Mac Baren Burley London Blend

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

korrg
Początkujący
Początkujący
Posty: 30
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, 21:00 - pt
Lokalizacja: Trójmiasto, Bytów.

Mac Baren Burley London Blend

Post autor: korrg » 01 czerwca 2012, 16:34 - pt

Witam.

Kupiłem z ciekawości i na razie się nie będę wypowiadał ostatecznie, gdyż jeszcze zbyt mało go wypaliłem. Jest to moja ulubiona "wersja" broken flake. Mogę się nawet pokusić dygresyjnie, iż SG (niestety) częstokroć oferuje broken miast flake, a MB zaś odwrotnie (stety!). Więc ony Burley jest podobny do Va no. 1, choć o wiele ciemniejszy, taki złoto-brąz. Pachnie wytrawnie, tytoniowo, drzewnie, rodzynkami, węgierkami, kwiatkami, czekoladą i kakaem, i jakimś znanym "kuchem" (ciastem), ale natenczas nie wiem którym, trochę też jak czysty Pq. Czyli bogato.

Po tych paru paleniach stwierdzam podobieństwo między Irish Oak i Sir Walterem, choć bez słodkości tego ostatniego. Jest to tytoń najwytrawniejszy, jaki paliłem dotychczas. Z tematem wiodącym jest różnie, dziś akurat dominuje kwiatkowe drzewo śród czekolady i ciasta. Nieraz dominują śliwki, same kwiatki i t. d. Słodyczy jeszcze nie wyczułem, ale może gdzieś tam się chowa, zobaczymy. Nie jest nudny, ale dla mnie stanowczo nie na co dzień - zbyt wytrawny. Do królewskich nie należy, więc do pracy, na spacer w surowszą pogodę, jak znalazł.

I jak zwykle mocy to to nima. Koło Va no. 1, koło Dark Twista, i reszty średniej półki. No ale, ja to lubię dopalać po 9kach z synjeco, zatem... ;-)

Kłonię się,
korrg.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Mac Baren”