Ratrray`s Marlin Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
August
Pykacz
Pykacz
Posty: 71
Rejestracja: 02 października 2005, 19:09 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Ratrray`s Marlin Flake

Post autor: August » 27 marca 2006, 12:22 - pn

Witam
Ostatnio miałem okazję zakupić ten tytoń. Teraz czekam na przesyłkę. Czy może któryś z szanownych fajczarzy już go pykał. Jeżeli tak to proszę o opinię.
Ciekaw jestem jaki smak ma virginia od Ratrray`s. Dotychczas paliłem
Virginię od MC Barena i było świetnie. Swoimi wrażeniami podzielę się dopiero po paru fajeczkach. Już się nie mogę doczekać.
Pozdrawiam.
August
Hilson

Re: Ratrray`s Marlin Flake

Post autor: Hilson » 27 marca 2006, 14:59 - pn

August pisze:Witam
Ciach ... Dotychczas paliłem
Virginię od MC Barena i było świetnie.
:)

Rozumiem, że No.1.
Teraz może już być tylko lepiej. O niebo lepiej.
IMHO, jakbyś do tej pory jeździł sportowym autem i przesiadł sie do SLR'a (niestety nie miałem przyjemności Go prowadzić, jeszcze).
Tu co-nieco o Nim piszą inni:
http://pipes.priss.org/rattrays.php#marlin
http://www.tobaccoreviews.com/blend_det ... =M&TID=958
http://www.daft.de/tabak/review.php?sel ... /index&p=R
Palę ten tytoń od dawna na codzień na zmianę z: Old Gowrie, Brown Clunee, Hal O'The Wynd ze stajni Ch. Rattray's i do dziś nie jestem przekonany, który tak na prawdę lubię najbardziej z całej czwórki.
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 28 marca 2006, 18:01 - wt

Jestem w trakcie spalania puszki Marlin Flake... Polecam szczerze.
Moim zdaniem jednak Old Gowrie jest lepszy (ale to de gustibus)
Surowe płatki Marlina przypominają zapachem Blackwoods McClelland, czyli wędzoną sliwkę. Zapach surowego tytoniu nie przekłada sie jednak na identyczne doznania smakowe. I tu mam jak na razie różne doznania! Nuty owocowe, nuty orzechowe... Inaczej smakuje kiedy tytoń rozetre, inaczej po nabiciu snopkiem (tu miałem głębsze doznania smakowe).
W porównaniu z Old Gowrie, Marlin ma jakby...płytszy smak, Gowrie sięga głębiej i mocniej.
Jestem w trakcie badań, ale jedno już można stwierdzić: b. dobra wirginia!

Stoi na jednej półce z np. Best Brown Flake SG.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Awatar użytkownika
August
Pykacz
Pykacz
Posty: 71
Rejestracja: 02 października 2005, 19:09 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: August » 31 marca 2006, 17:58 - pt

Faktycznie tytoń jest wyśmienity. Jest tym czego już od dawna szukałem. Po otwarciu puszeczki roztacza piękny, lekko owocowy aromat. W trakcie palenia wyczuwam wiele przyjemnych smaczków miodowo orzechowych oraz delikatną nutkę czekoladową. Narazie rozcierałem tytoń i nabijałem nim fajeczkę i było przyjemnie :D . Dzisiaj sprawdzę jakie walory smakowe daje palenie większych płatków.
Hilson

Post autor: Hilson » 31 marca 2006, 19:15 - pt

August pisze: Narazie rozcierałem tytoń i nabijałem nim fajeczkę i było przyjemnie :D . Dzisiaj sprawdzę jakie walory smakowe daje palenie większych płatków.
:)
Witam,
tylko pozazdrościć dociekliwości.
Życzę sukcesów w trakcie prób palenia "snopków" i podobnych.
Czy to z wrodzonego lenistwa :?: , czy też nie bardzo udawała mi się sztuka pykania innych form, niż mocno rozdrobniony i roztarty w dłoniach tytoń, ale nie bardzo udaje mi się palenie "większych form".
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 05 kwietnia 2006, 08:51 - śr

Hilson pisze:...Czy to z wrodzonego lenistwa :?: , czy też nie bardzo udawała mi się sztuka pykania innych form, niż mocno rozdrobniony i roztarty w dłoniach tytoń, ale nie bardzo udaje mi się palenie "większych form".
Ale właśnie "snopek" wymaga mniej pracy niż mozolne rozcieranie. Ja po prostu palcami delikatnie rozluźniałem strukturę płatka (wzdłuż włókien), potem dwa-trzy płatki nakładam na siebie, zaginam-przełamuję na pół i rozczapierzoną częścią w dół (dzięki temu na dnie istnieje przestrzeń powietrzna) wsuwam w komin. Drobnicą uzupełniam wierzch, ubijam i zapalam. Są zupełnie inne walory smakowe. Faktem jednak, że istnieje mankament - tak nabita fajka potrafi gasnąć. Wszak nie jest to idealne trójwarstwowe nabicie. Niemniej mam zapalniczkę i odrobinę cierpliwości :)
Kiedyś myślałem, że różne sposoby nabicia tą samą substancją - tytoniem, daja czysto subiektywne różnice. Ale po latach doświadczeń wiem a posteriori, że różnice smakowe istnieją! Musiałby się wypowiedzieć jakiś spec chemik od procesów spalania, ale moim zdaniem różnica wynika własnie z tego (może jakieś odmienne karmelizacje cukru komórkowego?).
Niezależnie od wywodów namawiam Cię Hilsonie do eksperymentu.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 12 kwietnia 2006, 18:23 - śr

Cinek pisze:Kiedyś myślałem, że różne sposoby nabicia tą samą substancją - tytoniem, daja czysto subiektywne różnice. Ale po latach doświadczeń wiem a posteriori, że różnice smakowe istnieją! Musiałby się wypowiedzieć jakiś spec chemik od procesów spalania, ale moim zdaniem różnica wynika własnie z tego (może jakieś odmienne karmelizacje cukru komórkowego?).
Specem nie jestem, ale jako osoba w pewien sposób z chemią związana uważam, że poniekąd masz rację. Flake nierozdrobniony jest bardziej zbity, a więc do procesu spalania dostaje się mniej tlenu, co owocuje mniej efektywną reakcją. Cukier przy odpowiednich warunkach powinien stać się dwutlenkiem węga i wodą, a inne substancje podobnie + jakieś prostsze związki organiczne i nieorganiczne (stan niemożliwy do uzyskania w fajce ;-). Więc im mniej tlenu damy - tym mniej się, na chłopski rozum, spali. A więc więcej związków pozostanie nimi dalej lub w mniej zmienionej formie niż gdyby tlenu było tyle, ile trzeba. Czyli cukry, estry, związki aromatyczne i wszystko to, co smakuje i szkodzi ;-)

P.S. Ktoś to może oczywiście skorygować - wszak chemia to nie mój kierunek, a jedynie przedmiot poboczny.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 12 kwietnia 2006, 20:08 - śr

drogi bubliku. gdyby komukolwiek udalo sie opisac wszekie procesy ktore zachodza podczas spalania tytoniu w fajce (przy uwzglednieniu wszelakich czynnikow wewnetrznych i zewnetrznych), to bylby to wyczyn na miare nagrody nobla, ostatecznie do opisania w "nature". na szczescie palenie fajki jest sztuka i nie wymaga tak zaawansowanych badan aby fajka nam smakowala. wystarczy zatem gromadzic doswiadczenia kolegow aby palilo nam sie przyjemnie, czego sobie oraz wam zycze:-)
pozdrawiam serdecznie:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 12 kwietnia 2006, 20:25 - śr

Drogi elvislike! Ja tylko podałem swoje spostrzeżenia co do jednej z możliwych, według mnie, przyczyny różnic smaku w przypadku różnic w nabiciu. Jak wiadomo nie ma choroby z jednej przyczyny, takoż i wyzdrowienia! Nie chciałem opisywać wszystkich procesów w fajce - nawet bym się nie ośmielił, pomijając to, że nie mam zielonego pojęcia o znacznej większości z nich. Jako osoba bardziej związana z chemią ode mnie możesz potwierdzić tę jedną z możliwych tez lub ją zaprzeczyć i podać swoją. Oczywiście, możesz też wstrzymać się od głosu. Ale ja to przedstawiłem opierając się o moje podstawowe (bardzo podstawowe) wiadomości z chemii organicznej. Według mnie jest to jedna z przyczyn zmian smaku. A wnioskuję to także przez to, że gdy przybijamy mocniej tytoń to także smak się nieznacznie zmieni, co potrwierdza częściowo i bardzo ;-) pośrednio tą tezę ;-)

Pozdrawiam, bublik.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 12 kwietnia 2006, 21:10 - śr

drogi bubliku. nie podejmuje sie. nie mniej pozdrawiam cie serdecznie:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
jarrro
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 172
Rejestracja: 28 sierpnia 2006, 19:40 - pn
Lokalizacja: słupsk

Re: Ratrray`s Marlin Flake

Post autor: jarrro » 04 sierpnia 2009, 00:02 - wt

PO otwarciu puszeczki czuję wyraźny zapach orzechów czy to laskowych, czy włoskich. W trakcie palenia wydał mi się zrazu mdły. Myślałem , że to chwilowe odczucie, niestety mdłość w smaku pozostała. Próbowałem w innej fajce, podobnie.
Dopiero tuż pod koniec palenia pojawia się sympatyczna nuta smakowa. No i ten dym unoszący się znad fajki jest ciekawy, niemniej wiem, że tego tytoniu więcej nie kupię
A ja pozdrawiam serdecznie
jarrro
jarrro
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 172
Rejestracja: 28 sierpnia 2006, 19:40 - pn
Lokalizacja: słupsk

Re: Ratrray`s Marlin Flake

Post autor: jarrro » 10 sierpnia 2009, 14:47 - pn

Zmieniam zdanie. Tytoń smaczny , oferuje tęczę smaków, w trakcie palenia co chwilę są inne wrażenia smakowe, wszystkie pozytywne. W każdym razie z tej stajni bardziej mi smakował Hal O The Wyn, co prawda strasznie mocny , ale ten smak wynagradzał wszystko. Wracając do Marlina zacny tytoń , wart grzechu, kolejnym plusem jest cudny zapaszek dymu sączącego się w trakcie palenia z fajki.
A ja pozdrawiam serdecznie
jarrro
Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: Ratrray`s Marlin Flake

Post autor: mr. White » 16 lutego 2010, 16:32 - wt

Kilka zdań ode mnie na temat w/w tytoniu. Zapach, dla mnie jak Va no. 1 MB. Smak podobnie, ale bardziej pełny wyraźniejszy. W zapachu wyczuwam rodzynki. Moc, no i tu się zaczyna, jest to dla mnie taki średniak pomiędzy Va no. 1 a FVF SG. Jak dla mnie bardzo dobra wirginia i na pewno będę do niej wracał. A teraz pytanie, tytoń jak napis na puszce wskazuje to flake. Po otwarciu puszki jakież było moje zdziwienie gdyż przyzwyczajony do ładnych równych płatków, zobaczyłem hmm jakby to ująć "nieład". Zawartość wyglądała tak jakby nastąpiła w puszce eksplozja. Płatki poszarpane nierówne. Czy w waszych puszkach też tak było?
Generalnie pomijając sprawy wizualno estetyczne, jak wspomniałem wcześniej tytoń bardzo dobry i szczerze go polecam.
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ratrray`s Marlin Flake

Post autor: maciejslu » 16 lutego 2010, 16:48 - wt

IMVHO to jest tytoń typu "braken flake". Mój też tak wyglądał, jak opisujesz...
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: Ratrray`s Marlin Flake

Post autor: mr. White » 16 lutego 2010, 23:15 - wt

Dzięki. No to teraz wszystko jasne :) .
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rattray”