. Dla pewności sprawdź paluchem - jeśli się lekko lepi, to zmyj to jakimś alkoholem, tylko nie nazbyt obficie.

Ja ostatnio zrezygnowałem z martwienia się o nagar, nawet go nie "zapuszczam" - po każdym paleniu komin czyszczę jeansem, więc nawet nie ma prawa nic narastać. Tak jest jakoś przyjemniej palić, a i czyszczenie jest wielce komfortowe.
Jeans potwierdzam dobrze sprawuje się w tej roli. Poza tym jest ,,twardszy" aniżeli bawełna :lol: Chyba , że to jeans made in China :lol:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
zxxc
Początkujący
Początkujący
Posty: 17
Rejestracja: 17 czerwca 2010, 20:55 - czw

Re: opalanie fajki

Post autor: zxxc » 30 czerwca 2010, 08:18 - śr

No tak jak bliżej się przyglądam, to coś w fajce może być lekko grafitowe i chropowate, także się to nie lepi, mam jednak wrażenie że to o czym mówię mogło powstać na wskutek przypalania płomieniem zapałki ścianek komina podczas rozpalania...

Jeśli chodzi o fajkę... jako początkujący posiadam fajkę z grószy Bróga, wypaliłem w niej tylko aromaty (ok.4-5 paczek). Poprzedni tytoń Alsbo Black i obecny MacBaren plumcake - no moje oko to wydzielają one dość dużo kondensatu,

I tu nasuwa się moje pytanie: zawsze po skończeniu palenia usuwam resztki z komina przybornikiem, na koniec wydmuchuję przez komin to co jeszcze zostało (często fajka się zapycha pod koniec wilgotnym tytoniem), także wraz z tym dmuchnięciem dostaje się na dno komina spora ilość kondensatu, w rezultacie wygląda to jak małe bajoro na dnie, które potem wchłaniane jest przez drewno.
Z tego co czytam, mniemam że nie jest do dobra praktyka....???

A tak w ogóle to chyba zawsze mojej fajki w spoczynku przypominał papierosa :lol:

Czy Stanwell Vanila będzie dobrym tytoniem do opalania nowej fajki? Miała by być ona przeznaczona właśnie tylko po Vanilię.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: opalanie fajki

Post autor: maciej_faja » 30 czerwca 2010, 08:50 - śr

zxxc napisał:
Z tego co czytam, mniemam że nie jest do dobra praktyka....???
Odnoszę wrażenie, że czytasz pobieżnie, nieuważnie lub z nastawieniem, że i tak zrobisz po swojemu.
Już wielokrotnie opisywano na Forum sposób czyszczenia fajki po paleniu. Jeśli paliłeś sucho, to nic wielkiego się nie stanie, gdy przedmuchasz fajkę po paleniu. Lepiej jednak byłoby, gdybyś po wypaleniu oddzielił ustnik od główki, wyczyścił je osobno i pozostawił tak do następnego dnia. Wygrzebanie resztek z główki i przedmuchanie fajki spowoduje, że z czasem palenie Ci zbrzydnie i nie będzie to wina tytoniu czy fajki.
Sprawa druga, czyli opalanie nowej fajki aromatem, również wielokrotnie było tematem dyskusji na Forum. Nikt Ci głowy nie urwie, gdy swoją fajkę będziesz opalał "czymkolwiek", jednak dosyć szybko napiszesz tutaj post z prośbą o radę, bo zamiast ładnego nagaru, w kominie będą dziać się cuda. Jeśli musisz opalać fajkę aromatem, rób to z sercem i przyłóż się szczególnie do czyszczenia po paleniu.
Palisz dla własnej przyjemności, nikt więc nie powinien narzucać Ci obowiązkowego respektowania zasad, które ludzie fajki ustalali przez lata, dla osiągnięcia jak najlepszego smaku i największego zadowolenia. Stosowanie się do tych zasad (szczególnie na początku fajowej drogi), zaprocentuje nabyciem właściwych przyzwyczajeń związanych z paleniem, uczy cierpliwości. Z czasem nabędziesz doświadczenia na tyle, by samemu stwierdzić co robić musisz, a do czego możesz podejść z większym luzem, by zachować prawdziwą przyjemność palenia.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: opalanie fajki

Post autor: Thesary » 02 sierpnia 2010, 23:41 - pn

No i tutaj otarliśmy się pewną sprawę, która mnie nurtuje-opalanie fajki z gruszy czy drewna innego niż wrzosiec. Faja z drewna nie zawierającego krzemianów reaguje inaczej, czy proces opalania jest tak samo żmudny jak w przypadku fajki wrześcowej? Drugie moje pytanie to pytanie o tytoń, jaki zalecacie do neutralnego opalenia faji? Chodzi mi nie o rodzaj, bardziej o markę....
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: opalanie fajki

Post autor: maciej_faja » 03 sierpnia 2010, 05:36 - wt

Zasady opalania są takie same. Czy będziesz z nich korzystał, to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Teoretycznie, zniszczenie (nadpalenie) fajki innej niż wrzoścowa jest łatwiejsze (wrzosiec jest bardziej odporny), ale tańsze :lol: .
Jeśli chodzi o tytoń - na pewno Va, marka - wybierz taki tytoń, który dostępny jest zawsze w Twojej ulubionej trafice.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: opalanie fajki

Post autor: Thesary » 04 sierpnia 2010, 14:10 - śr

Opalić zamierzam, i to pieczołowicie, moje pierwsze fajki palone na studiach zepsułem i musiałem kupować nowe...Niestety w mojej najbliższej trafice dostępna z w miarę naturalnych tytoni jest tylko mieszanka Amphora czerwona...Reszta to syropowe aromaty, chyba spróbuję opalić fajki tą nieszczęsną Amphorą....
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
Lolek
Pykacz
Pykacz
Posty: 71
Rejestracja: 20 lipca 2008, 11:00 - ndz
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: opalanie fajki

Post autor: Lolek » 04 sierpnia 2010, 14:17 - śr

Thesary pisze:Opalić zamierzam, i to pieczołowicie, moje pierwsze fajki palone na studiach zepsułem i musiałem kupować nowe...Niestety w mojej najbliższej trafice dostępna z w miarę naturalnych tytoni jest tylko mieszanka Amphora czerwona...Reszta to syropowe aromaty, chyba spróbuję opalić fajki tą nieszczęsną Amphorą....
A nie lepiej zamówić coś ze sklepu internetowego? Tyle różnych trafik w sieci, spory wybór więc po co się męczyć z Amphorą (chyba że dla Ciebie to znośny tytoń to ok).
gg 10891318
Darecki
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 18 marca 2009, 23:01 - śr
Lokalizacja: Strzelin

Re: opalanie fajki

Post autor: Darecki » 04 sierpnia 2010, 18:04 - śr

Wstąpiłem na chwilę na ten wątek opalania fajki i jedna uwaga ale za to ogromna !!!
Moim skromnym zdaniem, każdemu mniej doświadczonemu kto próbuje przysposobić swoją nową fajeczkę należy na każdym kroku powtarzać, że najważniejszym jest wolne i spokojne pykanie.
To powinno być napisane przed każdym wątkiem wielkimi literami.
Kwestia czym opalić jest moim zdaniem drugorzędna i zależy od gustu, a o tym słyszałem, że się nie dyskutuje.
pzdr
Darecki
"Nic w świecie nie jest warte, żeby człowiek odwrócił się od tego, co kocha" A. Camus
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: opalanie fajki

Post autor: JSG » 04 sierpnia 2010, 18:54 - śr

Darecki pisze: Kwestia czym opalić jest moim zdaniem drugorzędna i zależy od gustu, a o tym słyszałem, że się nie dyskutuje.
pzdr
Nie jest to do końca kwestią gustu. Tytonie są aromatyzowane na setki sposobów i niektóre z nich utrudniają opalanie. Największą grupą stwarzającą problemy przy tym procesie są aromaty typu duńskiego, powstające w wyniku dodania do tytoniu tzw syropu aromatyzującego. Palą się one zwykle bardzo smoliście i wilgotno. Kawendisz jeśli jest głównym składnikiem tytoniu daje podobne objawy. Zamiast nagaru w fajce tworzy się jego mieszanka ze smołą, przyrasta szybko i nierównomiernie, może powodować nadpalenia fajki itp... Najproście opalić fajkę wirginią. I tu faktycznie kwestią gustu jest czy sięgniemy po wirginię czystą czy po mieszanki bardziej aromatyczne, czy mieszanki z latakią, orientalami itp... bo są to jedynie dodatki do wirginiowej bazy. Ale to tylko taka tam teoria...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: opalanie fajki

Post autor: Thesary » 04 sierpnia 2010, 22:47 - śr

Teoria słuszna, ale problem w tym, że moje fajki są już w drodze a tytoni na bazie Va w okolicy w której mieszkam chyba nie znajdę. Cavendishowa Amphora to zdaje się aromatyczny duńczyk, o którym JSG raczył wspomnieć :D . Postaram się delikatnie opalić jedną fajkę i zobaczę czy wyjdzie z niej smaczna fajeczka, czy fajkowy dramat....
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”