Nowa Adventure 380 i MBSM

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: marcin35715 » 06 października 2011, 08:08 - czw

Nie mogłem sie doczekać kiedy zapalę MBSM i w końcu wczoraj zapodałem kilka pyknięć.
Od razu powiem że jestem początkujący i niewiele wiem :).....ale nie o tytoniu tu chciałem...
Na początku pewnie ze strachu że zgaśnie, troszkę ją za mocno rozbufałem i ku mojemu zdumieniu zauważyłem że lakier ( tak tak kupiłem lakierowaną fajurkę :( ).....dostał pęcherzyków.....jak sądzę za wysoka temperatura w kominie, ale czy to jest normalne, czy fajka do dupy ?
Oczywiście zaraz po wypaleniu zdarłem cały lakier i kupuje dzisiaj papierki ścierne.....
W miarę palenia jak żar zrobił się ładniutki ( ten tytoń spala sie naprawde ładnie na jasny popiołek )....pykałem bardziej rozluźniony i temperatura fajeczki nie była zbyt wysoka....
Miał ktoś kiedys pęcherze na fajce ? :)
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: JSG » 06 października 2011, 08:32 - czw

marcin35715 pisze:Nie mogłem sie doczekać kiedy zapalę MBSM i w końcu wczoraj zapodałem kilka pyknięć.
Od razu powiem że jestem początkujący i niewiele wiem :).....ale nie o tytoniu tu chciałem...
Na początku pewnie ze strachu że zgaśnie, troszkę ją za mocno rozbufałem i ku mojemu zdumieniu zauważyłem że lakier ( tak tak kupiłem lakierowaną fajurkę :( ).....dostał pęcherzyków.....jak sądzę za wysoka temperatura w kominie, ale czy to jest normalne, czy fajka do dupy ?...
To że ona jest do dupy, to wiadomo było zanim ją kupiłeś...
Zdjąć lakier, zdjąć prekarbonizacje i a nóż widelec za kilka lat palenia, będzie znośną fajką...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: carlospp » 06 października 2011, 08:37 - czw

Nie wiem czemu wycielo moja odpowiedz... Postaram sie powtorzyc :)
Pecherzyki mi sie nigdy nie przytrafily - ale tez nie mialem duzo lakierowanych fajek. Pewno sa one wina lakieru. Fajka byla ciepla, goraca, jak ja trzymales w rece? Tak czy inaczej, lakier zdjety, wypoleruj ladnie, zacznij palic.
No i moja osobista rada: pal w niej cos lepszego.

Jak to mawiaja - dobry tyton nawet w kiepskiej fajce bedzie smakowac (w dobrej oczywiscie bedzie smakowac lepiej). Natomiast gorszy tyton, nie bedzie smakowac nigdy.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: JSG » 06 października 2011, 08:42 - czw

carlospp pisze:Nie wiem czemu wycielo moja odpowiedz... Postaram sie powtorzyc :)
Pecherzyki mi sie nigdy nie przytrafily - ale tez nie mialem duzo lakierowanych fajek. Pewno sa one wina lakieru. Fajka byla ciepla, goraca, jak ja trzymales w rece? Tak czy inaczej, lakier zdjety, wypoleruj ladnie, zacznij palic.
No i moja osobista rada: pal w niej cos lepszego.

Jak to mawiaja - dobry tyton nawet w kiepskiej fajce bedzie smakowac (w dobrej oczywiscie bedzie smakowac lepiej). Natomiast gorszy tyton, nie bedzie smakowac nigdy.
No to nie do końca prawda. Faktem jest że jest to bardziej kwestia tego z jakiego powodu palimy fajkę, jeśli jest to sport dla sportu, to owszem, paląc kiepski tytoń można narzekać, ale jeśli palimy dla zaspokojenia nikotynowych potrzeb, a znajdziemy się w sytuacji kiedy nie ma szans na nic przyzwoitego to i poniatowskiego można palić ze smakiem... Tu pomocna jest technika palenia i właśnie dobra fajka.
Lata temu robiłem użytek z tilburego poprzez jego szybkie spreparowanie i jakoś dawało radę ;)
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: marcin35715 » 06 października 2011, 08:59 - czw

Fajka na początku była gorąca, tak jak pisałem z przerażenia że zgaśnie ;)...później było coraz lepiej.......lakier zdarty, dzisiaj pójdzie prekarbonizacja, polerka i tak jak radzicie kilka lat palenia he he....
Czytam duzo o tytoniach, i w sumie tudno jest powiedzieć co jest lepsze, co gorsze jeżeli bierzemy pod uwagę "stajnie" dobrych producentów.....każdy ma opinie i takie i takie....a trudno spróbowac każdego i wybrać w mniej niz kilka lat a może kilkanaście :).....
Co do samego tytoniu to juz wiem że muszę go nieco podsuszyć przed nabiciem, teraz zrobiłem to w lekkim pospiechu prosto z puszki do fajki, pewnie dlatego na poczatku obawa że zgaśnie bo nie rozpalił się od razu ładnie ( a już wiem że tak mozna bo jednak trochę wczesniej popaliłem w gruszce różnych aromatycznych wynalazków ;) )......
Any way.....uczę się...
Pozdrawiam
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: yopas » 06 października 2011, 09:26 - czw

marcin35715 pisze: Any way.....uczę się...
Pozdrawiam
I... dont giwap. Wszystko przychodzi z czasem. Najprościej jest iść gdzieś, spotkać fajczarzy. Oni wezmą i pokażą, co do czego. A jeśli nie, droga jest dłuższa, kosztowniejsza i bardziej wyboista. Niektórzy tak maja, że muszą się oparzyć :).

A z Jankiem się nie zgadzam, że z braku laku to i Alojzy będzie dobry.
Prawdziwemu nikotyniście, w dzisiejszych czasach, fajka nie powinna przeszkadzać ;)
UkłonY,
[...]
tatar.tatar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 224
Rejestracja: 17 listopada 2008, 14:17 - pn

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: tatar.tatar » 06 października 2011, 11:30 - czw

No i na przyszłość - lepiej niech zgaśnie niż poparzy, z czasem będzie gasło mniej :)
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: carlospp » 06 października 2011, 11:58 - czw

marcin35715 pisze:Fajka na początku była gorąca, tak jak pisałem z przerażenia że zgaśnie ;)...później było coraz lepiej.......
A niech gasnie - nic sie zlego przez to nie dzieje. Nie chodzi o to, zeby palila sie od jednego odpalenia (o to chodzi tylko na turniejach w wolnym paleniu fajki). Masz palic dla przyjemnosci. Oczywiscie, jesli gasnie Ci co 2 minuty, to znaczy ze sa jakies bledy - albo tyton za mokry, albo zle palisz, albo zle nabiles. Ale jesli mialbys co kilkanascie minut ponownie skorzystac z zapalniczki - nie ma w tym absolutnie nic zlego. Jak juz sie rozpali, to najlepiej jak delikatnie sie tli. Jak przygasnie, podpal jeszcze raz i koniec. Zwlaszcza, jak fajka bedzie swiezo po zdjeciu prekarbonizatu NIE WOLNO jej przeciagac, zeby nie gasla - bardzo latwo wtedy wypalic wzar w kominie. Delikatnie, delikatnie...
marcin35715 pisze: Czytam duzo o tytoniach, i w sumie tudno jest powiedzieć co jest lepsze, co gorsze jeżeli bierzemy pod uwagę "stajnie" dobrych producentów.....każdy ma opinie i takie i takie....a trudno spróbowac każdego i wybrać w mniej niz kilka lat a może kilkanaście :).....
Duze uogolnienie: na Wyspach robia dobry tyton. Z tego, co dostepne w Polsce to beda np. Petersony (ale nie wszystkie, przede wszystkim Irish Oak, Irish Whiskey, Sherlock Holmes, University Flake; inne, takie jak Sunset Breeze czy Sweet Kilarney sa mocno przeslodzone) i Samuel Gawith (na poczatek np. Golden Glow, St James Flake, Navy Flake, Sam's Flake, ewentualnie Best Brown Flake - trudniejszy - lub Full Virginia Flake - mocniejszy).
marcin35715 pisze: Co do samego tytoniu to juz wiem że muszę go nieco podsuszyć przed nabiciem, teraz zrobiłem to w lekkim pospiechu prosto z puszki do fajki, pewnie dlatego na poczatku obawa że zgaśnie bo nie rozpalił się od razu ładnie ( a już wiem że tak mozna bo jednak trochę wczesniej popaliłem w gruszce różnych aromatycznych wynalazków ;) )......
Any way.....uczę się...
Ucz sie ucz, poznawaj tytonie, fajki, z czasem kupuj i sprawdzaj kolejne, znajdz swojego tytoniowego Graala. To najprzyjemniejsze w calej tej "zabawie".
Jesli chodzi o suchosc - niektorzy mawiaja, ze jak masz watpliwosci i nie wiesz czy on juz dobry, czy jeszcze nie - to znaczy, ze jeszcze pare minut podsuszac.
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: carlospp » 06 października 2011, 12:02 - czw

JSG pisze:jeśli palimy dla zaspokojenia nikotynowych potrzeb, a znajdziemy się w sytuacji kiedy nie ma szans na nic przyzwoitego to i poniatowskiego można palić ze smakiem...
Nie mam nalogu nikotynowego, wiec mnie ta sytuacja nie doswiadcza. Kiedys, owszem, palilem. I - ale to juz kwestia gustu - w opisanej przez Ciebie sytuacji wolalem zapalic cygaretke, ewentualnie papierosa. Choc fakt - idac tropem jakosci, miedzy papierosem a poniatowskim kolosalnej roznicy nie ma.

Jest tez inna opcja, z ktorej skorzystam za chwile (ale to taki tyci tyci glodek) - tabaka ;)
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: JSG » 06 października 2011, 12:14 - czw

yopas pisze:
marcin35715 pisze: Any way.....uczę się...
Pozdrawiam
I... dont giwap. Wszystko przychodzi z czasem. Najprościej jest iść gdzieś, spotkać fajczarzy. Oni wezmą i pokażą, co do czego. A jeśli nie, droga jest dłuższa, kosztowniejsza i bardziej wyboista. Niektórzy tak maja, że muszą się oparzyć :).

A z Jankiem się nie zgadzam, że z braku laku to i Alojzy będzie dobry.
Prawdziwemu nikotyniście, w dzisiejszych czasach, fajka nie powinna przeszkadzać ;)
UkłonY,
Af kors ju haw rajt.
Ale były- i to całkien nie tak dano- w końcu ja palę raptem naście lat, kiedy na rynku na prwdę niewiele było tytoni. Z tamtej perspektywy wyglądało to zupełnie inaczej.
carlospp pisze:
JSG pisze:jeśli palimy dla zaspokojenia nikotynowych potrzeb, a znajdziemy się w sytuacji kiedy nie ma szans na nic przyzwoitego to i poniatowskiego można palić ze smakiem...
Nie mam nalogu nikotynowego, wiec mnie ta sytuacja nie doswiadcza. Kiedys, owszem, palilem. I - ale to juz kwestia gustu - w opisanej przez Ciebie sytuacji wolalem zapalic cygaretke, ewentualnie papierosa. Choc fakt - idac tropem jakosci, miedzy papierosem a poniatowskim kolosalnej roznicy nie ma.

Jest tez inna opcja, z ktorej skorzystam za chwile (ale to taki tyci tyci glodek) - tabaka ;)
Wolę ablso lub tilbury od papierosów. Raz w życiu paliłem papierosy które mi smakowały, ale kupienie ich jest jeszcze trudniejsze niż było kiedyś kupienie tytoniu do fajki, zdatnego do palenia. Owszem, w skrajnych przypadkach kupuje golden virginia i kręce tylko że 50 gram starcza mi na dwa dni. Palenie fajki, nawet słabych nikotyną, tytoni to kilkadziesiąt minut, papieros to minut 3-5 może 10, jak mocno skręcony. Znać mój nałóg to również czas dostarczania nikotyny, nie tylko jej dawka.

Jeśli chodzi o przegrzewanie, warto poświęcić trochę czasu na lekturę tego co napisano o paleniu- po to by to wszystko potem zapomnieć, ale po wyrobieni pewnych nawyków łatwiej potem wypracować własną koncepcję:
http://www.fajka.net.pl/poradniki/fajka ... dka-fajki/" onclick="window.open(this.href);return false;
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: freemason » 06 października 2011, 12:51 - czw

[quote="carlospp"]...No i moja osobista rada: pal w niej cos lepszego. quote]

Darowałbym sobie na twoim miejscu podobne rady. Jednym smakuje to, innym co innego. Ja na przykład osobiście bardzo cenię ten tytoń w przeciwieństwie na przykład do aromatów Petersona. Ale to moje zdanie i nie narzucam go, ani nawet nie sugeruję innym. Im więcej człowiek spróbuje, tym lepsze będzie miał rozeznanie w tytoniowych smakach. Nawet przez Alsbo i Tillbury należałoby przejść, żeby wyrobic sobie o nich własną opinię. A kto wie, może one właśnie okażą się tym tytoniowym graalem.
Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: marcin35715 » 06 października 2011, 13:12 - czw

JSG dzięki za linka, juz kiedys na to trafiłem, ale przyznaję że muszę skorygować ogólne podejście do fajczenia....pewnie to kwestia charakteru ale jestem raptus :) a to nie jest dobre dla prowadzenia żaru w kominie...he he....
Druga sprawa nie mam miejsca do palenia takiego żebym mógł swobodnie zasiąść w fotelu i pykać więc zawsze gdzies musze uciekać....to powoduje deficyty czasowe. Muszę coś z tym zrobić :)

Co do tytoniu to trudno mi coś powiedzieć, za mało smakowałem...ale nie wydawał mi się zły, po doświadczeniach z Albso wanilla i Amforą powiedziałbym nawet że bardzo dobry....moc delikatna...pewnie to subiektywne odczucie ale po poprzednich tytoniach czułem że jest jakościowo duuuużo dalej...na marginesie jestem już zdecydowany na kolejny zakup SGNF.

Pozdrawiam
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: carlospp » 06 października 2011, 13:33 - czw

marcin35715 pisze: Co do tytoniu to trudno mi coś powiedzieć, za mało smakowałem...ale nie wydawał mi się zły, po doświadczeniach z Albso wanilla i Amforą powiedziałbym nawet że bardzo dobry....moc delikatna...pewnie to subiektywne odczucie ale po poprzednich tytoniach czułem że jest jakościowo duuuużo dalej...na marginesie jestem już zdecydowany na kolejny zakup SGNF.
Czyli widac, ze powoli, stopniowo, kolega wchodzi na sluszna droge ;)
Co do Navy Flake pamietaj tylko o jednym: to jest Latakia, ma bardzo specyficzny posmak, ktory w fajce zostanie na dobre. I pozniej ta fajeczka bedzie sie nadawala przede wszystkim do tytoni z zawartoscia La. Oczywiscie nie mowie, ze to wada :)
Awatar użytkownika
marcin35715
Pykacz
Pykacz
Posty: 51
Rejestracja: 30 września 2011, 12:50 - pt
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: marcin35715 » 06 października 2011, 13:39 - czw

Dzięki za radę....
Razem z tytoniem dokupię trzecią fajurkę tylko pod latakię...

Jedno pytanie dodatkowe czytałem że opalać fajeczke najlepiej czystą Virginią....czy jeżeli będę to robił od razu SGNF to nie będzie zbeszczeszczenie zasad :) ?
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Nowa Adventure 380 i MBSM

Post autor: vlasij » 06 października 2011, 13:58 - czw

marcin35715 pisze:Dzięki za radę....
Razem z tytoniem dokupię trzecią fajurkę tylko pod latakię...

Jedno pytanie dodatkowe czytałem że opalać fajeczke najlepiej czystą Virginią....czy jeżeli będę to robił od razu SGNF to nie będzie zbeszczeszczenie zasad :) ?
Nie. Unikaj opalania duńskimi aromatami, bo ichni sos niezbyt dobrze służy fajce (zostawia syf). Do opalania najlepiej użyć tytoni naturalnych, do których zalicza się Navy Flake. Va jest polecana ze względu na swój neutralny charakter, który nie dominuje później po zmianie tytoniu. Chociaż nawet w fajce, w której paliło się La, po kilkudziesięciu paleniach Va znika jej aromat. Wszystko jest odwracalne, a zasady o których czytasz (może poza kilkoma) to tak naprawdę iluzja (tak jak piszę JSG: nauczysz się po to, by później zapomnieć), ale warto na początek sobie je przyswoić. Wszak by móc łamać zasady trzeba wiedzieć, że one istnieją. Powodzenia. :pipeman:
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”