Dunhill - Nightcap

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 30 kwietnia 2006, 11:32 - ndz

Ja też nareszcie doczekałem się swojej puszki. Kiedy ją otworzyłem, doleciał mnie zapach suszonych fig i latakii. Nabiłem fajeczkę i zapaliłem... rozkosz. Nightcap jest trochę podobny do Dunhill London Mixture, ale mocniejszy i lepszy. Tak wyśmienitej latakii dotąd nie paliłem. Nie rozumiem tylko skąd nazwa "szlafmyca", ja bym chyba pół nocy nie zasnął gdybym zapalił go przed snem.
MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: MirekM » 11 listopada 2007, 11:22 - ndz

To moja pierwsza Latakia od Dunhilla . W puszce pachnie drożdżami . co mnie nieco zdziwiło . W paleniu , ale tylko z początku wyraźnie wyczuwalna pq . Zawiesisty , sycący , moc wydaje się być jednak średnia . Pod względem ilości Latakii , również średnio . Najmocniejszą Latakią (z tych które paliłem) jest jednak Commonwelsch od SG i słodszą . Generalnie wart polecenia .
krzyh1222@interia.pl
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 223
Rejestracja: 25 maja 2006, 12:33 - czw
Lokalizacja: Koszalin

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: krzyh1222@interia.pl » 11 maja 2008, 20:39 - ndz

Tytoń pykam już od jakiegoś czasu, zacząłem w zeszłym roku na jesieni wiedziony słusznymi wskazaniami forumowiczów odnośnie jesienno-zimowego klimatu tego tytoniu. Palę go sporadycznie, od czasu do czasu. Nightcap jest tytoniem mocnym, i nie chodzi tu o moc nikotynową - dym jest ostry, bardzo wyrazisty i drapie w gardle jeśli przypadkiem się w nim znajdzie. Muszę zawsze na niego uważać i raczej unikam wdychania przypadkiem. Wrażenia pozytywne, latakia smaczna i wyraźna, dym lekko pikantny, zawsze staram się palić powoli. Nie będzie moim najlepszym tytoniem, bardziej mi pasują latakiowe wyroby Samuela Gawitha (wspaniały Balkan Flake, Squadron Leader i inne). Nawet te o mocy 8-9 w skali Synjeco nie wywołują takiego ostrego efektu (oczywiście są wyjątki jak np Black Pigtail). W każdym razie warto mieć go w zapasach na mroczne wieczory. Z niecierpliwością oczekuję na Commonwealth, zakładam z góry że będzie bardziej łagodne dymowo i to właśńie lubię, uderzenie nikotynowe może być, byle nie dusiło. Na zakończenie - polecam, moja ocenka 7,5/10, może z czasem bardziej docenię. :pipeman:
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: freemason » 05 października 2008, 21:21 - ndz

Niestety nie miałem okazji zapalić tego prawdziwego, starego Nightcapa, więc wypowiem się o tym Orlikowym. Jeśli chodzi o moc, to w moim odczuciu jest średnia. Paliłem już znacznie mocniejsze, na przykład GL Pease "Haddo's Delight" lub "Cornell&Diehl "Purple Cow". Ten ostatni, chyba dzięki liściom cygarowym, to istna siekiera.
Nightcap jest rewelacyjnym tytoniem. Nie prędko się znudzi. Przed paleniem pachnie torfem, korzennymi przyprawami i suszonymi śliwkami. Smak ma pikantny, wyrazisty. Pali sie równomiernie, chłodno i sucho. Room note - no cóż, moja żona twierdzi, że w pokoju pachnie cmentarnymi zniczami :D , ale w przypadku La to własciwa i dobra ocena :) Z dotychczas palonych mieszanek zawierających La, wciąż jednak za najlepszą uważam SG Commonwealth. Nightcap zajął zaszczytne drugie miejsce, pokonując Squadron Leadera.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: Jerry » 18 sierpnia 2009, 03:18 - wt

Skończyła się puszeczka Commonwealth, Perfection jeszcze nie dotarło, Early Morning szkoda otwierać bo jedna puszka w zapasie, Squadron Leader również, więc przy okazji nocnej robótki padło na jedyną w piwniczce puszkę Nightcap.
Oczywiście to nie stara produkcja tylko tegoroczna od Orlika (nawiasem mówiąc podobno oni też zaprzestają produkcji).
Zapaliłem i zajrzałem na forum co koledzy pisza na ten temat i znalazłem dosyć stare opowieści.
Postanowiłem więc trochę odgrzać temat.

Pierwszy zapach po otwarciu puszki nie jest zbyt zachęcający. Coś jak zsiadłe mleko.
Tytoń w puszce nienagannie pokrojony i sprasowany. Widać napis "under authority of Dunhill..." jeszcze coś znaczy.
Nabiłem fajkę i zapaliłem.
Przyznam, że mało mi fajka nie wyleciała gdy z zachwytu otworzyłem dziób.
Moc zdecydowanie średnia w kierunku łagodnej. Chyba każdy z dotychczas palonych tytoni był mocniejszy.
Smak - delikatna latakia z dodatkiem spicy (efekt Perique). Przy ogólnej nucie La, perique jest wyczuwalny na języku z każdym pociągnieciem. Pali się obłednie chłodno.
Wg mnie jest to faktycznie fantastyczny tytoń na wieczór, aby usiąść sobie z fajeczką na balkonie lub w ogrodzie.
Łagodny, ale dający różnorakie wrażenia smakowe. Nawet nie będę się silił na wyszukiwanie określeń.
Generalnie jestem zwolennikiem większej zawartości latakii w latakii :D ale nightcap mnie urzekł.
Właściwie jedyne okreslenie jakie mi się nasuwa to doskonale zbalansowany. Wszystkiego w nim jest w sam raz, a wyrazisty perique pozbawia go monotonii. Chyba skusze się na zakup większego zapasu.

Pozdrawiam
Jerry

P.S. Już miałem nacisnąć wyślij gdy wyjąłem na chwilę fajkę z ust. I wtedy nasunęło mi się pewne porównanie z prawdziwą góralską śliwowicą (taką powyżej 78%). Pije się to bardzo fajnie. wchodzi gładko, tylko trudno po niej wstać od stołu. Tutaj podobnie. niby słaby, pali się aksamitnie i łagodnie, mocy nie czuć, a gdy wyciągnąłem fajkę z ust to poczułem jakby język lekko zdrętwiał.
Myślę, że ten tytoń można porównać z Mac Baren HH Vintage Syrian przy czym Dunhill nawet od Orlika smakuje mi bardziej.
Zdecydowanie polecam zresztą i jeden i drugi.
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
niedzwiecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 13:18 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: niedzwiecki » 19 kwietnia 2011, 23:40 - wt

A więc polecam:
http://allegro.pl/tyton-fajkowy-dunhill ... 53305.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
Qwerty
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 367
Rejestracja: 21 grudnia 2005, 18:36 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: Qwerty » 20 kwietnia 2011, 12:37 - śr

Właśnie wczoraj dostałem paczkę z tym specjałem (m.in.) z Synjeco. Jeszcze nie otworzyłem, jestem bardzo ciekawy tego nowego wydania.
Pozdrawiam, Qwerty
qwerty małpa post kropka pl
FMS i Śląski Klub Fajki
Awatar użytkownika
mareek
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 100
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:02 - czw

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: mareek » 28 listopada 2011, 14:09 - pn

Zachęcony płynącymi stąd jak i z fajkanetu pozytywnymi opiniami zamówiłem całkiem niedawno dwie puszki na Allegro, Pan Niedźwiedzki bardzo szybko wysłał przesyłkę, a dzisiaj w drodze do pracy zaczepiła mnie przemiła pani listonosz i z uśmiechem oznajmiła, że ma coś dla mnie, moja reakcja była natychmiastowa i wyglądała mniej więcej tak (moja reakcja, nie pani listonosz) :mrgreen: . Droga pani zaproponowała, że może mi przynieść do pracy na co stanowczo zaprzeczyłem, że odbiorę od razu, żeby nie musiała specjalnie chodzi,ć chociaż nie oszukujmy się, chciałem po prostu jak najszybciej dostać tytoń w swoje ręce. Jedną puszka już w chwili zamówienia była przeznaczona na ciemny kąt w szafce, więc tylko napisałem na niej markerem miesiąc i rok, żeby mniej więcej wiedzieć kiedy będę mógł ją otworzyć (i zmierzyć moją cierpliwość), drugą natomiast czym prędzej otworzyłem i powąchałem i, no właśnie, pachnie intrygująco, ale czym ? Sam nie wiem, mi się kojarzy z dobrym ciastem, nie wiem czemu, i trochę zalatuje mi się Irish Oak, ale nie wiem czy zupełnie słusznie gdyż dawno tego tytoniu już nie paliłem. Przy głębszym "sztachnięciu" się zapachem czuć jednak upragnioną przeze mnie latakie. Jeszcze nie raz dziś go dziś powącham, więc może uda mi się wyłapać jeszcze jakieś konkretne smaczki.

Teraz niecierpliwie wyczekuję późnego wieczora, aż usiądę przy otwartym oknie i, mam nadzieję, że zanim zacznę zamarzać, rozsmakuję się w tym tytoniu. Nie ukrywam, że oczekiwania mam bardzo duże, ale chyba się nie zwiodę :pipeman:
ccch123
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 29 września 2011, 15:32 - czw

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: ccch123 » 28 listopada 2011, 17:02 - pn

mareek pisze:Teraz niecierpliwie wyczekuję późnego wieczora, aż usiądę przy otwartym oknie i, mam nadzieję, że zanim zacznę zamarzać, rozsmakuję się w tym tytoniu. Nie ukrywam, że oczekiwania mam bardzo duże, ale chyba się nie zwiodę
Czekam niecierpliwie na wieczorną recenzję !!
niedzwiecki pisze:A więc polecam:
http://allegro.pl/tyton-fajkowy-dunhill" onclick="window.open(this.href);return false; ... 53305.html
Kiedy można się spodziewać kolejnej aukcji ??
Awatar użytkownika
mareek
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 100
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:02 - czw

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: mareek » 29 listopada 2011, 00:05 - wt

Właśnie skończyłem pierwsze palenie i śpieszę z opisem, chociaż sam nie wiem od czego zacząć. MirekM wyżej napisał, że pachnie drożdżami i chyba właśnie to jest ten zapach, który mi bardzo się spodobał i skojarzył się z ciastem.

W smaku też czuć coś podobnego, co mi bardzo odpowiada (a może to Pq albo orientale, nie wiem) a do tego jest słodki, ale nie przesłodzony. Przede wszystkim jest sycący, mocny, a więc ma to coś, za czym tak bardzo tęskniłem paląc ostatnio tylko Shottsh mixture i Old Ironside, ale nie muli mocą jak Irish Flake ani nie kopie w gardło, głowę i wszystko wkoło jak Black XX.

Zdziwiło mnie (również pozytywnie), że mimo utrzymywania małego punktu żaru sporo było gęstego, wyrazistego dymu. A gdy leciutko zaczął przygasać wystarczyło lekko pociągnąć, żeby więcej dymu ponownie się pojawiło, bez rozgrzewania fajki i zajmowania żarem całego tytoniu.

Wypalenie troszkę ponad pół komina bilarda w ciągu prawie godziny, jak na moje umiejętności chyba całkiem dobry wynik, z reguły zajmuje mi to dużo krócej. Musiałem sobie jednak pomagać zapałkami, gdyż żar uparcie uciekał w głąb tytoniu, ale to raczej moja wina.

Tak pisząc teraz, stwierdziłem, że tytoń jest dużo mocniejszy niż mi się wydawało paląc go, moc jest spora, ale atakuje niepostrzeżenie i z ukrycia :pipeman:

Chyba miałem coś jeszcze dopisać, ale uciekło mi z głowy, jak przypomnę sobie to dopiszę. Hmm. Ogólnie moim zdaniem tytoń można uznać za naprawdę bardzo dobry i wart swojej ceny.
Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: Dunhill - Nightcap

Post autor: Canonnier » 23 marca 2012, 18:48 - pt

Zrobiłem sobie krótki odpoczynek od Dunhilli, paląc po drodze różne wynalazki. Rozłąka chyba dobrze mi zrobiła, gdyż mam wrażenie, że dopiero teraz naprawdę doceniam Dunhilla. Nightcapa bardziej jadłem, piłem, zlizywałem niż paliłem (bynajmniej nie chodzi tu kondensat). Dym przypomina pianę Guinnessa. Smak – wyborny. Wszelkie pikantności i ostrości zupełni mi nie przeszkadzały, wprost przeciwnie, stanowiły dopełnienie całej mieszanki. Coś jak czekolada z chili. Nie wiem, czy to tylko efekt placebo, czy faktyczna właściwość tego tytoniu, ale nocna pora palenia, przed snem, jest jak najbardziej wskazana. Przynosi uspokojenie, wyciszenie i sprzyja refleksji.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dunhill”