Peterson - Sherlock Holmes

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Dziku

Post autor: Dziku » 19 września 2006, 07:44 - wt

Rety... udało mi się napisać coś co dla J4szczura było nowością! Wzruszyłem się :wink: :lol:

A tak poważnie to również stawiam na Orlika :cry: Czyli podejrzewam, że zarówno zmienił się blender jak i produkcję chcą potanić. Czyli zrobić coś czego z dobrym fajkowym tytoniem zrobić się nie da - uczynić zeń tani tytoń dla masowego odbiorcy.
Nowy SH smakował gorzej i to zmotywowało mnie do sprawdzenia czemu. Dodatek burley'a smaku nie poprawi... Co prawda tytoń nadal jest jakościowo niezły, spala się znakomicie, łodyg w nim nie było. Cóż z tego skoro smak nie ten. Nawet najlepszy burley jest tylko sztucznie zaromatyzowanym wypełniaczem. Nawiasem mówiąc właśnie z ową sztuczną aromatyzacją wiążę tą dziwną woń, która obecnie wali z puszki SH. Kiedyś SH pachniał moim zdaniem naturalnie i pardzo pięknie. Był to zresztą jeden z bardziej lubianych przeze mnie tytoni.

Ciekawi mnie jak smakuje nowy "Old Dublin". Poczekam, może będzie okazja spróbować i się przekonać czy warto nadal kupować ten tytoń...
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 19 września 2006, 08:16 - wt

Hehe, nowość owszem dlatego, że jak mówiłem interesują mnie głównie ich fajki.

A ten cały Sherlock Holmes Petersona to naturalny nigdy nie był. No chyba, że w roku 1880, z którego ponoć pochodzi receptura.
Ostatnio zmieniony 05 stycznia 2007, 22:11 - pt przez j4szczur, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 19 września 2006, 10:40 - wt

Moderatorzy: IMHO warto przenieść wątek dot. Petersona do nowego tematu.

Prosze bardzo. Mówisz - masz. :)
Tyle,ze nowego tematu nie ma po co tworzyć. Stary jest całkiem dobry... Pozdrowienia od moderatorów.
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 30 grudnia 2006, 19:59 - sob

Pykam właśnie drugą fajeczkę SH. Ładnie się pali. Co do smaku to za wcześnie, uczę się go dopiero ale zapach z puszki po otwarciu skojarzył mi się jednoznacznie - dzikia róża, ale delikatna. Taki jakiś lekko mydlany jakby, ale o dziwo nie drażni mnie wcale a tytonik mi podchodzi. Narazie tyle.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 05 stycznia 2007, 20:05 - pt

Palę właśnie chyba z 10tą fajkę tego tytoniu i coraz bardziej mi się podoba. Taki niby nienarzucający się smak, a jednak interesujący. Pali się naprawdę chłodno i niemal bezobsługowo. Niezbyt słodki w smaku, taki orzechowy jakby. Dobry. Mam czuja, że ta puszeczka szybko się skończy.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
Stygma
Początkujący
Początkujący
Posty: 46
Rejestracja: 07 października 2004, 22:43 - czw
Lokalizacja: ŚLĄSK

Post autor: Stygma » 17 lutego 2007, 12:05 - sob

witam

Hobbit napisał
zapach z puszki po otwarciu skojarzył mi się jednoznacznie - dzikia róża,
mam podobne skojażenia, olejek różany. Ciekawe skąd ten zapach, którego później w trakcie palenia nie ma. Tytoń który trzeba odkryć. Pierwsza fajka wypalona tak od sobie i mieszane odczucia - jak dla mnie za mocny, bez smaku, surowy tytoń za cierpki jedynym plusem było super chłodne palenie. Z czsem, kiedy zaczynamy go adorować, tytoń się rewanżuje. Moc lekko maleje (nie lubię mocnych tytoni) a smak zmienia się, raz jest to wysuszony owoc orzecha włoskiego raz zielona skórka orzecha.
Próbowałem palić Sherlock'a w fajce z filtrem i bez, zdecydowanie lepiej smakuje fajka bezfiltrowa. Chociaż trzeba w tym momencie uważać na wilgotność Holmes'a. Kiedy kupiłem tytoń i wydawał mi się lekko suchawy. Nawiżyłem chyba idealnie i zapalilem, okazało się że na dnie fajki jest tak wilgotno, że nie ma możliwości wypalić do końca, wniosek nawilżać z umiarem. Ogólne wrażenia, tytoń szlachetny, mocny ale nie wszyscy go polubią.

pozdrawiam
... bo fajka jest dobra na wszystko ...
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 17 lutego 2007, 12:09 - sob

Mi została resztka - smakował. Chętnie go pykałem. Ten zapach zastanawiający faktycznie jest ale akurat jak dla mnie przyjemny więc nie wadził. Przy okazji i wolnych funduszach pewnie znowu kupie.
Jacek_Placek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 152
Rejestracja: 11 maja 2007, 10:28 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jacek_Placek » 01 czerwca 2007, 15:23 - pt

10 lat palę fajkę i dziś skuszony opisami zapaliłem go po raz pierwszy, tak więc z „wcześniejszą wersją” nie mam porównania. Nabiłem ostrożnie pół fajeczki trzymając wcześniej 10 minut na kartce i później nieco rozdrabniając. Pierwsze podpalenie ….. i „odjechałem”. Trzeba przyznać, że mocny i przynajmniej na początku o bardzo słabo wyczuwalnej jakiejkolwiek smakowej nucie. Ale później zyskuje… przynajmniej w moich oczach (czytaj: na języku). Po kilku minutach fajeczka zgasła, ale po dziarskim usunięciu popiołu i ponownym podpaleniu wypalił się bardzo ładnie, suchutko do samego końca. Wpisuje go na stałe do „swojego tytoniowego” zestawu, malkontentom mówiąc jednocześnie zdecydowane NIE! :lol:

Pozdrawiam

P.S. Zakupiłem go dziś w KDT. Cena, chyba coś około 50 PLZ za puszkę i mają zapas całkiem zacny.
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 575
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Klaudiusz » 17 grudnia 2007, 00:56 - pn

Tytoń wydaje się być dobry do opalania. Ciepło się pali. Nie potrafię sprecyzować jego smaku. Jeszcze przyjdzie czas na refleksje ;)
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: Sherlock Holmes

Post autor: Hobbit » 24 kwietnia 2008, 00:32 - czw

Obecnie palę 3 puszkę SH i powiem tak - co pucha - inaczej smakuje a ta która obecnie pykam jest po prostu nie fajna. Tytoń daje kondensat i jakoś nie pali sie tak ładnie jak z poprzednich puszek, Wszystkie które miałem okazję spróbować to wersja "nowa". A może mi się przejadł... hmm sam nie wiem...
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Peterson - Sherlock Holmes

Post autor: maciej_faja » 11 maja 2008, 16:56 - ndz

W pierwszej chwili lekko mydlany zapach, lekko różany i jakoś tak skojarzył mi się z Grousemoor.
Podczas palenia słodkawy. Świetnie się pali, żadnych problemów.
Tytoń jak najbardziej OK, jednak nie powalił mnie na kolana.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: Peterson - Sherlock Holmes

Post autor: Hobbit » 11 maja 2008, 17:20 - ndz

lekko różany i jakoś tak skojarzył mi się z Grousemoor.
Macieju - nic dodać nic ująć ja nawet w jednej z fajce paliłem tylko te właśnie tytonie. Obecnie kończę puszkę i póki co przerwa... z tym tytoniem oczywiście, a wogóle to ostatnio latakiowe smaki mam znowu dla odmiany. Chyba rozpruje Old Dublina.... hmm
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: Peterson - Sherlock Holmes

Post autor: mr. White » 10 sierpnia 2009, 14:49 - pn

Opinie na temat tego tytoniu jak widzę zróżnicowane. A jeśli chodzi o mnie to muszę powiedzieć że mi ten tytoń bardzo przypadł do gustu, chociaż miałem z nim do czynienia prawie na samym początku mojej przygody z fajką. Był to mój drugi Peterson, pierwszym był Irish Oak, obydwa jeszcze w starych puszkach. Nie wiem czy "nowy" SH ma inny smak, pozostaje kupić i porównać o ile będę sobie w stanie przypomnieć smak poprzedniego :) , paliłem go jakieś trzy lata temu. Obydwa Pety zakupione w nieistniejącej już niestety trafice w Tychach na ul. Dąbrowskiego, kupiem po obniżonej cenie :D .
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Peterson - Sherlock Holmes

Post autor: Jerry » 10 sierpnia 2009, 15:15 - pn

Wypaliłem już kilka puszek SH i poczatkowo podszedłem do niego z rezerwą. potem było już lepiej. Śliweczka palce lizać.
Było tak do ostatniej wypalonej puszki tym razem sprowadzonej z Danii.
Już sam aromat z puszki wskazywał, że chyba chodzi o zupełnie inny tytoń.
Zapach zwietrzałego Earl Grey, a smak?
Smak nijaki, trochę ostry.
W zapasie mam jeszcze jedną puszkę i poświęcę się nabywając ten który jest przeznaczony na polski rynek.
Dodam, że pierwsze dwie puszki były z Holandii, potem miałem okazję kupić jedną w Niemczech i jedną podczas pobytu w Sztokholmie. Tylko ten który pochodził z Danii był trudny do zaakceptowania.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Awatar użytkownika
korea83
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 lipca 2008, 17:32 - śr
Lokalizacja: Kościan
Kontakt:

Re: Peterson - Sherlock Holmes

Post autor: korea83 » 27 października 2009, 20:57 - wt

Dostałem dzisiaj do przetestowania kilka tytoni (wielkie dzieki Maciej :) ) w tym i tytułowego Petersona, który od razu mnie zaciekawił. Zapach tytoniu jest bardzo przyjemny i dość intrygujący, słodkawy, ale jednocześnie z jakąś świeżą nutą. Tytoń bardzo ładnie pocięty, bez łodyg i innych "śmieci". Pojawiały się tutaj wpisy, że tytoń ten sprawiał nienajlepsze wrażenie podczas pierwszego kontaktu. Miałem to w pamięci, ale w moim przypadku nie znalazło to potwierdzenia. Od samego początku paliło mi się doskonale. Co już było tutaj podkreślane tytoń pali się łatwo i nie trzeba sie skupiać za bardzo podczas palenia. Smak? Jak dla mnie od samego poczatku bardzo przyjemny, subtelna słodycz, a w tle coś bardziej wytrawnego w smaku. Co ciekawe im dalej tym smak stawał się dla mnie przyjemniejszy, a szczególnie dobrze paliło mi się mniej więcej w połowie fajki kiedy to odsypałem popiół. Smak stał się wtedy bardzo wyraźny. Moc tytoniu moim zdaniem odpowiednia bo po paleniu "cos" czułem :wink:

Pierwszy kontakt z tym tytoniem na tyle obiecujący, że puszeczka na pewno znajdzie się w moich zapasach :)
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Peterson”