Strona 4 z 7

: 19 września 2006, 07:44 - wt
autor: Dziku
Rety... udało mi się napisać coś co dla J4szczura było nowością! Wzruszyłem się :wink: :lol:

A tak poważnie to również stawiam na Orlika :cry: Czyli podejrzewam, że zarówno zmienił się blender jak i produkcję chcą potanić. Czyli zrobić coś czego z dobrym fajkowym tytoniem zrobić się nie da - uczynić zeń tani tytoń dla masowego odbiorcy.
Nowy SH smakował gorzej i to zmotywowało mnie do sprawdzenia czemu. Dodatek burley'a smaku nie poprawi... Co prawda tytoń nadal jest jakościowo niezły, spala się znakomicie, łodyg w nim nie było. Cóż z tego skoro smak nie ten. Nawet najlepszy burley jest tylko sztucznie zaromatyzowanym wypełniaczem. Nawiasem mówiąc właśnie z ową sztuczną aromatyzacją wiążę tą dziwną woń, która obecnie wali z puszki SH. Kiedyś SH pachniał moim zdaniem naturalnie i pardzo pięknie. Był to zresztą jeden z bardziej lubianych przeze mnie tytoni.

Ciekawi mnie jak smakuje nowy "Old Dublin". Poczekam, może będzie okazja spróbować i się przekonać czy warto nadal kupować ten tytoń...

: 19 września 2006, 08:16 - wt
autor: j4szczur
Hehe, nowość owszem dlatego, że jak mówiłem interesują mnie głównie ich fajki.

A ten cały Sherlock Holmes Petersona to naturalny nigdy nie był. No chyba, że w roku 1880, z którego ponoć pochodzi receptura.

: 19 września 2006, 10:40 - wt
autor: j4szczur
Moderatorzy: IMHO warto przenieść wątek dot. Petersona do nowego tematu.

Prosze bardzo. Mówisz - masz. :)
Tyle,ze nowego tematu nie ma po co tworzyć. Stary jest całkiem dobry... Pozdrowienia od moderatorów.

: 30 grudnia 2006, 19:59 - sob
autor: Hobbit
Pykam właśnie drugą fajeczkę SH. Ładnie się pali. Co do smaku to za wcześnie, uczę się go dopiero ale zapach z puszki po otwarciu skojarzył mi się jednoznacznie - dzikia róża, ale delikatna. Taki jakiś lekko mydlany jakby, ale o dziwo nie drażni mnie wcale a tytonik mi podchodzi. Narazie tyle.

: 05 stycznia 2007, 20:05 - pt
autor: Hobbit
Palę właśnie chyba z 10tą fajkę tego tytoniu i coraz bardziej mi się podoba. Taki niby nienarzucający się smak, a jednak interesujący. Pali się naprawdę chłodno i niemal bezobsługowo. Niezbyt słodki w smaku, taki orzechowy jakby. Dobry. Mam czuja, że ta puszeczka szybko się skończy.

: 17 lutego 2007, 12:05 - sob
autor: Stygma
witam

Hobbit napisał
zapach z puszki po otwarciu skojarzył mi się jednoznacznie - dzikia róża,
mam podobne skojażenia, olejek różany. Ciekawe skąd ten zapach, którego później w trakcie palenia nie ma. Tytoń który trzeba odkryć. Pierwsza fajka wypalona tak od sobie i mieszane odczucia - jak dla mnie za mocny, bez smaku, surowy tytoń za cierpki jedynym plusem było super chłodne palenie. Z czsem, kiedy zaczynamy go adorować, tytoń się rewanżuje. Moc lekko maleje (nie lubię mocnych tytoni) a smak zmienia się, raz jest to wysuszony owoc orzecha włoskiego raz zielona skórka orzecha.
Próbowałem palić Sherlock'a w fajce z filtrem i bez, zdecydowanie lepiej smakuje fajka bezfiltrowa. Chociaż trzeba w tym momencie uważać na wilgotność Holmes'a. Kiedy kupiłem tytoń i wydawał mi się lekko suchawy. Nawiżyłem chyba idealnie i zapalilem, okazało się że na dnie fajki jest tak wilgotno, że nie ma możliwości wypalić do końca, wniosek nawilżać z umiarem. Ogólne wrażenia, tytoń szlachetny, mocny ale nie wszyscy go polubią.

pozdrawiam

: 17 lutego 2007, 12:09 - sob
autor: Hobbit
Mi została resztka - smakował. Chętnie go pykałem. Ten zapach zastanawiający faktycznie jest ale akurat jak dla mnie przyjemny więc nie wadził. Przy okazji i wolnych funduszach pewnie znowu kupie.

: 01 czerwca 2007, 15:23 - pt
autor: Jacek_Placek
10 lat palę fajkę i dziś skuszony opisami zapaliłem go po raz pierwszy, tak więc z „wcześniejszą wersją” nie mam porównania. Nabiłem ostrożnie pół fajeczki trzymając wcześniej 10 minut na kartce i później nieco rozdrabniając. Pierwsze podpalenie ….. i „odjechałem”. Trzeba przyznać, że mocny i przynajmniej na początku o bardzo słabo wyczuwalnej jakiejkolwiek smakowej nucie. Ale później zyskuje… przynajmniej w moich oczach (czytaj: na języku). Po kilku minutach fajeczka zgasła, ale po dziarskim usunięciu popiołu i ponownym podpaleniu wypalił się bardzo ładnie, suchutko do samego końca. Wpisuje go na stałe do „swojego tytoniowego” zestawu, malkontentom mówiąc jednocześnie zdecydowane NIE! :lol:

Pozdrawiam

P.S. Zakupiłem go dziś w KDT. Cena, chyba coś około 50 PLZ za puszkę i mają zapas całkiem zacny.

: 17 grudnia 2007, 00:56 - pn
autor: Klaudiusz
Tytoń wydaje się być dobry do opalania. Ciepło się pali. Nie potrafię sprecyzować jego smaku. Jeszcze przyjdzie czas na refleksje ;)

Re: Sherlock Holmes

: 24 kwietnia 2008, 00:32 - czw
autor: Hobbit
Obecnie palę 3 puszkę SH i powiem tak - co pucha - inaczej smakuje a ta która obecnie pykam jest po prostu nie fajna. Tytoń daje kondensat i jakoś nie pali sie tak ładnie jak z poprzednich puszek, Wszystkie które miałem okazję spróbować to wersja "nowa". A może mi się przejadł... hmm sam nie wiem...

Re: Peterson - Sherlock Holmes

: 11 maja 2008, 16:56 - ndz
autor: maciej_faja
W pierwszej chwili lekko mydlany zapach, lekko różany i jakoś tak skojarzył mi się z Grousemoor.
Podczas palenia słodkawy. Świetnie się pali, żadnych problemów.
Tytoń jak najbardziej OK, jednak nie powalił mnie na kolana.

Re: Peterson - Sherlock Holmes

: 11 maja 2008, 17:20 - ndz
autor: Hobbit
lekko różany i jakoś tak skojarzył mi się z Grousemoor.
Macieju - nic dodać nic ująć ja nawet w jednej z fajce paliłem tylko te właśnie tytonie. Obecnie kończę puszkę i póki co przerwa... z tym tytoniem oczywiście, a wogóle to ostatnio latakiowe smaki mam znowu dla odmiany. Chyba rozpruje Old Dublina.... hmm

Re: Peterson - Sherlock Holmes

: 10 sierpnia 2009, 14:49 - pn
autor: mr. White
Opinie na temat tego tytoniu jak widzę zróżnicowane. A jeśli chodzi o mnie to muszę powiedzieć że mi ten tytoń bardzo przypadł do gustu, chociaż miałem z nim do czynienia prawie na samym początku mojej przygody z fajką. Był to mój drugi Peterson, pierwszym był Irish Oak, obydwa jeszcze w starych puszkach. Nie wiem czy "nowy" SH ma inny smak, pozostaje kupić i porównać o ile będę sobie w stanie przypomnieć smak poprzedniego :) , paliłem go jakieś trzy lata temu. Obydwa Pety zakupione w nieistniejącej już niestety trafice w Tychach na ul. Dąbrowskiego, kupiem po obniżonej cenie :D .

Re: Peterson - Sherlock Holmes

: 10 sierpnia 2009, 15:15 - pn
autor: Jerry
Wypaliłem już kilka puszek SH i poczatkowo podszedłem do niego z rezerwą. potem było już lepiej. Śliweczka palce lizać.
Było tak do ostatniej wypalonej puszki tym razem sprowadzonej z Danii.
Już sam aromat z puszki wskazywał, że chyba chodzi o zupełnie inny tytoń.
Zapach zwietrzałego Earl Grey, a smak?
Smak nijaki, trochę ostry.
W zapasie mam jeszcze jedną puszkę i poświęcę się nabywając ten który jest przeznaczony na polski rynek.
Dodam, że pierwsze dwie puszki były z Holandii, potem miałem okazję kupić jedną w Niemczech i jedną podczas pobytu w Sztokholmie. Tylko ten który pochodził z Danii był trudny do zaakceptowania.

Pozdrawiam
Jerry

Re: Peterson - Sherlock Holmes

: 27 października 2009, 20:57 - wt
autor: korea83
Dostałem dzisiaj do przetestowania kilka tytoni (wielkie dzieki Maciej :) ) w tym i tytułowego Petersona, który od razu mnie zaciekawił. Zapach tytoniu jest bardzo przyjemny i dość intrygujący, słodkawy, ale jednocześnie z jakąś świeżą nutą. Tytoń bardzo ładnie pocięty, bez łodyg i innych "śmieci". Pojawiały się tutaj wpisy, że tytoń ten sprawiał nienajlepsze wrażenie podczas pierwszego kontaktu. Miałem to w pamięci, ale w moim przypadku nie znalazło to potwierdzenia. Od samego początku paliło mi się doskonale. Co już było tutaj podkreślane tytoń pali się łatwo i nie trzeba sie skupiać za bardzo podczas palenia. Smak? Jak dla mnie od samego poczatku bardzo przyjemny, subtelna słodycz, a w tle coś bardziej wytrawnego w smaku. Co ciekawe im dalej tym smak stawał się dla mnie przyjemniejszy, a szczególnie dobrze paliło mi się mniej więcej w połowie fajki kiedy to odsypałem popiół. Smak stał się wtedy bardzo wyraźny. Moc tytoniu moim zdaniem odpowiednia bo po paleniu "cos" czułem :wink:

Pierwszy kontakt z tym tytoniem na tyle obiecujący, że puszeczka na pewno znajdzie się w moich zapasach :)