Peterson Sweet Killarney

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
VIP
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 05 września 2008, 20:30 - pt
Lokalizacja: Łódź

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: VIP » 15 września 2008, 19:45 - pn

Mhm.. a kiedy są takie? Właśnie wczoraj tam byłem i cieszyłem się z luzu i spokoju jaki jest zawsze w niedzielę wieczorem ;))
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 888
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: Celt » 15 września 2008, 22:35 - pn

Ok. Nie to, żebym był upierdliwy, ale to już chyba zaczyna być off topic?
Diord Fionn
Awatar użytkownika
VIP
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 05 września 2008, 20:30 - pt
Lokalizacja: Łódź

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: VIP » 17 listopada 2008, 16:38 - pn

Powracając do tematu wątku;

Właśnie jestem po degustacji pierwszej w życiu fajki tytoniu Petersona S.K.
Powiem szczerze, że chyba za dużo się o nim naczytałem opinii stąd moje wcześniejsze wyobrażenie o nim trochę przerosło stan faktyczny :)
Tytoń ogólnie przyjemny, delikatny lecz muszę jeszcze chyba wypalić kilka porcji zanim fajka nim dobrze przesiąknie. Co do wrażeń smakowych na razie nie bedę się wypowiadał, poczekam jeszcze trochę.., zapach..? I tu było moje największe zaskoczenie bo cały czas miałem przed oczami jakieś jak to określacie "TOFI" tymczasem pierwsze moje skojarzenie to herbatka owocowa:) Miałem kiedyś podobnie pachnącą malutką porcję herbatki owocowej z ozdobnym metalowym pudełeczku.. Charakterystyczny mało przypominający typowy tytoń zapach ale czy TOFI? Nie zgadłbym nawet w tysiącu prób.. :)

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 844
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: Beckett » 23 listopada 2008, 12:32 - ndz

Mi ten tytoń pachnie jak pierwszy raz go otwarłem jak Alsbo waniliowe lub wiśniowe. Takie skojarzenie przyszło mi do głowy. Jeżeli chodzi o smak rewelacja. Na prawdę solidny aromacik. Polecam !!!!!
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 888
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: Celt » 23 listopada 2008, 20:56 - ndz

O tu się nie mogę zgodzić (to znaczy jeśli chodzi o to porównanie zapachowe do Alsbo). Pamiętam jak otwierałem pierwszy raz Alsbo waniliowe, to zapach wanilii aż powalał. A co do Sweet Killarney nigdy mi się to nie zdarzyło. No i z całą pewnością tytoń ten nie pachnie wanilią...
Diord Fionn
MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: MirekM » 30 listopada 2008, 07:02 - ndz

Właśnie otwarłem pierwszą puszeczkę i zapach w pierwszej chwili przywiódł na myśl właśnie vanilię , ale również po chwili delikatnie migdały . W paleniu delikatny migdał/toffi , czasami smak nie określony , no ale pierwsza fajka jeszcze się pali ...
Awatar użytkownika
VIP
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 05 września 2008, 20:30 - pt
Lokalizacja: Łódź

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: VIP » 24 stycznia 2009, 19:50 - sob

Tak jak obiecałem piszę już po kilkunastu paleniach. Fajka dojrzała do SK w pełni i smak choć delikatny bardzo przyjemny. Najlepiej smakuje na dworze, na dużym mrozie gdy fajka nie nagrzewa się wcale a dymek jest po prostu miodzio.. Przeziębiłem się pewnego wieczora przy (o ile pamiętam) -18C od tego smakowania :)
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: patrykk » 28 stycznia 2009, 02:11 - śr

Obecnie jeden z moich codziennych faworytów porannych. Czasami dziekuję Bogu że jest coś takiego jak sesja na uczelni kiedy nie ma zajęć i nie trzeba nigdzie z samego rana lecieć. Po śniadaniu można sobie spokojnie przy czytaniu zapalić coś takiego rozkosznego jak ten tytoń. Wracając do meritum, tytoń raczej z tych lekkich.Aromat pomimo swojej słodkości szybko znika, co przy paleniu w mieszkaniu jest jak najbardziej zaletą gdy inni domownicy niespecjalnie tolerują fajkę. Świetnie smakuje przy półmetku, ale uwaga, potrafi ugryźć, ale przecież do odważnych świat należy.
Polecam szczerze.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
Awatar użytkownika
MeB
Pykacz
Pykacz
Posty: 79
Rejestracja: 04 stycznia 2009, 07:54 - ndz
Lokalizacja: Warszawa - St. Luois MO

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: MeB » 07 maja 2009, 05:40 - czw

Jeden z moich ulubionych. Zapach w puszeczce ma karmelowy (troche pomiedzy tofi a owocami), ale aromat przy paleniu nie jest az tak znaczny i slodki (Peterson Sunset Breeze ma mocniejszy slodki aromat amarreto jezeli ktos takie woli). Daje natomiast mily zapach, troche 'wisniowy'. Smak ma lagodny, ale potrafi ugrysc.

Jezeli ktos pali ten tyton w jednej fajce to zdobyway ta fajka lekki zapach mokrej trawy (przynajmniej w moim wypadku). Nic strasznie zlego, ale troche to dziwne. Czy ktos inny mial takie doswiadczenie z tym tytoniem?
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 888
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: Celt » 07 maja 2009, 06:20 - czw

Przyznam się, że moja fajka pod ten tytoń nie nabrała takiego zapachu jak to opisujesz. Czuć z niej lekkie przebicia SK, ale na pewno nie nazwałbym tego mokrą trawą. A dodam, że obecnie jest to mój tytoń codzienny (nie licząc rzadkich kilkudniowych odstępów, kiedy to przerzucam się na coś nieco innego w ramach testowania). A to, że potrafi ugryźć nie powinno nikogo dziwić. W końcu bazą tytoniu jest Virginia.
Diord Fionn
ORPwicher
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 17 czerwca 2009, 14:00 - śr
Lokalizacja: Śląsk

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: ORPwicher » 17 czerwca 2009, 17:13 - śr

Jest to moja pierwsza wypowiedź na forum, więc witam wszystkich fajczarzy!

SK był pierwszymm tytoniem, który paliłem, mam do niego duży sentyment. Tytoń ten palę w fajce Kulpińskiego 8a, używanej tylko do aromatów, pale ponad 2 lata.

Wypaliłem już dwie paczki, jedna była sprowadzona zza wschodniej granicy, druga kupiona w Polsce. I tu pewne spostrzeżenie! Tytoń kupiony w polce, tego roku jest zupełnie inny niż ten za wschodniej granicy, kupiony rok temu! Niebo a ziemia- zapach z puszki inny, więcej płatków flaków virginii, mniej łodyżek(o smaku się nie wypowiem, bo paląc go pierwszy raz byłem u początków i żaden tytoń nie miał smaku).
Ale do rzecz!

Palenie:
Lekko go podsuszam, rozcieram płatki flaków, nabijam mocno, warstwowo. Bezproblemowe rozpalanie- robię to tak: po ubiciu traktuję cały tytoń delikatnie płomieniem, czekam aż się zgasi, ubijam podniesione włókna, powtarzam, jeszcze raz lub dwa(aż się nie podnosi), wtedy rozpalam na całej pow. uważając żeby nie przeciągnąć(jak już raz przeciągnę i się sparzę to do końca czuję ten "niesmak", czego nie lubię). Pali się do srebrnego popiołu i jest jedynym tytoniem, który potrafię raz nabijając palić bez ponownego zapalania nawet 1,5h! Kondensatu prawie brak-używam filtrów, dzięki którym z resztą dym smakuje dla mnie lepiej, nie jest wilgotny, lepiej schłodzony. Tytoń odporny na przeciągnięcia. Jednak, aby wydobyć smak trzeba palić powolutku i prawie bezdymnie(jedno pełne nabicie potrafię palić non stop dłużej niż 3h)...

Smak:
Co do smaku to właśnie skończyłem palić i smakuje... Bardziej słodko niż pachnie i jest niesamowicie intensywny. Słodki do granic mozliwośc, jego słodycz przypomina mi mleko z tubki, krówki, toffi(już ktoś to mówił...), jest jakby kremowa, gładka. Poza dominującą słodyczą tytoń często wybucha innymi smakiami, owocowymi, słodkimi, nieidentyfikowalnym dla mnie. Im dłużej się pali tym jest słodszy, z początku może być lekko ostry. Generalnie jest to jedyny tytoń, który paląc czuje się jakbym jadł cukierka, z leciutką nutką smaku tytoniu... Ogółem genialny- jeżeli ktoś lubi słodycz i ten typ tytoni!
Paląc SK uwielbiam pić mocną, gorzką, czarną herbatę(Ceylońską lub Earl Grey), uwydatnia ona smak tytoniu, świetnie się z nim komponując, łagodzi słodycz.

Zapach:
Tu znowu superlatywa- jest to tytoń, którego zapach podoba się otoczeniu!

Dla mnie jak na razie nr.1.

Moją wypowiedź mozna traktować z przymrużeniem oka bo wciąż jestem w trakcie poznawania rodzai tytoni, dopracowywania sposobu palenia, poznawania sztuki palenia, bez której zaden tytoń nie ma smaku(mój tata pali fajkę całe życie- nabija fajkę tytoniem wyciągniętym z opakowania(amphora...) nawet go nie ubijając, wydobywa kłęby dymu i jego fajka smakuje jak zwykły papieros, raz pokazując mu jak ja palę jego tytoń śmiał się ze mnie, ze się z tym cackam, ze go uczę, ale nie potrafił uwierzyć ze i jego tytoń ma smak, po prostu smak i nie piecze w ustach! Przepraszam za oftop, ale chciałem podkreślić, ze zeby tytoń miał smak trzeba go umieć palić, wiem to z autopsji bo sam do smaku długo w mękach dochodziłem(dalej dochodzę), wielu początkujących, ja sam na przykład, myśli ze smak bedzie wtedy gdy kupi się dobry tytoń- jest to błąd, moja pierwsza paczka tytoniu-SK- smakowała jak papieroch, piekła i parzyła i mam nadzieję, ze ten oftop przekona któregoś z początkujących ze sposób palenia ma największe znaczenia, bo sam to bagatelizowałem i się zastanawiałem jak to jest ze Ci ludzie na forach jakieś smaki mają...)

Trochę się rozgadałem...

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
korea83
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 lipca 2008, 17:32 - śr
Lokalizacja: Kościan
Kontakt:

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: korea83 » 04 lipca 2009, 14:19 - sob

Wczoraj po raz pierwszy było mi dane poczuć smak tego tytoniu i muszę powiedzieć, że jako świeżak jestem bardzo zadowolony, a nawet bardziej :wink: Moją przygodę z fajką zacząłem około rok temu, ale muszę się przyznać, że wtedy nieco zabrakło mi wytrwałości i trochę zniechęcony brakiem "sukcesów" wróciłem do moich ukochanych cygar (te nigdy nie zawodzą :wink: ). Od tamtej pory fajka leżała nieużywana, a tytonie czekały zamknięte w szczelnych słoiczkach. Dopiero niedawno poczułem, że jakoś strasznie ciągnie mnie do fajki, więc zrobiłem sobie "wolne" od palenia cygar i postanowiłem skupić sie na fajce. Zacząłem znowu od VA No.1 żeby przypomnieć sobie "jak to się robi" i kiedy już palenie jakoś mi szło postanowiłem sięgnać po tytułowego Petersona. W odniesieniu do palonej wcześniej przeze mnie VA tutaj wszystko było lepsze :) zapach, sam wygląd tytoniu, wszystko to sprawiało, że miałem tylko dobre przeczucia. Nie zawiodłem się bowiem już od pierwszych chwil palenia SK zostałem "poczęstowany" wspaniałą porcją słodyczy. Paląc dalej było już tylko lepiej, smak palonego tytoniu przyjemnie się rozwijał i pojawiło sie coś jakby to toffi o którym wcześniej pisaliście, ale nie tylko. Czasami pojawiały się smaczki jakby owocowe co bardzo mi sie podobało. W zasadzie w tych smakach podobało mi się wszystko bo to co oferują cygara jest zupelnie odmienne od tego co daje tytoń fajkowy.
Nawet pomimo tego, że jestem początkującym udawało mi sie palić dość chłodno (jak na mnie) i sucho co bardzo mnie ucieszyło :D

Podsumowując, tytoń zdecydowanie wart polecenia, ale o tym to już wiecie :wink:

pozdrawiam
Michał/korea83
Obrazek
Awatar użytkownika
korea83
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 lipca 2008, 17:32 - śr
Lokalizacja: Kościan
Kontakt:

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: korea83 » 17 lipca 2009, 21:22 - pt

Jak byście określili moc tego tytoniu (w popularnej tutaj skali synjeco)? Ja nie mam doświadczenia, a chciałbym mieć jakieś porównanie do innych polecanych tytoni :)

Jak dla mnie tytoń ten wydaje się być dość słabym bo po wypaleniu fajeczki nie czuję zupełnie nic (oprócz zadowolenia oczywiście), ale to może być skutkiem tego, że automatycznie odnoszę się do mocy cygar.
Obrazek
Awatar użytkownika
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: tomasz_z » 18 sierpnia 2009, 22:09 - wt

Sweet Killarney, eh Sweet Killarney... tyleż dobrego się naczytałem. Tak lubię Petersonowe wyroby (jak niektórzy twierdzą - są mymi ulubionymi - choć to nie jest zgodne z prawdą) zarówno fajki jak i tytonie. Gold Blend - mlask; de luxe - mniam. A ten? Czyżby zbyt wysokie wymagania? Zbyt duże nadzieje?
Po otwarciu puszki, nawet żona która zapachu tytoniowego nie uważa za przyjemny, powiedziała "mlask" i ochoczo się oblizała. Sam też walczyłem ze sobą, bo już skosztować chciałem.
Po naładowaniu i pierwszych dymkach - pyszniutki, room note - więcej niż dobry.
Ale... pierwszej połowie już zaczął smakować jakoś sztucznie - tak mi się z Planty - jacarandą skojarzyło. Niezbyt przyjemnie się skojarzyło, bo syntetycznie.
W drugiej połowie - plastikowo.

Room note wciąż doskonały. Ale "mouth note" już nie. Może i suche palenie. Może i moc dobra bo ok. 5-6, może ładnie pachnie i - jak na moje odczucia to tyle. Oczywiście dam mu jeszcze szansę czy dwie, ale już podejdę do niego z mniejszymi oczekiwaniami.

Fajka "po" pachnie tak sobie. Troszkę ładnie - tytoniem - troszkę kwasem. Palone w Petersonie z piankowym filtrem. Na szczęście - bo bez.... mogłoby za pierwszym razem być gorzej.

A może po prostu gust mi się z Aromatów na La(takię) lub V(irgnię) przestawił do tego stopnia, że aromat mi nie podszedł? A w związku z tym, cały mój opis należy potraktować jako niebyły - bo nie subiektywny? a nawet już obiektywny?

ps. tak miałem podczas palenia krótką refleksję i porównałem z ... W.O. Larsenem - Mellow and Tasty oraz z Petersonem - Gold Blend. I? Oba o wiele lepiej wspominam niż ten.
Podtrzymuję: nie ma w moim odczuciu lepszego aromatu niż Ultimum by Gawith Hoggarth

Dlatego w najbliższym zamówionku będą 2 lub 3 paczuszki po 50 gr.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
eltoro3
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 29 lipca 2009, 21:57 - śr
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Re: Peterson Sweet Killarney

Post autor: eltoro3 » 11 września 2009, 13:24 - pt

W końcu i ja spróbowałem tego smakowitego kąska i jako wielbiciel aromatów muszę stwierdzić, że ten tytoń jest dla mnie rewelacyjny. Smak, zapach to jak się pali (suchutko i chłodno) wszystko to sprawia, że będzie to mój ulubiony aromat jak na razie.
Ponieważ mam nową fajkę, którą opalam VA No.1 (palona była dopiero 6 razy) chciałem zapytać drogich kolegów, czy powinienem ją dalej opalać VA, czy w związku z tym, że na pewno przeznaczę ją pod Sweet Killarney mogę kontynuować opalanie właśnie tym tytoniem?
Pozdrawiam,
Piotr
ODPOWIEDZ

Wróć do „Peterson”