Tytonie do blendowania DTM

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Jimmy
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 07 października 2004, 14:48 - czw
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: Jimmy » 27 października 2011, 08:44 - czw

maciej_faja pisze:MyZaLa - wygląda na V.Mysore, V.Zaire, Latakia.
To bez wątpienia.
maciej_faja pisze:ale ta druga mieszanka - nie do wymówienia - ZaBBCLaC - to chyba V.Zaire, później coś niezrozumiałego i na koniec Latakia cypryjska, a dobre toto było - fakt.
Możliwe, że powinno być ZaBCLaC - przekładało by się na Zair, Black (Brown - nie pamiętam który ale na pewno nie dosładzany) Cavendish Latakia.

Aaaa i była jeszcze Bad MyZaLa, doprawiona Bad Nun od Daniela.
We'll drink together
And when we drink we'll drink together, not alone!
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 186
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: oktogenek » 28 października 2011, 20:37 - pt

Ja swoją mieszankę Va. zairskiej z Perique nazwałem VAZALUPE i odstawiłem na rok w ciemny kont, może dożyje :D
Awatar użytkownika
Qwerty
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 367
Rejestracja: 21 grudnia 2005, 18:36 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: Qwerty » 29 października 2011, 18:55 - sob

Jimmy pisze: Aaaa i była jeszcze Bad MyZaLa, doprawiona Bad Nun od Daniela.
Nooo, dobra była, właśnie mi się skończyła. Kiedyś wspólnie z Andrzejem zamówiliśmy u ROTMa dwa VOLe, Bad Myzalę i Cairo. Wszystko znikło, oprócz tego ostatniego. Jakoś aromat z paczuli nie do końca mi podchodzi.
Pozdrawiam, Qwerty
qwerty małpa post kropka pl
FMS i Śląski Klub Fajki
Awatar użytkownika
Jimmy
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 07 października 2004, 14:48 - czw
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: Jimmy » 30 października 2011, 11:05 - ndz

Właśnie! Tam była jeszcze paczula, zupełnie zapomniałem o tym dodatku. Jak dla mnie dawała fajny aromacik. Podobnie jak Out of Africa, które miał jako Own Blend Daniel.
We'll drink together
And when we drink we'll drink together, not alone!
Awatar użytkownika
wiadrowod
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 104
Rejestracja: 13 stycznia 2012, 11:02 - pt

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: wiadrowod » 09 kwietnia 2012, 18:59 - pn

A ja mam pytanko co do czystej La ... da się palić samą ? jaki aromat samej czystej La?
Dobre to to ustrojstwo ?
próbowałem kilku mieszanek z La ale zakochałem się od pierwszego palenia i chciałbym sprawić sobie czyściochę.
Jakieś opinie ? był bym wdzięczny
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: jar » 09 kwietnia 2012, 19:15 - pn

Latakia Latakii nie równa, na początek - inna jest cypryjska, inna z Syrii. Czy można palić samą Latakię ? jasne, można, ale to tak jak z np. Perique. To są tytonie przygotowywane i służące jako przyprawy do tworzenia blendów. Ale, oczywiście, można spróbować, a pewno istnieją jakoś tak przeprowadzane fermentacje Latakii aby ją palić as is.

O Latakii jest tu:
http://pipedia.org/index.php?title=A_Ta ... o_Latakias" onclick="window.open(this.href);return false;
http://pipedia.org/index.php?title=Pipe ... os#Latakia" onclick="window.open(this.href);return false;
i, oczywiście, znakomite teksty Jacka "Jalens" Jóźwiaka na fajka.net.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
korrg
Początkujący
Początkujący
Posty: 30
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, 21:00 - pt
Lokalizacja: Trójmiasto, Bytów.

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: korrg » 30 maja 2012, 20:06 - śr

Witam.

Dziś przypadkowo natrafiłem na swój blend z listopada, który w postaci bardzo splugowanej dojrzewał w puszce od Irish Oak. O ile dobrze pamiętam jest tutaj "pół Latakii" na 1/3 Va Mysore + 1/3 Va no. 1 + 1/3 orientali. Muszę powiedzieć, iż to najlepsza latakiowa mieszanka, którą do tej chwili paliłem, o dziwo idealnie zbalansowała się, czuć i Va i orientale, choć z rozmarzającą dominacją La. Smutno mi o tyle, iż zrobiłem jej tylko ok. 50 gr... No, ale na początku tego roku zrobiłem też (a ściślej mówiąc robię drugi raz) mieszankę na temat: Pq + orientale, odciążone tyci Va. Kompletny majstersztyk!

Wsje powyższe tytonie idzie palić osobno, a nawet bardzo lubię je tak palić, za wyjątkiem orientali, bo można zemrzeć ze "zemdlenia" ichszymi olejkami i mdłymi słodkościami. Wadą jest moc, której tutaj całkowicie brak, zatem takie rarytasiki to po takim 1792, po "4kach" od SG i t. d.

Kłonię się,
korrg.
Awatar użytkownika
Qwerty
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 367
Rejestracja: 21 grudnia 2005, 18:36 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: Qwerty » 30 maja 2012, 21:00 - śr

korrg pisze:O ile dobrze pamiętam jest tutaj "pół Latakii" na 1/3 Va Mysore + 1/3 Va no. 1 + 1/3 orientali. Muszę powiedzieć, iż to najlepsza latakiowa mieszanka, którą do tej chwili paliłem, o dziwo idealnie zbalansowała się, czuć i Va i orientale, choć z rozmarzającą dominacją La.
Robiłem na jesieni jedną mieszankę Va:Or:La w proporcjach 1:1:1 i jedną 5:3:2 w wersji steamed and pressed. Żadną miarą nie wyszło mi to-to zbalansowane. Stąd dopytam się o proporcje. Czy słusznie domyślam się, że 50% było La a po ok. 16,6% Va Mysore, Va No.1 i Or? Składniki to tytonie do blendowania z Fajkowa.
korrg pisze:Wsje powyższe tytonie idzie palić osobno, a nawet bardzo lubię je tak palić, za wyjątkiem orientali, bo można zemrzeć ze "zemdlenia" ichszymi olejkami i mdłymi słodkościami. Wadą jest moc, której tutaj całkowicie brak, zatem takie rarytasiki to po takim 1792, po "4kach" od SG i t. d.
Ano. Przydałby się jakiś wsad o mocy słusznej w ofercie Piotra N.
Pozdrawiam, Qwerty
qwerty małpa post kropka pl
FMS i Śląski Klub Fajki
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: jar » 30 maja 2012, 21:14 - śr

Należąc od pewnego czasu do osób poważnie zainteresownych nie tylko home blending, ale i home curing/fermentation, pozwalam sobie podać, iż w moim przypadku "wsadem o słusznej mocy" jest prosta Va pozyskiwana z krajowych plantacji w formie wysuszonych liści, którą poddaję prostej, domowej fermentacji słoikowej - jar fermentation czy jar curing. Uzyskuję blend mocny, wyraźnie słodki naturalną słodyczą Va, a jak wspomniałem, dodany do subtelniejszych blendów fabrycznych wzmaga ich moc.

Słabym punktem moich home fermented/cured blendów jest mierna jakość Va hodowanej w kraju. Mam nadzieję na podniesienie jakości po uzyskaniu jesienią liści Va wyhodowanych z dobrych nasion np. z USA.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
korrg
Początkujący
Początkujący
Posty: 30
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, 21:00 - pt
Lokalizacja: Trójmiasto, Bytów.

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: korrg » 30 maja 2012, 22:42 - śr

Witam.
Qwerty pisze: Robiłem na jesieni jedną mieszankę Va:Or:La w proporcjach 1:1:1 i jedną 5:3:2 w wersji steamed and pressed. Żadną miarą nie wyszło mi to-to zbalansowane. Stąd dopytam się o proporcje. Czy słusznie domyślam się, że 50% było La a po ok. 16,6% Va Mysore, Va No.1 i Or? Składniki to tytonie do blendowania z Fajkowa.
Tak, czyli wychodzi te ~35% Va + ~15% orientali. Sam jestem zdziwiony, bo pierwsza mieszanka tego typu wyszła mi średnio. Znajduję rozwiązanie w "plugowaniu" jej, bodaj 3 dni z rzędu, pod prasą z książek i moich "4 liter" przez pół dnia. Dodatkowo tuż przed chomikowaniem odstawiłem ją w cieplejsze miejsce (>30 stopni) do "rozgrzania". Może też być inna rzecz "na rzeczy", otóż dla mnie ona surowa La nie jest, palona w wersji 100%, żadną miarą przytłaczająca, a wręcz śmiało powiem, że gdybym nie wiedział, że to 100% to powiedziałbym, iż to La w jakimś blendzie.

Kłonię się.
korrg.
Piotr_B
Początkujący
Początkujący
Posty: 41
Rejestracja: 02 lutego 2009, 11:27 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: Piotr_B » 01 czerwca 2012, 10:28 - pt

korrg pisze:... Znajduję rozwiązanie w "plugowaniu" jej, bodaj 3 dni z rzędu, pod prasą z książek i moich "4 liter" przez pół dnia... Kłonię się.
korrg.
Czy mógłbyś rozwinąć opis techniczny "plugowania"? Głównie w czym, bo czym to sobie wyobrażam :wink:
Piotr.
korrg
Początkujący
Początkujący
Posty: 30
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, 21:00 - pt
Lokalizacja: Trójmiasto, Bytów.

Re: Tytonie do blendowania DTM

Post autor: korrg » 01 czerwca 2012, 16:09 - pt

Witam.
Piotr_B pisze: Czy mógłbyś rozwinąć opis techniczny "plugowania"? Głównie w czym, bo czym to sobie wyobrażam :wink:
Piotr.
Z racji, że mieszkam poza domem, zatem nie mam tutaj żadnych narzędzi - zrobiłem z potężnych słowników j. polskiego "taboret". Tytoń był między ostatnim, a przedostatnim tomem, między które wsadziłem puszkę Irish Oak. Zrobiłem więc pluga okrągłego - tytoń w małym foliowym woreczku znajdował się pod puszką Irish Oak. Musiałem parę razy go "składać", bowiem wychodził poza formę puszki, ale w efekcie otrzymałem maleńki okrąg tytoniu. Co ciekawe, zapomniałem zakleić tę puszkę, zatem od listopada w niej siedział, a mimo to wilgotność ma super. Finis.

Teraz planuję posłużyć się stołem stolarskim, bo to jednak najwygodniejsze. ;-)

Kłonię się,
korrg.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dan Tobacco”