Mac Baren Cherry Choice

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Wojtek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 371
Rejestracja: 08 czerwca 2010, 00:35 - wt
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Mac Baren Cherry Choice

Post autor: Wojtek » 27 czerwca 2010, 12:57 - ndz

Co sądzicie o tym tytoniu? Ktoś miał z nim styczność? Bo nie było jeszcze o nim wątku.

Palę go (mój pierwszy tytoń) od ponad 2 tygodni i jak na razie muszę powiedzieć, że bardzo dobry w smaku (o dziwo wyczuwam jego słodycz) więc albo już dobrze palę, albo, co bardziej prawdopodobne, jest po prostu dobry. Dla otoczenia też miły o ile się spokojnie i chłodno pali bo potrafi "przykopcić". Nie za suchy, nie za mokry (ale nie do końca się jeszcze na tym znam). Poleciłbym go początkującym, moim zdaniem łatwy i przyjemny aromat (znowu podkreślam: zdanie nowicjusza ;) ).

Pozdrawiam
Palenie fajki zapewnia spokojny i obiektywny osąd spraw ludzkich - Albert Einstein
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Mac Baren Cherry Choice

Post autor: BenZin » 29 maja 2011, 22:10 - ndz

Hmm. W końcu postanowiłem spróbować jakiejś wiśniówki. Wybór padł na MB Cherry Ambrosia, ale nie było w trafice, wziąłem Cherry Choice. Zaszalałem i kupiłem nową fajkę, do wiśniaków - ekskluzywnego Broga 40 :) (ładna). Po krótkim podsuszeniu zapakowałem wisienkę, wypaliłem, no i tak: technicznie - pali się równie sucho i łatwo jak latakia, (no prawie) co mnie zaskoczyło, niespecjalnie słodki (co mnie również zdziwiło - nastawiłem się na likierek wiśniowy, a tu w miarę wytrawna wiśniówka). Bez rewelacji, ale jest nieźle. Tytoń niezbyt mocny, można się nawet zaciągnąć bez obawy że rozwali płuca :D Tyle po wypaleniu kilku fajek w nowej gruszce :D
maciej stryjecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 108
Rejestracja: 14 maja 2012, 16:05 - pn

Re: Mac Baren Cherry Choice

Post autor: maciej stryjecki » 29 czerwca 2012, 17:00 - pt

Kurczę blade, jak czytam Wasze opinie, to zastanawiam sie, czy mam na pewno ten sam tytoń. Może trafił mi się jakis trefny, źle przechowywany, albo jakiś odpad?
Bo jest to najgorszy tytoń, z jakim miałem do czynienia. Gorszy od Alsbo wiśniowego, od Borkum Riffa (też wiśnia), gorszy od Amphory (która jest nota bene znosna w swojej cenie, ale tylko znośna). Nie próbowałem i zapewne nigdy nie spróbuję Poniatowskiego i Białego domu, ale nie zdziwiłbym się, gdyby Macbaren i z nimi przegrał.
Walory smakowe są...Żadne. Ani to tytoń, ani aromat, ani nawet dobry papieros armatyzowany.
Czytam, że chociaż pali sie dobrze. I znowu się zastanawiam - ki diabeł podmienił mi zawartość saszetki. Bo u mnie gaśnie, nawet zmieszany z latakią. Do tego zasyfia fajkę, produkuje mnóstwo kondensatu.
Podsumowującv - jest to pierwszy tytoń, którego nie zmęczę i wysypię tą 1/3 (i tak byłem dzielny...) precz. A dałem radę Alsbo i innym wynalazkom, głównie poniżej 30 zł, których nigdy więcej nie kupię, a jak dostanę w prezencie, to oddam tu, za darmo.
Żeby byłó jasne - nie jestem jakimś zagorzałym przeciwnikiem Macbarena. Wiem, że to niewysoka półka, nie oczekuję cudów. Niektóre tytonie nawet szanuję, jak Virginię, a czasem i aromat się trafi fajny. Pomimo, że wolę Petersony, czy Dunhille i tego, że mam zapas dobrych puszek chyba na dwa lata z okładem, dokupiłem sobie zielonego Velveta, bo przyjemnie smakuje, jest słabiutki (czasem to dobra odmiana po Irish Flake) - można sie nim zaciągać jak papierosem.
Ale Cherry Choice to dla mnie dramat. Słaby, ale gryzący. niby aromat, a śmierdzi palącemu (room note może i przyjemny), jest palny jak proszek gaśniczy. W każdej kategorii mówię mu: nie!
I własnie idę zrobić to, co obiecałem. Wysypać resztę do kibelka i spuścic wodę. Nie będę go męczyć nawet z latakią, którą ratuję słabsze tytonie. Szkoda czasu i atłasu. Fajkę pali się dla przyjemności, a nie z obowiązku.
Najgorszy tytoń, jaki paliłem w życiu!!!!
http://www.hfm.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
ODPOWIEDZ

Wróć do „Mac Baren”