Peterson - Sherlock Holmes

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Peterson - Sherlock Holmes

Post autor: Alpin » 08 października 2004, 19:00 - pt

Tytoń podziwiany i zachwalany, więc musiałem spróbować...
Jak dla mnie totalne zero, bez smaku a mocny, ale to wszystko kwestia gustu. Prosiłbym zwolenników tego tytoniu, o wytłumaczenie mi w czym on jest dla was dobry i wyrażenie swojej opini.
Dziku

Post autor: Dziku » 08 października 2004, 22:10 - pt

Hmmm... skoro nie opisujesz tytoniu, a prosisz o opinie to pewnie Łukasz przeniesie temat do właściwego działu...
Mnie nie bardzo się chce powtarzać opis Sherlocka Holmesa, gdyż majęc w perspektywie powrót archiwum dawnego Forum wspomniany opis się wcześniej czy później pojawi.
Jeśli SH Ci nie smakował to przecież żadne sugestie nie sprawią, że zacznie.
To jest kwestia tego czy w ogóle lubisz tytoń złożony w większości (lub wyłącznie) z Virginii. Bo z Virginią jest jak z latakią - nie każdy lubi. Moim zdaniem również nie każdy umie jż palić. Jest to tytoń dość ciepły. Chłodny, pyszny i słodkawo - korzenny dym zawdzięcza się bardzo delikatnemu paleniu. "Przeciągnięta" za szybko Virginia może smakować... dokładnie tak jak opisałeś. Sam SH jest dodatkowo w smaku dość wytwornie wytrawny. W końcu jest to (jeżli wierzyć producentowi) XIX wieczna mieszanka irlandzka różnych gatunków Virginii. Tu ów słodki posmak jest wyjątkowo dyskretny i ustępuje miejsca aromatom korzenno - orzechowym. Dla niektórych nawet nieco cierpkim. SH to jeden z bardziej lubianych przeze mnie tytoni (ale ja najbardziej lubię właśnie Virginie). Osobiście nie postrzegam go jako tytoniu mocnego.
Awatar użytkownika
n00ber
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 248
Rejestracja: 07 października 2004, 21:28 - czw
Lokalizacja: Báile Átha Cliath

Post autor: n00ber » 08 października 2004, 23:14 - pt

Dziku pisze: W ko?cu jest to (je?li wierzy? producentowi) XIX wieczna mieszanka irlandzka ró?nych gatunków Virginii. .
Taki napis jest na nowym opakowaniu

"A Virginia and Burley leaf blend of great character with a sweet taste and aromatic aroma"

W starym opakowaniu z tego co mi wiadomo burleya nie bylo. Teraz zmienili sklad? Mial byc ten sam tyton z nowa naklejka .... ;/
Dziku

Post autor: Dziku » 08 października 2004, 23:34 - pt

Ciekawe... Ja kupowałem jeszcze w starych pudełkach. Nowe mi się nie trafiło. Na stronie internetowej producent nic o Burley'u nie pisze.
Jeśli pokombinowali coś z recpturą to jest to, moim zdaniem, gruby błąd.
Awatar użytkownika
n00ber
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 248
Rejestracja: 07 października 2004, 21:28 - czw
Lokalizacja: Báile Átha Cliath

Post autor: n00ber » 08 października 2004, 23:54 - pt

W smaku nie odczulem zadnych roznic miedzy stara wersja a nowa. Byc moze za malo doswiadczenia :( , a moze nic nie zminili tylko sobie napisali? Napewno jak sprobujesz nowego bedziesz w stanie powiedziec wiecej niz ja.
Dziku

Post autor: Dziku » 09 października 2004, 13:14 - sob

n00ber pisze:(...)jak sprobujesz nowego(...)
Dzięki za miłe słowo. Potraktowałem to jako życzenia, żeby SH wreszcie pojawił się znowu w łódzkich trafikach. Bo jak mi się skończyły zapasy "unijne" to byłem już prawie we wszystkich, ale nie dostałem... :(
"Rzutem na taśmę" nabyłem ostatni "Caledonian", ale to juz inny temat...
Awatar użytkownika
n00ber
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 248
Rejestracja: 07 października 2004, 21:28 - czw
Lokalizacja: Báile Átha Cliath

Post autor: n00ber » 09 października 2004, 14:00 - sob

Mi sie wydaje ze te tytonie powinny sie niebawem u was pojawic skoro ja dostalem juz nowa paczke ponad miesiac temu. Badzmy dobrej mysli :)
Awatar użytkownika
Yahoo
Początkujący
Początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 09 października 2004, 08:12 - sob
Lokalizacja: k/ Poznania

Post autor: Yahoo » 09 października 2004, 19:14 - sob

Miałem do czynienia ze starym i nowym Sherlockiem i również nie odczuwam znacznej różnicy.
Jeśli zmieniono skład, to na tyle nieznacznie, że w smaku nie jest to wyczuwalne.


Pozdrawiam - Yahoo 8)
.........................In land, on sea, at home, abroad, I smoke my pipe and worship God....................
Awatar użytkownika
n00ber
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 248
Rejestracja: 07 października 2004, 21:28 - czw
Lokalizacja: Báile Átha Cliath

Post autor: n00ber » 12 października 2004, 09:50 - wt

Wyslalem maila z zapytaniem o realny sklad tego tytoniu do samego producenta :)

Oto odpowiedz :

Dear Sir

The description on the tobacco tin was abbreviated when we were forced to change the design of our labels- we had no choice but to do this because of the new laws regarding health warnings. Rest assured the tobacco remains the same.

Kind regards

Tom Palmer
Peterson of Dublin
Awatar użytkownika
Yahoo
Początkujący
Początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 09 października 2004, 08:12 - sob
Lokalizacja: k/ Poznania

Well....

Post autor: Yahoo » 12 października 2004, 16:18 - wt

No i wszystko jasne.
Mimo wszystko, troszeczke zmieniony smak może wystąpić.
Nie należy się tym jednak zbytnio przejmować.

Yahoo 8)

P.S Kiedyś tabaka Gawith Apricot Snuf po "face liftingu" pudełka też miała nieco inny smak, a potem wszystko wróciło do normy...
.........................In land, on sea, at home, abroad, I smoke my pipe and worship God....................
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Sherlock Holmes

Post autor: Cinek » 13 października 2004, 16:02 - śr

Alpin pisze:Jak dla mnie totalne zero, bez smaku a mocny, ale to wszystko kwestia gustu. Prosi?bym zwolenników tego tytoniu, o wyt?umaczenie mi w czym on jest dla was dobry i wyra?enie swojej opini.
Zaczne od pytania: jak długo już obcujesz z fajką? Jak wspomniał o tym Dziku, palenie virgini (czy blendów virginiowych) może poczatkującego fajczarza mocno rozczarować. Bez smaku, goracy, piecze... etc. (tez tak kiedyś miałem). Dla doświadczonego - sam urok. Wyczuwa się łagodną słodycz naturalnego tytoniu.
Pamietam jak mnie własnie Dziku częstowa? SH. Juz przy pierwszej fajce uznałem go za świetnego kompana do pracy. Tytoń nie nachalny, po dokładnym nabiciu niejako "sam sie pali" (ot, wystarczy przybić od czasu do czasu i tyle). Później go kupiłem i spaliłem właśnie przy pracach przy komputerze w domu.
Jedyny kłopot jaki miałem, to zbyt wysoka wilgotność tytoniu po otwarciu puszki (co szybko dało się wyregulować).
Druga zaletą SH moze byc wykorzystanie go jako bazy do własnych experymentów smakowych (np. połupać trochę ziaren kawy i włożyć z SH do słoika na jakis czas...). Można domieszać do jakis innych mieszanek (jeżeli dla kogos cos jest zbyt aromatyczne, można "rozcieńczyć" właśnie wirginią. SH tutaj jak znalazł).
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Alpin » 14 października 2004, 11:52 - czw

Zaczne od pytania: jak długo już obcujesz z fajką?
Jakieś 2 lata, ale pykam naprawde rzadko, pierwsze kroki mam może za sobą, lecz jestem i jeszcze długo będę początkującym fajczarzem. Podczas palenia SH mam objawy jakie opisałeś Cinku, widocznie rzeczywiście nie dorosłem jeszcze do virgini, spróbuje za pare lat :D .
Teraz SH służy mi jak opisałeś do eksperymentów, ale niewynalazłem jeszcze nic dobrego, jak wynajde to opisze na forum.
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 14 października 2004, 18:53 - czw

Alpin pisze:Teraz SH służy mi jak opisałeś do eksperymentów, ale niewynalazłem jeszcze nic dobrego, jak wynajde to opisze na forum.
Nie zrażaj się. Ja szukam juz dwadzieścia pare lat i .... sami wiecie :roll:
Spróbuj bardzo delikatnie, z punktowym rozpaleniem. I niech ci nawet kilka razy zgaśnie. Bez nerwów.Zamknij oczy, "spróbuj w dymie wyczuć jakie było słońce, kiedy tytoń był jeszcze zielonkawym liściem"... Powoli, jak z dopiero poznaną kobietą... (z piosenki zespołu Perfect: "...po co się śpieszyć, do końca życia mamy na to czas").
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Alpin » 14 października 2004, 19:03 - czw

:) Dzięki za radę Cinku. Jak spróbuje metodą którą mi poleciłeś, zdam relację. Choć po samej wypowiedzi widać że jesteś ekspertem, ale do tej pory paliłem tylko aromaty, dlatego SH to może w mojej fajce lekkie nieporozumienie.
krzysztof
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 08 października 2004, 11:19 - pt
Lokalizacja: Łomża

Post autor: krzysztof » 14 października 2004, 19:04 - czw

Cinek, zaczynasz się rozkręcać i to bardzo dobrze. Brakowało mi szerszego spojrzenia na kulturę palenia fajki. A co do SH, rzeczywiście zagadkowy tytoń. Trudny do określenia; im więcej sie z nim obcuje tym mniej można o nim powiedzieć coś pewnego. Można sie od niego uzależnić he he.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Peterson”