Mac Baren Navy Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Katsumoto
Pykacz
Pykacz
Posty: 54
Rejestracja: 14 sierpnia 2005, 20:50 - ndz
Lokalizacja: P-K
Kontakt:

Mac Baren Navy Flake

Post autor: Katsumoto » 01 lutego 2009, 22:11 - ndz

Witam
Nie znalazłem nic o tym tytoniu poprzez opcję "szukaj". Najbliżej z nazwą jest SG Navy Flake - zapewne to nie jest to samo. Pytanie jak zwykle brzmi czy ktoś pykal to w swojej fajeczce. Mac Baren gościł u mnie w fajce - jednak ostatnie wynalazki jakoś mnie do niego pozytywnie nie nastroiły, mam na myśli Scotich Blend. Nasz wspolny znajomy dość namętnie wystawia na aukcji własnie i nie tylko MC. Jest tam pokaźny zestaw tego producenta, nieco już oskubany - ten tyton - nie wiem czy słusznie, przywołuje już wyżej wspomniany SG Navy Flake. Nie bedac naiwnym, nie sadze aby było to, to samo. Jednak interesuje mnie ten tytoń, drażni zawarty w nim burley ktorego nie cierpie wtytoniu. Sa jeszcze inne tytonie na aukcajach tego producenta niejaki Symphony, Golden.

Macie zapewne juz wyrobione zdanie o tym producenie ktory nadzwyczaj płodny to jednak jak widze nie uzyskuje uznania wsrod palaczy ( moze sie myle) Dlatego pytam - pykal ktos NAvy Flake od Mac Barena ?
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: W.Pastuch » 02 lutego 2009, 15:45 - pn

Jezeli chcesz sie dowiedziec czegos o konkretnym tytoniu to niezaprzeczalnie najlepszym zrodlem jest http://www.tobaccoreviews.com" onclick="window.open(this.href);return false;. Jest to strona z recenzjami prawie wszystkich obecnych na rynku tytoni (moze oprocz tych znanych tylko w pojedynczych krajach).
MacBaren Navy nie ma zupelnie nic wspolnego z SG Navy, oprocz nazwy. Gawith to zupelnie inna typologia tytoniu, tzn. mieszanka angielska, MacBaren to tyton aromatyczny/naturalny. Sam wypalilem go dwie saszetki ale bylo to bardzo dawno i zupelnie nie pamietam jak smakowal.
Co do tego, ze MacBaren nie jest doceniany to sie mylisz. Jest bardzo doceniany poniewaz jest to firma z bardzo duza tradycja, o bardzo wysokim poziomie kontroli jakosci i o bardzo stalym przez lata smaku. Sam smak jest oczywiscie kwestia gustu, jednak jest na calym swiecie mnostwo palaczy, ktorych glowna strawa jest np. Scottish lub wlasnie Navy. Sprobuj- na pewno Ci nie zaszkodzi a poszerzysz swoje fajkowe horyzonty.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Katsumoto
Pykacz
Pykacz
Posty: 54
Rejestracja: 14 sierpnia 2005, 20:50 - ndz
Lokalizacja: P-K
Kontakt:

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: Katsumoto » 08 lutego 2009, 16:41 - ndz

Zadając pytanie chodziło mi o wrażenia smakowe, moim celem nie było zamiaru robienie zarzutu, że MB jest tytoniem nie wartym uwagi. Ma swoich klientów, dotychczas jednak się spotkałem tylko z nieprzychylnymi opiniami na jego temat. Stąd moje wnioskowanie - może błędne. Opinie na zapodanej stronie czytałem i widzę tam też jego skład.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: patrykk » 17 grudnia 2009, 14:07 - czw

Ostatnimi czasy paliłem dużo tego specyfiku.
Jest to naprawdę dobry tytoń o świetnej konsystencji, właściwościach przy paleniu i smaku. Dodatkowo cena nie jest wygórowana.
Co do meritum, jest to tytoń średniej mocy, nawet troszeczke lżejszy, lecz nie jest to typ "ciepłego powietrza", moim zdaniem mocniejszy niz No.1 od tego samego blendera. Zapach z puszki - cudowny, lekko kwiatowy, słodkawy - może to zmylić, mi na pierwszy raz wydawało się że będzie to coś z okolic tytoniów aromatyzowanych na słodko.
Flake'i ładnie się składa, wilgotność ich prosto z puszki jest idealna, nie wymagają dłuższego podsuszania, można pakować od razu do fajki.
Tytoń można powiedzieć bezobsługowy - co przy tej formie może być ciekawe. w tym miesiącu jest to mój everyday smoke razem z black mallory od Rattray's. Navy flake nie jest jednowymiarowy w smaku, potrafi od czasu do czasu uraczyć ciekawym smaczkiem. Generalnie wart spróbowania.
Polecam
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
Awatar użytkownika
Qwerty
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 367
Rejestracja: 21 grudnia 2005, 18:36 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: Qwerty » 18 grudnia 2009, 10:11 - pt

Kupiłem ten tytoń podczas Pucharu Novotelu i od tego czasu zapaliłem go dwa razy. W końcu oddałem go chętnemu koledze.
Co mnie od niego odstręczyło? Ja bym to określił jako swego rodzaju toporność, jakieś takie szorstko-gorzkie nuty. Nie umiem tego lepiej opisać. Na pewno nie ma nic wspólnego z Dunhill De Luxe Navy Rolls czy Escudo Navy De Luxe, więc jeśli ktoś szuka takich smaków - mocno się zawiedzie.
Pozdrawiam, Qwerty
qwerty małpa post kropka pl
FMS i Śląski Klub Fajki
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 575
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: Klaudiusz » 13 stycznia 2010, 01:56 - śr

Burley, Burley i jeszcze raz Burley. W tym można zasmakować lub nie. Generalnie aromat nie jest zbyt nachalny w porównaniu z innymi specyfikami MB. Wspomniany już Burley jest całkiem przyzwoitej jakości, co całą blendę czyni palną, choć do doskonałości to jej jak stąd na Antypody. Dawno nie paliłem tego tytoniu i chyba sobie kupię - to na wypadek gdybym miał wielką ochotę na średniej jakości Burleya :twisted:
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 186
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: oktogenek » 12 listopada 2010, 14:25 - pt

Właśnie jestem w trakcie palenia tego tytoniu, w sumie kupiłem go bo nic innego sensownego nie znalazłem w trafice a zamówiony tytoń dojdzie dopiero w przyszłym tygodniu, od razu zdziwiło mnie jak oni upakowali 50g tytoniu w taką malutką puszeczkę :?: :D po otwarciu zapach całkiem ciekawy słodkawy trochę jak Full Virginia Flake od SG ale dodatkowe aromaty jak by kwiatowe czy cuś, ładnie sprasowane i takiej samej wielkości plasterki dosłownie rozlatują się same przy rozkruszaniu, wilgotność na oko wprost do palenia nic nie trzeba podsuszać, całość zawinięta w złoty papier z wytłoczoną nazwą i adresem internetowym, po zapaleniu nie jest już tak słodko przy bardzo powolnym paleniu czuje aromat ale nie jest ani słodki ani powalający a tym bardziej nachalny, osobiście nie podchodzi mi ale ja jestem typowym ciasteczkowym potworem :D w sumie porządny tytoń pali się prawidłowo praktycznie nic nie trzeba robić i jeśli ktoś nie gustuje w słodyczach to będzie zadowolony
Awatar użytkownika
Jedrek
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 23 listopada 2010, 12:56 - wt
Lokalizacja: Domaszczyn k/Wrocławia

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: Jedrek » 21 lutego 2011, 08:45 - pn

Wziąłem puszkę MB Navy Flake na zimowy wyjazd na narty.
Smakuje pysznie w przerwie na stoku. Dla mnie jest to miodowy smak.
No i ta mała zgrabna puszeczka - zmieści się wszędzie.
Jędrek

Notatnik życia człowieka powszedniego:
http://domaszczyn.blogspot.com/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: freemason » 02 kwietnia 2011, 12:23 - sob

Bardzo mi zasmakował. Lubię te małe, zgrabne, cienkie płatki, łatwe do rozdrobnienia. Zapach z puszki – kwiaty, czekolada i ... chińska pachnąca gumka. Aromat wiele obiecuje i spełnia obietnicę :) . Smak jest niezły, słodycz na średnim poziomie, bogactwo różnych smaczków. Ważne, że nie przytłacza swoją „aromatowością”. Moc w sam raz. Gdy trochę przegrzejemy fajkę zaczyna gryźć w gardło. Myślę, że polubią go wszyscy miłośnicy MB Mixture Scottish, bo w pewnym sensie są do siebie podobne.
frm
Pykacz
Pykacz
Posty: 84
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 18:11 - śr

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: frm » 22 lutego 2013, 18:07 - pt

Dość mocny - 5/6 . Bardzo tytoniowy , mało fajkowy . W paleniu dość łatwy i przyjemny . Smak - dla mnie wyrażnie miodowy . Nie przesłodzony . Jeśli komuś smakuje szkocka mixtura , a brakuje w niej mocy to Navy Flake może mu się spodobać .
Mnie osobiście znudził własnie tem miodowy posmak .
Awatar użytkownika
ulysse
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 03 lipca 2013, 12:19 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: ulysse » 28 stycznia 2014, 18:31 - wt

Przez kilka lat broniłem się przed paleniem tytoniu w formie flake'a. W sumie nie wiem dlaczego. Wydawało mi się chyba, że to wyższa szkoła jazdy. Wobec braku wielkiego wyboru w temacie virginia+burley na rynku, zdecydowałem się na Navy Flake i jestem zły na siebie, że tak późno.....
Opakowany jak najlepsza czekolada. Wilgotność perfekcyjna, od razu do fajki. Najważniejsze - to nie jest aromat! Porównania przedmówców do Scottish Blend, moim zdaniem, nie są trafione, chociaż szanuję ich doświadczenie. Posmak miodu daje casing virginii, ale utrzymuje się tylko przez pierwsze 1/2h. Potem pierwsze skrzypce gra whisky lub rum, trudno mi się określić. Bardzo lubię burley'a, jednak ten zawarty w NF z jakiegoś powodu wysusza śluzówki. Może to kwestia przyzwyczajenia, zobaczymy. Generalnie tytoń wskoczył do zestawienia most wanted. Reasumując: właściwie zapalony - pali się bez obsługi do prawdziwie białego popiołu, smak wyśmienity, room note przyzwoity, moc dla mnie idealna. Czego chcieć więcej.... Teraz już rozumiem, dlaczego stare tytonie MB to klasa sama w sobie. Większość nowych nie przemawia do mnie....
Awatar użytkownika
Lutobor
Początkujący
Początkujący
Posty: 12
Rejestracja: 22 marca 2013, 12:01 - pt
Lokalizacja: Opole

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: Lutobor » 29 listopada 2014, 18:18 - sob

Wrażenia po pierwszej fajce.
Fajeczka malutka, cienkościenna, lekka, na filtr(tutaj węglowy) 9mm - sport.
Nabicie moje do flake'ów : płatek złożony na pół, i zrolowany po dłuższej krawędzi, wkręcony w komin, resztki wsypane na wierzch i lekko przybite. Piszę o fajce i nabiciu po doświadczeniach ze zmiennością smaku tego samego tytoniu palonego w różnych fajkach i różnie nabijanych.
Aromat tytoniu z puszki: miód, cynamon, jabłko, niczym dobra, jasna, czysta Virginia light.
Płatki: cieniutko cięte, idealnie do czystej Virginii.
Wilgotność: do natychmiastowego nabicia, bez podsuszania.
Palenie: suche, chłodne, niemal bezobsługowe (w moim nabijaniu flake'ów wystarczy skrętnymi ruchami ubijacza zdejmować popiół znad żaru.
Miał być mild a okazał się pierońsko mocny, 7-8 / 10
Po połowie komina, nasyceniu kondensatem nieoczekiwanie zelżał ??? Końcówka z dna komina znowu strong.
Aromat smakowy: całkowicie zgodny z room note - czysty, mocny tytoń podłego cygara lub dobrego papierosa.

Ogólne wrażenia: tytoń zdecydowanie nie dla miłośników lekkich angielskich mieszanek, naturalnych aromatów i tych troszkę słodszych, może ktoś, kto lubi mocną nikotynę i ostry smak naturalnego, pieprznego (ale nie Pernique) i surowego palenia w typie Navy znajdzie w nim swojego Gralla - niestety nie ja.
Dla mnie tytoń do przyjęcia jedynie na ostro zakrapiane mocnymi trunkami, męskie (room note) imprezy jedynie w celu gruntownego nasycenia nikotyną.

Może po paleniu w grubszej, domowej fajce, może po rozdrobnieniu czy (moim zdaniem niepotrzebnym) przesuszeniu smakować będzie inaczej.

Wszystkie moje opinie są jak najbardziej subiektywne mimo wysiłków w kierunku obiektywizmu.
Po prostu jestem zwyczajnym, ułomnym, słabym człowiekiem.
"...Wróci, wróci w stare gniazdo
Stare prawo, stara mowa
I natchnione Słowian życie"
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Mac Baren Navy Flake

Post autor: golf czarny » 29 listopada 2014, 23:25 - sob

Chciałem napisać o tym blendzie nieco obrazoburczo: "zawsze sucho ,zawsze pewnie". Taka krnąbrność czasami nachodzi człowieka w obliczu komfortu doskonałego. Bo MacBaren do niezwykle zgrabnego puzderka wkłada ( oraz zawija w pazłotko) rzecz pożądaną przez miliardy, a w przypadku fajczarzy dziesiątki tysięcy facetów. Ta rzecz się zwie "święty spokój". Nie chodzi do końca o smak, zapach, skład i inne,często przereklamowana zalety. Liczy się prosty rytuał: nabijasz -palisz. Kapcie , TVN. Kotlet - niedziela. ryba - piątek. Navy Flake może być codziennie. Bo,podobnie jak prognoza pogody, pasuje do każdego dnia i moim skromnym zdaniem, aż taki mocny nie jest. Na początku smakuje jak kwitnące pole rzepaku, by skończyć się drzewiasto. Nie grymasi co do fajki. Nie sika kondensatem. Rąk nie parzy. Pachnie nawet ładnie. Od początku wiadomo, że nie jest to Ferrari,że Rosjanie w Monaco tego nie palą. Jest to swoistego rodzaju kompromis pomiędzy smakiem a wygodą. I co dziwne ten "deal" opłaca się fajczącemu. O ile...
Polecam ten blend każdemu pod warunkiem, że nie kupi go w Polsce. Tutaj jest bowiem absurdalnie drogi. Cena 49zł to jest kompletna pomyłka. Za naszą zachodnią granicą ten tytoń kosztuje 25% taniej. W Austrii 8.80 euro!
Tym Bardziej ,że bardzo popularna Scotisch Mixt jest tytoniem nieco podobnym. Miedzy tymi blendami faktyczną przepaść,w przypadku Polski. stanowi głównie cena.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Mac Baren”