Capitan Black - Lane limited

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Capitan Black - Lane limited

Post autor: Thomas » 03 lutego 2005, 17:32 - czw

Capitan Black - tytoń znany, lubiany i polecany początkującym. Tak też uczynilismy z towarzyszem od fajki na poczatku naszej fajkowej przygody. Kolega zakupił Capitana blacka pakowanego w białą saszetkę. Na opakowaniu znajduje się typowy rysunek dla Capitanów czyli statek. Po otwarciu i zassaniu nozdrzami zapachu poczuliśmy lekki zapach wanili jakby z orzechami... W paleniu ultra leciutkie obłoczki o przyjemnym waniliowym aromacie. W paleniu nie sprawia kłopotów, pali się ładnie aż do samego końca. Pozostawia po sobie niewiele w fajeczce... Pięknie komponuje się w cieplutkie dni. Kondensat pojawia sie bardzo rzadko, mi nie było go dane za często poczuć. Polecam ten tytoń każdemu początkującemu fajczarzowi lub wielbicielom aromatów. Mimo,że ostatnio wole mało aromatyzowane mieszanki, do Capitanów chętnie bym powrócił, gdyby tylko pojawił sie w traffice.
jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Post autor: jony » 07 kwietnia 2005, 10:19 - czw

Po kilku paleniach Captain Blacka musze stwierdzić, że nie wywarł na mnie wiekszego wrazenia. Wydał mi się taki bezpłciowy, w moim przypadku smak praktycznie niewyczuwalny.
Nie wiem, czy jest to wina złego palenia, przyzwyczajenia do tytoni Orlik Tabaco, czy też fakt iż jest to tytoń przywieziony zza wschodniej granicy (Ukraina) - dostałem go w prezencie. Pali się go bezproblemowo do samego końca, sucho, ale niestety nie znajdzie (chyba) miejsca w moim skromnym rankingu.
A moze jest to tytoń dla koneserów?

pozdrawiam - jony
Awatar użytkownika
Bart
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 280
Rejestracja: 08 października 2004, 17:25 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bart » 07 kwietnia 2005, 12:54 - czw

A moze jest to tytoń dla koneserów?
Dla koneserów to on raczej nie jest :wink:. Był to jednak mój pierwszy tytoń i ma w sobie pewną magię - raz na jakiś czas do niego wracam (ale tylko w lato), żeby powspominać sobie "stare dobre czasy". Moim zdaniem jest lepszy od Alsbo i mając do wyboru te dwie marki z pewnością wybrał bym Captaina. Jeśli chodzi o jego rodzaje, to dla mnie żaden nie wybija się przed szereg - są sobie równe, chciał smaki oczywiście różnią się. W dobie krachu tytoniowego polecam zapalić ten tytoń osobom które go jeszcze nie próbowały.
jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Post autor: jony » 07 kwietnia 2005, 13:04 - czw

Moja subiektywna opinia opiera się jedynie na tytoniu z białej saszetki. Moze w saszetkach w innych kolorach tytoń jest atrakcyjniejszy?


pozdrawiam - jony
Awatar użytkownika
Bart
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 280
Rejestracja: 08 października 2004, 17:25 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bart » 07 kwietnia 2005, 13:08 - czw

Myślę, że warto posmakować każdego - a nóż któryś przypadnie Ci do gustu. Dodatkową zaletą Captainów jest to, że są popularne na całym świecie - gdziekolwiek byś nie pojechał (no, może trochę przesadzam 8) ), będziesz mógł zakupić Captaina i tu przyda się rozeznanie w jego smaczkach.
Awatar użytkownika
qmaster
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 402
Rejestracja: 27 grudnia 2004, 22:02 - pn
Lokalizacja: Piła/Bydgoszcz

Post autor: qmaster » 07 kwietnia 2005, 13:15 - czw

Koledzy nie róbcie scen :D
Nie porównujcie Captain Blacka do Alsbo...
Jak dla mnie to bagatelna różnica... CB jest zdecydowanie bardziej szlachetny :idea:
Poza tym CB jest kilka rodzajów, biała saszetka jest najsłabsza...
Polecam CB Black lub Royal,
Zgadzam się ogólnie lekki dymek--> taki właśnie na lato, kiedy upały...
Napewno dobry dla początkujących,
napewno będę do niego wracał...
Pozdrawiam
Q.
Jak się uda to FAJA...
Dziku

Post autor: Dziku » 07 kwietnia 2005, 13:31 - czw

Bart pisze:(...) Dodatkową zaletą Captainów jest to, że są popularne na całym świecie - gdziekolwiek byś nie pojechał (no, może trochę przesadzam 8) ),(...)
Nie przesadzasz...
Moi znajomi czasem przywożą mi tytonie z różnych odległych rejonów świata. Jeden z kolegów podróżując po Azji dotarł do Indii. Postanowił kupić tam dla mnie tytoniową pamiątkę. A że spotkał tam Anglika, który palił fajkę to poprosił go o radę w sprawie nabycia dla mnie "dobrego, lokalnego tytoniu".
No i nabył ten "dobry lokalny tytoń" a ja stałem się posiadaczem saszetki "Captain Black - Gold". Był on robiony w USA i w porównaniu z tym naszym lepszy - w saszetce nie było łodyg. Smak jak całej serii - taki sobie. Nie wracam do tych tytoni - takie "średniaki do zapomnienia". Pomimo egzotycznego rodowodu owego podarku "łodziacy" częstowali się nim niechętnie, a ja w końcu domęczyłem go do końca.
Awatar użytkownika
Bart
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 280
Rejestracja: 08 października 2004, 17:25 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bart » 07 kwietnia 2005, 13:38 - czw

Dziku, ja miałem raczej na myśli naszą rodzimą ziemię, ale jak widać - daleko nam do Indii :lol:. Przynajmniej mogłeś doświadczyć jak ignoruje nas Lane Limited skoro do Indii wypuszcza lepsze tytonie niż do Europy wschodniej.
Dziku

Post autor: Dziku » 07 kwietnia 2005, 13:40 - czw

To ten sam tytoń, tyle, że u nas są łodygi, a u nich liście... :wink:
jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Post autor: jony » 07 kwietnia 2005, 14:12 - czw

Dziku masz rację. W mojej saszetce to jeszcze chyba korzenie sie trafiły. Może robili to już późną jesienią kiedy liście dawno opadły, a coś trzeba było do srodka zapakować :wink:

pozdrawiam - jony
Awatar użytkownika
martenn
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 344
Rejestracja: 28 grudnia 2004, 11:27 - wt
Lokalizacja: Kórnik/Kamionki/Poznań

Post autor: martenn » 07 kwietnia 2005, 16:22 - czw

Captain Black jest naprawde dobry, a porownanie z Alsbo jest bym powiedzial paranoiczne:) Captain Black to inna klasa, lepsza. A Alsbo tez jest ok. W sumie palilem rozne tytonie i do tego zawsze bym chetnie wrocil. Gdyby tylko byl u mnie w Pile:) Captain Black Royal jest cacy, smak superowy, aromacik piekny, nic wiecej nie trzeba. Lagodny i aromatyczny. Wyszukany. Moze nie kazdy potrafi z niego wyciagnac to co najlepsze? Polecam.
Ostatnio zmieniony 07 kwietnia 2005, 23:17 - czw przez martenn, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Bart
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 280
Rejestracja: 08 października 2004, 17:25 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bart » 07 kwietnia 2005, 16:53 - czw

Porównanie Alsbo do Captaina jest jak najbardziej sensowne, gdyż oba te tytonie są bardzo popularne - w każdym cywilizowanym kraju (jak widać, nawet w Indiach) Captaina można dostać w niemal każdym sklepie z art. tytoniowymi, tak samo jak w Polsce Alsbo. W większości miast w Polsce Captain jest również w wielu miejscach obecny. Popularność tych tytoni i ilość ich odmian powoduje, że są one często ze sobą kojarzone, jako najpopularniejsze i stosunkowo tanie. I właśnie dlatego warto je postawić obok siebie i wskazać różnicę. Howgh!
Dziku

Post autor: Dziku » 07 kwietnia 2005, 17:02 - czw

Ja bym jednak wolał żeby Captain Black był w Indiach mniej popularny :roll:

Cóż - i Alsbo i Captain Black to popularne aromaty o niewyszukanym smaku robione dla masowego odbiorcy z surowców jakości najwyżej przeciętnej. Porównania mogą mieć więc sens, tylko trochę szkoda zdrowia i... fajki. Lepiej kupić mniej ale lepszego.
jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Post autor: jony » 07 kwietnia 2005, 18:37 - czw

Pisząc na temat Captaina wcale nie chciałem porównywać go z Alsbo. Stwierdziłem jedynie, iz nie byłem w stanie smakowo go rozszyfrować :oops:
Brak pełnych doznań smakowych usprawiedliwiłem jedynie wcześniejszym paleniem tytoni m.in. Alsbo i Skandinavik.

pozdrawiam - jony
Awatar użytkownika
h_bert
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 190
Rejestracja: 07 października 2004, 18:35 - czw
Lokalizacja: Szkocja (na wygnaniu)

Post autor: h_bert » 07 kwietnia 2005, 23:01 - czw

Dziku pisze: Cóż - i Alsbo i Captain Black to popularne aromaty o niewyszukanym smaku robione dla masowego odbiorcy z surowców jakości najwyżej przeciętnej. Porównania mogą mieć więc sens, tylko trochę szkoda zdrowia i... fajki. Lepiej kupić mniej ale lepszego.
Dodajmy ze tworca CB - Lane, sam nie powazal swojego dziela. Nie lubil tego tytoniu i mu nie smakowal. Ale wiedzial co sie bedzie sprzedawac. W ramach ciekawostek CB byl ponoc kiedys zakazany w RPA, bo to bylo nie do pomyslenia zeby czarnoskory byl oficerem :lol: .
Mi CB light smakowal - byl pierwszym przyzwoitym tytoniem, z jakim sie zetknalem, ale nie czuje koniecznosci powtorki z rozrywki. Wielbicielom CB polecam Blue Note - ta sama wanilia szlachetniej.
Pozdrawiam
h_bert
In Gawith We trust
ODPOWIEDZ

Wróć do „Captain Black”