Strona 2 z 2

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 07 grudnia 2010, 17:10 - wt
autor: vlasij
stibons pisze:można też (jeśli nie chcesz palić) cygaro podłączyć do odkurzacza :D
Sitbons, wielkie dzięki za poprawę humoru. :lol:

Pozdrawiam.

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 08 grudnia 2010, 09:25 - śr
autor: Jedrek
Wczoraj delikatnie paliłem sobie Malthousa i za radą JSG zdejmowałem popiół łyżeczką niezbędnika. Potem kilka kropel wody i zabawa w stomatologa. Pacjent dostał piękną czarną plombę tuż obok nawiertu. Teraz sprawdzimy jak będzie sie trzymać to wypełnienie... Popiół z tytoniu z fajki wydał mi sie takim naturalnym rozwiązaniem: czym zrobiłeś wypalenie tym je napraw.. Dam znać jak moja naprawa "real pipe mudem" 8) zdaje egzamin długodystansowy.

Również wczoraj, wieczorem na ławce na tarasie spaliłem w mojej albance porcję tytoniu do samego końca. Rzadnych nadpaleń nie stwierdzono. To był Alsbo Gold - przyjemne palenie do samego końca (wiem, że wielu kolegów nie poważa tego tytoniu, ale dla mnie naprawde jest ok. Stanowi fajny kontrast smakowy to Mathouse'a).

A odkurzacz rzeczywiście może robić robotę... :idea:

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 08 grudnia 2010, 18:31 - śr
autor: stibons
Pozostaje poczekać czy "real pipe mud" zda egzamin. jeśli procedura wyglądała mniej więcej TAK, to wszystko powinno być porządku.

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 10 grudnia 2010, 09:26 - pt
autor: Jedrek
Pipe mud z pipe ash (PMzPA) daje radę. Kilka dni palenia za mną, komin czyszczę papierem bez przesadnej ostrożności, a plomba trzyma się mocno. Gdybym nie wiedział, to bym nie zauważył rzadnej naprawy.
Dzięki za porady.
Do takiej naprawionej samodzielnie fajeczki żywi sie jeszcze większą atencję :-)

Dużo satysfakcji daje dopalenie fajki do samego końca (no może zostaje 2-3 niespalone źdźbła tytoniu, ale reszta to sa popiół (surowiec do kolejnego PMzPA).