Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

SZCZooR
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 20 listopada 2011, 21:57 - ndz
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: SZCZooR » 21 listopada 2011, 18:20 - pn

Koledzy!
Desperacja popycha mnie do popełnienia tego postu.
Czytam i szukam i nie mogę znaleźć nic konkretnego o tym jak palić fajkę.
Są porady dla początkujących, jak nabijać, opalać, rozpalać, prowadzić żar.
Ale JAK PYKAĆ???
Od razu mówię ze się nie zaciągam. Chciałbym dla smaku popykać. Dzisiaj udało mi się spalić względnie bez tego ohydnego smaku kondensatu na końcu. Pali mi się niezbyt mokro tzn. nie muszę zużywać opakowania wyciorów po paleniu.
Nie brudzę fajki za bardzo i jeden wycior wygląda na to że mi wystarcza.
Fajka jest ze skraplaczem. Nie wiem czy to dobrze ale mi się podoba.
Proszę o wskazówki. jak pykać? mocno czy słabiutko, często czy rzadko? A może wciągać dym do ust po prostu? Jak to powinno wygądać? A może ktoś zna jakiś filmik na którym widać jak ktoś pali fajkę prawidłowo?
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: JSG » 21 listopada 2011, 18:27 - pn

Wiem że był taki wątek... czy tu czy na fajka.net.pl, nie pamiętam... ale na pewno był...
coś niecoś:
http://www.fajczarze.pl/forum//viewtopi ... cie#p49618" onclick="window.open(this.href);return false;
Ale to nie to...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
SZCZooR
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 20 listopada 2011, 21:57 - ndz
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: SZCZooR » 21 listopada 2011, 18:45 - pn

Właśnie nie mogę znaleźć nigdzie "konkretnej instrukcji" pykania fajeczki.
Ten link co mi podesłałeś czytałem już wcześniej i niestety nie rozwiewa moich wątpliwości odnośnie tego czy palę zgodnie ze sztuką czy profanuje że tak powiem fajkę. Chciałbym to robić prawidłowo. Bo i po co robić coś byle jak? Nie palę papierosów wiec fajka jest że tak powiem hobby, ciekawostką z którą chciałbym się zżyć. Jak czytam teksty ludzi o tym smaku o relaksie który fajka niesie to dochodzę do wniosku że też bym chciał:).
Awatar użytkownika
kolejarz1986
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 322
Rejestracja: 14 lutego 2009, 15:39 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: kolejarz1986 » 21 listopada 2011, 18:54 - pn

Pierwsza sprawa jest taka: jaki tytoń palisz?
Druga: czy ma odpowiednią wilgotność?
Trzecia: jakie fajki i w jakim stanie?
Napisz to wszystko to może coś uda się zaradzić. Bo nie technika zawodzi, tylko fajka i tytoń?
Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej!
SZCZooR
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 20 listopada 2011, 21:57 - ndz
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: SZCZooR » 21 listopada 2011, 19:07 - pn

Ad 1. Alsbo Vanilla---- TAK WSTYD MI!! ale jak juz pisałem to zamowiłem coś lepszego. W zamościu ciężko o tytoń lepszy i droższy
Ad 2. Nie mam pojęcia jaka wilgotność jest prawidłowa ani jaką wilgotność ma moj. Kupiłem w plastikowej kopercie otworzyłem i palę.
Ad 3. Fajki mam po dziadku Real Briar i tą drugą której nazwy nie mogę odczytać. Stan? Nie wiem. Dziadek je palił i tyle. Nie sądzę aby sie przejmował jakimś opalaniem czy coś. Ja troszkę poczyściłem używając mojej ulubionej whisky. Ale trochę boję się zniszczyć je. Sentyment poprostu. Kolega JSG zaoferował mi swoje usługi w tej dziedzinie i kto wie czy nie skorzystam
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: JSG » 21 listopada 2011, 19:27 - pn

łiski to nie jest dobry pomysł, zawiera 60% wody, choć starej fajce o sporej warstwie "nagaru" to nie zaszkodzi znacznie, jeśli będzie miało czas wyschnąć przed paleniem.

Nazwę drugiej Ci już podałem w innym wątku. bruyere granate

Co do wilgotności- to niestety wymaga to praktyki, wpisz w wyszukiwarke podsuszanie.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
kolejarz1986
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 322
Rejestracja: 14 lutego 2009, 15:39 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: kolejarz1986 » 21 listopada 2011, 19:39 - pn

SZCZooR pisze:Ad 1. Alsbo Vanilla---- TAK WSTYD MI!! ale jak juz pisałem to zamowiłem coś lepszego. W zamościu ciężko o tytoń lepszy i droższy
Fakt, kiepsko ale mogłeś trafić na Poniatowskiego a on chyba jest gorszy.
SZCZooR pisze:Ad 2. Nie mam pojęcia jaka wilgotność jest prawidłowa ani jaką wilgotność ma moj. Kupiłem w plastikowej kopercie otworzyłem i palę.
Tu może być problem. Wilgotność mierzy się palcami: jak weźmiesz szczyptę tytoniu pomiędzy palce i ściśniesz, to po puszczeniu powinien się rozprężać. Jak się nie rozpręża to znaczy że za mokry, jak się łamie i kruszy to znaczy że za suchy. Do tego dochodzi się samemu zazwyczaj, jaka wilgotność jest dobra. Jak pojawisz się na spotkaniu to sam zobaczysz jaka powinna być. Jak saszetka była rozszczelniona to masz za suchy tytoń. Ale jak była dobrze zalakowana to może być za mokry. Spróbuj poeksperymentować. Co do czasu suszenia to nie ma na to gotowej odpowiedzi bo czasami suszy się tytoń do palenia pięć minut a czasami godzinę.
SZCZooR pisze:Ad 3. Fajki mam po dziadku Real Briar i tą drugą której nazwy nie mogę odczytać. Stan? Nie wiem. Dziadek je palił i tyle. Nie sądzę aby sie przejmował jakimś opalaniem czy coś. Ja troszkę poczyściłem używając mojej ulubionej whisky. Ale trochę boję się zniszczyć je. Sentyment poprostu. Kolega JSG zaoferował mi swoje usługi w tej dziedzinie i kto wie czy nie skorzystam
Nie wiadomo jak palił dziadek, nie wiadomo co palił (i pewnie można założyć że raczej to co było pod ręką). Może fajki są źle palone i będziesz czuł dziwny, odrzucający smak, Może leżały gdzieś gdzie nabrały charakterystycznego zapachu (niekoniecznie miłego). Czyściłeś whisky, no ok, tylko raz że szkoda trunku na czyszczenie fajki (bo można to zrobić tańszym kosztem a whisky wypić samemu przy fajce), dwa że takie przetarcie fajki niewiele może pomóc albo wcale. Jak masz sentyment to lepiej na nich nie eksperymentuj. Zabierz na spotkanie, albo wyślij Jankowi a poeksperymentować możesz na fajkach z bazaru lub z allegro.
Reasumując: nic innego Ci nie pozostaje jak napić się trochę kondensatu przy paleniu, oparzyć czasami język i czytać forum poszukując odpowiedzi na nurtujące pytania. Drugie wyjście: przyjedź do Lublina, jak nawet nie będzie spotkania to napisz w wątku że będziesz. Może ktoś wtedy będzie miał czas(ja zazwyczaj mam). Zapalimy, pogadamy, napijemy się dobrego piwa, od naszej ulubionej knajpy do PKSu jest 5 minut na piechotę.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2011, 19:51 - pn przez kolejarz1986, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej!
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: yopas » 21 listopada 2011, 19:44 - pn

JSG pisze:bruyere granate
bruyere garantie (z francuska, z dodatkowymi znaczkami nad niektórymi literkami. ale z francuskiego jestem, jak ta dębowa, noga stołowa. nawet nie wiem jak jest zakręt). nie, że rzucał granatem tylko, że wrzosiec gwarantowany (brzydko tłumacząc). czasem real briar, czasem genuine briar. i pewnie jeszcze kilka podobnych. o czym dyskusji było oczywiście wiele. a wyszukiwarka w prawym górnym rogu. o dziwo - działa.
[...]
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: JSG » 21 listopada 2011, 19:49 - pn

yopas pisze:
JSG pisze:bruyere granate
bruyere garantie (z francuska, z dodatkowymi znaczkami nad niektórymi literkami. ale z francuskiego jestem, jak ta dębowa, noga stołowa. nawet nie wiem jak jest zakręt). nie, że rzucał granatem tylko, że wrzosiec gwarantowany (brzydko tłumacząc). czasem real briar, czasem genuine briar. i pewnie jeszcze kilka podobnych. o czym dyskusji było oczywiście wiele. a wyszukiwarka w prawym górnym rogu. o dziwo - działa.
No własnie, z pamięci pisałem, a znaleźć w googlu mi się nie udało, a jak wiadomo pamięć zawodna...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: carlospp » 23 listopada 2011, 08:37 - śr

Ja bym zaczal od wywalenia skraplacza i wlozenia w jego miejsce zwinietej bibuly. Ewentualnie denicotea na dno, plus w trakcie palenia wkladanie (delikatne!) wyciorkow, coby nadmiar wody z ustnika wyciagnac. No i lepszy tyton, koniecznie!!
SZCZooR
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 20 listopada 2011, 21:57 - ndz
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: SZCZooR » 25 listopada 2011, 17:54 - pt

Dzięki za rady koledzy. Jakoś tam mi idzie:).
Jeszcze kilka razy się pomęczę i będę mógł powiedzieć ze palę fajkę:).
Jak na razie osiągnąłem to ze fajka przestała ze tak powiem bulgotać podczas zaciągania dymu i nareszcie nie czuje gorzkiego posmaku przy paleniu. Zaczyna mi się to podobać.
Nie nagrzewa się zbyt mocno. Jeszcze tylko muszę opanować odpalanie bo mi sie zdarza że gaśnie. Gaśnie mi nawet w połowie palenia. Teraz mogę przejść do wątku ze wskazówkami jak długo palić.
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 186
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: oktogenek » 25 listopada 2011, 18:00 - pt

nie dramatyzuj jak gaśnie to nic złego, sam zapalam czasami po kilka a w ekstremalnych przypadkach kilkanaście razy jedną fajkę, czasami lepiej jak zgaśnie niż przeciągnać fajkę za mocno tylko po to żeby nie zgasła :lol:
Awatar użytkownika
kolejarz1986
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 322
Rejestracja: 14 lutego 2009, 15:39 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: kolejarz1986 » 25 listopada 2011, 18:16 - pt

SZCZooR pisze:Dzięki za rady koledzy. Jakoś tam mi idzie:).
Jeszcze kilka razy się pomęczę i będę mógł powiedzieć ze palę fajkę:).
Jak na razie osiągnąłem to ze fajka przestała ze tak powiem bulgotać podczas zaciągania dymu i nareszcie nie czuje gorzkiego posmaku przy paleniu. Zaczyna mi się to podobać.
Nie nagrzewa się zbyt mocno. Jeszcze tylko muszę opanować odpalanie bo mi sie zdarza że gaśnie. Gaśnie mi nawet w połowie palenia. Teraz mogę przejść do wątku ze wskazówkami jak długo palić.
Pewnie że lepiej jak zgaśnie kilka razy niż napić się kondensatu kilka razy. Jak ja palę to zawsze coś oglądam, więc nie skupiam się na paleniu. I dlatego dość mi gaśnie. Ale palenie w domu to nie konkurs w najdłuższym paleniu fajki.
Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej!
SZCZooR
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 20 listopada 2011, 21:57 - ndz
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: SZCZooR » 25 listopada 2011, 20:13 - pt

Jasne do konkursów jeszcze mam troche ale zeby w 15 minut zakonczyc to też przesada. :oops: :lol:
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Re: Jestem w desperacji. Proszę o pomoc.

Post autor: Irek » 29 listopada 2011, 11:04 - wt

SZCZooR pisze:Jasne do konkursów jeszcze mam troche ale zeby w 15 minut zakonczyc to też przesada. :oops: :lol:
Wcale nie :) Można szybciej skończyć :)
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”