Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Post autor: jar » 13 lutego 2013, 10:05 - śr

Jak się dowiedziałem z tego wątku:
http://www.brothersofbriar.com/t21746-d ... lhase-kopp" onclick="window.open(this.href);return false;
Znana nam niemiecka firma Kohlhase & Kopp przejęła od Orlika produkcję blendów Dunhilla. Piszą też o tym w Pipesmagazine, np.:
http://pipesmagazine.com/forums/topic/r ... lish-types" onclick="window.open(this.href);return false;
…The Dunhill line is currently made by Kohlhase & Kopp of Germany...

Podobnie dotarła do mnie wiadomość, iż Dunhill planuje nie zamieszczać słowa "Dunhill" na produkowanych przez siebie fajkach. Mają być tylko oznaczane sławną białą kropką - "White Spot".
http://pipesmagazine.com/forums/topic/dunhill-logo" onclick="window.open(this.href);return false;

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
niedzwiecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 13:18 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Post autor: niedzwiecki » 13 sierpnia 2014, 20:23 - śr

Mam przed sobą Durbar i Aperitif i kod EAN zaczyna się na 57 co wskazuje na Danię jako producenta tych tytoni.
Pozdrawiam
Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Post autor: Canonnier » 12 stycznia 2015, 22:47 - pn

Istotnie, mam przed sobą aperitif Dunhilla, a dokładniej rzecz biorąc ‘The Aperitif’ (prawie jak Le Big Mac z Pulp Fiction). I dokładnie tak, z tyłu puszki, na dole, mamy naklejkę ‘Made In Denmark’. Ale czy to źle? Czy to znaczy, że to już nie może być dobry tytoń? Prawdę powiedziawszy, najpierw wypaliłem. A według mnie, jest to wspaniały tytoń. Doskonale i lekko się pali, wiele wybacza. Ponieważ palę głównie wieczorami, uważam że na tę porę jest w sam raz. Dlatego nie nazwałbym go aperitif, ale zachęcam do spróbowania, bo to świetny tytoń. Dawno nie miałem okazji palić tak dobrej mieszanki z La.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Post autor: golf czarny » 14 stycznia 2015, 00:10 - śr

Paliłem z ostatnio wprowadzonych i Elizabethian Mixt, i Aperitif. To sa oczywiście smakowo inne bieguny. Jest jednak jedna wspólna cecha: zdecydowanie lepsze po co najmniej półrocznym leżakowaniu. Aperitif po okresie dojrzewania jest wprost zniewalający. EM staje się natomiast tylko (lub aż) smaczny. W odróżnieniu od świeżego, który jest imo niedobry , zbliżony do papierosów. To są tytonie nadające się do spiżarni.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Post autor: jar » 14 stycznia 2015, 01:12 - śr

golf czarny pisze:... tytonie nadające się do spiżarni.
Z pelną świadomością iż to, co powiem poniżej może zabrzmieć jak bardzo subiektywne impresja i w żadnej mierze nie powinna być traktowana jako wiedza obiektywna, przyznam się iż nie spotkałem blendu któremu leżakowanie nie poprawiło by jakości. Poza podobnymi opiniami moich ongiś licznych znajomych po fajce w moim własnym doświadczeniu: puszka 100 gramowa Mac Baren Mixture Scottish Blend z zapasu zakupionego jakoś w 1977 czy 78 roku została otwarta bodaj 4 lata temu. Jak wiemy ten tytoń zawiera sporo kawendiszu, czy jest wręcz kawndiszowany. A wypaliłem go z prawdziwą przyjemnością, długie leżakowanie znacznie polepszyło jego walory. Z tego zakupu mam jeszcze jedna puszkę którą planuję otworzyć za 9 lat licząc od dziś.

Podobnie zachował się nabierając walorów Mac Baren Plumcake - zakupiony ok. roku 1986, wypalony też ok. 4 lata temu. Podobnie nabrał jakości Balkan Sobranie zakupiony w latach '70 a palony ostatnimi laty. Bo oczywiste iż St Bruno Flake zakupiony bodaj w 1976 roku kiedy dopalałem ostatnie płatki jakoś 4 lata temu był po prostu znakomity.

Ciekawe jak będzie smakował FVF i BBF czy Escudo za powiedzmy 10 lat od dziś, a obecnie są one u mnie ok. 5 lat. Ciekawi mnie też dojrzewanie Ennerdale i Glengarry które są u mnie dopiero też ok 5 lat. Pamiętam iż palony kiedyś a wówczas ca. 25 czy 30 letni Royal Yacht był wręcz znakomity i tak mego zapasu tego tytoniu zakupionego dopiero ok 3 czy 4 lata temu nie naruszam obecnie.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Post autor: golf czarny » 14 stycznia 2015, 22:55 - śr

Co do zasady Panie Jacku się zgadzam. Czas i mikroby pracują na korzyść fajczarza. Osobiście zdarzył mi się przypadek, że jedna Latakii od Dan Tobacco, po kilku latach smakowała niestety nieco gorzej. Ale przypuszczam,ze mogła być czymś pierwotnie dosmaczona, co z upływem czasu się ulotniło.

Ale sens mojej poprzedniej wypowiedzi jest mniej więcej taki , że nowe Dunhille przynajmniej te, o których pisałem powyżej, sprawiają wrażenie zbyt pospiesznie zapakowanych do puszek i skierowanych do sprzedaży. EM wręcz zatykał taki był ostry wprost po otwarciu puszki. Proces zmiany smaku natomiast następował bardzo szybko. Już po kilku tygodniach czuło się wyraźną poprawę.

Z kolei Aperitif spróbowałem wpierw leżakowanego (chyba około pół roku) , co skłoniło mnie do zakupu puszki. . Palenie ze świeżo zakupionej puszki już nie było takie satysfakcjonujące. Odłożyłem zatem.

Zapomniałem dodać, że Aperitif przypomina mi MM965.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Post autor: jar » 15 stycznia 2015, 00:05 - czw

- przede wszystkim pragnę podziękować za sympatyczne przyjęcie i zrozumienie mego poprzedniego wpisu. Powinienem bardziej pamiętać iż to, o czym się ze swadą rozpisałem dotyczy lat ubiegłych ergo nie wiem w jakim stopniu podane przykłady aplikują się do obecnej rzeczywistości - czyli do obecnie produkowanych/osiągalnych tytoni. Przepraszam i powtórnie dziękuję !

Raduje mnie iż obecnie oferowane tytonie dają nadzieję na dobre skutki ich leżakowania/dojrzewania. I tu pragnę podziękować tym z nas którzy dzielą się swymi doświadczeniami w tej mierze i publikują swoje doświadczenia. Za x lat będą te wpisy miały taką wartość, jak kiedyś dla mnie miały informacje od moich ongiś licznych Przyjaciół po fajce !

W myśl zasady iż fajka ma dawać dobrą radość i to jest najważniejsze cieszy mnie każda Wasza, Przyjaciele, radość z każdego smakującego Wam tytoniu. I tylko pragnę cichutko powtórzyć, iż w dzisiejszym świecie AD 2015 należę do ludzi których zdaniem ostatnie tytonie najpełniej kontynuujące klasyczną tradycję blendowania europejskiego=angielskiego to tytonie Samuela Gawith i Gawith and Hoggarth (a i to nie wszystkie).

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: Dunhill - Kohlhase & Kopp 

Post autor: Canonnier » 15 lutego 2015, 13:56 - ndz

Niestety, nie miałem okazji ani nawet możliwości spróbowania dawnego Durbar Mixture. Do kompletu z nowych Dunhilli musiałem zatem wziąć współczesny Durbar. To jest rzecz niesamowita. Aperitif blednie już przy pierwszym pociągnięciu. La bardzo dobrze wkomponowana, dominująca oczywiście, ale robi wrażenie jednej całości z mieszanką. Pali się niesamowicie równo aż do białego popiołu. Po drodze wychodzi cała gama smaczków i detali: suszone śliwki, czekolada, orzechy i znów wędzonka. Dym jak piana Guinessa. Tytoń w sam raz do dobrej książki. A moc zaskoczy niejednego doświadczonego fajczarza.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dunhill”