ERINMORE FLAKE

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

ERINMORE FLAKE

Post autor: freemason » 20 maja 2009, 22:34 - śr

Małe, cieniutkie płatki ciemnej Va, z marmurkowym wzorem z jasnych listków. Łatwo je rozdrobnić. Zapach z puszki – miód, pumpernikel, morele.
Smakuje też trochę jak dżemik morelowy, zaprawiony rumiankiem. Ale nie jest to aromat, o nie!
Pyszna Va, słodka i wyrazista, choć w mocy raczej średnia. Tytoń świetny, na każda porę dnia. Pali się chłodno, wolno i bezobsługowo. Room note – raczej przyjemny.
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: Celt » 20 maja 2009, 23:07 - śr

Baardzo przyjemny tytoń i dość lekki. Dobry wybór na tytoń codzienny, ale ja w smaku wyczuwałem delikatne ananasowe nutki. Zdecydowanie polecam każdemu, nawet początkującym. Co ciekawe jak na Va pali się chłodno, co mnie nieco zdziwiło.
Diord Fionn
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: JSG » 20 maja 2009, 23:16 - śr

Ja wyczuwam w nim nieco, ostrych niuansów, coś jakby pieprzne...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: Brachytron » 21 maja 2009, 17:22 - czw

Też go lubię. Z puszki faktycznie suszona morela ale w fajce zmienia się nie do poznania. I całe szczęście bo nie wiem czy morelowy tytoń by mnie nie zniechęcił do palenia wogóle :wink: Ogólnie jest baaardzo wyspiarski....
Zawsze będę początkujący...
WOWO

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: WOWO » 21 maja 2009, 18:21 - czw

Coś ze mną nie tak. Nie czuję tam owoców tylko anyżek. Ogólnie świetny, ciekawy smakowo tytoń.
Awatar użytkownika
andrzejn175
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 19 sierpnia 2008, 20:11 - wt

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: andrzejn175 » 16 września 2010, 20:18 - czw

Bardzo smaczny tytoń z grupy aromatów.Ktoś na Tobaccoreviews stwierdził,że to cudo ma posmak lukrecji czy podobnego zielska.Ja twierdzę stanowczo,że nie wiem co to lukrecja. :P Za to przyznać muszę,iż jest to smakowita i łagodna mieszanka na każdą bez wyjątku porę dnia.Jeśli się delektować swobodnym,leniwym i ziołowym dymkiem,to wyłącznie Erinmore Flake,proszę państwa.
Klient z fajką jest mniej awanturujący się!
Awatar użytkownika
Wojtek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 371
Rejestracja: 08 czerwca 2010, 00:35 - wt
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: Wojtek » 20 września 2010, 13:56 - pn

lukrecja to taki czarny słodycz, popularny w niemczech, moim zdaniem obrzydliwy :P
Palenie fajki zapewnia spokojny i obiektywny osąd spraw ludzkich - Albert Einstein
Awatar użytkownika
andrzejn175
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 19 sierpnia 2008, 20:11 - wt

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: andrzejn175 » 20 września 2010, 17:34 - pn

Obrzydliwy powiadasz...Z umiarem to wiele można znieść,nawet teściowej nie zabijesz. :wink: Tak na poważnie,to chyba w żelkach Haribo,takich czarnych anyżkowych jest ta lukrecja ?
Klient z fajką jest mniej awanturujący się!
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: patrykk » 20 września 2010, 20:34 - pn

Jak dla mnie Numero UNO! swego czasu.
Uwielbiałem go do czasu aż mi się skończył :)
Taki wielowymiarowy, bardzo przyjemny. Nie nudził mi się aż tak jak BBF.

Polecam.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
korrg
Początkujący
Początkujący
Posty: 30
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, 21:00 - pt
Lokalizacja: Trójmiasto, Bytów.

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: korrg » 25 lutego 2012, 19:04 - sob

Witam.

Postanowiłem ze swoich doświadczeń rozwiać pewną wątpliwość, co do różnicy pomiędzy onym Erinmore Flake, a jego wersją Mixture. Przytoczę najsampierw moje obiekcje co do Mixtury, które zamieściłem na FMS: „Tragiczny burley i piekielne papierosy. Jego chwała i legendarny żywot dla mnie kończyły się po podpaleniu. Czuć tam jakieś kwaski i jakąś lekką słodycz oraz powiew ziółek, ale tak bezczelny aromat niedopałków mię dobił.”. Jednak z racji interesującej dysproporcji ocen między odmianami Erinmore na tobaccoreviews, na FMS i ze względu na fakt, że wersja Flake była w zasięgu ręki to zaryzykowałem. Zabrałem się też do jego palenia dosyć sprawnie, bo około miesiąca po bezpardonowym wyrzuceniu Erinmore Mixture do słoika z shagiem.

Pierwsza rzecz, która mnie zdziwiła to puszeczka, która ledwie jest większą od zapalniczki. Jednakże najmilszą rzeczą wizualną okazały się najpiękniejsze oraz najrówniejsze i pełne elegancji „flaczki” o mozaikowej fakturze, i kolorze zmurszałych liści z jaśniejszymi pasmami. O ile aromat z puszki w Mixture określiłbym jako perfumowy i intensywny, o tyle w wersji Flake jawi się on jako subtelny i dystyngowany, o zupełnie innym charakterze. Ponowny cytat z mojej oceny EM: „Zapach wyjątkowy, wieloznaczny. Dla mnie ananasowy z lekko miodową nutą czy też ziołowo-kwiatową, dla znajomego jabłka.”. Tutaj zamiast ananasa powiedziałbym, że to leśne owoce z dominantą kwaśnych, wino z owych owoców, a w tle zapach suchego, rozgrzanego lasu i miodu. Nuta zapachowa ananas-owoce leśne jest bardzo dla Erinmore charakterystyczna i zasadniczo wiadomo, że to ten „jeden” tytoń, ale to kompletna różnica „wymiarów” w woni, jak i później w smaku podczas palenia.

Teraz to, co tyczy się samego palenia. Na pełną średnią fajkę trzeba brać półtora do dwóch flaczków, bo są istotnie maleńkie. Łatwo się formują w snopki, a przy rozkruszaniu prosto o ładne wstążki wzdłuż. Smak jest odbiciem wonności z puszki wraz z dosadną, stonowaną słodyczą i z lekkimi od czasu do czasu kwaskami. Podpisuję się również pod opinią Pana JSG, że ten tytoń ma „pieprzne” akcenty. Zwłaszcza od połowy palenia, gdzie zaczyna przeplatać się ze słodyczą, by potem zacząć dominować, tzn. słodycz wciąż się pojawia, ale to są jej takie intensywniejsze „migawki” śród pikantności. Trudno mi uwierzyć, że ona Virginia i Bruley są całkowicie naturalne. Znajduję podobieństwo między Erinmore, a Grousemoor – czyli doaromacanie ziołami (jeżeli tak jest istotnie).

Pali się miło, bez fatygi, lecz ma pewne tendencje do grzania się, czego oczywista nie lubi. Moc tego tytoniu określiłbym jako słabą do średniej, a jego charakter jako iście codzienny. Room-note to nektar i ambrozja dla zmysłu powonienia. Aromat pokojowy w Mixturze pasuje do szynku z powieści Dostojewskiego, a Flejka do królewskich kontemplacji i zapewne wabienia dam.

Generalnie jestem oniemiały ze zdumienia, jak może różnić się, jak mi się zdawało, jeden tytoń. To jest - pojmuję zmysłami i głową wpływ cięcia na właściwości tytoniu, jak i późniejsze jego preparacje, choćby przy Flejkach, jednakże ona "różność w jakości" w przypadku EF i EM uważam za wręcz bezczelną (tak jakby do EM dawano co najmniej śmieci, a do EF normalny materiał). Ale jestem przynajmniej rad i kontent, bowiem zdaje się, że doszukałem się owej legendy i tradycji tego tytoniu, choć po odrażających przejściach. Bogiem a prawdą – Erinmore godzien jest polecenia.

Kłoniąc się,
Korrg.
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: carlospp » 29 lutego 2012, 22:53 - śr

A mi z kolei ten tyton nie przypasowal. Kilka fajek spalilem i jak na razie jest to jedyny tyton, ktory komus odstapilem. Nie mowie, ze on jest zly czy cos - po prostu nie dla mnie. IMO jest on strasznie specyficzny, stad odczucia moga byc skrajne. Zapach nie robil na mnie wrazenia - inny, wiec interesujacy, ale tez nie mial w sobie "tego czegos". Jednak najwazniejsze, ze w smaku nie zachwycil.
Kolejnej szansy nie dostanie - za bardzo mi przeszkadzal.
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: Brachytron » 01 marca 2012, 20:15 - czw

Każdy ma jakąś swoją dziesiątkę tytoni. On w mojej jest.
Zawsze będę początkujący...
Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: Canonnier » 08 czerwca 2012, 19:13 - pt

Jak to Erinmore – dla każdego coś miłego. Jeden czuje morele i pumpernikiel, drugi znajdzie ananasa, a producent reklamuje nuty kwiatowe i owocowe. Mnie natychmiast po otwarciu puszki uderza silna nuta ziołowa z przewagą anyżku, zaprawiona miodem. W smaku trochę inaczej, na pierwszym planie słodycz, powoli narastającą, a w tle ledwie wyczuwalne ziółka. Pali się fantastycznie, równo, prawie bezobsługowo, do jednolitego popiołu. Wspaniały i intrygujący tytoń. Pożarłem go bez opamiętania.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: ERINMORE FLAKE

Post autor: golf czarny » 08 czerwca 2012, 21:37 - pt

Podzielam zdanie carlosppa o "nie przypasowaniu". Miałem pozytywne wrażenia dotyczące aromatyzacji i przebłysków Va. Ale skutecznie zostało to za każdym razem skopane przez papierosowy sztynch od burleya. To jakby zatańczyć z pijaną cizią. Fantazję może ma ale buty podepcze. IMO sporo brakuje temu blendowi do elegancji.


P.s. Być może na moją surową ocenę ma wpływ oczekiwanie ,że EF zastąpi chociażby w jakimś stopniu SG Fire Dance . Niestety tak się nie da. Aromatyzacja EF jest świetna ale baza znacząco różna od dobrej Va i dla mnie (chociaż od czasu do czasu przecież palę burleye) nie do przejścia.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Erinmore”