Dunhill Elizabethian Mixture

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: Jerry » 30 grudnia 2010, 12:17 - czw

jar pisze:- ...A całość EM na pewno warto włożyć do słoja i potrzymać z rok.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Zgadzam się, aczkolwiek trudno wytrzymać.

Na razie z doświadczeń z EM mogę sformułować jedno prawo matematyczno - tytoniowe:

Smak i atrakcyjność EM jest odwrotnie proporcjonalna do ilości w słoiku :D
Myślę, że jest to niezależne od rodzaju i wielkości słoika.
Jednak funkcja czasu też ma znaczenie

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: jar » 30 grudnia 2010, 12:47 - czw

- ależ tak, oczywiście, kiedyś mawiano w takich przypadkach "święte słowa Xiędza Dobrodzieja". Tutaj mogę tylko przywołać dawną zasadę, kilkrotnie podawaną także i na tym Forum: kiedy w puszeczce prześwituje dno, warto zakupić dwie. Samemu traktuję pojęcie: "puszeczka" nie dosłownie a jako określenie jednostki opakowania/przechowywania ulubionych blendów, a te opakowania/słoiki, jak wiemy bywają różnej wielkości. Wiele zależy od planu/strategii prowadzenia naszej "spiżarni" z tytoniami według takich zasad, jakie stosuje się przy prowadzeniu zbioru win. I taką metodą można sobie dosezonować dany blend przez np. 5 czy 10 lat; pamiętamy, że dobry tytoń - jak wino - dojrzewa podczas "leżakowania".

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: maciej_faja » 30 grudnia 2010, 21:06 - czw

SUKCES!!!
wystarczyło zmienić fajkę na
Obrazek
Worobiec z nr4.
Tytoń pobrany prosto ze słoja (bez podsuszania) i świetne palenie. Wcześniej zapaliłem podsuszony w Bewlayu I jak poprzednio, czyli bez kondensatu ale gasło. Jak napisał Jacek suche coś często spala się samoistnie. Chyba, że po rozpaleniu zaczyna palić się do środka i powoli zanika żar. Trzeba by cały czas podsycać. Mniejsza o to ważne, że mam fajkę dla EM.
Co do słoików, to dostałem ich troszkę (sukcesywnie mi donoszono) od kogoś pijącego erzac kawy :). Sprawdzają się doskonale.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: jar » 30 grudnia 2010, 21:26 - czw

Przede wszystkim: Macieju, serdecznie gratuluję sukcesu !

W pewnym okresie mego życia używałem wielu Stanwelli. Zwłaszcza te starsze w znanych mi przypadkach charakteryzowały się wrzoścem o bardzo "gęstej"/"zbitej" konsystencji. Mogło to mieć wpływ na powstawanie czy brak "wytracania" się kondensatu. Przy paleniu tytoni "kondensatogennych" jak np. ówczesne edycje MacBaren Mixture Scottish Blend czy Mac Baren Plumcake wręcz zalecano nie tylko luźne ladowanie tytoniu ale i staranne sprawdzenie ciągu, a jeśli to było potrzebne, rozwiercenia fabrycznego kanału dymowego na nieco większą średnicę. Być może, Macieju, Twoja przygoda z EM w tym starym Pokerze Stanwella jest dla mnie jakimś przypomnieniem tamtych doświadczeń sprzed lat.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: Jerry » 30 grudnia 2010, 21:54 - czw

maciej_faja pisze:SUKCES!!!
wystarczyło zmienić fajkę na Worobiec z nr4.
Może fajki Worobca czują specyficzną dusze EM?:)

Zrobiłem (w zasadzie to szef zrobił) sobie dzisiaj spóźnionego Mikołaja i nabyłem dzisiaj drogą kupna bardzo mnie się podobająca fajkę Aldo Morelli serii Oro 490 (wiem, niektórzy zaraz się odezwą, że to padlina)
Zastanawiam się czy nie opalic jej właśnie EM

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 187
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: oktogenek » 16 stycznia 2011, 22:39 - ndz

Dostałem od naszego forumowego kolegi Maciej_faja próbkę tego zacnego tytoniu i jestem właśnie po fajeczce, dokładnie go obwąchałem przed paleniem i rzeczywiście zalatuje leciutko stęchlizną, ale przy paleniu nie czuć w ogóle tej nuty zapachowej paliłem w starym bencie włoskiej firmy EGRA i tytoń uraczył mnie bardzo miłym leciutkim dymkiem, momentami wyczuwałem coś jak by winogrona i jak już chyba ktoś wspomniał winne nuty, niestety jedno palenie to za mało żeby coś więcej o nim napisać, ale mała uwaga, tytoń wydaje mi się troszkę za słaby
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: Jerry » 23 stycznia 2011, 00:14 - ndz

Dzisiaj, dosłownie przed chwilą dokonałem wstrząsającego odkrycia w puszce EM.

W puszce ponieważ tydzień temu przesypałem tytoń ze słoika do puszki (po Nightcap)
Przed chwilą otworzyłem puszkę i znalazłem w niej ...

..dno :( :lol:

Aby otrząsnąć sie z tego trumatycznego przeżycia otworze chyba ostatnią puszke 965

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
niedzwiecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 13:18 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: niedzwiecki » 31 października 2013, 14:48 - czw

Wrzuciłem kilka puszek Dunhilli na allegro, te których nie oferuje Pan Piotr.
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 187
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: oktogenek » 10 listopada 2013, 22:55 - ndz

Zakupiłem i otworzyłem na spotkaniu klubowym, na świeżo to w ogóle nie przypomina dawnej Elizabethan, zapach podobny do MacBarena Va. no.1, nie ma tego specyficznego zapachu stęchło octowego z którego słynął ten tytoń, zapakowałem do słoja i za rok sprawdzę co się zmieniło ale szczerze się rozczarowałem :(
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: jar » 10 listopada 2013, 23:07 - ndz

Przez ciekawość: o ktrórej edycji dawnego Elizabethan mowa ? z którego roku czy których lat ? w moim doświadczeniu wspominany charakter octowy był typowy dla stosunkowo niedawnego Elizabethan ALE produkowanego przez Altadis.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: golf czarny » 11 listopada 2013, 13:30 - pn

Z góry zastrzegam, że nic nie wiem o smaku tego tytoniu ponieważ go nie paliłem.

Moje pobieżne obserwacje dotyczą wyłącznie walorów zewnętrznych.
Jako pierwsze rzuca się w oczy drobne cięcie (jak na warunki współczesne) i myślę ,że jest ono na granicy norm fajkowych. I zaraz skojarzenie -palić w węższych niż 20 mm kominach.

Co do składu wydaje się być 1/2 jasnej Va i 1/2 rudobrązowej z domieszką 10%- 5% liści brunatnych.

Zapach : istotnie zaraz po otwarciu puszki raczej virginiowo-rodzynkowy. Ale po 2 dniach , czyli dzisiaj zrobił się tytoniowo-kwaśny.

Niestety nie wiem kiedy EM zapalę. Gardło odmówiło posłuszeństwa. Mści się za okadzanie codzienne. :(

P.S Moją puszkę EM wyprodukowano w Danii.
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 187
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: oktogenek » 11 listopada 2013, 21:39 - pn

jar pisze:Przez ciekawość: o ktrórej edycji dawnego Elizabethan mowa ? z którego roku czy których lat ? w moim doświadczeniu wspominany charakter octowy był typowy dla stosunkowo niedawnego Elizabethan ALE produkowanego przez Altadis.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Panie Jacku przepraszam za brak precyzji, oczywiście chodzi Mi o produkcję Altadis, praktycznie nie miałem nigdy kontaktu poza jedną próbką z oryginalną produkcją Dunhilla, ale z tej jednej próbki też zapamiętałem specyficzny zapach, może nie octowy, bardziej coś jak by lekko orzechowy i też trącił stęchlizną. Dziś zapaliłem nową edycję Elizabeth i mówiąc kolokwialnie i literalnie do du... jest :?

Pozdrawiam
Kuba
Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: Canonnier » 08 grudnia 2013, 13:56 - ndz

Niestety, nie mam porównania z ‘dawnym’ Elizabethan. Mimo wszystko, uważam że to jest to czego mi brakowało w Royal Yacht – wyrazistości. Perique naprawdę dodaje charakteru.
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 187
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: oktogenek » 29 grudnia 2013, 22:17 - ndz

Dziś powróciłem do legendy bo nie daje Mi spokoju :D po półtora miesięcznym kiszeniu z nawilżaczem w słoiku nadal to nie to co poprzednie edycje ale doszukałem się jakichś niuansów orzechów i jak by latakii?? odkładam dalej do kiszenia zobaczymy za pół roku co wyszło :?
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Dunhill Elizabethian Mixture

Post autor: golf czarny » 30 grudnia 2013, 01:04 - pn

Może coś przeoczyłem? Ale dlaczego z nawilżaczem?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dunhill”