Rattray's Hal O' The Wynd

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: elvislike » 02 czerwca 2009, 19:53 - wt

co rozumiesz pod pojeciem "za mocne"?
tyton nie nalezy do serii "light" aczkolwiek jego moc nie powala.
osobiscie nie przepadam za zbyt mocnymi tytoniami poniewaz wszelkie "odjazdy" nie leza w sferze moich doznan pozytywnych (wyjatek stanowi muzyka:-)), hal jest "wsamraz".
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Tomasz B
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 20 grudnia 2008, 22:36 - sob
Lokalizacja: Rzeszów - Wrocław

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: Tomasz B » 02 czerwca 2009, 19:59 - wt

Hej. tam wyżej wspomniałem o SG FVF, w porównaniu właśnie z tym tytoniem FVF jest mocniejszy. Hm.. natomiast jeśli porównać do Mac Baren Va No 1 to z kolei Hal O'The Wynd staje się trochę mocniejsze. ja zgadzam się z tym co mówi elvislike, jest w sam raz. Chociaż wiadomo że to wszystko zależy, kto, ile, z czym, w czym ;)
¡El pueblo unido jamás será vencido!
jarrro
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 172
Rejestracja: 28 sierpnia 2006, 19:40 - pn
Lokalizacja: słupsk

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: jarrro » 02 czerwca 2009, 20:52 - wt

Tytoń musi mieć przede wszystkim smak wyczuwalny, z wypowiedzi zacnych przedmówców wnioskuję, że smakuje i to bardzo, czekam z niecierpliwością na puszkę, a zresztą wszystko tego producenta spróbuję
A ja pozdrawiam serdecznie
jarrro
jarrro
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 172
Rejestracja: 28 sierpnia 2006, 19:40 - pn
Lokalizacja: słupsk

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: jarrro » 06 czerwca 2009, 14:35 - sob

Puszeczka przyszła, paliłem raz . Po 2 paczkach beznadziejnego tytoniu ten jet znakomity, smak wyczuwalny , bardzo wolno się pali, nagar w fajce się nie tworzy [to raczej smutne], i jest naprawdę mocny, po półtoragodzinnym paleniu 3\4 fajki byłem struty jak dzika mysz. Ale tytoń zaiste zacny , zara lecę kolejny raz zapalić, bo warto
A ja pozdrawiam serdecznie
jarrro
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: moksienciuk » 12 czerwca 2009, 00:25 - pt

Wypaliłem dziś fajkę tego tytoniu, paliła się długo i dość równo. Trochę słabszy pod względem mocy od FVF, ale też dość mocny. W smaku dobry, dość monotonny, ale przyjemny. Wolę FVF, myślę, że FVF jest słodszy i ma bogatszy bukiet smakowy. Jak to się mówi Hal O'The Wynd to zacny tytoń i ze smakiem wypalę całą puszkę.
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: michal55555 » 27 czerwca 2009, 03:48 - sob

Specjalnie dla tego tytoniu nabyłem nową fajeczkę Kulpińskiego. Zapach z puszki bardzo przyjemny. Tytoń bardzo mocny, jak dla mnie. Na pusce jest napisane, że to czysta virginia, ale ja wyczułem trochę pikanterii. Na tobaccoreviews podano, że oprócz virgini zawiera również Perique i Kentucky( ciekawe kto ma rację). Nastepnym razem zanim nabije fajkę, tytoń trochę potne nożyczkami, myślę, że wtedy będzie się jeszcze łatwiej palił.
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: Rheged » 22 lipca 2009, 00:37 - śr

Właśnie! Pikanteria! To samo pomyślałem dopalając pierwszą fajeczkę z Halem! Z początku słodki, choć wyważony. W smaku mieści się gdzieś pomiędzy Full Virginia Flake (ze względu na słodycz, choć tutaj nieco przytłumiona - Kentucky?) a Old Gowrie (jest miła nuta goryczy - Perique?). Potem lekko owocowe posmaki, tak w środku palenia. Na koniec zaś subtelna pikanteria, nie żeby dziesięć kropel tabasco, ale ze dwie, trzy może i tak. Jednak moja ocena może się jeszcze zmienić, wszak jestem po pierwszym paleniu tego specyfiku. Niemniej jednak jest zacny. Rattray's to solidna firma, na razie się na niej nie zawodzę (do SG się zawiodłem po Celtic Talisman - jak można palić te perfumy?! - choć FVF przednia!).
Na razie osąd wstępny - kupić, nabić, palić. Koniecznie.
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: freemason » 24 lipca 2009, 17:08 - pt

Właśnie palę HotW i powiem szczerze, że jestem rozczarowany. Już Old Gowrie nie bardzo mi przypadł do gustu, ale Hall jest IMO znacznie gorszy, bezpłciowy i taki "papierosowy". Bardzo wytrawny, pikantny. Pojawia się momentami smak korzenny - jakby ziela angielskiego. Mało słodyczy. Moc średnia. Według mnie Old Gowrie jest dużo mocniejszy.


Wolę słodszą Va - FVF, Sam's Flake, BBF, Germains Brown Flake lub Erinmore Flake.


Dam mu jeszcze szansę podczas urlopu. Może trzeba do niego podejść z większym skupieniem.
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: patrykk » 24 lipca 2009, 17:29 - pt

Sam's flake? Faktycznie HOTW jest papierosowy ale wcale nie bardziej w moim odczuciu niż Sam's Flake, generalnie oba są dość nudnawe po pewnym czasie.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: Rheged » 19 sierpnia 2009, 18:50 - śr

Zupełnie zmieniłem zdanie o Halu... Po pierwszym paleniu wydawał mi się subtelny, wysmakowany, słodszy niż Old Gowrie. Okazało się odwrotnie - to był posmak po FVF. Sam Hal jest tak ordynarny jak ochroniarz na wiejskiej potańcówce, subtelny też tak samo. Dał mi w mordę otwartą dłonią, że tak metaforą popłynę... Gorzki, kwaśny, mocny i dla prawdziwych twardzieli. Na Mostexie oceniłem go na jedną gwiazdkę, czyli jako zło w czystej postaci. Skopiuję swoją recenzję stamtąd:

Osławiony Hal - w wielu opiniach przytaczany jako najlepszy z czwórcy Rattray'sa - nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia. Było wręcz odwrotnie - zawiodłem się doszczętnie. Tytoń bardzo papierosowy, brak mu wyrazu, ani jakiejś dominującej nuty smakowo-zapachowej. Najlepsza w tym tytoniu jest nazwa - swoją drogą kłamliwa, bo owego rzekomego wiatru w górach nie poczułem. Jeśli coś takiego wieje w Szkocji, to współczuję Szkotom. Generalnie odradzam, nigdy więcej nie trafi pod mój dach.
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: elvislike » 23 sierpnia 2009, 14:44 - ndz

uau!
daj mu jeszcze szanse, moze miales zly dzien? moze zla fajka lub podrobka z ch.r.l. sie trafila?
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: Rheged » 23 sierpnia 2009, 14:51 - ndz

Pojęcia nie mam, co jest nie tak z tym tytoniem. Nie wygląda jak podróbka, ale niewiadomo. W każdym razie moją końcową recenzję wystawiłem po wypaleniu całej puszki, więc obcowałem długo z Halem. A raczej - długo znosiłem jego natrętne towarzystwo. O puszkę za długo.
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: yopas » 23 sierpnia 2009, 18:46 - ndz

Rheged pisze:W każdym razie moją końcową recenzję wystawiłem po wypaleniu całej puszki,
Kup jeszcze jedną... nie pal... otwórz po trzech latach...

W sumie też wypaliłem jedną, ale tytoń z mojej zachowywał się porządnie i kulturalnie... powiedziałbym nawet zbyt kulturalnie. I ta nuda odstręcza mnie od zakupu kolejnej puszki... przynajmniej na ten czas. Są lepsze tytonie na świecie
;+)... ale nie da ukryć się, że jest wiele gorszych.
[...]
jalens

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: jalens » 29 sierpnia 2009, 00:15 - sob

To nie jest tytoń dla kiperów. Typowa mieszanka do pracy lub telewizora. Nie do „wsmakowywania się”. Poznaje się go w pelni po kilku paleniach. Niespodzianek nie ma. Ot, słodycz virginii dość mocno przełamana kentucky i doprawiona perique jak dobry paprykarz.

Nie zajmuje zanadto, można palić przy okazji innych zajęć. Raczej do niewielkiej fajeczki trzymanej w zębach i do drobnego pytania. Nie jest to siekiera, ale pod koniec palenia może zaszumieć przyjemnie w błędniku.

Pali się łatwo, równomiernie i do dna. Nie za gorąco. Zresztą, jak go się przeciągnie, to na ogół dostaje się czkawki. Nie wymaga specjalnej uwagi ani turniejowych kołeczków czy kominkowej stylistyki. Podobnie jak smak . Nie jest to jednak mieszanka, której palenia się nie zauważa i po kilku minutach ma się chęć na kolejną fajkę. „Hal o'the wynd” nie jest do palenia mimochodem. Nawet najbardziej zaaferowanemu siedzącą pracą lub mało ruchliwą rozrywką fajczarzowi przypomni o tym, że właśnie pali.

Zapach z puszki delikatny, tytoniowo-owocowy, naturalny. Przyjemny. Nie zapowiadający absolutnie pikantnych smaczków i ostrości. Jednak w język nie gryzie, warg nie wysusza. Jest w sam raz.

Nie wiem, czy dla twardzieli, jak pisze Rheged, ale w żadnym wypadku nie jest to slim i light. Jak by określić grupę docelową, dla jakiej mieszali go blenderzy? Dla nałogowców, moim zdaniem. To jedna z niewielu mieszanek, po której nigdy nie miewałem chęci na „dokończenie się” papieroskiem. Jednym słowem jet to blend sycący nikotyną, a znakomicie dobrane proporcje dodanego do virginni tytoniu z Kentucky i korzennego (to raczej korzenie do śledzia, a nie do piernika) perique mogą – jak kolegom wyżej – kojarzyć się z papierosowością. Ale to zupełnie inny styl – moim zdaniem, to doskonały tytoń przeznaczony głównie dla nikotynistów, którzy już nie chcą palić papierochów, ale niespecjalnie mają czas i ochotę na skomplikowane smaki.

Od tygodni zastępował Prince Alberta podczas porannego przeglądania wiadomości i towarzyszył przy dobrych, zajmujących filmach po dzienniku czy w okolicach dziesiątej. Palę go w półgodzinnej (tak do 3 kwadransów) fajce z gruszki. I to jest w sam raz – dłuższe palenie grozi Rhegedowym „zbrzydzeniem”. Ale odłożenie fajki w czas i nie dopalanie jej na siłę może uczynić HOTW stałym i lubianym dla pewnych okoliczności blendem.

Dziś postanowiłem ostatecznie – rozstaję cię z Prince Albertem i zamieniam go na ten ze szkockich podzamczy. Zapach i smak wiatru z Highlandu nie przypomina śródziemnomorskiej bryzy czy egejskich zefirków. Daje po ryju – i tak ma być.

Room note też raczej dla facetów – chanel nr 5 toto nie jest.
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Re: Rattray's Hal O' The Wynd

Post autor: moksienciuk » 17 września 2009, 21:51 - czw

Jalens, świetna recenzja. Kończę puszkę tego tytoniu i muszę przyznać, że był niezły. Smak papierosowy, ale nadal, jak dla mnie, smaczny. Zamierzam teraz palić SG Golden Glow, jestem ciekaw, jak mi będzie smakować po tytułowym. Ten mnie 2 - 3 razy skołował po zbyt dużym napełnieniu fajki i nie powiem, żeby to było miłe uczucie. Myślę, że do piwa w pubie by był w sam raz, wtedy nie czuje się tak mocy tytoniu, a i jego smak zbliżony do papierosów by był idealny.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rattray”