Peterson Nutty Cut

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Stasio
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 16 grudnia 2011, 00:00 - pt
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Peterson Nutty Cut

Post autor: Stasio » 02 stycznia 2012, 18:21 - pn

Jako, że nikt nie napisał jeszcze żadnej recenzji tego tytoniu, chyba pokuszę się o pierwszy opis początkującego fajczarza.

Według tego co Peterson napisał na puszce to mieszanka złotej, czerwonej i ciemnej Virginii z Burleyem i ciemnym Cavendishem przyprawiony rumem o smaku kokosa oraz "macadamia nuts" czymkolwiek są te makadamijskie orzechy.

Według mnie w tytoniu nie czuć w ogóle nuty kokosowej, choć ponoć trochę nim pachnie w pokoju. Ponoć - bo ja kokosa tam nie czuje zupełnie. Nie wiem jak smakują orzechy makadamijskie ale faktycznie czuć lekką nutę czegoś orzechowego. Dla mnie najbardziej wyczuwalny jest słodki posmak rumu i coś śmietankowego na podniebieniu czego nie jestem, w stanie określić dokładnie. Ot taki przyjemny dla otoczenia słodko-orzechowy dymek.

Jeśli chodzi o cięcie tytoniu i związaną z tym kwestie spalania się, to tytoń jest jak najbardziej bezproblemowy i bezobsługowy i przynajmniej w mojej fajce wypala się do końca, bez większych problemów choć ma tendencje do przegrzewania się i wtedy wydaje się być gorzki, ale może (a raczej na pewno) to tylko braki w mojej technice palenia.

Polecam wszystkim smakoszom lekko aromatycznych tytoni, ale jeśli do końca puszki coś między nami bardziej nie zaiskrzy to nie zamierzam kupować następnej.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Peterson Nutty Cut

Post autor: Jerry » 04 stycznia 2012, 00:03 - śr

Nabyłem dzisiaj przypadkiem zaplątawszy się do trafiki Smoke w Galerii kaskada w Szczecinie.
Ignorując ostrzeżenie "Palenie zabija" otworzyłem puszeczkę i nabiłem jednego ze Stanwelli.
W puszce prezentuje się ładnie, grube, równe ciecie. Badyli jak to ostatnio w innych Petersonach się trafia nie spotkałem.
I cóż to mozna o nim powiedziec na gorąco?
Otóż gorący nie jest, kokosa nie czuć ani trochę, Bardziej czuć rum i baileys cream. W pokoju unosi się bardzo ładny łagodny zapach.
Cały czas przebija się lekka nuta jakiegoś cytrusa, a może maracuja?
Moc? Strongman to to nie jest? po mojemu w skali 0-10 jakies 2
W paleniu niekłopotliwy. Fajnie komponuje się z herbatą Lady Grey.
Room note? Dla mnie ok. Czy rozpuszcza damską bieliznę? jeszcze nie wiem, sprawdzę przy najbliższej okazji :D
Mnie ten tytoń kojarzy sie nieodparcie z Seven seas. Ot taki do popalenia. Jak niezła komedia. Obejrzeć, wyluzować się i niekoniecznie rozpamiętywać po wyjściu z kina.
Czy do niego wróce? Dopiero otworzyłem puszkę, wiec na pewno jeszcze bede go palił. Czy kupie następną? Seven Seas ma tą przewagę, że jest tańszy.
Teraz nasunęło mi sie skojarzenie z Mac Baren Cube.
Czy polecę go innym? Oczywiście, ze tak. Chociażby po to, żeby usłyszeć inne opinie. Nutty Cut na pewno nie zasługuje na pominiecie milczeniem.
Jednak do dobrego skandynawskiego kryminału chyba wole zapalić coś bardziej wyrazistego np. Ashton Golden Rush

Pozdrawiam wszystkich i życzę Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
ODPOWIEDZ

Wróć do „Peterson”