Rattray's Old Gowrie

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: Klaudiusz » 15 lutego 2010, 17:04 - pn

Rheged, co Ty z tym Harleyem?
Jeżeli dosiadasz Harleya, to na pewno nie z przyjemnością, a jedynie ze wzmożonymi wibracjami odczuwanymi na klejnotach rodowych. Druga sprawa, to w UE próżno szukać wiatru we włosach jadąc motocyklem. Jako motocykliści mamy obowiązek zakładania kasku, niestety.
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: Rheged » 15 lutego 2010, 17:16 - pn

W Polsce z owymi wibracjami, to może i racja, ale już u południowych sąsiadów to hoho! A włosy nie tylko na głowie... :lol:
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
rilms1
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 23 maja 2011, 20:28 - pn

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: rilms1 » 02 sierpnia 2011, 01:00 - wt

właśnie pale OLD GOWRIE... jestem pod wrażeniem... normalnie rurka z krememmm... jak dla mnie bardzo dobry i dosłownie smakuje jak rurka z kremem!! pychaaa:)

chyba będzie to mój ulubiony tytoń:)
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: BenZin » 23 sierpnia 2011, 21:11 - wt

No i o puszce :( Hmm, mam dylemat. Z początku wydał mi się słabszy od Marlin Flake, Ale nie jest. W sumie, jak dla mnie - Old (Marlin podobnie) to idealny tytoń na co dzień. Słodki tak w sam raz, lekko pikantny, można się nim zaciągnąć bez obaw że rozwali płuca (lubię co kilka - kilkanaście pyknięć :), moc wystarczająca (dużą fajka można się napalić). Paliłem je na przemian z FVF - gdybym miał wybrać jeden z nich, trudne bym miał zadanie. Dla mojego ozora to podobna pólka jakościowa (FVF lepszy, ale nie zawsze - czasem, być może przez niezbyt staranne przygotowanie czy zbyt szybkie palenie FVF smakował tak sobie - a Old się nie mścił za ładowanie prosto z puszki, bez podsuszania i konkretne pociągnięcia).
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: yopas » 23 sierpnia 2011, 21:46 - wt

Właśnie pykam sobie próbkę w czarnodębówce made by H. Worobiec i zastanawiam się, czy to aby przypadkiem nie jest dobry tytoń na początek fajkowej przygody, jako alternatywa dla wanilii i nołnejmów. Naturalny, pali się łatwo, nie podgryza, stosunkowo tani, ready rubbed, łba nie urywa... czego więcej potrzeba?
UkłonY,
Ps... na dłuższą metę, coś mi się zdaje, że będzie przynudzał, jak HoTW, ale nikt nikomu nie każe zaraz trzech puszek pod rząd wypalać.
[...]
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: BenZin » 23 sierpnia 2011, 22:30 - wt

Czy ja wiem? tak off-topując, to gdybym miał drugą szansę na ten początek, wybrałbym chyba coś z latakią - trudno tym sparzyć język, nie ma skłonności do doprowadzania fajki do czerwoności, smakuje bez certolenia się i trzeba się postarać, by mokro było.
Ale z pewnością wlałbym Old Gowrie (czy też Merlina) na początek do Va no 1. Zdecydowanie łatwiejszy. Mniej słodki, ale i tak lepszy.
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: vlasij » 23 sierpnia 2011, 22:33 - wt

yopas pisze:Właśnie pykam sobie próbkę w czarnodębówce made by H. Worobiec i zastanawiam się, czy to aby przypadkiem nie jest dobry tytoń na początek fajkowej przygody, jako alternatywa dla wanilii i nołnejmów. Naturalny, pali się łatwo, nie podgryza, stosunkowo tani, ready rubbed, łba nie urywa... czego więcej potrzeba?
UkłonY,
Ps... na dłuższą metę, coś mi się zdaje, że będzie przynudzał, jak HoTW, ale nikt nikomu nie każe zaraz trzech puszek pod rząd wypalać.
Podzielam to zdanie. Samemu, gdy początkowo miewałem problemy czystą Va ten tytoń palił mi się znakomicie i tak też smakował. Trzymam jeszcze w zapasie dwie puszki, ale nie kwapię się do szybkiego otwarcie. Niemniej na początek godny polecenia.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: yopas » 23 sierpnia 2011, 22:37 - wt

vlasij pisze:Trzymam jeszcze w zapasie dwie puszki, ale nie kwapię się do szybkiego otwarcie.
A to może być pomysł, który po latach zaowocuje tym, że będziesz palił zupełnie inny tytoń (lepszy).
PozdrawiamY,
[...]
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: vlasij » 24 sierpnia 2011, 08:07 - śr

yopas pisze:
vlasij pisze:Trzymam jeszcze w zapasie dwie puszki, ale nie kwapię się do szybkiego otwarcie.
A to może być pomysł, który po latach zaowocuje tym, że będziesz palił zupełnie inny tytoń (lepszy).
PozdrawiamY,
Mam taką nadzieję, od ponad roku czynię zapasy (aktualnie mniej, bo wydatki pozwalają jedynie na zakup tytoniu na bieżące palenie), mniej więcej puszkę (50g), dwie miesięcznie odkładam do spiżarni. Pytanie brzmi: kiedy to otworzyć? Zachomikowanych tytoni nie lubię otwierać, musi być specjalna okazja. Tak było np. z Dunhillem EMP, ale wypaliłem dwie fajki i znów do szafy wsadziłem. Może taki chomikowy charakter opłaci się? Na w kwestii smaku (szczególnie przy czystej Va, Va + Pq), jak i kosztach (tytoń cały czas idzie w górę), być może także na tym, że pewne tytonie nie będą już produkowane w odległej przyszłości (jeżeli chodzi o ten punkt, mam nadzieję, że do tego nie dojdzie).
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: yopas » 24 sierpnia 2011, 08:44 - śr

vlasij pisze:Pytanie brzmi: kiedy to otworzyć? Zachomikowanych tytoni nie lubię otwierać, musi być specjalna okazja. Tak było np. z Dunhillem EMP, ale wypaliłem dwie fajki i znów do szafy wsadziłem. Może taki chomikowy charakter opłaci się?
W przypadku Old Gowrie to niech on sobie dojrzewa, jak najdłużej, tak przynajmniej nauczał Rotm.

EDIT: W tym miejscu był tekst źródłowy, ale przychylam się do sugestii moderatora. Ciekawscy niech sobie odszukają właściwe wątki tu bądź na alt.pl.fajka

BTW: KrzyśT poczęstował mnie kiedyś bardzo dojarzałym Ravens Wingiem (GLP) i było to przeżycie z zakresu tytoniowego transcendensu.
A chomikowy charakter z pewnością się opłaci. To widać po cenach starych, pełnych puszek na portalach aukcyjnych :).
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2011, 10:41 - śr przez yopas, łącznie zmieniany 1 raz.
[...]
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: jar » 24 sierpnia 2011, 09:20 - śr

Od pewnego czasu zastanawiam się nad sensem wałkowania tematów. Zauważylem bowiem, iż im częściej powtarza się daną informację, tym mniej z tego wynika, tym częściej jest ona ignorowana.

Kwestia sezonowania tytoni - zwłaszcza Virginii & Co. jest bezdyskusyjnie oczywista. Oczywiście chodzi o umożliwienie kontynuacji procesu fermentacji. Stąd Osoby serio traktujące hobby fajkowe wpierw tworzą jakiś zapas tytoni i je sezonują - często przekladając do słoi - aby palić na bieżąco blendy sezonowane przez kilka lat. Różnice in plus w smaku pomiędzy takim blendem "prosto z puszki" a tym samym blendem który był sezonowany przez co najmniej kilka miesięcy jest znaczna i uzasadnia tworzenie naszych bardziej czy mniej zasobnych spiżarni.

Może należało by powiedzieć wreszcie kategorycznie: staramy się NIE PALIĆ tytoniu ze świeżo nabytej puszeczki, albo: kupujemy dwie - jedna wypalamy, drugą odkładamy. Absolutnie należy - jeśli cenimy sobie smak palenia w fajce - tworzyć spiżarnie aby jak to powiedzialem palić tylko blendy sezonowane. Oczywiście jeśli rzeczywiście palimy tytoń w fajce dla smaku, nie dla zaspokojenia głodu niktotyny. Dopiero wówczas dają się odczuć plusy fajki w porównaniu do np. papierosów. A i nic dla mnie dziwnego że palenie tytoni nie wysezonowanych może kierować w stronę "łatwych" tzw. aromatów.

Jak zawsze

Jacek A. R.

DODANE: rozumiem rezerwę w stosunku do sezonowania tzw "aromatow". Myślę iż wiele zależy od tego, z jakim "aromatem" mamy do czynienia. Jakieś trzy lata temu otworzyłem puszkę Mac Baren Mixture, Scottish Blend nabytą w roku 1977. Okazał się być jednym z najsmaczniejszych blendów jakie mi się kiedykolwiek zdarzyło palić.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: vlasij » 24 sierpnia 2011, 15:00 - śr

jar pisze:Od pewnego czasu zastanawiam się nad sensem wałkowania tematów. Zauważylem bowiem, iż im częściej powtarza się daną informację, tym mniej z tego wynika, tym częściej jest ona ignorowana.
Czy odnosi Pan to twierdzenie do mojej wypowiedzi?

I dalej, pisze Pan, że wiele osób sezonuje tytoń przekładając go do słojów, owszem również czynię podobnie, ale dopiero kiedy chcę niejako doświadczać postępu fermentacji, kiedy jednak odkładam tytoń na później zazwyczaj puszkę pozostawiam zamkniętą. Pytanie brzmi: czy wówczas proces fermentacji przebiega wolniej? Mi się wydaje, że nie. Ponieważ i w puszce i w słoju, nie dochodzi do wymiany powietrza, więc ilość tlenu jest ograniczona. Zatem zarówno w słoju i w puszcze panują podobne warunki, czyli dochodzi do fermentacji beztlenowej. Czy rozumuję prawidłowo?
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Awatar użytkownika
KrzysT
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 02 września 2008, 10:00 - wt

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: KrzysT » 24 sierpnia 2011, 15:58 - śr

Vlasij, to nawet na logikę nie jest to samo.
Otwierając puszkę i przekładając tytoń do słoja zmieniasz skład środowiska gazowego. "Natleniasz" tytoń. Czyli szczepy bakterii na nowo muszą zużyć tlen przy przemianach aerobowych, po to, żeby następnie do roboty zabrały szczepy anaerobowe.
Główny cel przekładania tytoniu z puszek do słojów nie ma na celu tyle przyspieszenie dojrzewania, co uniknięcie ryzyka korozji (co skutkuje rozszczelnieniem puszki i innymi przykrymi konsekwencjami).
Contrarwise, (...), if it was so, it might be; and if it were so, it would be but as it isn't, it ain't. That's logic.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: jar » 24 sierpnia 2011, 16:53 - śr

@ Vlasij: moja uwaga była uwagą natury ogólnej a wyraziłem ją na skutek stałej nie tylko obserwacji ale i uczestnictwa w kilku "środowiskach tematycznych". Także tych nie hobbystycznych. Trudno mi nie zauważyć, iż kiedy literatura przedmiotu/wiedza była trudno dostępna, była traktowana poważnie. W miarę ułatwienia dostępu do wiedzy wiele osób oczekuje, iż to temu, kto wiedzę podaje będzie bardziej zależało na pobraniu tej wiedzy przez tych którzy jej nie posiadają niż samym zainteresowanym (?). W to zjawisko wpisuje się w moim odbiorze brak zapoznawania się z wielokrotnie powtarzanymi podstawami; tu - wiedzy na temat tytoni i fajek. I tu przyszło mi do głowy, iż nie podawanie wszystkiego na tacy w tym wielokrotne powtarzanie spraw podstawowych ab ovo być może poskutkowało by poważniejszym stosunkiem czytających jeśli rzeczywiście pragną się czegoś nauczyc.

Kto tak naprawdę korzysta choćby z Pipedii ?

Na temat przekładania z puszek do słoi wypowiedział się Przedmówca; ja mogę tylko dodać, iż poza obawą przed korozją wielokrotnie czytamy o tytoniu wysychającym w puszkach fabrycznych z racji występującej niekiedy ich nieszczelności.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Rattray's Old Gowrie

Post autor: vlasij » 24 sierpnia 2011, 19:18 - śr

Panie Jacku, dziękuję za wyjaśnienia.
KrzysT pisze:Vlasij, to nawet na logikę nie jest to samo.
Otwierając puszkę i przekładając tytoń do słoja zmieniasz skład środowiska gazowego. "Natleniasz" tytoń. Czyli szczepy bakterii na nowo muszą zużyć tlen przy przemianach aerobowych, po to, żeby następnie do roboty zabrały szczepy anaerobowe.
Główny cel przekładania tytoniu z puszek do słojów nie ma na celu tyle przyspieszenie dojrzewania, co uniknięcie ryzyka korozji (co skutkuje rozszczelnieniem puszki i innymi przykrymi konsekwencjami).
Drugą część wypowiedzi rozumiem, sam spotkałem się z korozją na puszkach SG. Natomiast, co do pierwszej mam kilka wątpliwości, chodzi o dokładniejsze wyjaśnienie i proszę wybaczyć moją ignorancję w temacie. Fermentacja to proces przebiegający beztlenowo. To wiem. Dalej rozumiem to tak, że szczepy anaerobowe są wstanie pracować tylko w warunkach beztlenowych. Po co więc natleniać tytoń? Czy nie powoduje to wówczas przerwania procesu fermentacji, bo wówczas szczepy anaerobowe przestają pracować? Z twojej wypowiedzi wynika, że proces natleniania jest korzystny. Nie polemizuję z tym, bo rozmawiałem przed chwilą z moją lepszą połową na temat produkcji wina, które niegdyś robił jej dziadek, również natleniając fermentujące owoce. Próbuję tylko zrozumieć proces od strony chemicznej. Rozumiem, że szczepy anaerobowe przestają po pewnym czasie pracować, wówczas dopuszczamy tlen zaczynają pracę szczepy aerobowe by następnie po spaleniu tlenu znów rozpoczęły pracę szczepy anaerobowe etc. Tak to wygląda?
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rattray”