Mokre palenie

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz » 20 listopada 2005, 13:22 - ndz

Wiem, że fajkę należy jak najwiecej trzymać w ręku, ale u mnie to już chyba lekka przesada.
Moze macie jakiś sposób na rozwiązanie mojego problemu?
Trzeba zainwestować w stojaczek - taki plastikowy/przenośny i zamiast w rękach fajkę możesz odstawić na stojaczek.
Czy macie problemy z nadmiernym wydzielaniem śliny w trakcie palenia? W moim przypadku nie pozwala mi to na dłuzsze trzymanie fajki w ustach.
Paląc gwałtownie i trzymając fajkę stale w zębach "saliwacja" jest duża...I tyle...
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
Awatar użytkownika
slime
Początkujący
Początkujący
Posty: 21
Rejestracja: 30 października 2005, 20:21 - ndz
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Kontakt:

Post autor: slime » 21 listopada 2005, 13:24 - pn

<rotfl> o kurde!!! :lol:
supersonic
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 154
Rejestracja: 21 stycznia 2010, 18:13 - czw
Lokalizacja: Polska, czasem świat

Re: Mokre palenie

Post autor: supersonic » 04 lutego 2010, 22:50 - czw

Zostawcie te biedne zwierzątka w spokoju( raki) - i po prostu spokojnie palcie. Choroby sa dla tych, który o nich gadaja i myślą
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Mokre palenie

Post autor: Thesary » 20 lutego 2011, 18:56 - ndz

A ja mam taki problem,że jak palę fajkę bez filtra to ostatnia warstwa tytoniu-ta na samym dnie jest mokra-dosłownie można wyżynać. Podejrzewam, że to nadmiar śliny ściekające przez kanał dymowy do główki fajki-smaku nie gubię, palę pomalutku, nie przejmuję się jak gaśnie, nie przegrzewam. Co myślicie?
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
andzejus
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 25 lutego 2010, 11:04 - czw
Lokalizacja: Kozienice/Warszawa
Kontakt:

Re: Mokre palenie

Post autor: andzejus » 22 lutego 2011, 08:13 - wt

Mam to samo, szczególnie przy trudniejszym tytoniu, a w 'domowych warunkach' fajki praktycznie nie trzymam w ustach. Moje śledztwo prowadzi do błędów w nałożeniu tytoniu i/lub jego przygotowaniu/odpowiedniej wilgotności. Eliminacja problemu póki co się jednak nie powiodła...

[EDIT]
Warto spróbować mocniej ubić ostatnią warstwę i tym samym zmniejszyć ciąg. Zbyt lekkie nabicie często mimo nadludzkiej delikatności i tak sprawia, że wciągane powietrze zbyt szybko przechodzi przez komin, czyli doprowadzić do osławionego ciągu jak przy piciu piwa przez słomkę. Byle nie przesadzić. To tak na gorąco... mądrość głupiego.
Nie bój się obierać trudniejszych dróg. Spalaj fajeczki do końca, szczególnie gruszki.
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Mokre palenie

Post autor: blij » 22 lutego 2011, 18:53 - wt

Thesary pisze:A ja mam taki problem,że jak palę fajkę bez filtra to ostatnia warstwa tytoniu-ta na samym dnie jest mokra-dosłownie można wyżynać. Podejrzewam, że to nadmiar śliny ściekające przez kanał dymowy do główki fajki-smaku nie gubię, palę pomalutku, nie przejmuję się jak gaśnie, nie przegrzewam. Co myślicie?
To nie ślina tylko po prostu skraplający się i ściekający kondensat z palonego tytoniu. Dostając się do ustnika powoduje ostry i wstrętny smak. Gdy warstwa nagaru wykształci się odpowiednio efekt ten powinien zaniknąć, gdyż nagar wchłania nadmiar kondensatu.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Mokre palenie

Post autor: Thesary » 24 lutego 2011, 14:21 - czw

Czytając forum natknąłem się na wzmianki o używaniu wyciorów w trakcie palenia-nigdy nie słyszałem o czymś takim. Rozumiem że taka technika może pomóc zredukować nadmiar dostającej się do główki wilgoci? Czy któryś z doświadczonych Kolegów byłby uprzejmy mi przybliżyć ten "patent"?
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Mokre palenie

Post autor: vlasij » 24 lutego 2011, 14:39 - czw

Thesary pisze:Czytając forum natknąłem się na wzmianki o używaniu wyciorów w trakcie palenia-nigdy nie słyszałem o czymś takim. Rozumiem że taka technika może pomóc zredukować nadmiar dostającej się do główki wilgoci? Czy któryś z doświadczonych Kolegów byłby uprzejmy mi przybliżyć ten "patent"?
A bulgotało Tobie kiedyś w fajeczce? Albo czułeś, że kondensat jest tuż tuż i za chwilę będzie w Twoich ustach. Ja wówczas wkładam wyciorek do fajki, od strony ustnika. Po bardzo krótkiej chwili wyciągam i jest GIT. :pipeman:

Pozdrawiam.

P. S. Jeżeli palisz z filtrem to trzeba wówczas rozkręcić fajeczkę i osobno potraktować ustnik, a osobno kanał w szyjce.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Mokre palenie

Post autor: Thesary » 24 lutego 2011, 18:59 - czw

Bulgotac nie bulgotalo nigdy, ale po paleniu z kanalu dymowego wplywa do glowki solidna kropla wilgoci, co mnie troszke martwilo zawsze.Koncowka tytoniu tez jest mokra czasem-nie kazdego tytoniu i nie w kazdej fajce jaka pale co prawda ale mi sie zdarza
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: Mokre palenie

Post autor: Hobbit » 24 lutego 2011, 20:50 - czw

Mnie często się zdarza używac wyciorka podczas palenia, kiedy to zaaferowany np rozmową przeciągnę nieco tytoń i pojawia się wilgoć w kanale dymowym. Ot po prosty wkładam wtedy wyciorek w ustnik na moment i wyciagam nim wilgoć, czasem zdarza mi się fajkę rozkręcić nawet (podczas palenia przeważnie nigdy nie wciskam /wkręcam ustnika do końca a tylko tyle by się trzymał), robię to własnie po to by móc ewentualnie ustnik odłączyc na moment i przeczyścić lub przedmuchac.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
J_U_R_A
Początkujący
Początkujący
Posty: 40
Rejestracja: 10 października 2011, 16:27 - pn

Re: Mokre palenie

Post autor: J_U_R_A » 15 lutego 2013, 15:41 - pt

Moim skromnym zdaniem slinotok związany jest też chyba z gatunkiem tytoniu. Kiedy paliłem przez miesiąc Skandynawik Aromatic to miałem ślinotok a kiedy paliłem nastpnie Timm No Name problem prawie zniknął.
Paląc wcześniej Alsbo i Ampforę mialem również slinotok, natomiast przy paleniu Mac Barena Shery Ambrozja wydzielanie się śliny było w "normie".
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”