Popiół

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Duszeek
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 23 czerwca 2016, 07:56 - czw

Popiół

Post autor: Duszeek » 23 czerwca 2016, 08:24 - czw

Zaczynam swoją przygodę z fajką, choć już kilkanaście lat temu jakoś tam próbowałem palić fajkę.
Tym razem naczytałem się sporo, naoglądałem - niestety głównie o czyszczeniu i nabijaniu fajki - nic nie ma o samym paleniu :(
Interesuje mnie jak pozbywać się popiołu podczas palenia aby nie odpalać fajki po raz drugi po zaduszeniu żaru po pewnym czasie przez popiół.
Na razie fajkę z wrzośca tylko oglądam [ zakupioną ], a uczę się na kukurydziance [ zakupiłem profilaktycznie 3 szt.].

Wiem, że sporo osób palących nawet dłuższy czas ma z tym problem i palą fajkę właśnie na dwa razy.
Odpalają [ wiem, że odpalamy wstępnie i potem zasadniczo ] - palą do zabicia żaru, wysypują popiół i odpalają po raz drugi.

Jak ominąć ten etap zabicia żaru ?

Mam jeszcze jeden dylemat - mianowicie paląc i pozbywając się popiołu dochodzimy do momentu, gdzie tytoń znajduje się poniżej otworu z cybucha i pozostaje mi niespalony tytoń, bo fajka gaśnie. Przynajmniej tak jest w kukurydziance - dobre 0,5 cm poniżej otworka. W fajce z wrzośca widzę, że jest to góra 1-2 mm.

Kukurydzianki nie są najlepszej jakości - kupiłem je po 4,50zł za sztukę.
Za to na tytoń wydałem majątek , ale mi smakuje :)
parck
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 28 stycznia 2016, 06:22 - czw

Re: Popiół

Post autor: parck » 23 czerwca 2016, 13:25 - czw

Hmm, na dwa razy? Czasami jak mi się nagrzeje faja to ją odstawiam i potem muszę oczywiście odpalić ponownie, ale żeby to była jakaś reguła, że na dwa razy ...?

Może kolega ma na myśli ponowne odpalenie po rozprężeniu tytoniu w kominie i ubiciu go kołeczkiem/niezbędnikiem?

Moje palenie:
Przypalam tytoń natychmiast się rozpręża, ubijam kołeczkiem (bo po rozprężeniu w kominie jest dużo pustych miejsc i żar słabo się przenosi), odpalam ponownie i zaczyna się właściwe palenie. Co i rusz warstwowo tytoń będzie rozprężał się dalej, więc tak działam tym kołeczkiem delikatnie, co chwilę. Tu ważne jest nabicie fajki (nie za mocno), aby w którymś momencie rozprężanie nie spowodowało czopa, bo będziemy palili koks (wtedy niestety pozostaje delikatne odsypanie popiołu, delikatne dłubnięcie/przeorganizowanie tytoniu w kominie i ponowne odpalenie).

Z reguły w trakcie normalnego palenia nie odsypuje popiołu, ot po prostu ubijam go kołeczkiem (chyba że mi się przesypuje w kominie i nie chcę by gdzieś przypadkowo wyleciał, np na białą koszulę). Palę tak do końca, jak coś gaśnie to odpalam i raczej w normalnych fajkach nie ma problemu, że kanał jest wyżej.

P.S.
Dobra praca kołeczkiem czy niezbędnikiem nie powinna przysporzyć problemu ze spaleniem całego tytoniu. Chyba że jest zbyt wilgotny lub (jak to czasami w aromatach) zrobi się korek/zator.

Odwagi kolego! Użyj wrzośca!

Pozdrawiam
Duszeek
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 23 czerwca 2016, 07:56 - czw

Re: Popiół

Post autor: Duszeek » 23 czerwca 2016, 23:14 - czw

Tym kołeczkiem kiedy dokładnie lekko ubijasz popiół ?
Jak się pali żar to go zaduszę chyba, a jak zgaśnie to już jest za późno ... ?
Ubijasz same boki w fajce czy centralnie środek ubijać ?

Znasz jakiś link do opisu tego procesu lub link do filmu ? - byłbym wdzięczny.
parck
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 28 stycznia 2016, 06:22 - czw

Re: Popiół

Post autor: parck » 24 czerwca 2016, 08:02 - pt

Linków musisz poszukać, ale moją skarbnicą wiedzy był portal http://www.fajka.net.pl/

Używam kołeczka (a właściwie w moim przypadku niezbędnika) co kilka minut, tak po prostu dla skondensowania zawartości w kominie (można wyczuć taki luz ciągu i lekkie gaśnięcie), co spowoduje lepsze rozpalenie tytoniu (innymi słowy w fajce wygląda to tak, że zbliżam tym ubiciem żar do tytoniu - nie dzieje się odwrotnie ... no chyba że za mocno przyciśniesz i zamkniesz tytoniem cug).

Czy ubijam boki, czy centralnie?
Ponieważ robię to niezbędnikiem, nie kołeczkiem, boki ubijam z wyczuciem, starając się ich nie porysować.
W kominie wygląda to tak, że w jednym miejscu spaliło się więcej niż niż w drugim ..., trzeba to (że taj to ujmę) nagarniać ugniatając twardsze, nie wypalone strefy w stronę żaru.

Ciężko to wszystko tak w słowa mi ubrać, bo jakimś czasie te ruchy są automatyczne i nie zastanawiam się nad tym co robię (jak z prowadzeniem auta - nie patrzę na gałkę zmiany biegów a na jezdnię, więc zmieniam je odruchowo, intuicyjnie)

Praktyka, praktyka - to szybciutko przychodzi.

Powodzenia

P.S.
Ja coś ci zgaśnie to podpalasz ponownie i problem z głowy.
Duszeek
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 23 czerwca 2016, 07:56 - czw

Re: Popiół

Post autor: Duszeek » 24 czerwca 2016, 18:48 - pt

Dziękuję za informację.
Tak się zastanawiam, czy ten kołeczek dla nowicjuszy nie jest zbędny - tzn. że zamiast się skupić na paleniu, utrzymaniu żaru itp. zastanawia się kiedy "pogrzebać" tym kołeczkiem.
Tak jest przynajmniej w moim przypadku.
Udaje mi się wypalić kukurydziankę prawie całą [tak z 20 min palenia], nie stosując kołeczka czy niezbędnika. [Pomijając rozpalenie]
Włożyłem do niej aż 3 monety na dno i wypala się fajka do końca :)
Zostaje mi zawsze trochę tytoniu przy ściance z jednej strony, ale to w końcowej fazie palenia, pod całą masą popiołu, wiec nie mam szansy go dostrzec i jakoś zgarnąć do środka.
Chyba jednak skupie się na samej sztuce ubijania i palenia, a jak to opanuje do perfekcji, wtedy zacznę kombinację z kołeczkiem.
Przyszłościowo pociąłem łyżkę drewnianą i mam ich dwa :)

Nie mniej chylę głowę przed wszystkimi, którzy tą trudną moim zdaniem sztukę, operowania kołeczkiem opanowali ...

Mam zakupione 150g różnego tytoniu, więc może jak to wypalę będę ciut mądrzejszy.

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie sugestie dotyczące palenia fajki.
parck
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 28 stycznia 2016, 06:22 - czw

Re: Popiół

Post autor: parck » 24 czerwca 2016, 20:39 - pt

Smacznego, powodzenia i do następnego. ;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”