kiedy czyœcić?

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Michał Kalinowski
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 145
Rejestracja: 11 października 2004, 09:20 - pn
Lokalizacja: Komorów

kiedy czy?ci??

Post autor: Michał Kalinowski » 03 grudnia 2004, 11:54 - pt

Zadaj? to pytanie, bo relacje w literaturze s? niejasne, i chyba cz??ciowo sprzeczne. Wiadomo, ?e po paleniu nie nale?y fajki czy?ci? od razu i d?u?ej ni? po pó?godzinie. Bardzo d?ugo czy?ci?em nied?ugo po paleniu, kiedy "na r?k?" by?a ju? zimna. Ale s?ysza?em, ?e to zbyt wcz?nie, ?e trzeba troch? odczeka?. Czy to prawda? Wydaje si?, ?e kiedy czeka si? np. 20 minut, ca?y kondensat (tak?e w fajkach z filtrem) wsi?ka w dewno.... Jak to jest?
h_bert
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 190
Rejestracja: 07 października 2004, 18:35 - czw
Lokalizacja: Szkocja (na wygnaniu)

Re: kiedy czy?ci??

Post autor: h_bert » 03 grudnia 2004, 12:59 - pt

Micha? Kalinowski pisze:Zadaj? to pytanie, bo relacje w literaturze s? niejasne, i chyba cz??ciowo sprzeczne. Wiadomo, ?e po paleniu nie nale?y fajki czy?ci? od razu i d?u?ej ni? po pó?godzinie. Bardzo d?ugo czy?ci?em nied?ugo po paleniu, kiedy "na r?k?" by?a ju? zimna. Ale s?ysza?em, ?e to zbyt wcz?nie, ?e trzeba troch? odczeka?. Czy to prawda? Wydaje si?, ?e kiedy czeka si? np. 20 minut, ca?y kondensat (tak?e w fajkach z filtrem) wsi?ka w dewno.... Jak to jest?
Ja czyszcze sposobem Rotma, kiedy fajka jest jeszcze ciepla (nie goraca). Trzeba czyscic dokladnie i (wazne) dac fajce dzien odpoczac z rozkreconym ustnikiem. Szczegoly na stronie alt.pl.fajka.
Pozdrawiam
HK
In Gawith We trust
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: kiedy czy?ci??

Post autor: Cinek » 03 grudnia 2004, 19:51 - pt

Nie wiem, czy metoda Rotma, ale ja tak ju? od 20 lat fajke staram sie czy?ci?. Staram, bo kiedy pale na "wychodnym", to raczej nie robie nieapetycznego widoku w kawiarki czy pubie i fajke zabieram do domu, gdzie dopiero j? poddaje "ablucjom". Czasem - jak jeszcze wi?cej krwi ni? piwa w obiegu - to na miejscu wyciorem wilgo? z ustnika wybieram.
Ale pal?c w domu, czekam a? fajka podstygnie (chodzi o to, by potem czop sie nie rozchwia?) i ciep?aw? czyszcz?. Wyciory id? w ruch, chustki higieniczne lub papier toaletowy (polecam wkreci? tutk? z papieru toaletowego, bo wyciorem czy?cimy ino sam przewód do paleniska, natomiast otoczenie tego otworu od strony cybucha bywa nietkni?te. I mam do?wiadczenie, ?e owa skr?tka z papieru lub chustki lepiej wybiera ni?li z?o?ony na dwoje wycior).
Zwykle przecieram tak?e papierem lub chustk? higieniczn? wn?trze komina z resztek popio?u.
Nalezy pami?tac, aby ca?o?c solidnie przedmucha? (w przewodach zostaj? py?ki z papieru lub bawe?ny wyciorów).
Na koniec akcja szmatka: warto tak?e przetrze? ca?o?c z zewn?trz np. flanelk? (i komin i ustnik). A potem lezakowanie.
Tyle pokrótce.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Doktor M
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 09 października 2004, 11:56 - sob
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Doktor M » 04 grudnia 2004, 12:47 - sob

Racja. Zwini?ta chusteczka jest nieoceniona zw?aszcza przy czyszczeniu fajek z 9 mm filtrem. Tam wycior z?o?ony na pó? pod wzgl?dem skuteczno?ci czyszczenia nie ma porównania. A jak (niecz?sto) zdarza mi si? pali? poza domem, to aby niezbyt estetycznej dla otoczenia czynno?ci czyszczenia fajki nie wykonywa?, wsuwam do przewodu dymowego wycior aby kondensat wch?on?? i stosownym zabiegom poddaj? fajk? w domu. i
Michał Kalinowski
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 145
Rejestracja: 11 października 2004, 09:20 - pn
Lokalizacja: Komorów

Post autor: Michał Kalinowski » 06 grudnia 2004, 08:53 - pn

Dzi?ki, koledzy, za tak obszerne porady. Chodzi?o raczej o problem kiedy, a nie jak czy?ci?. Wychodzi, ?e jak naszybciej, ale kiedy fajka ju? ostygnie - czy raczej jest ciep?awa.
Jako "?rodek czyszcz?cy" bardzo dobrze slu?? bezzapachowe r?czniki papierowe, chyba bardziej higroskopijne, ni? husteczki.

m.
n00ber
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 248
Rejestracja: 07 października 2004, 21:28 - czw
Lokalizacja: Báile Átha Cliath

Post autor: n00ber » 08 grudnia 2004, 09:39 - śr

Ja identycznie jak Cinek zwijam walek z toaletowej bumagi i wkrecam go do srodka, kilka obrotow i cybuch czyscty. Potem wycior wlozony na pol i szuru buru kanal dymowy :)) Komin rowniez przecieram bumaga.
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 08 grudnia 2004, 10:12 - śr

Nadmieni? jeszcze, ?e kana? dymowy w ustniku warto co jakis czas przeczy?ci? spirytusem. Zanurza si? wycior w tym szlachetnym trunku i wsadza do ustnika na kilka minut (obracaj?c go co kilka chwil wokó? osi). Potem suchymi wyciorami nale?y wytrzec do sucha, przedmucha?, da? wyparowa? ewentualnym pozosta?o?ciom oparów alkoholowych.
Usuwa si? w ten sposób przyschni?ty kondensat. Nawil?ony wycior zwykle zabarwia sie lekko na br?zowo.
Uwaga! Nie stosowa? - jak wspomina? o tym Hot - do kana?u w cybuchu (wrzosiec nie lubi "by? na bani"). Natomiast warto stosowa? w cybuchu tzw. "twarde" wyciory (te z wplecionym wk?óknem nylonowym). Kiedy? u?ywa?em tak?e (póki mia?em) szczoteczk? do grafosów.
Wreszcie przypomnijmy, ?e co jaki? d?u?szy czas (w zale?no?ci od grubo?ci nagaru), nale?y przejechac delikatnie frezem wewn?trz komina.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Awatar użytkownika
shakal
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 02 grudnia 2004, 02:48 - czw
Lokalizacja: 3-city

Post autor: shakal » 09 grudnia 2004, 01:50 - czw

No to pogadali..powspominali..ale na pytanie nie odpowiedzieli :wink:
..te? mam podobny problem.Ze wzgl?du na wspomiany przez Cinka czopik odejmuj? ustnik jak fajka ma ju? temp. pokojow? (nie mierz? czasu) I od razu nabijam papierem toaletowym lub r?cznikiem papierowym.A potem czas trwania procesu wch?aniania jest ju? inny dla ka?dej fajki w oparciu o:
- pojemno?? g?ówki = ilo?? tytoniu,
- nawil?enie spalonego tytoniu
- ilo?? nagaru (fajka nowa czy stara)
- czy w ko?cu rodzaj palenia (ró?nie to u mnie bywa :oops: )
Nie przecieram komina jak "gustlik luf? rudego" ?eby nie naruszy? struktury nagaru bo odnosz? wra?enie o jego krucho?ci i niejednorodno?ci..a mam mani? jego hodowania :wink: I tak se to absoruj? :wink: O kresie procesu decyduje w?ch. Jak ju? ?adnie pachnie to papiery won a fajka na stojak. Pozosta?e czynno?ci przebiegaj? tak jak koledzy opisali..zaraz po odj?ciu ustnika. Ale ile to b?dzie minut od zako?czenia palenia - nie wiem..czasami par? godzin :oops:
Nie wiem oczywi?cie czy to dobre praktyki bo cho? jestem zadowolony z efektów to mo?e si? okaza?, ?e mo?na to robi? lepiej czy efektywniej.. dlatego ch?tnie poczytam uwagi starych wyg.
pozdr,
andy
Pykacz
Pykacz
Posty: 60
Rejestracja: 08 października 2004, 16:00 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: andy » 09 grudnia 2004, 11:53 - czw

Nie przecieram komina jak "gustlik luf? rudego" ?eby nie naruszy? struktury nagaru bo odnosz? wra?enie o jego krucho?ci i niejednorodno?ci..a mam mani? jego hodowania
Zauwa?y?m kiedy?, ?e nie czyszczenie komina z resztek popio?u,
powoduje narastanie nagaru o bardzo kruchej strukturze.
Podczas frezowania nadmiaru wykrusza?y mi si? ca?e kawa?ki prawie do go?ego drewna.Nagar sypa? si? jak piasek.
Zacz??em bardzo dba? o to aby po wypaleniu i wysypaniu resztek popio?u
usun?? nawet srebrny py?ek osadzony na ?ciankach.
My?l?, ?e prawid?owy nagar powinien by? spiekiem najpierw wrzo?ca z
tytoniem, w pó?niejszym etapie opalania tytoniu osadzonego na ?ciankach
z nowym tytoniem.
Nie ma tu miejsca na popió?.
Je?li si? boisz zniszczenia wychodowanego ju? nagaru, czy?? komin szkolnym p?dzelkiem do malowania.
W tej chwili wszystkie moje fajeczki frezuj? si? doskonale.
Mog? zebra? tyle nagaru ile chc? i ?rodek komina nie rozpada mi si? na
kawa?ki
Pozdrowienia ANDY
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 09 grudnia 2004, 13:00 - czw

shakal pisze: Nie przecieram komina jak "gustlik luf? rudego" ?eby nie naruszy? struktury nagaru bo odnosz? wra?enie o jego krucho?ci i niejednorodno?ci..a mam mani? jego hodowania
Przetarcie komina z py?u popio?owego raczej nie powoduje naruszenia nagaru... trudno przecie? naruszy? bibu?? (tzw. r?cznik kuchenny, papier toaletowy, czy chustka higieniczna) struktur? kamienia. To nie sadza w kominie, a spiek.
Mam podobne do?wiadczenia co Andy. Warto wetkn?? przed paleniem palec do komina, je?eli wyjdzie uczerniony sadz?, to mamy w?asnie grafit na ?ciankach, blokuj?cy lub wchodz?cy w reakcj? wrzosiec-nicotiana.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 09 grudnia 2004, 13:01 - czw

A... zasadnicza odpowied? na pytanie w temacie:
wtedy, kiedy fajka jest brudna. (co praktycznie równowa?y si? ze stwierdzeniem: po ka?dym paleniu).
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Awatar użytkownika
Bart
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 280
Rejestracja: 08 października 2004, 17:25 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bart » 09 grudnia 2004, 15:42 - czw

Osobi?cie uwa?am, ?e odpowied? na to pytanie brzmie? powinna: Po wystygni?ciu g?ówki fajki, wtedy, gdy b?dzie ona tylko ciep?awa, czyli po ok. 5, góra 10 minut.
Awatar użytkownika
shakal
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 02 grudnia 2004, 02:48 - czw
Lokalizacja: 3-city

Post autor: shakal » 09 grudnia 2004, 19:01 - czw

Cinek pisze:Przetarcie komina z py?u popio?owego raczej nie powoduje naruszenia nagaru...
..a w?a?nie u mnie si? to czasami dzieje :shock:
Andy pisze:(...)?e nie czyszczenie komina z resztek popio?u,
powoduje narastanie nagaru o bardzo kruchej strukturze.
..mo?e tu jest pies pogrzebany..bo zgodnie z pana Turkowymi poradami trzymam popió? przynajmniej do czasu jak g?ówka ostygnie...?eby se te? co? powch?ania?...
No zobacz? co si? b?dzie dzia?o jak wysypi? go wraz z ostatnim pykiem :wink:

pozdr,
"..najpierw kochany Bóg stworzył mężczyznę, póĽniej kobietę, ale wtedy żal mu się zrobiło mężczyzny i dał mu tytoń." M.Twain
Michał Kalinowski
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 145
Rejestracja: 11 października 2004, 09:20 - pn
Lokalizacja: Komorów

Post autor: Michał Kalinowski » 10 grudnia 2004, 08:25 - pt

Wychodzi, ?e trzeba fajk? czy?ci? kiedy jest ciep?awa.

Du?o ludzi nie czy?ci fajki w ogóle, uwa?aj?c, ?e szpikulec niezb?dnika s?u?y do przepychania kompletnie zatkanych kana?ów. :? Tak wi?c odpowied? na pytanie Cinka, której sam udzieli?, nie zawsze jest oczywista. Sam spotka?em przynajmniej dwóch takich. Jeden kolega bardzo si? ucieszy? odkryciem, ?e fajk? po paleniu mo?na wyczy?ci?, i stwierdzi?, ?e zupe?nie inaczej smakuje.

Ja tak?e usuwam po ka?dym paleniu te popio?owe frakcje lu?ne, maj?c wra?enie, ?e w ten sposób otrzymuje si? porz?dny spiek.
Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Piorun » 10 grudnia 2004, 12:06 - pt

Zna?em nawet jednego takiego, który po przypadkowym czyszczeniu stwierdzi? ?e "jako? ta fajka straci?a na mocy" :shock:

Ja w ka?dym b?d? razie czyszcz? fajk? gdy jej temperatura zbli?y si? do pokojowej, tzn. nie jest ju? ciep?a, ale jeszcze do ko?ca nie wystyg?a.
Popio?u nie wycieram, a tylko wystukuj? i jako? nie zauwa?y?em k?opotów z nagarem.
Tyle, ?e pal? w gruszce, wi?c nie zdziwi? si? je?li nie jest to miarodajne dla wrzo?ca.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”