Captain Black (biała saszetka)

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re:

Post autor: Thesary » 20 sierpnia 2010, 21:34 - pt

martenn pisze:Ja tego nie palilem - mialem blizsza znajomosc tylko z wersja Royal, a ta byla bombowa. Waniliowa, slodka, ogolnie bardzo przyjemna. Pamietam, ze Zbyszek Bednarczyk mowil ze probowal juz roznych tytoni ale zawsze wraca do Captain Black.
Właśnie zauważyłem że sporo jest opinii dość negatywnych o tej marce, a tu taka rekomendacja. Widziałem u mnie w trafice chyba ze trzy gatunki tego tytoniu, może się na koniec roku zdecyduję jak wypalę te pół kilo innych jakie mam.
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Re:

Post autor: Alan » 20 sierpnia 2010, 21:56 - pt

Thesary pisze: Właśnie zauważyłem że sporo jest opinii dość negatywnych o tej marce, a tu taka rekomendacja.
Za rekomendację tego bym nie uznał. De gustibus...
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 655
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: Captain Black (biała saszetka)

Post autor: sat666sat » 20 sierpnia 2010, 23:22 - pt

Mam - nie otwarty - otworzę, zapalę, ocenię.
Koniec posta....... :lol:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
niedzwiecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 13:18 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: Captain Black (biała saszetka)

Post autor: niedzwiecki » 14 stycznia 2011, 20:08 - pt

sat666sat pisze:Wiem ze na allegro jest ale chodzi mnie o normalny dostęp w trafikach.Całe szczęście że teraz bezproblemowo moge sobie ,,nabyć".
Na przykład tu:
http://allegro.pl/tyton-fajkowy-captain ... 07804.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: Captain Black (biała saszetka)

Post autor: Canonnier » 16 lipca 2012, 17:54 - pn

Stwierdzenie ‘omijam tytonie, które nie smakują jak tytoń’ chyba najlepiej go opisuje. Już od otwarcie saszetki coś mi nie pasowało. Zawartość bardziej przypominała melasę do sziszy niż jakikolwiek tytoń. Zresztą, pali się podobnie. Do tego piorunujące aromaty wanilii, migdałów i jakiś alkoholi oraz koszmarne ilości kondensatu. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Do tego, fajka po paleniu śmierdziała tanim koniakiem. Wtedy naprawdę zacząłem się bać. Mam tylko nadzieję, że pozostałe będą lesze – nabyłem całą kolekcję Captain Black’a.
niedzwiecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 13:18 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: Captain Black (biała saszetka)

Post autor: niedzwiecki » 08 września 2012, 10:48 - sob

Kilka osób mówiło mi, że Captain Black produkowany w Danii inaczej smakuje niż Captain Black produkowany w USA. W związku z tym, mam pytanie o różnice smakowe w paleniu tytoniu wyprodukowanego w Danii (kod EAN 5712341135147) w stosunku do tego z USA (kod EAN 071737401002).
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Captain Black (biała saszetka)

Post autor: Jerry » 07 kwietnia 2014, 16:38 - pn

niedzwiecki pisze:Kilka osób mówiło mi, że Captain Black produkowany w Danii inaczej smakuje niż Captain Black produkowany w USA. W związku z tym, mam pytanie o różnice smakowe w paleniu tytoniu wyprodukowanego w Danii (kod EAN 5712341135147) w stosunku do tego z USA (kod EAN 071737401002).
Jak mawiają najlepszy sposób walki z pokusa to jej ulec. Dałem się skusić na duńską wersję Captain Black (biały w saszetce).
Jednym zdaniem. Amerykanie powinni natychmiast zakazać używania tej nazwy przez Duńczyków.

A teraz konkretniej. Słaby i bez smaku, czasem lekko gryzący. Miałem resztkę oryginału, więc zapałiłem sobie w dwóch glinianych fajkach. Zero słodyczy, zero aromatu. Jak dla mnie ocena zero, nigdy więcej tego nie kupię i innym również odradzam. Burleya to może to opakowanie widziało w encyklopedii.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: Captain Black (biała saszetka)

Post autor: Tolo » 01 maja 2015, 22:31 - pt

Szkoda, że wcześniej nie przeczytałem opinii na temat tego tytoniu.

Jest to dopiero co prawda mój drugi tytoń jaki palę, pierwszy aromatyzowany. Po otwarciu zapach jakby wiśni w alkoholu, ale taki jakiś chemiczny nie naturalny.

W smaku kwaskowaty, zbyt kwaśny jak dla mnie. Przy wilgotności takiej jak pakowany wydziela dużo kondensatu, po wysuszeniu jest jeszcze gorszy. Jak dla mnie to pali się źle i gaśnie, ale dopiero zaczynam przygodę z fajką.

Jednym słowem - nowicjuszom na pewno odradzam.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Captain Black (biała saszetka)

Post autor: freemason » 02 grudnia 2015, 20:46 - śr

Zaczęło się od tego, że nie wiadomo po co go kupiłem. Byłem w sieciowym kiosku po wyciory. Patrzę, stoi na półce, ciach i kupiłem. Nie miałem go nawet w bardzo odległych planach. Widać zadziałał jakiś impuls.
Załamałam się, po przeczytaniu opisów na jego temat na TR – same narzekania i pojedyncze gwiazdki. Pomyślałem – po co ja go brałem? Rozsądek podpowiadał – pozbądź się go, zakop, nikt się nie dowie:)
Ale zrobiło mi się żal i poszedł do kąta, gdzie poleżał przez rok. Nawet się nie zsechł.
Otworzyłem, powąchałem. Zapach fajny, podobny jak i innych Captainów (może poza wiśniowym). Po pierwszym zapaleniu doszedłem do przekonania, że to McBaren 7Seas biały tylko w innym opakunku. Później zmieniłem zdanie. Stwierdziłem, że jest lepszy. Nawet mi posmakował. To przyzwoity aromat w przyzwoitej cenie. Czuć waniliowo-cukierniczą słodycz, ale nie zabija ona tytoniowatości. I to jest to, o co mi chodzi w aromatach.
Mógłby się chłodniej palić. Łatwo jednak nad nim zapanować i wydobyć co najlepsze. Choć nie jestem wirtuozem kołeczka, to kondensatu nie uświadczyłem. Warto spróbować.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Captain Black”