Nierówne spalanie fajki?

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
alexy
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 17 maja 2010, 09:36 - pn

Nierówne spalanie fajki?

Post autor: alexy » 02 czerwca 2010, 08:50 - śr

Na samym początku zaznaczę, iż przegrzebałem trochę forum w poszukiwaniu potrzebnej informacji, ale niestety nie znalazłem odpowiedniego wątku :(. Jeśli więc temat już był poruszony gdzieś indziej to proszę o usunięcie tego i wskazanie mi miejsca.

Problem mam następujący i dotyczy dwóch różnych fajek. Mianowicie w obu przypadkach ścianki komina tak jakby szybciej się przepalały w jednym kierunku. Patrząc od góry na fajkę trzymaną ustnikiem do siebie jest to lewa dolna część ścianki (mw odpowiednik kąta o 230-245 stopniach). Czy popełniam jakiś błąd w paleniu? Wcześniej myślałem że jest to spowodowane nieprawidłowym osłanianiem komina palcami w celu zwiększenia ciągu i tym samym większe nagrzewanie się ścianki w tamtym miejscu, ale dotyczyłoby to tylko jednej z fajek. Drugą paliłem już tylko z "otwartym" kominem. Proszę o jakąś pomoc lub sugestie.

Z góry dziękuję i pozdrawiam! :pipeman:
"Która gwiazda na niebie moja - ta co spada, czy ta nad widnokręgiem, co jutrzenką włada...?"
Jacek Kaczmarski
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: vlasij » 02 czerwca 2010, 09:23 - śr

Nie za bardzo mogę sobie wyobrazić o co chodzi? Czy te fajki się po prostu nadpaliły w jednym i konkretnym miejscu czy może tobie nagar nierówno narasta? Jeżeli jest to ten drugi przypadek to należy nagar wyrównać, pozbyć się grubej warstwy i opalać od początku. Najlepiej jakby udało Ci się zrobić zdjęcie i wrzucić na forum.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Awatar użytkownika
alexy
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 17 maja 2010, 09:36 - pn

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: alexy » 02 czerwca 2010, 09:32 - śr

Nie, to nie chodzi o tworzenie zbyt grubej warstwy nagaru, lecz o widoczne w przypadku jednej z fajek ubywanie ścianki. Druga na razie nie ubywa, ale widać że jest bardziej osmolona, nawet na obrzeżach komina. Dodam, że nie ładuję sobie tytoniu "z górką" ani do pełna, lecz zostawiam zawsze kilka mm miejsca. Zdjęć jak na razie nie mam możliwości wrzucić.

Pozdrawiam! :pipeman:
"Która gwiazda na niebie moja - ta co spada, czy ta nad widnokręgiem, co jutrzenką włada...?"
Jacek Kaczmarski
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: JSG » 02 czerwca 2010, 09:35 - śr

Z ciepło, za szybko, żar za blisko ścianki komina. Znajdziesz na ten temat przysłowiowy milion wątków.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
alexy
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 17 maja 2010, 09:36 - pn

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: alexy » 02 czerwca 2010, 09:56 - śr

No właśnie z tym nie do końca się zgodzę. Staram się trzymać żar lekko odgrodzony od ścianek. Czy ciepło - to zależy od tytoniu który palę. Niektóre są z natury ciepłe, niektóre zaś chłodne. I z paleniem też się nie spieszę - palę fajkę dla relaksu, a nie żeby ją z dymem puścić :). No i ta kwestia opalania się dwóch różnych fajek bardziej w jednym konkretnym miejscu. Byłby to przypadek?
"Która gwiazda na niebie moja - ta co spada, czy ta nad widnokręgiem, co jutrzenką włada...?"
Jacek Kaczmarski
Awatar użytkownika
Steppenwolf
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 01 lutego 2010, 10:41 - pn

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: Steppenwolf » 02 czerwca 2010, 11:50 - śr

Może po prostu trzymasz fajkę ciągle w takiej samej pozycji? Ciepłe powietrze zgodnie z prawami fizyki unosi się i ta część fajki jest bardziej narażona na uszkodzenie.
Może też wrzosiec (zakładam, że to wrzoścowe fajki) jest w danym miejscu gorszej jakości. Sam tak mam z jedną fajką - ale tam widać w słabszym miejscu jakiś "bałagan w słojach".
Awatar użytkownika
alexy
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 17 maja 2010, 09:36 - pn

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: alexy » 02 czerwca 2010, 12:18 - śr

Być może jest to faktycznie kwestia trzymania fajki. W sumie nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiałem, ale jakby tak pomyśleć chwilę, to faktycznie mam chyba jeden schemat umiejscowienia fajki w dłoni.
Co do fajek - ta, w której ścianka zaczęła być nadgryzana, to faktycznie wrzosiec. Druga to oliwka z pianką morską i ta jest trochę mocniej osmalona w tym samym miejscu, co wrzosiec nadgryziony. Spróbuję innych konfiguracji trzymania fajki.

Pozdrawiam! :pipeman:
"Która gwiazda na niebie moja - ta co spada, czy ta nad widnokręgiem, co jutrzenką włada...?"
Jacek Kaczmarski
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: bublik » 13 czerwca 2010, 21:54 - ndz

alexy pisze:Druga to oliwka z pianką morską i ta jest trochę mocniej osmalona w tym samym miejscu, co wrzosiec nadgryziony.
No wkładu piankowego to raczej żarem nie „nadgryziesz” :-) Rozumiem, że chodzi o wygryzienie w środku komina, nie na górnym rancie?
Pal wolniej, w pomieszczeniu (lub przy bezwietrznej pogodzie) i, jeżeli nie masz, wykołuj sobie kołeczek i ćwicz prowadzenie żaru :) Jeśli chcesz w miarę uratować tą wrzoścową to poszukaj na forum o pipe-mud. Nie przywrócisz stanu pierwotnego, ale będzie do dalszej nauki :-) Pozdrawiam!
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
alexy
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 17 maja 2010, 09:36 - pn

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: alexy » 15 czerwca 2010, 09:39 - wt

Dzięki za rady :)
No tak, pianki nie wygryzło, tylko mocniej osmoliło (razem z rantem). Natomiast wrzośca wygryzło zarówno w środku komina jak i na rancie...
Ale już chyba wiem czemu - swojego czasu na początku przygody z fajką miałem nawyk podpalania tytoniu obracając fajkę o prawie 90 stopni w bok, przez co naturalnie płomień zapałki/zapalniczki szedł po ściance i rancie fajki... Eh, za głupotę i brak doświadczenia trzeba płacić :x
O kołeczku ostatnio dość intensywnie myślę, ale jak na razie robię co mogę przy pomocy ubijaka z niezbędnika. A i z szybkością palenia raczej nie przesadzam - fajeczkę nabitą do 2/3 lub 3/4 pykam około 1,5h, także nie sądzę żeby to było jakieś zabójcze dla niej tempo ;)
Póki co wrzośca używam właśnie do dalszego ćwiczenia i prób nowych sposobów nabijania itp. No i nadaje się jako towarzyszka podczas górskich eskapad. Zdecydowanie szkoda by mi było na takowe brać jakąś nowszą i mniej "ściuchaną" fajkę.

Pozdrawiam! :pipeman:
"Która gwiazda na niebie moja - ta co spada, czy ta nad widnokręgiem, co jutrzenką włada...?"
Jacek Kaczmarski
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Nierówne spalanie fajki?

Post autor: bublik » 19 czerwca 2010, 16:53 - sob

To nie myśl o kołku tylko weź scyzoryk i z fajką na spacer do parku. Pierwszy sam strugałem i służy mi jeszcze czasami. Pozdrawiam :)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”