Shannon Sweet & Mellow

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Shannon Sweet & Mellow

Post autor: andnn » 04 maja 2006, 13:24 - czw

Wybrałem ten tytoń, gdy zawiedziony brakiem w ofercie Belle Epoque poprosiłem sprzedawcę w trafice by zaproponował mi jakiś miły aromacik. Po długich dyskusjach i próbach organoleptycznych (wąchanie) różnych propozycji mój wybór padł na jasnoniebieską saszetkę Shannon'a. Pierwsze wrażenie po otwarciu saszetki - zapach wręcz cudowny, słodko-owocowy. Z niecierpliwością więc nabiłem w celach testowych gruszkę B&B nr 24 w której poprzednio popalałem sobie zielonego Larsena. Tytoń rozpala się łatwo, pali się równo, sucho i niezbyt goroąco - jeśli nie będziemy zbyt łapczywie wciągać przez ustnik powietrza w niecierpliwym oczekiwaniu na słodycz płynącą w kierunku naszych kubków smakowych. Pierwsze kilka pociągnieć... i konsternacja, jakoś nie mogłem wyczuć tego subtelnego, owocowego smaku, który miałem nadzieję poczuć mając ciągle w nozdrzach ten wspaniały zapach z saszetki. No ale myślę sobie - może później, może w miarę palenia tytoń uwolni swe tajemnice... Z upływem czasu jednak byłem coraz bardziej zdziwiony - albo coś robię nie tak, może za mokry, a może za suchy, może to ta gruszka, może powinienem do tak szacownego tytoniu użyć wrzośca... W każdym bądź razie po tym pierwszym paleniu jestem trochę rozczarowany. Co prawda paliło mi się miło i przyjemnie, w język nie szczypało, ale naprawdę nie udało mi się poczuć smaku tego tytoniu. Nie jestem nawet w stanie okreslić czy w ogóle poczułem jakis smak (oprócz smaku tytoniu rzecz jasna). Na razie zielony Larsen w moim odczuciu bezwzględznie wygrywa, nie mówiąc już o Malthouse (chociaż to oczywiście zupełnie inny tytoń). Jestem ciekaw odczuć kolegów, ja w każdym razie będę jeszcze na pewno próbował. Jakoś nie chce mi się wierzyć że coś co tak pięknie pachnie tak pięknie nie smakuje. Na pewno ten pierwszy raz to była moja wina... :wink: [/img]
Awatar użytkownika
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Scorpio » 04 maja 2006, 17:51 - czw

Wszystko jest rzeczą relatywną. Ja, paląc głównie Va określam wspomniany przez Ciebie tytoń jako zbyt owocowy. Czasami palęgo w sytuacjach które wymagają częstowania otoczenia miłym zapachem. Dodaję jednak wtedy jakieś 50% czystej Va aby jagodowy smak Shannona złagodzić.

Podejrzewam że Twój problem z brakiem smaku wynika z tego, iż wcześniej paliłeś aromaty bardziej intensywne. Wypalisz kilka fajeczek i być może zaczniesz zauważać sybtelne smaczki Shannona ;)
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
krzysztof
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 08 października 2004, 11:19 - pt
Lokalizacja: Łomża

Post autor: krzysztof » 10 maja 2006, 17:39 - śr

Moja rada? Pozostań przy Larsenie
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: andnn » 18 września 2006, 12:53 - pn

Scorpio pisze:Wypalisz kilka fajeczek i być może zaczniesz zauważać sybtelne smaczki Shannona ;)
Jestem już po kilku (może nawet -nastu) paleniach tego tytoniu i zgadzam się ze Scorpio - ten tytoń jest subtelny, trzeba się w niego "wczuć", wyłapać wszystkie niuanse smakowe jakimi nas obdarza. Jednak dla mnie nazwa "Sweet & Mellow" jest w jego przypadku trochę na wyrost. Słodycz w nim zawarta jest na tyle delikatna i właśnie subtelna że trzeba mi było trochę czasu aby się w niej rozpoznać. A ponieważ z każdym kolejnym paleniem tyton ten odkrywa przede mną inne tajemnice, na pewno zostanie stałym bywalcem moich fajeczek, kiedy przyjdzie mi ochota na "coś innego" :)
Pozdrawiam

And
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Post autor: michal55555 » 16 października 2006, 21:51 - pn

Tytoń smaczny, tylko posiada jedną wade, bardzo slaby aromat.
Awatar użytkownika
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi » 17 października 2006, 15:55 - wt

Scorpio pisze:Wszystko jest rzeczą relatywną. Ja, paląc głównie Va określam wspomniany przez Ciebie tytoń jako zbyt owocowy. Czasami palęgo w sytuacjach które wymagają częstowania otoczenia miłym zapachem. Dodaję jednak wtedy jakieś 50% czystej Va aby jagodowy smak Shannona złagodzić.

Podejrzewam że Twój problem z brakiem smaku wynika z tego, iż wcześniej paliłeś aromaty bardziej intensywne. Wypalisz kilka fajeczek i być może zaczniesz zauważać sybtelne smaczki Shannona ;)

Scorpio oddał mi ten tytoń w prezencie - jak dla mnie za słaby, leży do tej pory (fakt że niewiele go pozostało). Ja go mieszałem z innymi nieco bardziej wyrazistymi tytoniami (mocniejszymi).......
GG - 7330483
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: Shannon Sweet & Mellow

Post autor: Celt » 01 czerwca 2008, 00:56 - ndz

Tytoń nie jest może zbyt mocny, ale jeśli ktoś lubi palić fajkę nie patrząc na moc palonego tytoniu, to nie będzie to przeszkodą. Miałem okazję wypalić kilka saszetek tego tytoniu i podpasował mi. Co prawda, po wypaleniu każdej saszetki musiałem od niego nieco odpocząć przy czymś innym (np. moim ukochanym Sweet Killarney), ale zawsze z chęcią do niego powracam. Pali sie go dość sucho i chłodno. Ale zgodzę się z poprzednikami, że aby wyłapać jego niuanse smakowe potrzeba co najmniej kilku paleń...
Diord Fionn
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Shannon Sweet & Mellow

Post autor: yopas » 29 września 2009, 16:30 - wt

Strasznie to niewdzięcznie darowanemu koniowi robić przegląd paszczy i to jeszcze, jak się zaraz okaże, od zadniej strony, ale...

Otrzymałem próbkę tego tytoniu, a że aromatów zwyczajowo nie popalam, wrzuciłem sobie dla jajek do mojej balkanówki (nieduża, obszarpana WDC).

Wrażenia hm... miłe. Palenie przyzwoite. Delikatny smak jeżyn czy porzeczek przeplatał się z poddymianą sosenką uprzednio fajczonych balkanów.
Choć muszę przyznać, że tytoń nie zabił mnie słodyczą. Więcej, jeśli ktoś uważa, że jest słodki, powinien samej, a dobrej virginii pokosztować.
UkłonY,
[...]
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dan Tobacco”