Mac Baren Cube Gold

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

jalens

Mac Baren Cube Gold

Post autor: jalens » 03 września 2009, 13:29 - czw

Jeszcze słodszy, jeszcze bardziej owocowy od podstawowej wersji Cube. Taki kandyzowany. Z drobiną owocowej kwaśności. Ale wciąż zachowujący cel nadrzędny, jakim dla Halberga, głównego blendera Mac Barena, było marzenie, by tytoń od początku do końca palenia utrzymywał zbliżony smak.

Dla miłośników intensywnych, ale nie „przechemizowanych” aromatów. Kwintesencja duńskiego stylu komponowania mieszanek – wielka ilość składników złożona w jeden charakterystyczny, nie możliwy do pomylenia z innymi smak. Odróżnienie pojedynczych składników, a więc 27 różnych tytoni i całej gamy dosmaczaczy przerasta moje możliwości. Cukry z różnych typów virginii z obu Ameryk, cukier trzcinowy z Karaibów i syrop klonowy „kandyzują” tę mieszankę w kremową piankę czy ptasie mleczko, ale nie mają melasowego posmaku. Cube Gold nie staje się jednak krochmalową praliną o perfumowanym smaku – czuć autentyczną kwaskowatość owoców, leciutki dodatek ostrej, gorzkiej czekolady, chyba lukrecję i jakieś wytrawne jagody czy może raczej jagodowe skandynawskie nalewki. Ale smak tytoniu, dobrego tytoniu nie jest przytłumiony aromatami ponad normę. Łącznie – smak jest delikatny. Moc w dolnej strefie.

Room note jak przy shishy, potrafiący zresocjalizować nawet teściowe. To coś dla tych, którym w fajce tradycyjnej marzą się nargile. Można przy nim wieść konwersacje czy czytać – nie sprawia niespodzianek, nie wymaga studiowania.

Tytoń pali się równo, w dobrym tempie, nie gorzknieje nawet przy szybkich pociągnięciach. Żar nie wymaga stałej kontroli, jedynie lekkiego dociśnięcia i ew. odsypania popiołu co jakiś czas. Lepiej palić go pomalutku, bo łatwo się rozpala do temperatury dymarki i może zabulgotać. Powolne palenie pozwala też wyłapać niekiedy odrębne smaczki ze skomplikowanej receptury.

Raczej nie do pykania na co dzień, ale potraktowany jako deser po weekendowym obiedzie czy odświętnej kolacji, kiedy jest na fajkę sporo czasu, może sprawić przyjemność. Raczej do większych fajek, aczkolwiek rekordów długiego palenia się z nim nie pobije, spala się zbyt szybko.

Cube Gold to tytoń deserowy dla miłośników duńskich aromatów, wręcz dla łasuchów. Surowce, aromaty oraz pomysł z pewnością są tutaj najwyższych lotów, choć nie wszystkim blend ten będzie smakować. Moim zdaniem jest on w stanie sprawić przyjemność nawet zdeklarowanym miłośnikom angielszczyzny, a kto wie, może nawet zaprzysięgłym fanom latakii.

Wpada do podstawowego składu mojej szuflady. W mojej opinii jest świetny na zachciewajki, jakie miewam od czasu do czasu. Ogromny szacunek dla Halberga. Na pewno tytoń do odrębnej, specjalnie przeznaczonej na Cube fajki.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Mac Baren Cube Gold

Post autor: Jerry » 03 września 2009, 14:13 - czw

Dzięki za opis. Cube interesuje mnie od dłuższego czasu. Nawet zamierzałem poprosić, aby przywiózł sześcianik z Kopenhagi bo u nas nie trafiłem na to co jak pisze sam Halberg było misją jego życia.
Praktyka ze specjalnymi edycjami np W.O. Larsen dowodzi, że sa to ciekawe tytonie i warte swojej fajki, aczkolwiek jak mówisz nie są to tytonie codzienne. Zresztą Halberg chyba nie tworzył go z myślą o codziennym paleniu.

Napisz czy dostałeś go w Polsce. Jeżeli tak to gdzie.
Przez wiele lat z rezerwą odnosiłem się do tytoni Mac Barena, ale ostatnio odnajduję kilka godnych zapalenia.
Z jeszcze większą niecierpliwością czekam na możliwość zakupu najnowszej mieszanki Pera Jensena HH Acadian Perique.

Pozdrawiam
Jerry

P.S. Czy będzie dużą bezczelnością prośba o dołączenie próbki Cube do listu?
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
jalens

Re: Mac Baren Cube Gold

Post autor: jalens » 03 września 2009, 15:44 - czw

W Warszawie Cube jest - w skrzynkach po 100 g za 105 zł i w kopertach z tekturową okładką (wydanie ukraińskie) po 28 zł za 40 g. Ja mam ten drugi.

PS. Jerry, wyślę następnym razem, bo właśnie wróciłem z poczty. Sw. Kuba i Pierdamon poszły do Ciebie zwykłym priorytetem.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Mac Baren”