Mc Baren Velvet

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Mc Baren Velvet

Post autor: jony » 17 lutego 2011, 20:53 - czw

Czy ktoś z Kolegów palił ten tytoń? Ostatnio widziałem dwie wersje zieloną i czerwoną i nie bardzo wiem czy warto je kupić.
pozdrawiam - jony
Awatar użytkownika
v2conect
Początkujący
Początkujący
Posty: 40
Rejestracja: 06 listopada 2010, 21:00 - sob

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: v2conect » 17 lutego 2011, 23:30 - czw

Wyprzedziłeś mnie o 2 godziny z tematem;P

We wrocku też się pojawił (Arkady) - kupiłem oba jak zapale to opowiem.
Jeśli nie ma czasu aby spokojnie zapalić to znaczy, że należy zwolnić!!!!
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: draco59 » 18 lutego 2011, 01:04 - pt

Paliłem zielony. Pomarańcze i czekolada.Niezły , tylko cholernie mokry i czarny , jak sadza...
I cena - 30,50 zł za 40 gram. Trochę dużo , moim zdaniem.
Ale dobry jest... mnie smakuje...
KKF Poznań-----------------
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 889
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: Celt » 28 lutego 2011, 03:02 - pn

Skorzystałem z możliwości otrzymania próbek tego tytoniu w trafice. Dostałem dwie odmiany, czerwony i zielony. Faktycznie zielony jest mokry jak diabli i wymaga solidnego podsuszenia. Generalnie mi posmakował. Faktycznie jest w nim coś jakby pomarańcze z czekoladą. Ale bez solidnego podsuszenia będzie Wam strasznie często gasnąć. Nie jest to też tytoń zbyt mocny, więc nie zadowoli miłośników czegoś mocniejszego...
Natomiast co do czerwonego, to mi nie podszedł. Jest co prawda nieco suchszy niż jego zielony "brat", ale jakoś tak mi ni podpasował i do tego opornie się palił i często gasł, choć podsuszany był równie mocno jak zielony poprzednik. W smaku i zapachu dla mnie przebijała kawa. Tytoń także nie jest mocny. I szczerze mówiąc ten jakoś mnie nie urzekł.
Z tej dwójki zapewne zakupię sobie zielonego, ale do czerwonego raczej się nie przekonam...
Diord Fionn
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: draco59 » 28 lutego 2011, 10:44 - pn

Celt pisze:Skorzystałem z możliwości otrzymania próbek tego tytoniu w trafice. Dostałem dwie odmiany, czerwony i zielony. Faktycznie zielony jest mokry jak diabli i wymaga solidnego podsuszenia. Generalnie mi posmakował. Faktycznie jest w nim coś jakby pomarańcze z czekoladą. Ale bez solidnego podsuszenia będzie Wam strasznie często gasnąć. Nie jest to też tytoń zbyt mocny, więc nie zadowoli miłośników czegoś mocniejszego...
Natomiast co do czerwonego, to mi nie podszedł. Jest co prawda nieco suchszy niż jego zielony "brat", ale jakoś tak mi ni podpasował i do tego opornie się palił i często gasł, choć podsuszany był równie mocno jak zielony poprzednik. W smaku i zapachu dla mnie przebijała kawa. Tytoń także nie jest mocny. I szczerze mówiąc ten jakoś mnie nie urzekł.
Z tej dwójki zapewne zakupię sobie zielonego, ale do czerwonego raczej się nie przekonam...
Ło to ,to - zielony moim zdaniem też lepszy...tylko mokry ,jak 7 Seas , no i ta cena...za 40 gram...moja poznańska dusza wyje na taką drożyznę... :D
KKF Poznań-----------------
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: freemason » 28 lutego 2011, 14:11 - pn

Również dostałem do powąchania próbki obu i wybrałem czerwony. Zielony zapachniał mi jak tani, cytrusowy płyn do zmywania naczyń zmieszany z musem czekoladowym:)

Czerwony też jest diabelnie mokry. Po 40 minutach podsuszania nabiłem, ale powinienem jeszcze dosuszyć.
Z opakowania pachnie bardzo intensywnie - czekoladą, amaretto i według mnie również gotowaną kaszą gryczaną :)
Smak jest dość przyjemny, bardzo słodki. Pali się dobrze, nie za ciepło. Room note niestety trochę przytłaczający. Nikotyny brak :P
Polecam wszystkim początkującym miłośnikom wyrazistych aromatów, zanim sięgną nieopatrznie po jakieś Tilburry Cherry, Alsbo lub inne takie paskudztwa.

Ja może kiedyś jeszcze go kupię, ale myślę że nieprędko. To ten typ tytoniu, który bardzo szybko może się przejeść.

Ps. Ciekawe czemu nasi dystrybutorzy nie sprowadzą MB HH matured virginia, virginia flakes lub virginia blend?? Oferują sporo macbarenów, a tylko jedną czystą va.
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: draco59 » 05 marca 2011, 12:20 - sob

freemason pisze: Ps. Ciekawe czemu nasi dystrybutorzy nie sprowadzą MB HH matured virginia, virginia flakes lub virginia blend?? Oferują sporo macbarenów, a tylko jedną czystą va.
Może dlatego ,że amatorów "wstrętnych aromatów" :evil: jest po prostu więcej , a dystrybutor też chce żyć i zarobić :D
KKF Poznań-----------------
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: vlasij » 05 marca 2011, 17:14 - sob

draco59 pisze:
freemason pisze: Ps. Ciekawe czemu nasi dystrybutorzy nie sprowadzą MB HH matured virginia, virginia flakes lub virginia blend?? Oferują sporo macbarenów, a tylko jedną czystą va.
Może dlatego ,że amatorów "wstrętnych aromatów" :evil: jest po prostu więcej , a dystrybutor też chce żyć i zarobić :D
Mam wrażenie, że Va no 1 schodzi z trafik bardzo prędko, więc amatorzy Va też stanowią pewny rynek do zagospodarowania. Zgadzam się natomiast z twierdzeniem, że "wstrętne aromaty" :wink: to pewniejszy biznes.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
rilms1
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 23 maja 2011, 20:28 - pn

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: rilms1 » 23 lipca 2011, 00:40 - sob

paliłem raz i tylko zapaskudził mi fajkę i żałuje bo sprzątania było więcej niż przyjemności:(
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 655
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: sat666sat » 23 lipca 2011, 13:16 - sob

rilms1 pisze:paliłem raz i tylko zapaskudził mi fajkę i żałuje bo sprzątania było więcej niż przyjemności:(
Jakbyś ew. chciał sie pozbyć - jestem za)
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
rilms1
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 23 maja 2011, 20:28 - pn

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: rilms1 » 24 lipca 2011, 11:24 - ndz

niestety już dawno nie posiadam:)
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: Jakub » 22 września 2011, 22:16 - czw

Dziś kupiłem z ciekawości zielony Velvet aromatyzowany czekoladą i pomarańczą. Cóż... mam mieszane uczucia co do wszystkich produktów Mac Barena i również tym razem nic tego nie zmieniło. Tytoń jest dość wilgotny i ja - fajczarz z dziesięcioletnim stażem miałem problemy z rozpaleniem go. Dopiero po mocnym wymiętoszeniu i podsuszeniu idzie sprawnie. Jeśli chodzi o moc, to faktycznie - jest jej po prostu tyle, ile w ciepłym powietrzu. Smak... i tu miło mnie zaskoczył. Dobra virginia, tak słodka, że aż ślinka cieknie, to tego świeża nuta pomarańczy i wytrawny czekoladowy posmak wyczuwalny do samego końca. Spala się ładnie na biało. Jeśli lubisz słodkie aromaty, warto go spróbować. Na pewno co jakiś czas będę sobie go serwować, w przerwach między mocniejszymi mieszankami.
Pozdrawiam.
maciej stryjecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 108
Rejestracja: 14 maja 2012, 16:05 - pn

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: maciej stryjecki » 03 lipca 2012, 22:57 - wt

Może ten tytoń i ma ciekawe walory smakowe. Jakaś czekoladka w tle, odrobina cytrusa, ale czuje się to w pierwszej połowie fajki. Potem zaczyna siać kondensatem i goryczą. na końcu zostaje gruby korek, nie do spalenia.
Zwłaszcza jeżeli pali się go szybko i gorąco. A inaczej się za bardzo nie da, bo gaśnie jak jasna cholera. Potrafi to zrobić nawet zmieszany pół na pół z czystą latakią, a to już jest spory wyczyn. Zwłaszcza w fajkach o wąskich kominach bedzie to dokuczliwe.
Trudno się temu dziwić, bo tytoń po otworzeniu saszetki jest wigotny, jakby przeleżał rok w piwnicy, albo kąpał się w oleju. Można go lepić jak plastelinę, toczyć kulki w palcach i wjdzie elegancka brązowa planeta. Jak się mocno nia rzuci, to przyklei się do szyby, jak pajączek z odpustu. Nie rozsypie sie nawet, jeżeli poleży tydzień w okolicy kaloryfera. Aby go wysuszyć nie wystarczy na godzinę otworzyć słoik. Trzeba go rozłożyć na gazecie i pozostawić nawet na całą dobę.
I tu dochodzimy do sedna. Osoby oszczędne powinny sobie ten "produkt" darować, bo... Mam wagę i nie zawahałem się jej użyć :)
Po nabraniu właściwej wilgotności (a raczej prawie, bo Velvet nasączony jest czymś na tyle upartym, że powietrze z naszej szerokości geograficznej nie daje rady), takiej przy której już z latakią nie gaśnie (bo sam zawsze to robi), masa netto opakowania wynosi... grubo poniżej 30 gr. W okolicach 22-25.
Za te pieniądze macie już Petersona, na nawet prawie Dunhilla. Czy muszę coś jeszcze dodawać?
http://www.hfm.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
szyla
Początkujący
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: 11 września 2012, 19:55 - wt

Re: Mc Baren Velvet

Post autor: szyla » 11 września 2012, 20:04 - wt

Ponieważ to mój pierwszy post, to przy okazji witam wszystkich serdecznie!

Słuchajcie, skusiłem się na red velvet, bardzo mi smakuje, mojej żonie zapach odpowiada (to jeszcze istotniejsze :-) ale cholernie ciężko mi go utrzymać rozpalonego. Gaśnie co chwila, zamiast popiołu robią się sztywne badyle. Podsuszam i nic. Poradźcie coś, bo smak mi odpowiada a i kasy szkoda co by go ciepnąć w kąt.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Mac Baren”