Strona 1 z 1

Jak nie przegrzać fajki (co ile sekund pykać i jak)?

: 13 lipca 2018, 16:49 - pt
autor: Witold
Witam wszystkich!

Wracam po przerwie do palenia fajki i już jakieś doświadczenie i wiedzę mam.

Widzę postępy w moim paleniu. Żar nie ucieka mi już tak bardzo do środka, tytoń spala się w dużej mierze na biały popiół, zostaje tylko odrobinka tytoniu niespalonego na końcu, czasem taki koreczek. Palę dłużej i fajka nie nagrzewa się już tak mocno.

Palę obecnie Amphora Full i Alsbo Black w standardowej prostej fajce kukurydzianej Missouri (mam kilka, w tym co najmniej jedną wygiętą). London Mixture Stanislawa była bezobsługowa, aromaty są trudniejsze. Czytałem artykuł o "koksie" i aromatach na fajka necie i stosuję się do porad.

Potrafię już podsuszyć tytoń i zapakować go w miarę luźno. Najlepiej sprawdza mi się metoda Franka (na dwa razy).

Mam do Was pytanie: co ile sekund pykacie fajkę i czy robicie krótkie energiczne pociągnięcia (puff) czy długie powolne (sip)?

Czytałem taką radę w języku angielskim, żeby większość fajczarzy pyka co 10-30 sekund, lecz w moim przypadku to się nie sprawdza bo fajka gaśnie. Muszę pykać co najmniej co 5-6 sekund, wtedy fajka nie gaśnie tak często. W połowie lub pod koniec palenia, kiedy trzeba palić spokojniej to ja pykam co sekundę, żeby utrzymać ogień bez ponownego odpalania. Od czasu do czasu zaś muszę popykać szybko i energicznie kilkanaście razy pod rząd żeby wzniecić ogień lub pozwolić fajkce zgasnąć i odpalić ją ponownie. Obydwa rozwiązania nagrzewają mocno główkę.

Zauważyłem, że ubijanie kołeczkiem (robię to delikatnie) często tłumi mi ogień niż go wznieca. W tym czasie kiedy ubijam to pykam energicznie i szybko, żeby nie zgasło. Czasami jednak pomaga, nie wiem od czego to zależy, czasami tłumi żar. Zauważyłem, że kręcenie koreczkiem i rozcieranie popiołu/żaru pomaga. Czy to dobra metoda?

Odpalam na dwa razy (false light i true light). Po tym drugim razie nie należy już ubijać bezpośrednio? (ja czasami to robię bo znów się tytoń podnosi i wtedy widać, że przygasa).

Czy w trakcie stopniowego wypalania tytoniu ciąg powinien robić się coraz luźniejszy?

Co robię źle lub co mogę robić źle?

Co ile sekund pykacie i jakie pyknięcia robicie, energiczne, powolne, długie, krótkie?

Co robić, żeby fajka nie gasła i jednocześnie jej nie przegrzać?

No i problem, z którym walczę od początku, od połowy do końca fajki zaczyna się przedostawać do ustnika niespalony do końca tytoń lub drobink popiołu. Może ciągnę zbyt energicznie i często? Muszę bo mi wtedy fajka gaśnie. I jak to kurka pogodzić?

Proszę Was szczerze o pomoc.

Re: Jak nie przegrzać fajki (co ile sekund pykać i jak)?

: 08 sierpnia 2018, 22:55 - śr
autor: Celt
Co do "pyknięć" to u mnie nie ma reguły, jak tak się nad tym zastanawiam. W końcu fajka ma sprawiać przyjemność i nie chodzi tu o stosowanie jakiegoś rodzaju ścisłych reguł. Według mnie zatem pykaj tak jak Ci pasuje.
Co do gaśnięcia fajki, to tutaj właściwie według mnie praktyka czyni mistrza. No i pamiętaj, że jak palisz sobie w domu to nie jest to żaden turniej. Jeśli fajka nawet kilka razy Ci zgaśnie to co? Zwyczajnie odpal ponownie i ciesz się dalej pykaniem swoich ulubionych fajeczek i tytoni. Tylko rozejrzyj się za czymś lepszym, bo te tytonie, które podałeś to ja szczerze mówiąć nie pchałbym do swoich fajeczek. Pamiętaj, że tu obowiązuje zasada, że lepiej mniej ale dobrego, niż dużo a średniego lub złego. Z doświadczenia, jak też i z opinii wielu fajczarzy, mogę podpowiedzieć, że do nauki poprawnego palenia dobrze nadaje się Virginia. Jeśli coś źle zrobisz, to Cię "ugryzie" jako, że ten tytoń dość gorąco się pali. Ale poprawnie palony potrafi odwdzięczyć się przyjemną i delikatną słodyczą.
Co do przegrzewania fajki, to w sumie ciężko mi jest powiedzieć co ewenualnie źle robisz. Ale lepiej jak się nagrzeje tak, że w ręce nie utrzymujesz, odstawić ją do ostygnięcia, żeby fajki nie zniszczyć. Nie wiem jak się obecnie palą te mieszanki, które wymieniłeś, bo kiedyś je paliłem, ale to było na początku mojej przygody z fajkami i dość dawno temu, więc ciężko mi sobie coś teraz przypomnieć. Spróbuj z innym tytoniem i zobacz, czy fajka będzie się tak samo mocno nagrzewać.