Timm - No Name

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

innovate
Początkujący
Początkujący
Posty: 21
Rejestracja: 08 listopada 2006, 15:35 - śr

Post autor: innovate » 08 czerwca 2007, 10:52 - pt

Gdzie w Polsce można dostać TNN w małych 50gr saszetkach? I w jakiej cenie?
Awatar użytkownika
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 08 czerwca 2007, 12:09 - pt

Nigdy nie spotkałem 50g saszetek Timma. Kup 125g i do słoika, albo się z kimś złóż.
pozdrawiam,
konradus
Awatar użytkownika
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 08 czerwca 2007, 14:12 - pt

konradus pisze:Nigdy nie spotkałem 50g saszetek Timma. Kup 125g i do słoika, albo się z kimś złóż.
Taki doświadczony fajczarz i nie widział 50g saszetek timma... :wink:
Pierwszą saszetkę kupiłem w warszawie a bodajże elvis mówił, że swego czasu był w lublinie. Obecnie tylko 125g. Kup, myślę, że się nie zmarnuje :pipeman:
gg: 5238466
pozdrawiam
Awatar użytkownika
venerable
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 26 lipca 2005, 12:26 - wt
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: venerable » 09 czerwca 2007, 09:52 - sob

innovate pisze:Gdzie w Polsce można dostać TNN w małych 50gr saszetkach? I w jakiej cenie?
Białystok, 32 zl
Sweet Killarney
tomaczo
Pykacz
Pykacz
Posty: 64
Rejestracja: 20 kwietnia 2007, 11:39 - pt

Post autor: tomaczo » 11 czerwca 2007, 09:39 - pn

Prawie, że grall :wink:

Piękny zapach po otwarciu saszetki (tak jak pisali koledzy - jak ptasie mleczko), cudny w smaku... wanilia, wiśnia... Delikatny - przy paleniu bez filtra idealny do porannej kawki.

Jest tylko jedno "ale" - końcówka jest paskudna w smaku... gorsza chyba nawet niż w stanwellowskiej Vanilli :?

Pyszny tytoń, ale wydaje mi się, że najlepiej go będzie nabijać metodą "dwuwarstwową" wymyśloną przez kolegę J4szczura :wink:

Tak czy siak, wszystkim niezdecydowanym polecam!
Awatar użytkownika
Carnesir
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 20 marca 2007, 16:23 - wt
Lokalizacja: Zakopane
Kontakt:

Post autor: Carnesir » 13 czerwca 2007, 16:44 - śr

Tyle dobrego nasłuchałem( i naczytałem) się o tym tytoniu, że po prostu muszę go spróbować. :D
"Fajka jest fontanną kontemplacji, źródłem przyjemności, towarzyszem mędrca; a człowiek, który ją pali myśli jak filozof i postępuje jak Samarytanin" --- Edward George Bulwer-Lytton.

GG-20 84 929
Awatar użytkownika
DAT
Pykacz
Pykacz
Posty: 97
Rejestracja: 30 maja 2007, 20:11 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: DAT » 13 czerwca 2007, 18:05 - śr

Przyznam szczerze, że opinie dokładnie oddają walory TNN. Zdecydowanie przypadł zarówno mnie, jak i mojej Małżonce do gustu :D
Pozdrawiam,
Darek
Awatar użytkownika
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 13 czerwca 2007, 21:07 - śr

DAT pisze:Zdecydowanie przypadł zarówno mnie, jak i mojej Małżonce do gustu :D
A nie mówiłem? ;-)
pozdrawiam,
konradus
Awatar użytkownika
DAT
Pykacz
Pykacz
Posty: 97
Rejestracja: 30 maja 2007, 20:11 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: DAT » 14 czerwca 2007, 21:02 - czw

Jeszcze raz dziekuję za poradę. To faktycznie trafny wybór. Przy okazji pytanie: czy The Malthouse jest do niego podobny?
Ostatnio zmieniony 22 czerwca 2007, 11:16 - pt przez DAT, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam,
Darek
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 14 czerwca 2007, 21:17 - czw

czy Malthouse jest do niego podobny?
nie. the malthouse jest wytrawnym tytoniem opartym na va z aromatem uyskacza. niemniej jednak wg. mnie wart sprobowania.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
BardzoStrasznyPan
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 10 lipca 2007, 21:41 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BardzoStrasznyPan » 16 lipca 2007, 12:30 - pn

Pierwsze wrażenie było nijakie, ponieważ zapaliłem w fajce przesiąkniętej innymi aromatami. Podczas następnych spotkań z owym tytoniem zacząłem czuć coraz to nowsze smaki i smaczki. Pełny bukiet poznałem dopiero po pięciu paleniach, kiedy to fajka była już oswojona z Timm'em i to było naprawde to Coś.

Dla moich nozdrzy, tytoń pachnie białą czekoladą i suszonymi śliwkami (węgierkami :wink: ), miód chyba stanowi jakieś tło zapachowe nadając ogólną słodką woń. Po otwarciu, a raczej przepiłowaniu saszetki już wiedziałem że zakup był wart tych 73 złotych.

W smaku No Name jest niezwykle delikatny, na początku trudno jest wyczuć poszczególne smaki, ja najbardziej czułem tą śliweczke, no ale każdy ma inny wyczucie smaku. Pasuje do kawy z mlekiem, herbaty także (gorzkiej).

"Technicznie" tytoń sprawuje się wspaniale. Badyle trafiają się sporadycznie, ale warto je położyć na dnie komina ponieważ po rozdrobnieniu tytoń ma tendencje do zapychania przewodu dymowego, ale to pewnie wina mojej fajki. No Name nie sprawia problemu przy rozdrabnianiu, nie jest "gumiasty" i łatwo go rozetrzeć w palcach. Ja rozcieram go prawie na piasek, wtedy przyjemnie się pali, dlatego też faja mi się trochę zatykała, ale nie było z tym jakichś wielkich problemów.
Tytoń ów pali się sucho i zostawiał prawie biały popiół.

Ale się rozpisałem, ale to przez ten specjał, który się zwie Timm No Name :D
Jeśli ktoś się zastanawia nad zakupem to polecam
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Sabri » 21 września 2007, 23:44 - pt

Kiedy miałam jedną fajkę gruszkową i nie była za bardzo przepalona aromatami, TNN był dla mnie pysznym tytoniem, domieszka śmietanki, wanilii itd. Po pewnym czasie (nadal miałam tą jedną gruszkę), ów pyszny aromat ulotnił się, przez co za bardzo mi nie smakował, był nijaki. Teraz moja kolekcja fajek troszkę powiększyła się, postanowiłam więc opalić moją kulpinkę nr 8 TNN. Fajka jest pozbawiona prekarbonizacji. Jestem po trzech paleniach w tej fajce i wrócił ten przepyszny posmak jak za dawnego czasu, kiedy byłam tym tytoniem zachwycona. Teraz jeszcze bardziej mnie zachwyca, czuję się jakbym jadła lody śmietankowe, delikatna aura tego tytoniu oplata mój język i jest miodem dla podniebienia, w oddali przemyka też lekko rodzynkowy smaczek. Tytoń, którego nie można przegapić!
Awatar użytkownika
DAT
Pykacz
Pykacz
Posty: 97
Rejestracja: 30 maja 2007, 20:11 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: DAT » 21 września 2007, 23:47 - pt

...jak zrozumiałem, jako wielki miłośnik aromatów - symfonia smaków na klarnet i orkiestrę? :D :D :D
Pozdrawiam,
Darek
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Sabri » 22 września 2007, 00:19 - sob

DAT pisze:...jak zrozumiałem, jako wielki miłośnik aromatów - symfonia smaków na klarnet i orkiestrę? :D :D :D
Coś a la "koncert na klarnet i orkiestrę a-dur" Mozarta (to to z "pożegnania z afryką") 8) Jakimś wielkim miłośnikiem aromatów nie jestem, ale uwielbiam takie delikatne jak Timm czy Da Vinci :)
Awatar użytkownika
Skandal
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 418
Rejestracja: 09 września 2006, 14:19 - sob
Lokalizacja: Szczecin/Kopenhaga

Post autor: Skandal » 22 września 2007, 11:48 - sob

Sabri pisze:
DAT pisze:...jak zrozumiałem, jako wielki miłośnik aromatów - symfonia smaków na klarnet i orkiestrę? :D :D :D
Coś a la "koncert na klarnet i orkiestrę a-dur" Mozarta (to to z "pożegnania z afryką") 8) Jakimś wielkim miłośnikiem aromatów nie jestem, ale uwielbiam takie delikatne jak Timm czy Da Vinci :)
A-dur, nie a-dur :wink:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dan Tobacco”