Dunhill - Nightcap

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Dziku

Dunhill - Nightcap

Post autor: Dziku » 22 października 2004, 20:59 - pt

Nightcap... gdy Dzik zapala Nightcapa znak to, że przyszła jesień. Tak się składa, że palę "Nightcapa" właściwie tylko jesienią i zimą. Jest to zarazem najmocniejszy tytoń jaki obecnie pykam, chociaż w przeszłości palony shag mógłby stanowić pewną konkurencję... Tego tytoniu Vlad nie nazwie już chyba "ciepłym powietrzem"...
Zgodnie z nazwą (a może zasugerowany nazwą... sam nie wiem) uważam go za godnego kompana do pykania późną nocą. Jego moc połączona z pysznym aromatem stanowi dla mnie znakomitą esencję jesieni. Kiedyś (częstowany nim kilkakrotnie) nie uważałem go za tytoń godny uwagi (choć mnie nie odrzucał). Gdy (chyba w 1998 r) wypaliłem go wraz z kolegą całą puszkę, w ciągu tygodnia, w jesienne wieczory w rozpadającej się prawie leśniczówce (podczas tygodniowego wyjazdu na zdjęcia) - przekonał mnie do siebie całkowicie. Co prawda tylko na jesień i zimę, ale zawsze...
Co do jego zapachu to zarówno ten który dobywa się z puszki, jak i ten powstający w trakcie palenia - nie odrzucają mnie. Ale przyznać trzeba, że ciężki aromat Nightcapa "włazi" w odzież. Nie uważam, żeby "pachniało" starymi skarpetami. Ktoś kto wymyślił to porównanie na pewno nie jeździł na tygodniowe nasiadówy plenerowe w błota Biebrzy, Słońska czy Jeziorska. Skoro Nightcap mu śmierdzi skarpetami - to niech wpadnie na kwaterę pod koniec pleneru i zrobi test porównawczy :lol:
Zdaję sobie sprawę, że tytoń ów posiada tylu zwolenników ilu wrogów.
Mam nadzieję, że wypowiedzą się jedni i drudzy.
Awatar użytkownika
h_bert
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 190
Rejestracja: 07 października 2004, 18:35 - czw
Lokalizacja: Szkocja (na wygnaniu)

Post autor: h_bert » 22 października 2004, 22:58 - pt

Tyton zacny, ale trzeba czasu żeby się do niego przekonać. Mi dopiero zasmakował jak zapaliłem go w piance. Bardzo mocny, 7/10 w skali Synjeco, tylko po obfitej kolacji/obiedzie. W przeciwieństwie do innych La które próbowałem nie jest "łatwy" w paleniu. Ponoć zawiera Pq, ja nie wyczułem. Warto spróbować, ale dopiero jako którąś z kolei mieszankę z La. Inaczej można się zrazić.
Pozdrawiam
HK
Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: Radesz » 25 października 2004, 11:04 - pn

Dziku pisze:Nightcap... gdy Dzik zapala Nightcapa znak to, że przyszła .
znaczy że paczka przyszła. I zaowocowało to takim pięknym opisem. Może kiedyś jednak dam się skusić, kiedyś... może... :wink:
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
Awatar użytkownika
Thorgal
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 175
Rejestracja: 07 października 2004, 13:37 - czw
Lokalizacja: Warszawa/Łódź
Kontakt:

Post autor: Thorgal » 29 października 2004, 19:20 - pt

O tak, Mocy przybywaj :pipeman:
To jeden z najmocniejszych jakie palilem, 1 fajeczka dziennie przed snem calkowicie wystarcza -dobrze przy tym siedziec w fotelu gdyz stojac mozna upasc;) Bardzo dobra kompozycja, w zaleznosci od etapu palenia do kubkow smakowych docieraja rozne smakowite doznania, palilem go dosc dawno i czas chyba odswiezyc pamiec - jakie.
Pali sie chlodno, dlugo, sucho, pod koniec fajeczki lekki zawrot glowy i oszolomienie. Polecam zwolennikom mocnych, orientalnych tytoni.
Pozdrawiam,

Marek
Dziku

Post autor: Dziku » 29 października 2004, 23:39 - pt

Thorgal pisze:O tak, Mocy przybywaj :pipeman:
Chętnie poczęstuję...
Awatar użytkownika
Jarek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 298
Rejestracja: 30 stycznia 2005, 16:23 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jarek » 29 marca 2005, 22:10 - wt

Ambrozja! Mimo, że na stałe pozostanę przy 965, Night Cup, jako wyrazisty przerywnik jest rewelacyjny. W przeciwieństwie do H_berta wyraźnie odbieram Pq - nadaje mieszance rześkość i perlistość, dzięki czemu jest podobnie "musujący" do Elizabeth Mixture. La stonowana, aczkolwiek wyraźnie wiodąca i tytoń nie tak monotonny (ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu), jak 965, czy Standard. Pali sie nieco trudniej od pozostałych Dunhill'i; rzekłbym jest "kleisty", ale walory smakowe ponadprzeciętne: taka intrygująca, pikantna, niepokorna latakia.
love is...letting him light his pipe at the table after dinner...forgiving her for washing your pipes in the dish-washer
Awatar użytkownika
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Scorpio » 01 kwietnia 2005, 21:37 - pt

Dla mnie pycha. Moc na noc :pipeman:

Ja w latakię "wskoczyłem" od razu na głęboką wodę. Rozkochałem się w Dunhillowskim Durbar Mixture - taka "terapia szokowa". Nie liczę oczywiście skosztowanych tytoni "dotkniętych" latakią, jak np. Staropolski.
Po wypalonej puszeczce Durbar`a przyszła kolej na NightCup`a. No i wrażenia jak na wstępie.

W tej chwili dzień wygląda tak: rano Malthouse, przed południem Malthouse, Staropolski, Wanilla Stanwella bądź jakiś testowany aromacik, a od południa już tylko latakia. Narazie udaje mi się łączyć palenie aromatów i latakii, lecz niedługo zostanę już chyba tylko przy tej ostatniej.
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 02 kwietnia 2005, 16:05 - sob

scorpio, wspominales kiedys o jakims wypadzie na fajeczke, na miasto? a wezmiesz ze soba rzeczonego dunhila? :-)
pozdrawiam.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Scorpio » 02 kwietnia 2005, 17:15 - sob

elvislike pisze:scorpio, wspominales kiedys o jakims wypadzie na fajeczke, na miasto? a wezmiesz ze soba rzeczonego dunhila? :-)
pozdrawiam.
Wezmę, wezmę :pipeman:
Problem w tym, że do cywilizacji zjeżdżam obecnie raz lub dwa w miesięcu, i to na krótko. Jutro wracam do swojej głuszy, więc wspólne pykanie Nightcapa będzie nie wcześniej niż za dwa – trzy tygodnie. Może to i lepiej bo ciepło będzie i w parku zasiąść można – z knajpek raczej by nas pogonili. :twisted:
Odezwę sie.
---------------------------
Przepraszam za :offtopic:
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 02 kwietnia 2005, 18:07 - sob

Hmm ... korci, żeby go spróbować :-) Z latakią nie miałem do czynienia, ale paląc Zware Shag'i (tyle, że w bibułce) myślę, że Nightcap nie będzie za mocny. Problem leży w braku fajki do La, ale pod koniec maja będę 'remontował' staruszka jednego, to może takie przeznaczenie sobie obierze (jako, że jest to billard z wysokim kominem). żeby tylko się coś w Polszcze naszej zmieniło, bo ściągać go z Synjeco to mnie przesyłka 'zje', nie mam kasy, żeby wyłożyć na kilka tytoni na raz, a znajomych fajczarzy brak ... :-(
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu » 26 stycznia 2006, 23:32 - czw

Pysznosci:)tylko nie polecam palenia w cudzych domach, kawiarniach etc. Nie kazdy potrafi docenic ten aromat :(
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 14 lutego 2006, 15:08 - wt

Szkielu - gdzie nabyles nightcapa i za ile?, bo ja nie moge nigdzie znależć, a bardzo chcialem spróbować.. ale rozsylam już czujki i koleś w londynie ma poszukać w tytoniach różnych dunhili i jak co to z 10 puszeczek bedzie ( na sprzedaz oczywiście.) i pare dla siebie:) jak bedzie to na foerum oglosze co trzeba.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 14 lutego 2006, 16:13 - wt

Nightcap jest do kupienia w Synjeco za 8,33 euro.
Awatar użytkownika
bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz » 14 lutego 2006, 16:45 - wt

mój kolega obiecał mi przywieźć Nightcap'a ze Szwajcarii, gdzie pojechał po auto. Mówił, że tam ogólnie dosyć łatwo o tytonie.ciekawe ile bedzie kosztować w szwajcarskich trafikach
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
Awatar użytkownika
bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz » 22 lutego 2006, 22:39 - śr

Mam i ja :) właśnie kończę fajeczkę, pyszności, moc ma rzucającą na kolana - to chyba najmocniejszy tytoń jakie paliłem (chyba). Powoli z każdą fajeczką bedę się rozsmakowywał w Nightcap'ie. Wiem ze to jest to co tygryski lubią najbardziej.
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dunhill”