Strona 3 z 7

: 25 grudnia 2005, 00:19 - ndz
autor: Jakub
Krzysiek pisze: Powiedzcie mi jak to jest z tym Malthousem. Bo jedni twierdzą że jest słodkawy i przyjemny, a drudzy że gorzkawy a raczej wytrawny i otoczenie go dość ciężko znosi. Czy mógłby ktoś wyrazić obiektywną opinię na temat aromatu tego tytoniu i jak odbiera go otoczenie? (...)
Ilu fajczarzy tyle opinii. Jeśli przeczytałeś opisy tytoniu i coś Cię "tknęło", zainteresował Cię w jakiś sposób, to kup go i wypróbuj, bo tylko tak stwierdzisz czy smakuje Ci czy nie ;)
Krzysiek pisze: (...) z boku na napis Bruyer - chyba bardziej chodzi o firmę niż o drewno, ale nie jestem tego pewny) (...)
Dokładnie... na odwrót. Bruyere (z franc.) i briar (z ang.) to nazwy wrzośca drzewiastego (z łac. Erica arborea) ;)
Krzysiek pisze: (...) Timm No Name (tego mogę kupić ale tylko przez neta :( co gorsza to najchętniej bym go kupił :( )
Więc kup. Kupowanie tytoniu przez internet nie boli i czasem jest jedynym sposobem.

: 25 grudnia 2005, 14:24 - ndz
autor: Krzysiek
Jakub pisze: Więc kup. Kupowanie tytoniu przez internet nie boli i czasem jest jedynym sposobem.
No dobrze ale co najbardziej mnie boli to koszty przesyłki. Sam tytoń 29zł plus przesyłka około 8zł. Pozatym to będzie pierwszy tytoń więc nie chcę wydawać za dużo. Po prostu chcę mieć dobry i tani tytoń do opalenia. I też przyjemny dla otoczenia, bo nie chce żeby mi ktoś co chwile jęczał że śmiedzi.

: 25 grudnia 2005, 14:34 - ndz
autor: Dziku
Krzysiek pisze:(...)Po prostu chcę mieć dobry i tani tytoń do opalenia.(...)
Po co Ci aż dwa tytonie do opalania fajki :?:
Wystarczy tylko ten "dobry"...
Jeśli ma mieć znośną cenę to w kraju legalnie za taką nie kupisz. Chyba, że puszka odleżała swoje w trafice...
Ewentualnie poproś kogoś o przywiezienie choćby z Czech.

: 25 grudnia 2005, 15:12 - ndz
autor: Krzysiek
Dziku pisze: Ewentualnie poproś kogoś o przywiezienie choćby z Czech.
Jak znasz takiego "kogoś" to daj namiary.

: 25 grudnia 2005, 16:56 - ndz
autor: Dziku
Krzysiek pisze:
Dziku pisze: Ewentualnie poproś kogoś o przywiezienie choćby z Czech.
Jak znasz takiego "kogoś" to daj namiary.
Owszem. Znam. Ale nie jestem upoważniony do "dawania namiarów" na Przyjaciół, którzy wyświadczają mi czasem taką uprzejmość.
Rada moja nie była żartem, a wskazaniem jednej z metod zaopatrzenia się w dobry tytoń w naszym, nieprzyjaznym fajczarzom kraju.
Druga możliwość - to popytanie na Forum, czy ktoś z doświadczonych Kolegów Fajczarzy nie czyni akurat zamówiena w Synjeco. Wtedy jeśli grzecznie poprosić - zwykle można dołączyć się z zamówieniem własnej puszeczki.

: 26 lutego 2006, 22:15 - ndz
autor: Nidhogg
Witam!
Miałem wczoraj okazję spróbować TMH (poczęstował mnie przyjaciel, niedawno nawrócony na fajkę) i mam bardzo mieszane uczucia. Zapach oceniam jako pośredni między świeżym drewnem, a skórą, bardzo przyjemny, dość "surowy". Jeżeli chodzi o smak, to na początku palenia nie czułem nic, takie chłodne "ciepłe powietrze", niestety zanim wsmakowałem się w ten dymek, przegrzałem go i poczęstował mnie łykiem kondensatu i pogryzł w język - znowu się poczułem jak za swoim pierwszym razem z fajką. I pewnie uznałbym, że minie odpowiada, gdyby nie fakt, że po nim mój ulubiony dotąd Borkum Riff Cherry zaczął mi cuchnąć. Dziwny tytoń - sam się nie dał posmakować a nie pozwala smakować innym. Chyba muszę się z nim oswoić i na nowo nauczyć się palić?
ps: Moja żona twierdzi, że TMH pachnie wiejską wędzarnią.

:-)

: 27 lutego 2006, 08:18 - pn
autor: Irek
Moja żona twierdzi, że TMH pachnie wiejską wędzarnią.
Moja żona twierdzi, że nawet Sunset Breeze, i Stanwell Vanilla cuchną hehe.

Re: :-)

: 27 lutego 2006, 19:21 - pn
autor: Nidhogg
Irek pisze:
Moja żona twierdzi, że TMH pachnie wiejską wędzarnią.
Moja żona twierdzi, że nawet Sunset Breeze, i Stanwell Vanilla cuchną hehe.
Współczuję. Moja lubi zapach tytoniu, czasem nawet podkrada mi fajkę na chwilę, choć preferuje tabakę. A zapach wędzarni to u niej jak najbardziej pozytywne skojarzenie :)

: 27 lutego 2006, 21:59 - pn
autor: Irek
Nidhogg pisze:Współczuję. Moja lubi zapach tytoniu, czasem nawet podkrada mi fajkę na chwilę, choć preferuje tabakę. A zapach wędzarni to u niej jak najbardziej pozytywne skojarzenie :)
No cóż, myślalem, że ta "wędzarnia" to określenie niezbyt przyjemnego zapachu :roll:

: 11 marca 2006, 20:28 - sob
autor: etherni
No więc to właśnie ode mnie Nidhogg spróbował TMH.I jak dla mnie na razie to jest właśnie grall...

: 11 marca 2006, 21:13 - sob
autor: Thomas
Mnie nie zauroczył ten tytoń. Takie tam... można zapalić. Pierwsze dwie - trzy fajki były nawet ciekawe, potem ciekawość mineła:p
Wypalę do końca saszetkę ale więcej już go raczej nie kupie.

: 11 marca 2006, 21:50 - sob
autor: etherni
Nidhogg pisze:Witam!
Miałem wczoraj okazję spróbować TMH (poczęstował mnie przyjaciel, niedawno nawrócony na fajkę) i mam bardzo mieszane uczucia. Zapach oceniam jako pośredni między świeżym drewnem, a skórą, bardzo przyjemny, dość "surowy".
ps: Moja żona twierdzi, że TMH pachnie wiejską wędzarnią.
Otóż to ja byłem sprawcą owej degustacji - i jak dla mnie TMH to jak na razie GRALL.Po prostu niebo.Może wiele osób twierdzić że torf,wędzarnia itd.Dla mnie boski.
Moja żona twierdzi że TMH pachnie Malthousem... i lubi to.

: 14 marca 2006, 20:34 - wt
autor: dopeman
saszetka TMH sie konczy, wiec sprobuje podsumowac.

w moim przypadku TMH bardzo skutecznie zepchnal na drugi plan aromaty i zwrocil moja uwage na naturalne mieszanki. Mysle ze dla poczatkujacego jak ja jest to doskonaly pomost prowadzacy na ta "naturalna" strone fajczarstwa.

z kazda fajka uczylem sie lepiej go palic i z kazda fajka mocniej wyczuwalem smak. jak mniemam - poznalem w ten sposob namiastke smaku VA.

jako "minus" moge jedynie dodac ze ani wspanialy surowy zapach po otwarciu saszetki, ani smak i roomnote - nawet przez chwile nie kojarzyl mi sie ze szkocka whisky slodowa.

dla mnie stal sie tytoniem "codziennym" (w cudzyslowiu bo tak czezsto nie pale) ktory od czasu do czasu ustepowal slodkim aromatom. Zdecydowanie polecam.

: 14 marca 2006, 23:43 - wt
autor: elvislike
w moim przypadku TMH bardzo skutecznie zepchnal na drugi plan aromaty i zwrocil moja uwage na naturalne mieszanki.
rozumiem, ze aromaty to sa wg. ciebie te ciezsze? thm jest milym bardzo blend'em na va, ale to tez aromat. jak widac sa aromaty oraz aromaty. jesli potrzebujesz smaku i aromatu single malt to jednak odkorkuj butle. thm jest do palenia a jego aromat to pewnego rodzaju hybryda.
pozdrawiam:-)

: 15 marca 2006, 09:32 - śr
autor: dopeman
elvislike: masz racje - chodzilo mi o te dunskie (lub pseudo dunskie) slodkosci i ciezkie aromaty. ciekawi mnie bardzo na ile TMH oddaje smak czystej Va, pewno za jakis czas zainwestuje i w fajeczke do czystej Va i w jakis dobry tyton zeby sie o tym przekonac.

a jesli idzie o aromat whisky to nie spodziewalem sie ze poczuje jej smak, ale ze jakiekolwiek nutki zapachowe czy smakowe w tym tytoniu nasuna mi skojarzenie ze szkocka. calkiem prawdopodobne ze za malo wprawy mam zeby to wyczuc. a single malt to odrobina luksusu na ktora rzadko kiedy sobie pozwalam, z reguly zastepujac ja jakims sporo tanszym, tez smacznym blendem ;)