Rattray's Black Mallory

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

korrg
Początkujący
Początkujący
Posty: 30
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, 21:00 - pt
Lokalizacja: Trójmiasto, Bytów.

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: korrg » 17 lutego 2012, 21:35 - pt

Witam.

BM to dla mnie okropnie bezpłciowy tytoń. Oczekiwania miałem istotnie wysokie po porównaniach Pana @maciejslu. Myślę sobie, że na Boga, owo męskie palenie wraz ze zdobywaniem świata trzeba podchwycić i czynić samemu. Lecz wielce się zawiodłem.

Tytoń pachnie wędzonką i wygląda interesująco, złote źdźbła wraz z licznymi czarnymi pasmami. Oprócz Latakii, której jest tam chyba jedna szczypta, mieszanka zawiera mało smakową Virginię i kompletnie niepojętego dla mnie Black Cavendisha.

Paliłem BM na wszelkie sposoby, we wszelakich fajkach i nie miałem ani jednego palenia, które byłoby satysfakcjonujące. Ten tytoń ma tak nikły smak, jest tak onieśmielonej natury i niezdecydowanego charakteru, że byłem sfrustrowany. Ale jestem uparty człowiek i puściłem ten mydlany, lekki i ciepły dymek w eter. Popachniałem sobie przyjemnie mieszkanie. I tyle.

Moc bardzo słaba, a room-note, jak i zapach z puszki wcale uchwytny, miło latakiowy.

Kłoniąc się,
Korrg.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: golf czarny » 13 kwietnia 2012, 14:43 - pt

korrg pisze:BM to dla mnie okropnie bezpłciowy tytoń.
Rozumiejąc (tak mi się zdaje) nie zgadzam się. TZn, żeby było jasne gonad na puszce lub w środku nie znalazłem. ;)

Niemniej jednak : dlaczego rozumiem- nie jest to tytoń intensywny latakiowo. Charakterystyczny posmak La nie osiąga stratosferycznych wyżyn jek to w niektórych tytoniach SG chociażby. Nie następuję ściągnięcie facjaty, nie ma odczucia jak po zjedzeniu kredy lub wgryzaniu w zasmolone kadzidlanym dymem deski kościółka. Nie ma aromatu portowych cum etc. Jest krok przed ww. wymienionym plus miłe smaki va, pq oraz chyba orientali.
W tle jest słodko. Skiff pójdzie do słoika a BM palić będę w kolekcji wiosna-lato.
Nikotyny nie strasznie wiele. Jak lubię.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: BenZin » 03 czerwca 2012, 19:35 - ndz

Skurczybyk, dobry jest. Bardzo dobry. Jak tłusta śliwka kalifornijka. Nieco podobny do SG Balkan Flake, ale łagodniejszy.
mvagner
Początkujący
Początkujący
Posty: 18
Rejestracja: 27 maja 2012, 21:49 - ndz

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: mvagner » 22 sierpnia 2012, 01:04 - śr

To mój pierwszy tytoń z La. Byłem pełen obaw, tyle się naczytałem o rzekomych wymaganiach stawianych przez La, że otwierałem puszkę nie bez emocji. Pierwsze zaskoczenie - zapach "wędzonki" - był zupełnie inny niż się spodziewałem. Wszyscy piszą "wędzonka" i nasuwają się skojarzenia ze sklepu mięsnego. Może i miłe (sam uwielbiam wędliny), ale jakoś niezbyt mi się składały z fajką. Tymczasem z puszki BM przywitał mnie zapach obozowego ogniska, a raczej ubrania, gdy się człowiek dał nim zadymić - wiele miłych wspomnień się odezwało, więc z tym większą nadzieją napełniłem gliniankę (wolałem nie ryzykować ze względu na latakiowe znamię, które się na fajce odciska). Palę, i ... nic. Żadnego smaku, ani dobrego ani złego. palę palę palę coraz bardziej rozczarowany, bo w końcu to miała być latakia, czyli coś czego dotąd nie paliłem, no i spodziewałem się jakiegoś piorunującego efektu.... Dopiero w połowie fajki wszystko zaczęło się przede mną otwierać, a jeszcze lepiej za drugą i trzecią fajką. Tak bywa, że podniebienie musi się widać nauczyć nowego tytoniu. Na pewno obok Bill Bayley`s Balkan Blend będzie to mój codziennik latakiowy.
Izbor94
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 05 lutego 2013, 20:12 - wt

Re: Rattray's Black Mallory

Post autor: Izbor94 » 27 stycznia 2014, 22:57 - pn

Witam wszystkich!
Czy piszemy o tym samym tytoniu?? Gdy go kupiłem zaczynałem swoją przygodę z fajką miałem już za sobą kilka paczek tytoni zwykle jakichś aromatów pewnego dnia coś mnie podkusiło i kupiłem Black Mallory. Kiedy wróciłem do domu wyciągnąłem swoją fajkę i nabiłem ją trochę obawiałem się tego tytoniu bo jego zapach był całkiem inny a jako że jestem konserwatystą nie lubię zmian. Zapaliłem i po chwili zauważyłem coś całkiem innego ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. W ustach poczułem słony smak zamknąłem oczy usiadłem wygodnie w fotelu i automatycznie przeniosłem się nad ciepłe morze w piękny słoneczny dzień, za mną rósł ogród oliwny .Przechadzałem się pomiędzy drzewami oliwnymi cały czas czując morską bryzę w ustach dodatkowo ciepło słońca(virginia?) które grzało bardzo przyjemnie i kiedy otworzyłem oczy w fajce został popiół a ja znów wróciłem do zimowego krajobrazu naszej pięknej Polski. Po tym paleniu przesypałem zawartość puszki do słoika bo doszedłem do wniosku że ten tytoń zasługuje na osobną fajkę z braku funduszy niestety leżakuje do dziś dnia ale być może już niedługo doczeka się wrzośca specjalnie dla niego:P
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rattray”