Peterson - Sherlock Holmes

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Lutobor
Początkujący
Początkujący
Posty: 12
Rejestracja: 22 marca 2013, 12:01 - pt
Lokalizacja: Opole

Re: Peterson - Sherlock Holmes

Post autor: Lutobor » 06 czerwca 2013, 14:22 - czw

Peterson Sherlock Holmes cztery, pięć czy sześć puszek temu - ...jak to było?
Puszka solidna 50 g, grube i solidne ścianki, nieźle działająca uszczelka wieczka, paskudne akcyzy, śmieszne w swej wymowie uwagi o zdrowiu, sprytne wyżłobienia na monetę do rozszczelnienia wieczka, kolor etykiety trąci pogrzebową stułą i ma się nijak do nowej szaty graficznej, mocno niepraktyczny dla mnie kształt.
Wewnątrz puszki tytoń owinięty papierem higroskopijnym, estetycznie plisowanym... aromat surowego tytoniu z nutką czegoś wędzonego (ale nie w typie Latakii), słodkawego (ale nie syropowatego) - kojarzy mi się z wędzoną węgierką, suszoną borówką a nie jak chce producent Virginia i Burley. A może tak właśnie ma pachnieć Premier Virginia?
Palenie suche, chłodne (ale nie zimne), równe i przyjemne, po pierwszych bardziej aromatycznych jak klasycznych dymkach docieramy do... LEŚNEJ ZADUMY - tak bym romantycznie nazwał to, co dzieje się ze mną w reakcji na otulenie dymem.
Koniec nabicia i chce się jeszcze.
Odczuwanie wrażeń smakowych jest mocno zindywidualizowane - ale dla mnie jest już tytoń bazowy, podstawowy, długo poszukiwany, po dłuższym czasie rozkosznego tete-a-tete na chwilę przepalany Latakią z Old Dublin i mocnym aromatem Sweet Killarney.
Jestem zdeklarowanym petersonistą :wink:
"...Wróci, wróci w stare gniazdo
Stare prawo, stara mowa
I natchnione Słowian życie"
ODPOWIEDZ

Wróć do „Peterson”