Rattray's Black Mallory

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: Rheged » 17 grudnia 2009, 23:13 - czw

Jasne, każdy może dawać wrażenia tylko ze smaków swojego gustu, to zrozumiałe :). Jednak przed taką rekomendacją przejść obojętnie nie potrafię i tytoń już ma u mnie plus, tak na zachętę. Mój profesor z filozofii starożytnej i średniowiecznej kiedyś tak podchodził do sprawy - jak odpowiada się z marszu, bez sporządzenia notatek, etc., to pół oceny wyżej stawiał. Zawsze można te 2+ dostać, ale się należy te pół oceny wyżej za same, przysłowiowe, jaja... :D
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
matseus
Początkujący
Początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 22 lutego 2008, 14:25 - pt

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: matseus » 01 kwietnia 2010, 18:17 - czw

Zakupiłem to cudo całkiem niedawno. Wypaliłem kilka fajeczek i muszę stwierdzić, że:
1. tytoń pośredni aromatami, a tytoniami wytrwanymi
2. próbuje być mieszanką wytrwaną, lecz mu to nie do końca wychodzi
3. brak mu charakteru, duże bogactwo samku, jednak bez treści..., w żadnym razie nie syci
4. raczej dla kogoś, kto ze względów zdrowotnych musi ograniczyć palenie
5. nie posiada cech wg, których można jednoznacznie powiedzieć, że jest smaczny albo beznadziejny.
6. Ktoś napisał, że bezpieczny, moim zdaniem w sumie go nie ma.
7. Zaletą jest wzorowe spalanie.
8. Można ew. spróbować
9. Dla przesiadających się z aromatów.
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: draco59 » 15 czerwca 2010, 12:30 - wt

maciejslu pisze:
Rheged pisze:
maciejslu pisze:Szalenie "męski" tytoń; kiedy jestem na rybach i o bladym świcie zapalam fajkę nabitą tym tytoniem - to czuję się tak, jakbym zdobywał świat. I jakby nikt przede mną jej nie palił...
Łohoho! No to jest rekomendacja! Przekonałeś mnie.
Pamiętaj tylko, że to wyłącznie moje subiektywne odczucie.

Ale powtórzę - to jest mój ulubiony tytoń. I polecam go zawsze i każdemu.
I mne przekonałeś Macieju...właśnie pisząc te słowa pierwszy raz palę RBM...
I DOBRZE ,ŻE SIĘ ZASUGEROWAŁEM. RBM to jedyna do tej pory La , którą palę bez krzywienia się-oczywiście poza BS ktorego palilem tylko raz .
Mogę to palić z przyjemnością , a to już wiele dla mnie znaczy.
I mniemam,że teraz będę palil La trochę częściej . Kiedyś tak myślałem o Commonwealth , ale mi się przejadł.
Popalimy , zobaczymy... :D
KKF Poznań-----------------
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: maciejslu » 15 czerwca 2010, 12:47 - wt

No, to w sumie z jednej strony bardzo się cieszę, a z drugiej - trochę martwię... Bo zapasy tego zacnego tytoniu w Poznaniu mogą ulec od dziś znacznemu uszczupleniu :twisted:

Ale zanabyłem ostatnio mały zapasik, więc do następnej dostawy jakoś wytrzymam.

A ja właśnie ostatnio odkryłem "nowe" zastosowanie dla RBM'a. Do tej pory był to tytoń "wędkarski", a od niedawna jest u mnie także... "pisarski". W domu nie paliłem go zbyt często, bo Małżonka nie toleruje jego bukietu. Więc albo na rybach, albo na spacerach z psem. Ale niedawno zacząłem opalać nowego Stanwella Liverpool tym tytoniem i w nocy, kiedy piszę zamknięty w kuchni, z dala od Żony, świata i telewizji - ten tytoń starcza mi na prawie dwie godziny powolnego pykania i pozwala doskonale skupić się na pracy... Jeśli dzięki niemu skończe moją książkę w wyznaczonym terminie - będę go czcił aktywnie do końca życia.
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Awatar użytkownika
kolejarz1986
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 322
Rejestracja: 14 lutego 2009, 15:39 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: kolejarz1986 » 15 czerwca 2010, 14:41 - wt

maciejslu pisze: Jeśli dzięki niemu skończe moją książkę w wyznaczonym terminie - będę go czcił aktywnie do końca życia.
Macieju, piszesz książkę o Rattray's Black Mallory?! :pipeman:
Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej!
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: maciejslu » 15 czerwca 2010, 15:13 - wt

kolejarz1986 pisze:
maciejslu pisze: Jeśli dzięki niemu skończe moją książkę w wyznaczonym terminie - będę go czcił aktywnie do końca życia.
Macieju, piszesz książkę o Rattray's Black Mallory?! :pipeman:
Nie, on mi tylko pomaga w pisaniu :lol:
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Mayol
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 czerwca 2010, 12:46 - śr
Lokalizacja: Zamość

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: Mayol » 08 lipca 2010, 12:08 - czw

Mój ulubiony tytoń,moja pierwsza przygoda z Latakią która trwa i trwa.Nigdy mnie nie zawiódł jak stary przyjaciel.Jest wspaniałym kompanem w wedrówkach z nim odpoczywam.A kiedy życie mnie naprawdę przyciska sama myśl że w domu leży fajka i On robi się lżej i zły humor pryska.
Awatar użytkownika
Cyntel
Początkujący
Początkujący
Posty: 40
Rejestracja: 09 maja 2010, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Szczecin

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: Cyntel » 14 sierpnia 2010, 14:17 - sob

Widzę, że i ja nie mogę obojętnie przejść obok tego tytoniu. Jak będę w Szczecinie zajdę do "Fajki" i jeżeli będzie to na pewno kupię bo Stanwella już mi mniej niż pół zostało. Jak nie, to poszukam w internetowych trafikach.
Nie mogę się już doczekać, aby go spróbować po tak pochlebnych komentarzach na jego temat :)
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: maciejslu » 19 listopada 2010, 23:25 - pt

No, a miało być tak pięknie...

Dzisiaj skończyłem duży projekt, więc aby uczcić rzecz całą, zanabyłem 0,7 JW i zdecydowałem się na otwarcie puszki RBM, która od ROKU leżała w szafie.

No i klops... Tytoń wysechł ponad miarę, smak zniknął jak sen jaki złoty, generalnie... kicha.

Dodam, że tytoń był w firmowej zamkniętej puszce, dodatkowo zabezpieczonej taśmą silikonową.

Mam jesze takich puszek ze sześć, co miesiąc zbieranych przy okazji zakupów, ale po dzisiejszym doświadczeniu chyba otworzę je wszystkie i wsadzę do tęgiego słoja i nawilżę odpowiednio. Może coś to da.

Ale... Co do "leżakowania" tytoniu - RBM się nie nadaje raczej :-/
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Awatar użytkownika
kolejarz1986
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 322
Rejestracja: 14 lutego 2009, 15:39 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: kolejarz1986 » 20 listopada 2010, 10:00 - sob

maciejslu pisze: No i klops... Tytoń wysechł ponad miarę, smak zniknął jak sen jaki złoty, generalnie... kicha.Dodam, że tytoń był w firmowej zamkniętej puszce, dodatkowo zabezpieczonej taśmą silikonową.
Ja miałem więcej szczęścia. Zachęcony dobrymi opiniami, mimo że nie przepadam za latakią, kupiłem go w trafice. Banderola na tytoniu była z 2010 roku a pod spodem z 2009. Więc tytoń poleżał trochę w magazynie. Trochę zastanawiałem się czy wziąć, bo zawsze może być puszka zardzewiała(przytrafiło mi się już to). Wziąłem jednak, otworzyłem w domu i tytoń był idealny do palenia. W sam raz do nabicia fajki. Moja puszka musiała być naprawdę szczelna.
Kto ma w głowie olej, ten idzie na kolej!
Awatar użytkownika
Jedrek
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 23 listopada 2010, 12:56 - wt
Lokalizacja: Domaszczyn k/Wrocławia

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: Jedrek » 08 marca 2011, 12:13 - wt

Bardzo fajny tytoń codzienny.
Jak dla mnie wystarczająco latakiowy, ale i słodki i lekko piekący w języczek.
Dla mnie bogactwo smaku, którego jeszcze nie umie nazwać. Palę RBM z wielka przyjemnością. To mój wieczorny tytoń i myślę że stale bedzie w juz w mojej tytoniowej spiżarni. No i przyzwoita tytoniozłotówka.
Jędrek

Notatnik życia człowieka powszedniego:
http://domaszczyn.blogspot.com/" onclick="window.open(this.href);return false;
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: Thesary » 12 maja 2011, 21:02 - czw

U mnie niestety niedostępny, ale dzięki uprzejmości kolegi Pastora dotarła do mnie puszka dzisiaj. Właśnie dopalam pierwszą fajeczkę-otrzymaną w prezencie od forumowego kolegi...W tej fajce jeszcze nie paliłem-czekała na swój tytoń-i się doczekała. Nabiłem niecierpliwie prosto z opakowania-podsuszyłem całe dwie minuty i w komin. Nabiłem luźniej żeby przetestować jak się spala Mi smakuje, i to jak cholera, nie wiem czemu latakia jest kojarzona z jesienią-ten dym to dla mnie smak letniego wieczoru późnego-leniwy, słodki, zmieniający się. Bardzo dobry tytoń, jestem zachwycony i będę bardziej !
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Mayol
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 czerwca 2010, 12:46 - śr
Lokalizacja: Zamość

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: Mayol » 13 maja 2011, 10:42 - pt

RBM trzymam w słoju i bynajmniej dobrze znosi przechowywanie.Tytoń refleksyjny wieczór to zdecydowanie jego pora,mnie kojarzy się z zapachem palonych niegdyś ściernisk.
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: Thesary » 13 maja 2011, 14:26 - pt

Kolejny plus dla tytoniu za roome note-moja miłość powąchawszy tytoń z puszki powiedziała-śmierdzący... Jak zapaliła zmieniła zdanie-może być. To znaczy że będę mógł palić w domu :pipeman:
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
sdp
Pykacz
Pykacz
Posty: 77
Rejestracja: 14 grudnia 2011, 17:32 - śr
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: sdp » 04 lutego 2012, 15:52 - sob

Zakochałem się...
I to nie bynajmniej w urodziwej pannie, a w pachnącej wędzoną kiełbasą zawartości czarnej puszeczki Rattray'sa.
Dla innych, niewtajemniczonych w arkana palenia fajki, mogłoby wydać się to nieco osobliwe, ale wierzę że tu znajdę zrozumienie dla mej dziwnej alokacji uczuć.
Ale od początku. Otworzyłem puszeczkę, zajeżdża La - miło. Zawartość ubita i wilgotna. Wyciągnąłem nieco na kartkę - tak na pół fajki - rozdrobniłem, zostawiłem na 15-20 minut żeby podeschło. Nabiłem. I to było to! Spalało się wzorowo. Bez zbędnej ingerencji kominie. Podpaliłem, lekko przybiłem, liznąłem ogniem ponownie i tyle. I sobie paliłem rozkoszując się smakiem. Bez nerwów, że gaśnie, że się grzeje, że przeciągnę i będzie gorzko, że zaleje mi fajkę kondensatem, że nie czuję tych wszystkich duńskich aromatycznych niuansów, o których piszą koledzy z forum. Pierwszy tytoń, który palę bez filtra i smakuje, nie piecze, nie gryzie. Idealny do samochodu, bo zapalam raz i się nie martwię, że zgaśnie, jak akurat będę wyprzedzał 13 tirów.
Gdybyś, Ty cholero, był tylko nieco mocniejszy...
W każdym razie - moja nic nie znacząca - rekomendacja!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rattray”