MA Mediterraneo

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Bartosz_J
Początkujący
Początkujący
Posty: 12
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 19:57 - śr
Lokalizacja: Szczecin

MA Mediterraneo

Post autor: Bartosz_J » 22 stycznia 2012, 11:53 - ndz

"Mieszanka łagodnego Black Cavendish i odrobiny Virginii Cross Cut wzbogacona naturalnymi aromatami brzoskwini, marakui i wanilii. Wyjątkowo dobrze skomponowany aromat. Bardzo naturalny i bardzo tutti-frutti w charakterze."

Moje zdanie:
Bardzo wyczuwalna nuta owocowa, wanilii tam nie wyczułem, ale może dlatego, że było to moje pierwsze palenie tego tytoniu. Po podsuszeniu i rozdrobnieniu paliło się bezobsługowo. Nad słodyczą przeważa kwaskowatość ale według mnie jest to plus.
jest on bardzo orzeźwiający.
Nie będzie to mój ulubiony tytoń, ale od czasu do czasu chętnie zapale. Bardzo mi przypomina letnie wieczory.
"Jedyna różnica między mną a wariatem to fakt, że nie jestem wariatem."
gg:2758976
3promile
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 26 grudnia 2011, 14:23 - pn

Re: MA Mediterraneo

Post autor: 3promile » 22 stycznia 2012, 11:57 - ndz

W ramach eksperymentu rozcieńczyłem ten aromat Virginią No1. Polecam.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: MA Mediterraneo

Post autor: golf czarny » 22 stycznia 2012, 17:13 - ndz

Paliłem , co prawda tylko raz. Ale mam próbkę jeszcze i zapewne ją niebawem spalę. Aromatów z zasady nie kupuję bowiem nie odpowiada mi czynnik wanilijny . Ponadto aromaty są skonstruowane tak, że aromat przeważa i narzuca swoją nutę a inne smaczki gdzieś znikają i po pewnym czasie staje się nudno. Poczęstowany i zarazem ostrzeżony paliłem ten tytoń akurat z przyjemnością . Aromat podobny w fajce jak i po za fajką. Nazwaliśmy go wspólnie "aromatem ze sklepu herbacianego" a w końcu doszedłem już samodzielnie do konkluzji ,że jest aromat właściwy po trosze herbatce pt"sencha kaktusowa". Wyraźnej waniliii nie wyczułem a sam smak z fajki był kwaskowato -owocowy. Nie ma ten wyrób zatem wiele wspólnego z tytoniem sensu stricto.
Jednak jako odmiana raz na jakiś czas ? Dlaczego nie? Jednakowoż aromat jest na tyle inny i na tyle silny ,że chyba trzeba przeznaczyć osobna fajkę . Ja paliłem w gliniance.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dan Tobacco”