Czy ze mną coś nie tak?

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: Thesary » 06 lutego 2011, 23:52 - ndz

Muszę dać upust mojej frustraci-ze mną coś chyba jest nie tak...
Mam 4 piękne wrzoścowe faje, 3 z nich opalone prawidłowo (nie przeze mnie) mam wspaniałe tytonie-a najlepiej mi się pali Captain Blacka w mojej gruszce-wyśmienicie mi smakuje.
Palone w dobrych fajkach dobre tytonie tylko na początku mnie radują, potem gubię smak, robi mi się korek na dnie i wkurzony wyciągam resztki niedopalonego tytoniu z fajki-mokrego jak po przepraniu...W drugiej gruszce palę Virginia Flake od Mcbarr-pychotka, suche dno faki, tytoń cały spalony, nabijam FVF do wrzośca i po 20 minutach modlę się o koniec... A jak mi smakował Stanwell Clasic w corn cobie-mniam!Chyba jestem porąbany :roll:
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: JSG » 07 lutego 2011, 00:03 - pn

FvF to tytoń trudny w palenie, drugi taki to wirginia Maysore. to tytonie wymagające zdecydowaie więcej od macbarenow, ktore sa stworzone na szeroki rynek, głównie fajkowych ignorantów. Problem ten był już na forum poruszany, więcej cierpliwości, a tytonie SG odwdzięczą się bogactwem smaku.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: Thesary » 07 lutego 2011, 00:13 - pn

Raczej bym to nazwał brakiem doświadczenia JSG niż ignorancją, ale powiedzmy że to tylko dialektyka...Chyba najbardziej brakuje mi kogoś doświadczonego z którym bym mógł na żywo posiedzieć, pooglądać, nauczyć się czegoś-może masz rację cierpliwość może być tu kluczem. Szkoda tylko że tak się człowiek frustruje kawałkiem drewienka do palenia roślinki :D
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: JSG » 07 lutego 2011, 00:27 - pn

Takie spotkania nie wiele dają- mojem zdaniem... dlaczego? Bo są rzeczy których nie da się wytłumaczyć. siedzi przed tobą pięciu facetów każdy miętosi w dłoniach tytoń po czym pcha go do fajki i tyle, nie wyłapiesz czy rozdrobnił go wcześniej, czy położył pięć czy jedną warstwę... to tak nie działa.
Jeśli któryś już potrafi zwerbalizować to co wie, lub wydaje mu się że wie, łatwiej jest to opisać niż pokazać- tak przynajmniej wygląda to z mojego punktu widzenia.

Jak nabijasz fvf? rozdrabniasz? Jeśli tak to przestań, rób kulki, snopki. Co z tego że będzie gasło 20 razy, niech gaśnie, smakowo będzie lepiej. Jeśli nie rozdrabniasz, zacznij, podziel fvf na najcięsze wstążeczki jakie się da...
w tej metodzie nie ma żadnej metody, ale to są poszukiwania, własnej metody...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
tatar.tatar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 224
Rejestracja: 17 listopada 2008, 14:17 - pn

Re: Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: tatar.tatar » 07 lutego 2011, 08:47 - pn

JSG pisze:Takie spotkania nie wiele dają- mojem zdaniem... dlaczego? Bo są rzeczy których nie da się wytłumaczyć. siedzi przed tobą pięciu facetów każdy miętosi w dłoniach tytoń po czym pcha go do fajki i tyle, nie wyłapiesz czy rozdrobnił go wcześniej, czy położył pięć czy jedną warstwę...
Absolutnie się nie zgadzam. Nawet jako widz na zawodach można się sporo nauczyć, że o bardziej kameralnych i na luzie spotkaniach nie wspomnę. Grunt to nie bać się pytać.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: freemason » 07 lutego 2011, 10:54 - pn

Thesary pisze:Muszę dać upust mojej frustraci-ze mną coś chyba jest nie tak...
Mam 4 piękne wrzoścowe faje, 3 z nich opalone prawidłowo (nie przeze mnie) mam wspaniałe tytonie-a najlepiej mi się pali Captain Blacka w mojej gruszce-wyśmienicie mi smakuje.
Palone w dobrych fajkach dobre tytonie tylko na początku mnie radują, potem gubię smak, robi mi się korek na dnie i wkurzony wyciągam resztki niedopalonego tytoniu z fajki-mokrego jak po przepraniu...W drugiej gruszce palę Virginia Flake od Mcbarr-pychotka, suche dno faki, tytoń cały spalony, nabijam FVF do wrzośca i po 20 minutach modlę się o koniec... A jak mi smakował Stanwell Clasic w corn cobie-mniam!Chyba jestem porąbany :roll:
Ja mam aktualnie tylko jedna gruchę, do aromatów. Fakt faktem, w niej aromaty smakują mi najlepiej i palą się najchłodniej. Pod tym względem, żaden z moich wrzośców jej nie dorównuje.
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: Thesary » 07 lutego 2011, 14:06 - pn

freemason pisze:
Thesary pisze:Muszę dać upust mojej frustraci-ze mną coś chyba jest nie tak...
Mam 4 piękne wrzoścowe faje, 3 z nich opalone prawidłowo (nie przeze mnie) mam wspaniałe tytonie-a najlepiej mi się pali Captain Blacka w mojej gruszce-wyśmienicie mi smakuje.
Palone w dobrych fajkach dobre tytonie tylko na początku mnie radują, potem gubię smak, robi mi się korek na dnie i wkurzony wyciągam resztki niedopalonego tytoniu z fajki-mokrego jak po przepraniu...W drugiej gruszce palę Virginia Flake od Mcbarr-pychotka, suche dno faki, tytoń cały spalony, nabijam FVF do wrzośca i po 20 minutach modlę się o koniec... A jak mi smakował Stanwell Clasic w corn cobie-mniam!Chyba jestem porąbany :roll:
Ja mam aktualnie tylko jedna gruchę, do aromatów. Fakt faktem, w niej aromaty smakują mi najlepiej i palą się najchłodniej. Pod tym względem, żaden z moich wrzośców jej nie dorównuje.
Czyli nie tylko ja tak mam :pipeman: . Znaczna ulga.
JSG co do poszukiwania własnej metody-no cóż masz racę, ale nadal myślę że można sporo skorzystać na doświadczeniu kolegów przy mniej lub bardziej kameralnych spotkaniach.
Tak na marginesie to mam normalnie skojarzenie z seksem-niby koledzy coś tam mówili i tłumaczyli ale samemu trzeba było do wszystkiego dojść :offtopic: :D :D :D
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: blij » 07 lutego 2011, 16:14 - pn

Thesary pisze:Raczej bym to nazwał brakiem doświadczenia JSG niż ignorancją, ale powiedzmy że to tylko dialektyka...
JSG miał pewnie na myśli tych, którzy nie palą by zaznać jakiś specjalnych doznań smakowo-zapachowych. Powiedzmy sobie szczerze. Są również fajczarze, którzy palą byle co, byle tylko się "najarać" i zaspokoić swój nikotynowy nałóg. Sam znam nawet jednego, przemiłego zresztą Pana w moim klubie, który będąc znanym w Polsce kolekcjonerem (cały dom w fajkach - ma ich tysiące), pali nawet w fajce... tytoń do skrętów. Za każdy tytoń, który innych wręcz brzydzi zawsze podziękuje i z radością wypali. :pipeman:
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 186
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Czy ze mną coś nie tak?

Post autor: oktogenek » 07 lutego 2011, 17:49 - pn

blij pisze:......Za każdy tytoń, który innych wręcz brzydzi zawsze podziękuje i z radością wypali. :pipeman:
Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać :D Jeśli twój kolega jest z Poznania to wkońcu do czegoś to go zobowiązuje :lol: tak na marginesie to kiedyś znajomy, notabene rodowity poznaniak, opowiadał Mi jak powstał pierwszy drut aluminiowy za PRLu, jak zwykle przy wiekszości wynalazków był to przypadek, poprostu jeden Poznaniak z jednym Krakowiakiem wyrywali sobie jedno złotówkę :wink:

Thesary ja bym się w ogóle nie martwił, palę już jakiś czas i do dzisiaj mam problemy z FVF, Mysore udało mi się poskromić a FVF jakoś nie mogę :D
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”