Rozdziewiczenie - czyli moje pierwsze palenie.

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Zamtuz
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 11 października 2012, 00:38 - czw

Rozdziewiczenie - czyli moje pierwsze palenie.

Post autor: Zamtuz » 17 października 2012, 15:56 - śr

Witam serdecznie , pisze żeby się pochwalić :) . Jestem już po 3 paleniu mojej pierwszej fajeczki - Zakupiłem Broga nr 24 (grusza) , korzystam z tytoniu Barsdorf's Bester (Black Virginia) , i nie przykładam większej wagi do opalania mojej gruszowej kobitki (Nabijam max 1/2 tak czy siak) pali się znakomicie , oczywiście dokładnie czyszczę ją wyciorkami po każdym paleniu , dokładnie czyszczę komin ale też nie za mocno . I jak narazie jedyny problem jaki mam to temperatura główki - prawdopodobnie palę "zbyt łapczywie" ale jeszcze nie dopuściłem , żeby główka parzyła , staje się gorąca (co mnie strasznie martwi , bo nie chce zniszczyć mojej kobitki) a pale średnio 40 min . Drodzy fajczarze , doradźcie , jest jakiś "złoty środek" żeby kontrolować temperaturę ? A i tytoń trzymam w glinianym naczyniu ( stare, nie miało celu swojego istnienia , więc umyłem , i mieściłem w nim tytoń , zamknięta wieczkiem) czy coś takiego wypali czy lepiej trzymać tytoń w "dilerkach" ?
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Rozdziewiczenie - czyli moje pierwsze palenie.

Post autor: blij » 17 października 2012, 23:05 - śr

Zamtuz pisze:Witam serdecznie , pisze żeby się pochwalić :) . Jestem już po 3 paleniu mojej pierwszej fajeczki - Zakupiłem Broga nr 24 (grusza) , korzystam z tytoniu Barsdorf's Bester (Black Virginia) , i nie przykładam większej wagi do opalania mojej gruszowej kobitki (Nabijam max 1/2 tak czy siak) pali się znakomicie , oczywiście dokładnie czyszczę ją wyciorkami po każdym paleniu , dokładnie czyszczę komin ale też nie za mocno . I jak narazie jedyny problem jaki mam to temperatura główki - prawdopodobnie palę "zbyt łapczywie" ale jeszcze nie dopuściłem , żeby główka parzyła , staje się gorąca (co mnie strasznie martwi , bo nie chce zniszczyć mojej kobitki) a pale średnio 40 min . Drodzy fajczarze , doradźcie , jest jakiś "złoty środek" żeby kontrolować temperaturę ? A i tytoń trzymam w glinianym naczyniu ( stare, nie miało celu swojego istnienia , więc umyłem , i mieściłem w nim tytoń , zamknięta wieczkiem) czy coś takiego wypali czy lepiej trzymać tytoń w "dilerkach" ?
Fajka może a nawet powinna być ciepła w trakcie palenia, w żadnym jednak wypadku nie może parzyć w ręce. Jeśli tak zaczyna się dziać odstaw ją na chwilę aż lekko ostygnie i w razie czego odpal ponownie. Używaj ubijacza. u góry tytoń powinien być bardziej zbity i tworzyć równą powierzchnię. W przeciwnym razie żar "ucieknie ci" za bardzo na dół i fajka może zgasnąć.
Tytoń przechowuj w czym chcesz byle był SZCZELNIE zamknięty. Ja stosuję małe słoiki z gumową uszczelką z Tesco + mały nawilżacz do tytoniu za 3 PLN.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Zamtuz
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 11 października 2012, 00:38 - czw

Re: Rozdziewiczenie - czyli moje pierwsze palenie.

Post autor: Zamtuz » 18 października 2012, 19:54 - czw

Ok , serdecznie dziękuje za pomoc :) , zaraz biore się za nabijanie ;p
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”