Erinmore Mixture

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

korrg
Początkujący
Początkujący
Posty: 30
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, 21:00 - pt
Lokalizacja: Trójmiasto, Bytów.

Re: Erinmore Mixture

Post autor: korrg » 18 lutego 2012, 19:50 - sob

Witam.

Co do Grousemoora (Plug) to wierzę na słowo, choć lubię Mixturę. Jej perfumowy aromat jest dość płytki i znajduje się jakby "na zewnątrz" tytoniu, co jest jak widać z opisów przeciwieństwem Pluga. Czasami podczas palenia umyka mi właśnie smak i aromat w Mixture, jakby już się "wypaliły", za co z pewnością winne jest cięcie.

Jeszcze co do Erinmoore Mix. Naprawdę lubię Burleya. Paliłem takiego dobrej jakości i takiego średniej klasy wątpliwego pochodzenia, i porównując to, co znajduje się tam w puszce z tym, co paliłem dotychczas to nawet trudno mi powiedzieć, że to różnica między niebem a ziemią. Nie spodziewałem się tak lichej zawartości po tym, co przeczytałem - o tradycji tego blendu, o jego smakowej wyjątkowości i o jakości również. Może być, że trafiłem na kiepski sort czy coś, ale powtórki nie wyrokuję.

Kłoniąc się,
Korrg.
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Erinmore Mixture

Post autor: yopas » 18 lutego 2012, 22:41 - sob

korrg pisze: Nie spodziewałem się tak lichej zawartości po tym, co przeczytałem
Jeden z moich znajomych, znakomity zresztą fajczarz, też ostatnio podkreślał, że coś się z tym tytoniem (Erinmore Mixture) porobiło niedobrego, aż się boję puszkę otworzyć. A swojego czasu próbowałem i Flake i Balkan. I były dobre.
Natomiast w Grousemore Plug'u istotą jest IMO baza. Choć ja lubię również wersję zmieszaną (śmieszne, że to się nazywa mixture a nie blend ;)).
UkłonY,
[...]
Awatar użytkownika
KrzysT
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 02 września 2008, 10:00 - wt

Re: Erinmore Mixture

Post autor: KrzysT » 19 lutego 2012, 10:02 - ndz

korrg pisze: Czasami podczas palenia umyka mi właśnie smak i aromat w Mixture, jakby już się "wypaliły", za co z pewnością winne jest cięcie.
Pod koniec do głosu mocniej dochodzi tytoń, a "perfumowanie" zanika, to akurat normalne. Wcześniej... no, czasem trzeba poszukać, faktycznie on tak ma.

Paweł, a może to jest mixture, a chłopcy kendalowcy robią nas od 200 lat w jajo? ;)
Contrarwise, (...), if it was so, it might be; and if it were so, it would be but as it isn't, it ain't. That's logic.
key
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 14 lutego 2013, 11:31 - czw
Lokalizacja: Bydgoszcz, Inowrocław ( okolice)

Re: Erinmore Mixture

Post autor: key » 12 maja 2013, 22:27 - ndz

A jak dla mnie to pozytywnie... Nie rewelacja, lecz jest ok. Rzeczywiście zostaje posmak i zapach wędzonego ... czegoś...jakby jakiś rodzaj drewna, torfu czy czegoś co mi się z tym kojarzy właśnie. Śliwki raczej nie czuję. Po otwarciu pudełka ( co mi trochę zajęło :P) piękny dźwięk - normalnie jak otwieranie piwa- wydobył się piękny zapach, taki słodkawy z nutą czegoś dziwnego co opisywałem wcześniej. Jednak należy uważać przy paleniu, gdyż tytoń jest dość wilgotny. Jeżeli go zbyt mocno rozgrzałem to szczypie w język i zapach zmienia się na duży minus - jak jakiś tani tytoń papierosowy. Dlatego byłem tak na prawdę zniesmaczony po pierwszej fajce, ale to z własnego błędu. Potem już na spokojnie byłem tym tytoniem oczarowany. Ale nie jest to tytoń na co dzień. Mimo to będę po niego sięgać dość często. W moich skromnych zbiorach jest to chyba najszlachetniejszy tytoń. Póki co myślałem , że angliki to jest to , aleeee...duńczyki też są niczego sobie :P
Pozdrawiam
Key
PS. Z racji mojego nikłego doświadczenia jest to bardziej niż subiektywna opinia, raczej można powiedzieć , że pierwsze doświadczenie z czymś innym.
Awatar użytkownika
ulysse
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 03 lipca 2013, 12:19 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Re: Erinmore Mixture

Post autor: ulysse » 03 lipca 2013, 18:03 - śr

Erinmore Mixture to klasa sama w sobie. Już 40 lat temu zaintrygowała mnie puszka, ale zawartość kosztuję dopiero od roku. Rzeczywiście, nie wolno przegrzać tytoniu, bo smakuje jak tanie cygaro, ale tak jest chyba z każdą virginią. Generalnie pali się wolno i smacznie, i co dla mnie ważne, na koniec, kiedy zostaje już tylko biały popiół, czuję się syty. Słodka virginia i cytrusy, sama finezja. Lepiej smakuje niż pachnie. Room note do przyjęcia, ale dramatu też nie ma. Powiadają, że to typowy Anglik - no nie wiem......
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Erinmore Mixture

Post autor: jar » 03 lipca 2013, 19:04 - śr

- tak, to bardzo typowy "Anglik w - UWAGA - kategorii Scented - podobnie jak Condor, St. Bruno, Royal Yacht czy Elizabethan Mixture. I podobnie jak te wspomniane tu blendy, dzisiejsze edycje niestety znacznie różnią się od swych poprzedników niestety nie in plus.

A skoro Erinmore Mixture znajduje uznanie, to niech mi będzie wolno dodać, iż edycja Flakes była uważana za lepszą/smaczniejszą.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Erinmore Mixture

Post autor: golf czarny » 03 lipca 2013, 21:21 - śr

No cóż ...współczesna edycja flakes była tytoniem niejako rekordowym tzn. były to puszki , których najszybciej chciałem się pozbyć zaraz po zakupie.

Z kolei niecała puszka Erinmore Mixt. producenta Murray & Sons stanowi dla mnie niemalże obiekt kultu. Rożnica w smaku jest taka jak pałac w Monaco naprzeciw fawela w Rio de Janeiro. Pozostały tylko ładne puszki. A jeszcze bardziej irytujące. że Orlik dobry tytoń potrafi jednak zrobić.

P.S murrayowskie E Mixt istotnie było tzw . scentem o lekko kwiatowym (mydlanym) posmaku. Odrobinę podobnym do współczesnego Condora. Kolega Julian porównywał także do nowości "Petersona" -"Hyde Park". Może warto,chociaż to tytoń niemiecki, spróbować?
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Erinmore Mixture

Post autor: jar » 03 lipca 2013, 21:49 - śr

O ile kiedyś Erimore należał do moich bardzo lubianych i często palonych tytoni, o tyle po zapoznaniu się bodaj 4 lata temu ze współczesną edycją nie znajduje się on w mojej spiżarni.

Doszło do tego, że właściwie palę z tytoni europejskich tylko SG i G&H, a czasem palę któryś z blendów amerykańskich, często McClellandy. Owszem, mam i palę czasem Condory i St. Bruno ale raczej z racji dobrych sentymentalnych wspomnień ich minionych edycji. To samo dotyczy w moim przypadku współczesnych blendów Dunhilla.

A propos tego ostatniego: kiedy mam ochotę na tzw. hybrid blend (mieszanka robiona samemu z gotowych już tytoni) szczypta czy dwie Royal Yacht dodana do kilkuletniej SG Medium Virginia Flake aka Golden Glow dodaje tej delikatnej, nie najmocniejszej i naturalnie słodkawej Virginii delikatną aurę czy reminiscencje tytoni z lat ubiegłych…mnie to nieco przypomina stare Legation od Willisa (jeśli nie przekręciłem nazw).

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
niedzwiecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 13:18 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: Erinmore Mixture

Post autor: niedzwiecki » 04 lipca 2013, 18:26 - czw

Chciałbym tylko zauważyć, że do niedawna Erinmore Flake było robione w prostokątnych puszeczkach, a obecnie w kwadratowych. Ponoć przy okazji zmienił się także charakter tego tytoniu.
Co do Legationa to znam tylko produkowany przez Eastern Company z istotnym wykorzystaniem Cavendisha i cięciem niemal jak do shaga (i trochę reklamy http://allegro.pl/tyton-fajkowy-legatio ... 84559.html" onclick="window.open(this.href);return false; ).
Pozdrawiam wszystkich!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Erinmore”