Palenie w fajkach typu Churchwarden

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: carlospp » 06 marca 2012, 21:43 - wt

FizylierXW pisze: Czy pisząc o Kulpińskim masz na myśli ten model?

http://www.fajkowo.pl/pl/p/Fajka-Kulpinski-164/202" onclick="window.open(this.href);return false;

Tak. Numer ten sam, shape BARDZO PODOBNY (minimalne odstepstwa, ale to norma chyba), no i to co dla mnie mega wazne (w sensie wizualnym): moja ladniejsza :) Tzn. z jasniejszego wrzosca i z wyraznymi pionowymi slojami.
Pali sie SWIETNIE. Pale w niej SG Black Pigtaila - mam wrazenie, ze dlugi ustnik nieco zmniejsza moc palenia. I zdecydowanie schladza.
Awatar użytkownika
FizylierXW
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 05 marca 2012, 22:09 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: FizylierXW » 07 marca 2012, 02:26 - śr

witajcie ponownie nabiłem fajkę zgdonie z instrukcjami z fajka.net.pl i jak można się spodziewać ... dość szybkie grzanie, trochę szczypania w język itp. czyli same początki najładniejszy room note;)
Czy może za mocno ubiłem, choć ciag był chyba ok..czy może ważna jest częstotliowość pykanie.. liczę na pomoc i porady:) To mój powrót do fajki prawie po 10 latach:D
"Potomność powinna sądzić ludzi i rządy tylko w świetle ich czasów i okoliczności, w jakich przyszło im działać" Napoleon Bonaparte
Awatar użytkownika
FizylierXW
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 05 marca 2012, 22:09 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: FizylierXW » 07 marca 2012, 02:30 - śr

A i trochę kondensatem zabulgotało -palę Petrson SK :)
"Potomność powinna sądzić ludzi i rządy tylko w świetle ich czasów i okoliczności, w jakich przyszło im działać" Napoleon Bonaparte
lkulos
Pykacz
Pykacz
Posty: 94
Rejestracja: 10 lipca 2011, 20:28 - ndz
Lokalizacja: mysłowice

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: lkulos » 07 marca 2012, 07:08 - śr

szybko to się pchły łapie a nie fajkę pali. To po pierwsze :) po drugie to o czym piszesz chyba się każdemu przytrafiło.
Kolejnym powodem poza za szybkim paleniem to może być za mało podsuszony tytoń.


Na zakończenie cytując żółwia z " gdzie jest nemo" : poooowooli gdzie tak pędzisssssszz. :)
pozdrawiam


Lkulos
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: carlospp » 07 marca 2012, 08:25 - śr

Sa jeszcze dwa mozliwe powody niezbyt ciekawego palenia.
Pierwszy: sam mialem/miewam ten problem w churchwardenie Bednarczyka. Duzo bulgocze. Koledzy zasugerowali, ze moze to byc kwestia ustnika (przede wszystkim ksztalt i srednica kanalu dymowego wewnatrz). Jesli w srodku jest ciasno, to moze byc tak, ze znaczna czesc pary wodnej sie nie wydostaje przez ustnik, a skrapla wewnatrz niego i splywa z powrotem do glowki. Tutaj trudno cokolwiek poradzic, mozesz ewentualnie probowac w trakcie palenia wkladac do ustnika wycior (nie za gleboko oczywiscie) i wyciagnac go - o ile ten kanal jest na tyle szeroki, ze po rozgrzaniu wycior bez wiekszego problemu wejdzie i wyjdzie.
Drugi: tyton. Black Cavendish oraz "Cream Caramel flavour" to czynniki ktore czynia palenie nieco bardziej mokrym.
Awatar użytkownika
FizylierXW
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 05 marca 2012, 22:09 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: FizylierXW » 07 marca 2012, 13:49 - śr

Dzieki za pomoc na razie wypalilem jedno nabicie moze warto zakupic HM lu IO do tego churchwardena? podobno ten drugi sie bardzo sucho pali :)? Zamierzam jeszcze kupic jedna fajke churchwardena na nie-aromaty i dwie klasyczne na eyjscie z domu rowniez na aromat i nie aromat. Poza tym mam pytanie czy HM to zupelnie czysty tyton bo na pudelku troche co innego jest napisane. Czy rzeczywiscie kazdy tyton powinno sie w innej fajce palic? Postaram sie tego SK podsuszyc bo jest dosc wilgotny.
"Potomność powinna sądzić ludzi i rządy tylko w świetle ich czasów i okoliczności, w jakich przyszło im działać" Napoleon Bonaparte
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: carlospp » 07 marca 2012, 23:04 - śr

Nie wiem co to HM. PIO - mysle, ze sie bedzie ladnie palic. IMO nie ma sensu brac sie za aromaty, nic dobrego z tego nie wychodzi ;) Lepiej smakowac jak najwiecej naturali :)
Niekoniecznie kazdy w innej fajce. Oczywiscie, kazda fajka na inny tyton to sytuacja idealna. Ale nie jest to konieczne. Po pierwsze: podobne tytonie mozna palic w jednej fajce, ale nie na zmiane raz jeden raz drugi, jak juz to cala puszke jednego, cala drugiego. W przypadku aromatow sprawa sie komplikuje. Po pierwsze, jesli chcesz koniecznie palic rozne aromaty w jednej fajce - warto pamietac o dwoch rzeczach. Po pierwsze, powinny byc to aromaty w miare zblizone do siebie. Po drugie, warto fajke opalic wczesniej naturalnym tytoniem - to ulatwi "konwersje" miedzy aromatami. Choc oczywiscie lepiej miec osobne fajki niz konwertowac. Oprocz tego mozna zmieniac zastosowanie fajki. Fajke w ktorej paliles Va/Va+Pq mozesz przystosowac do dowolnego tytoniu. Fajke po La czy aromatach trudno przystosowac do czegos innego. Sa jeszcze elementy posrednie: czyli po Va/Va+Pq mozna zapalic ostrzejsze nieco tytonie (np. dark fired, Kentucky), a potem La lub aromaty (lepiej La).
Awatar użytkownika
FizylierXW
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 05 marca 2012, 22:09 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: FizylierXW » 07 marca 2012, 23:45 - śr

Ja na razie wypaliłem dwie fajki Peterson SK i przyznam ze średnio wolałbym coś wytrawnego taki odpowiednik yerba mate:) Miałem do tej fajki zamówić SH ale akurat nie było dopiero teraz doszły do fajkowo.pl a ja jak głupi się pospieszyłem, z drugiej strony uważałem ze może aromat będzie bezpieczniejszy po takiej przerwie. SH to czysty natural?
"Potomność powinna sądzić ludzi i rządy tylko w świetle ich czasów i okoliczności, w jakich przyszło im działać" Napoleon Bonaparte
Awatar użytkownika
FizylierXW
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 05 marca 2012, 22:09 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: FizylierXW » 08 marca 2012, 00:08 - czw

Ponadto fajka ma prekarbonizat, z jednej strony pomaga to w pierwszych paleniach inni piszą ze psuje smak, gdzie lezy prawda, czy przy paleniu ta warstwa o jakimś czasie znika?
"Potomność powinna sądzić ludzi i rządy tylko w świetle ich czasów i okoliczności, w jakich przyszło im działać" Napoleon Bonaparte
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: carlospp » 08 marca 2012, 13:35 - czw

FizylierXW pisze:Ponadto fajka ma prekarbonizat, z jednej strony pomaga to w pierwszych paleniach inni piszą ze psuje smak, gdzie lezy prawda, czy przy paleniu ta warstwa o jakimś czasie znika?
On nigdy nie znika. Sa rozne szkoly. Niektorzy mowia, ze jak nie umiesz opalac, to lepiej prekarbonizat niz zle opalenie/uszkodzenie fajki. Inni z kolei mowia, ze opalanie nie ma sensu, po prostu normalnie palic (tylko na poczatku bardzo delikatnie). Wybor nalezy do Ciebie. Kupowalem fajki i bez i z prekarbonizatem. I dalej byly rozne warianty: zostawialem go, wycieralem papierem sciernym, rozpuszczalem spirytusem. Generalnie: jakiejs wielkiej roznicy nie ma.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: JSG » 08 marca 2012, 13:45 - czw

carlospp pisze:
FizylierXW pisze:Ponadto fajka ma prekarbonizat, z jednej strony pomaga to w pierwszych paleniach inni piszą ze psuje smak, gdzie lezy prawda, czy przy paleniu ta warstwa o jakimś czasie znika?
On nigdy nie znika. Sa rozne szkoly. Niektorzy mowia, ze jak nie umiesz opalac, to lepiej prekarbonizat niz zle opalenie/uszkodzenie fajki. Inni z kolei mowia, ze opalanie nie ma sensu, po prostu normalnie palic (tylko na poczatku bardzo delikatnie). Wybor nalezy do Ciebie. Kupowalem fajki i bez i z prekarbonizatem. I dalej byly rozne warianty: zostawialem go, wycieralem papierem sciernym, rozpuszczalem spirytusem. Generalnie: jakiejs wielkiej roznicy nie ma.
Może warto pomyśleć nad tym czym jest prekarbonizat i jakie procesy zachodzą w fajce podczas palenia?
http://www.fajka.net.pl/poradniki/fajka ... ty-i-mity/" onclick="window.open(this.href);return false;
Spiek, krzemowy, szkło wodne, tusz kreślarski- do wyboru do koloru...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
FizylierXW
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 05 marca 2012, 22:09 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Palenie w fajkach typu Churchwarden

Post autor: FizylierXW » 09 marca 2012, 08:36 - pt

Witajcie ponownie! Wczoraj zrobilem 2 podejscie do SK.Najpierw odrobine go podsuszylem i rozdrobnilem. Nastepnie precyzyjnie nabilem i co najwazniejsze wyjalem skraplacz. Usiadlem z herbata i zaczalem palic. Bardzo powoli pykajac w regularnych odstepach.. i.. poczulem smak delikatnego tytoniu nute toffi ale nie rodem z dawnych " Wertelsow Ordzinalow" lecz z naszych polskich krowek nieciagutek. Gdy je rozgryziemy za mocne i nieco pikantne. Ponadto gdzies po podniebieniu wedrowaly mi owoce kandyzowane. Fajka wypalila sie do cna bez kropli kondensatu czy grzania sie. W koncu powracam do fajki ale i odkrywam doznania do tej pory dla mnie nieznane :)
"Potomność powinna sądzić ludzi i rządy tylko w świetle ich czasów i okoliczności, w jakich przyszło im działać" Napoleon Bonaparte
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”