Palic do ostatniego zdziebelka?

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Lech
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 108
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, 10:31 - wt
Lokalizacja: Poznan

Palic do ostatniego zdziebelka?

Post autor: Lech » 20 kwietnia 2005, 20:28 - śr

Spotkalem na forum twierdzenia, ze nalezy tyton wypalac "do konca", Vauen natomiast twierdzi, ze jesli fajka zaczyna czesto gasnac, a "widac" ze to skutek "konczenia sie tytoniu" to nalezy spokojnie resztki wyrzucic, zbyt duza "oszczednosc" poprzez ponowne zapalanie zdaniem firmy szkodzi samej fajce, powoduje przegrzewanie i moze spowodowac przepalenie ...
Fakt, czy tylko bajanie?
Lech
Awatar użytkownika
PYK
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 211
Rejestracja: 07 października 2004, 13:42 - czw
Lokalizacja: Bogatynia
Kontakt:

Post autor: PYK » 20 kwietnia 2005, 22:39 - śr

Pierwszy raz spotykam si? z takim stanowiskiem. I od razu nale?y powiedzie?, ?e to stanowisko jest zupe?nie nietrafione. Tyto? nale?y wypala? do ko?ca gdy? w innym przypadku nie wytworzy si? na dnie paleniska ochronna wartwa nagaru i wtedy rzeczywi?cie mo?e nast?pi? ?atwiejsze uszkodzenie lub przepalenie fajki. Dodatkowo bez nagaru smak fajki nie b?dzie taki jaki by? powinien. Kto? si? bardzo pomyli? pisz?c takie instrukcje.


PYK
Keep the "faja" burning!!!
(BLF)

SKYPE ME "fario2007"
Dziku

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

Post autor: Dziku » 20 kwietnia 2005, 22:45 - śr

Lech pisze:(...)Fakt, czy tylko bajanie?
Rety... temat rzeka. Zarzewie d?ugich dyskusji na zagranicznych forach fajczarskich. Odwiedzaj?c strony internetowe zagranicznych fajczarzy zdumia?em si? jak "ideologicznie" mo?na traktowa? owo "dopalanie resztek".
Niektórzy niemal jak swoje fajczarskie credo umieszczaj? tekst "nie dopalam resztek".
Oczywist? prawd? jest, ?e nale?y stara? si? wypali? tyto? do ko?ca. Do ostatniego ?dziebe?ka. Przychodzi to coraz ?atwiej wraz z do?wiadczeniem, ale te? faktem jest, ?e du?o ?atwiej wypali? do ko?ca tyto? dobry jako?ciowo. Tyto? Dunhilla, Petersona, Davidoffa czy braci Petersenów nie sprawi tu trudno?ci. Ale zgasn?c mo?e w sumie ka?dy. Co wtedy? Moim zdaniem odpowied? jest prosta. Je?li resztek jest na tyle du?o, ?e da si? je bezpiecznie zapali? i dopali?, to nale?y to zrobi?. Oczywi?cie tylko wtedy gdy owe odpalane resztki jeszcze dobrze smakuj?. Bo jak ma si? cz?owiek m?czy? to lepiej odpu?ci?. Jak si? przekona? czy smakuj? - proste - jak pierwszy raz zga?nie odpali? i si? dowiedzie?. Ja na przyk?ad znam tytonie które powtórnie zapalane pod koniec fajki s? paskudne. Sweet Fragant - tyto? sk?din?d ca?kiem dobry jest IMHO niepalny przy powtórnym zapaleniu. Ale wiele mieszanek Virginii pykanych wolno, a pal?cych si? sucho mo?na spokojnie dopali? powtórnie zapalaj?c za? jedynym wska?nikiem czy to uczyni? jest bezpiecze?stwo fajki - otwarty p?omie? w g??bi komina.
Czego moim zdaniem czyni? na pewno nie nale?y. Zapali?, popyka?, pozwoli? by zgas?a, a potem zapala? po paru godzinach. Inaczej mówi?c nigdy resztek w fajce nie zostawia? na pó?niej! Zgas?o (albo musisz zgasi? - tak te? , niestety, bywa w ?yciu) to obsyp komin popio?em, potem fajk? wyczy??. Jak popio?u za ma?o - wysyp i wyrzu? nadpalony tyto?, w?ó? do kana?u dymowego wycior, a do komina nieperfumowany r?cznik papierowy lub lignin? by wch?on??y wilgo?. Potem wycior i lignin? wyrzu?, fajk? wyczy?? i daj jej odpocz??.

Tak w ogólnych zarysach czyni? ja, ale swego zdania za nieomylne nie podaj?. Jednakowo? przy takim post?powaniu fajki nigdy nie zniszczy?em.
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 21 kwietnia 2005, 09:33 - czw

Ja staram si? do ko?ca, a zw?aszcza przy opalaniu. Nawet jak ju? nie chc?, to nie wyrzuc?. Opalon? fajk? mog? spokojnie sko?czy? przed czasem jak czuj?, ?e musz?. Nie dopalam do ko?ca gdy resztek jest tak ma?o, ?e nie mo?na ich ubi? bo jest to kilka (dos?ownie) ?d?be?ek, które lataj? przy przechyleniu fajki.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
amfiarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 09 stycznia 2005, 13:48 - ndz

Post autor: amfiarz » 21 kwietnia 2005, 10:35 - czw

I ja te? staram si? dopala? fajk? do ko?ca. Mam na uwadze to, by nie ?mierdzia?a, gdy jest wilgotna od kondensatu (w wielu miejscach i tutaj te? czyta?em, ?e kondensat na dnie fajki wypala si? wraz z tytoniem i nie paskudzi i nie ?mierdzi itd.) Ale kiedy musz? przerwa? to przerywam i czyszcz? komin.

A propo smaku po ponownym odpaleniu: wydaje mi si? ?e Alsbo (Black) prawie go nie zmienia (ale co z tego skoro alsbo black smakuje tak jak smakuje???)
Fajka i tabaka kulturą Polaka!
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: mjp » 21 kwietnia 2005, 12:50 - czw

Te? staram si? dopala? do ko?ca. Jak zga?nie to zapalam ponownie (je?li oczywi?cie jest co). Natomiast na grupie alt.pl.fajka by?a nie tak dawno dyskusja nad celowym zgaszeniem fajki i ponownym jej rozpaleniem po jakim? czasie. Podobno niektóre tytonie smakuj? wtedy rewelacyjnie. Z tym, ?e nie by?o to dopalanie resztek. Fajk? nale?a?o rozpali?, popali? przez kilka, kilkana?cie minut, zostawi? by zgas?a i po pó? godzinie lub godzinie rozpali? ponownie i pali? do ko?ca. Jeszcze tego nie próbowa?em, ale mo?e si? w ko?cu skusz? na eksperyment.
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
andy
Pykacz
Pykacz
Posty: 60
Rejestracja: 08 października 2004, 16:00 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: andy » 21 kwietnia 2005, 15:47 - czw

Przedstawi? moje zdanie wzgl?dem dopalania resztek tytoniu.
1.) Palenie fajki powinno by? przyjemno?ci?.
2.) S? tytonie które gasn? nie wiadomo z jakiego powodu.
3.) Jak fajka zgasnie, to nigdy nie wubucha.
4.) Nie dopalenie tytoniu do ko?ca nie niszczczy fajki pod warunkiem, ?e
resztki nas?czone kondensatem usuniemy natychmiast.
5.) Do fajki ?adujemy tyle tytoniu ile jeste?my w stanie w danym
momencie wypali? (czas; ch?ci; g?ód nikotynowy)
6.) Nowe fajki opalamy w chwilach relaksu. w tzw. czasie wolnym.
7.) Stara opalona fajka wytrzyma prawie wszystkie b??dy jakie
mog? zdarzy? si? w ?yciu codziennym.
I dlatego twierdz?, ?e nie wypalenie tytoniu do ostatniego ?dziebe?ka
nie spowoduje ko?ca ?wiata.
Pami?ta? nale?y tylko o tym, ?e fajka na stojaku ma by? idealnie czysta,
tak jak z?bki wieczorow? por? w ?ó?eczku
Tak wi?c jak pal? resztki ,i mam naprawd? do?? to po prostu dymi?cy tyto? wywalam z fajeczki i natychmiast przyst?puje do czynno?ci higienicznych.
Na stojak ka?da wraca idealnie czysta.
Nie jestem pedantem ale uwa?am, ?e o fajk? nale?y dba? bardzo,bardzo
mocno.
Nie masz ochoty pali? dalej to nie pal ale przygotuj natychmiast fajke do nastepnego palenia.
Pozdrowionka ANDY
Awatar użytkownika
Thorgal
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 175
Rejestracja: 07 października 2004, 13:37 - czw
Lokalizacja: Warszawa/Łódź
Kontakt:

Post autor: Thorgal » 21 kwietnia 2005, 16:40 - czw

Zgadzam sie, ze wszystko zalezy od tytoniu. Dobre jakosciowo tytonie np. Petersona palone delikatnie spalaja sie do samego konca, bywaja tez takie ktorych "resztka" na dnie komina nasiaknieta kondensatem nie chce sie palic a zmuszana do tego smakuje potwornie - wtedy bez sentymentu wysypuje koncowke a fajke czyszcze chusteczka higieniczna.
Inna sprawa - tez zauwazylem , ze niektore tytonie, glownie oparte na Va lepiej smakuja wlasnie gdy fajka w polowie zgasnie i polezy kilka minut - ale nie za dlugo, wtedy smak jest gorzki i kwasny.
Pozdrawiam,

Marek
Awatar użytkownika
martenn
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 344
Rejestracja: 28 grudnia 2004, 11:27 - wt
Lokalizacja: Kórnik/Kamionki/Poznań

Post autor: martenn » 24 kwietnia 2005, 10:00 - ndz

Ja staram sie dopalac do konca, jak zgasnie to przewaznie odpalam, ale ogolnie zbytnio sie tym nie przejmuje ze nie dopalilem do konca. Fajke wyczyszcze i wszystko jest dobrze.
Awatar użytkownika
qmaster
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 402
Rejestracja: 27 grudnia 2004, 22:02 - pn
Lokalizacja: Piła/Bydgoszcz

Post autor: qmaster » 24 kwietnia 2005, 11:26 - ndz

Ja natomiast przez palenie do ko?ca "przypali?em " sobie 2 fajeczki.
Z tym, ?e 1 mia?a skaz?, natomiast 2 przyznaje si? mój b??d w sztuce :)
Fajka by?a kilka razy ju? opalana, a i tak delikatnie j? przypali?em na dnie, tzn. na boku komina...
Fajka opalana Va od pocz?tku... prawdopodobnie za mocno j? nagrza?em przy ko?cu palenia!
Ale za wszystkie b?edy mocno ?a?uje i okazuje skruche :twisted:

Q
Jak się uda to FAJA...
Awatar użytkownika
Jedrek
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 23 listopada 2010, 12:56 - wt
Lokalizacja: Domaszczyn k/Wrocławia

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

Post autor: Jedrek » 03 grudnia 2010, 09:50 - pt

Witam,

Trzeba być jednak ostrożnym z dopalaniem końcóweczki (i palić delikatnie).
Ja kilka dni temu przy sporym mrozie wyszedłem przed dom z fajeczką. Paliło sie extra, w dłonie okryte cienkimi rękawiczkami cieplutko..... i przeciągnąłem żar tak że napalilem konkretnie komin tuz nad nawiertem. Teraz mam spory krater. To nowa bruerka, którą opalam od kilku dni więc tym bardziej jej szkoda.
Teraz nauczony doświadczeniem super ostrożnie dopalam koniec tytoniu i nie czuję jakichś wyrzutów sumienia gdy na końcu w wysypywanym popiele jest kilka źdbeł tytoniu

Pozdrawiam
Jędrek
Jędrek

Notatnik życia człowieka powszedniego:
http://domaszczyn.blogspot.com/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

Post autor: freemason » 03 grudnia 2010, 11:27 - pt

Jedrek pisze:..... i przeciągnąłem żar tak że napalilem konkretnie komin tuz nad nawiertem. Teraz mam spory krater
Zrób pipe-mud, wypełnij ten krater i zacznij opalać od nowa. Początkowo może smak nie będzie najlepszy, ale po opaleniu fajka będzie działać jak trzeba.

Info o pipe mudzie znajdziesz na forum.
Awatar użytkownika
Jedrek
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 23 listopada 2010, 12:56 - wt
Lokalizacja: Domaszczyn k/Wrocławia

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

Post autor: Jedrek » 07 grudnia 2010, 10:07 - wt

Czy tylko popiół z cygara sie nadaje na pipe mud?
Niedawno przestałem palić papierosy, które zamieniłem na fajkę i chcę by juz tak zostało na zawsze. Cygaro, które musiałbym wypalić by mieć popiół, to juz nie fajka...
A może jednak można użyć popiołu fajkowego (z własnej fajeczki) lub papierosowego (żona pali)?
Jędrek

Notatnik życia człowieka powszedniego:
http://domaszczyn.blogspot.com/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

Post autor: JSG » 07 grudnia 2010, 10:39 - wt

Po wielokroć dyskutowaliśmy na ten temat, najdalej kilka tygodni temu.
Pipe-mud to przede wszystkim popiół cygarowy. Jeśli chcesz użyć papierosowego, lepiej jest korzystać z dobrej jakości czystego shagu, jeśli chcesz koniecznie użyć fajkowego popiołu, musisz wirginię dobrej klasy bardzo mocno rozkruszyć i mocno podsuszyć, Palić dokładnie i zdejmować tylko biały popiół łyżeczką niezbędnika. Da się to zrobić i zastosować taki popiół z powodzeniem.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
stibons
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 138
Rejestracja: 21 września 2010, 23:12 - wt
Lokalizacja: Wawa

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

Post autor: stibons » 07 grudnia 2010, 15:35 - wt

można też (jeśli nie chcesz palić) cygaro podłączyć do odkurzacza :D
---------------------
Jeśli nazbyt boisz się błądzić, nigdzie nie zajdziesz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”